kasik1234567890
16.10.11, 17:27
Witam.
W tym roku skończę technologię chemiczną na politechnice z tytułem inżyniera. Bardzo żałuję wyboru tego kierunku, ponieważ ciężko złapać pracę z wykształceniem chemicznym, w związku z tym zdecydowałam że nie będę dalej kontynuować nauki na studiach magisterskich na wydziale chemicznym.
Podczas studiowania tego kierunku bardzo spodobały mi się takie przedmioty jak maszynoznawstwo czy aparatura chemiczna, w związku z tym zrodził się we mnie pomysł żeby wybrać się na wydział mechaniczny. Zdaję sobie sprawę z tego że będę musiała zacząć znowu studia od nowa (inżynierskie), a dopiero potem ewentualnie magisterskie.
Moje pytania do was są następujące:
Czy bardziej opłacalny/przyszłościowy (dla kobiety) jest kierunek zarządzanie i inżynieria produkcji czy mechanika i budowa maszyn, chodzi o to że jeśli pójdę na MiBM to mogę być dyskryminowana w przyszłości ze względu na to że jestem kobietą, bo to typowo męski kierunek. Za to jeśli chodzi o ZiP to czytałam na forach że jest to nijaki kierunek, bez żadnej przyszłości. Najbardziej mnie interesuje praca konstruktora albo inżyniera produkcji, ale obawiam się że dla kobiety może to być ciężki cel do osiągnięcia.
Liczę na wasze opinie w tej sprawie.