Ekonofizyka

08.11.11, 18:14
Gdzie można studiować kierunek ekonofizyka? Na razie znalazłem taki kierunek na Uniwersytecie Śląskim, Wrocławskim i Warszawskim. Ale to studia dzienne, 5-letnie. Czy istnieje taki kierunek na studiach podyplomowych lub innych?
    • Gość: hehe Re: Ekonofizyka IP: *.aster.pl 09.11.11, 08:36
      Są magisterskie uzupełniające, na uczelniach, które wymieniłeś.

      Podyplomowe z ekonofizyki nie mają żadnego sensu i nikomu bym ich nie polecił. Zmieścić sens tych studiów w 2-3 semestrach wymaga mocno subiektywnego podejścia, które na 90% byłoby rozbieżne z moim. Poza tym podyplomowe mają sens, jeśli bardziej specjalizują w jakimś kierunku. Ekonofizyka to by Cię jeszcze bardziej 'uogólniła'.

      Nie wiem w jakim kontekście szukasz tych studiów i co już skończyłeś. Ale zastanów się nad jednym: jeśli chcesz po tym pracować w finansach, to żeby zdobyć dobrą pracę musisz być naprawdę dobry. Jeśli masz już jednego magistra, takiej pracy nie masz i zastanawiasz się nad drugim - dobry nie jesteś. A do standardowej pracy w małej firmie na ekonofizykę będą patrzeć jak na biotechnologię.
      • tanebo Re: Ekonofizyka 09.11.11, 19:47
        Traktuję to raczej jako realizację poza zawodowych zainteresowań.
        • Gość: heh Re: Ekonofizyka IP: *.aster.pl 09.11.11, 21:22
          Masz już jednego magistra i chcesz w ten sposób realizować pozazawodowe zainteresowania?

          Serio?

          Chcesz płacić 7000PLN i kupę swojego czasu za wiedzę, którą masz za 50PLN kaucji w bibliotece uniwersyteckiej, bądź za 200-300USD na amazon.com?

          Skrajnie nieracjonalne podejście do życia mnie przeraża.
          • Gość: belial Re: Ekonofizyka IP: *.devs.futuro.pl 10.11.11, 10:57
            > Chcesz płacić 7000PLN i kupę swojego czasu za wiedzę, którą masz za 50PLN kaucj
            > i w bibliotece uniwersyteckiej, bądź za 200-300USD na amazon.com?
            >
            > Skrajnie nieracjonalne podejście do życia mnie przeraża.

            Nie no, przeczytanie książki na dany temat, a uczestnictwo w zajęciach na dany temat to co innego z dużą przewagą na plus tego drugiego. Zwłaszcza w dyscyplinach w których treści nie są oczywiste np. matematyka czy fizyka.

            > Skrajnie nieracjonalne podejście do życia mnie przeraża.

            Gdzie tu widzisz "skrajnie nieracjonalne" podejście do życia?
            • Gość: heh Re: Ekonofizyka IP: *.aster.pl 10.11.11, 17:51
              > Gdzie tu widzisz "skrajnie nieracjonalne" podejście do życia?
              w wydawaniu 7000PLN na hobby, dzięki któremu przez połowę czasu za jaki zapłaciłem będę miał przedmioty, które mnie nie interesują, a zajęcia z reszty będą prowadzić profesorowie, któzy w dziedzinie nawet się nie łapią do rankingu? jakiegokolwiek?

              Bo chyba nie doczytałeś, że to nie są dla niego pierwsze studia, tylko 'pozazawodowe rozwijanie zainteresowań'. Z tego co wiem, ma magistra z ekonomii (chyba, mogę się mylić). Taki ktoś powinien ze zrozumieniem przeczytać choćby taką książeczkę:
              www.amazon.com/Introduction-Econophysics-Correlations-Complexity-Finance/dp/0521039878/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1320942705&sr=8-1
              i później stwierdzić, czy warto na to poświęcać czas i kasę

              Ciekawi mnie, czy ty robisz studia magisterskie uzupełniające z wszystkiego, co cię interesuje? Daruj sobie takie truizmy jak to, że na zajęciach jest lepiej przyswoić wiedzę. Bo model GARCH będzie prowadził doktor z łapanki, dla którego nie było ćwiczeń w katedrze fizyki kwantowej? Czy może dlatego, że wszyscy amatorzy skrzypiec robią 5 letnie studia na akademii muzycznej?

              Normalnie (czytaj na zachodzie) nikt nie rzuca takich głupich pomysłów, a magistra czy podyplomówkę się robi jako dokształcenie w temacie, po X lat pracy w danej branży. Przeczytaj rozdział 7 czy 8 z tej książki, jak nie masz rozsądnych podstaw z probabila - nie masz szans. A jak chcesz aż takie różnice programowe nadrabiać na magisterskich uzupełniających - mijają się z celem. Więc może zostańmy przy hobbystycznym podejściu do tematu.

              > Nie no, przeczytanie książki na dany temat, a uczestnictwo w zajęciach na dany
              > temat to co innego z dużą przewagą na plus tego drugiego. Zwłaszcza w dyscyplin
              > ach w których treści nie są oczywiste np. matematyka czy fizyka.
              Pomyśl logicznie. A później jeszcze raz. Każde hobby musisz studiować? To jest rozsądne, robienie magistra i kupy nieciekawych przedmiotó, bo takie mam hobby?

              A taki był temat, nie było, czy warto iść, nie było, że pracuję jako portfolio analyst w loan exposure management group w DB i chciałbym iść bardziej w stronę quantitative, tylko był temat pozazawodowego hobby. Kropka. Bulenie kupy kasy i czasu na hobby, które innie realizują za niewielki ułamek z tego nakładu środków i czasu nazywam skrajnie nieracjonalnym. Bo takie jest.

              Jak chcesz hobbystycznie poczytać, to chętnie doradzę, zajmuję się tym zawodowo. Doradzę, że warto umieć programować (to może jeszcze magisterka z informatyki?), trochę liznąć baz danych (podyplomówka z baz danych?), finanse trzeba odświerzyć (to może licencjat z finansów?), analizę stochastyczną i równania różniczkowe w małym palcu (matematyka?), bo przecież się tym interesujesz, a na studiach cię nauczą WSZYSTKIEGO, będziesz miał każdy przedmiot, niczego nie będziesz musiał doczytywać, przecież zajęcia są lepsze :) Nie na darmo ta książka ma przedrostek 'intro', a im głębiej w las, tym gęściej od gałęzi :)

              Uwierz, żeby się nauczyć podejścia fizyków do modelowania laboratorium nie jest ci potrzebne ;) Tak samo jak nie jest ci podejście fizyków, wystarczy podejście probablistyczne ;) Do którego zajęcia też nie są potrzebne, w końcu zrobienie jednego magistra powinno wykształcić przynajmniej umiejętność czytania ze zrozumieniem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja