ZiP czy mechanika i bud. maszyn?

16.10.11, 17:27
Witam.

W tym roku skończę technologię chemiczną na politechnice z tytułem inżyniera. Bardzo żałuję wyboru tego kierunku, ponieważ ciężko złapać pracę z wykształceniem chemicznym, w związku z tym zdecydowałam że nie będę dalej kontynuować nauki na studiach magisterskich na wydziale chemicznym.

Podczas studiowania tego kierunku bardzo spodobały mi się takie przedmioty jak maszynoznawstwo czy aparatura chemiczna, w związku z tym zrodził się we mnie pomysł żeby wybrać się na wydział mechaniczny. Zdaję sobie sprawę z tego że będę musiała zacząć znowu studia od nowa (inżynierskie), a dopiero potem ewentualnie magisterskie.

Moje pytania do was są następujące:

Czy bardziej opłacalny/przyszłościowy (dla kobiety) jest kierunek zarządzanie i inżynieria produkcji czy mechanika i budowa maszyn, chodzi o to że jeśli pójdę na MiBM to mogę być dyskryminowana w przyszłości ze względu na to że jestem kobietą, bo to typowo męski kierunek. Za to jeśli chodzi o ZiP to czytałam na forach że jest to nijaki kierunek, bez żadnej przyszłości. Najbardziej mnie interesuje praca konstruktora albo inżyniera produkcji, ale obawiam się że dla kobiety może to być ciężki cel do osiągnięcia.

Liczę na wasze opinie w tej sprawie.

    • Gość: gość Re: ZiP czy mechanika i bud. maszyn? IP: *.play-internet.pl 16.10.11, 21:52
      Jeśli wolisz tą mechanikę i budowę maszyn, a to zarządzanie i inżynieria produkcji to dla Ciebie nijaki kierunek, to sobie odpuść. Jak wybierzesz to zarządzanie i inżynierię produkcji, to później będziesz biadolić tak jak z tą technologią chemiczną, że źle wybrałaś, że pracy po tym nie ma itp. Lepiej już weź tą mechanikę i budowę maszyn jak uważasz, że to ciekawsze i prędzej dostaniesz robotę. A dyskryminacją czy innymi rzeczami nie zaprzątaj sobie głowy. Ja mam np. koleżankę po szkole samochodowej i jakoś nie mówiła, żeby ktoś ją dyskryminował. Jakoś chodziła do szkoły, z tego co mówiła, to była jedyną babą uczącą się w szkole i przeżyła. Więc dla mnie to nie wytłumaczenie, że jak jesteś dziewczyną, to będą Ciebie dyskryminować na typowo męskich studiach. Jeśli się nie boisz iść na te studia, to lepiej je wybierz, żeby nie żałować. Chyba, że te teksty o dyskryminacji są dlatego, żeby samą siebie przekonać, że to nie studia dla Ciebie, bo tak naprawdę się boisz, że sobie nie poradzisz, a masz dobre wytłumaczenie-dyskryminację i będziesz mogła mówić, że byłabyś dobrą studentką, gdyby faceci Ciebie nie dyskryminowali. Jest coraz więcej kobiet-inżynierów i wiele radzi sobie lepiej jak faceci i dostają robotę, więc jak chcesz, to skończ studia i weź się za robotę. A najlepiej postaraj sobie poszukać jakiejś pracy i idź na zaoczne studia. Jeśli ta technologia chemiczna Ci się podoba, to poszukaj pracy zamiast jojczeć, że jest kiepsko o robotę, bo choćby nie wiem co, to po innych studiach nie znajdziesz roboty jak się nie weźmiesz za siebie. Jakby się uprzeć, to znajdziesz robotę w zawodzie po tej technologii chemicznej, tylko trzeba się rozpychać łokciami, a tą mechanikę i budowę maszyn możesz dorobić zaocznie. Pracodawca woli osobę, która już gdzieś pracowała i ma dyplom zaocznych studiów z mibm niż kogoś po dziennych studiach, kto nic nie robił, a jak dodatkowo się pochwalisz dyplomem dziennej technologii chemicznej i przepracowanymi paroma latami w zawodzie, to zawsze to trochę lepiej wygląda, bo znasz się trochę na życiu, pracowałaś już itp.
Pełna wersja