Jakie studia? Pomocy!

IP: *.dynamic.mm.pl 23.12.11, 17:31
Jestem już zdecydowana na psychologię, jednak wiem, jak trudno się na nią dostać, tym bardziej na publiczne uczelnie z dziennymi studiami. Myślałam o Bydgoszczy, ewentualnie o prywatnych studiach, ale one raczej nie wchodzą w grę. Uczę się przeciętnie i choć nadal wierzę, że jakoś uda mi się dostać na psychologię [bo naprawdę czuję, że to jest to, co chcę robić w życiu] nie jestem pewna, czy będę miała szansę się dostać. Chcę mieć jakąś alternatywę, gdybym naprawdę na tę psychologię się nie dostała. Wiem, że muszę mieć w zanadrzu jakiś drugi kierunek, na który w razie czego mogłabym pójść. Jednak.. nie mam zielonego pojęcia jaki.
Bardzo proszę, pomóżcie mi! Jestem zdecydowaną humanistką, omijającą szerokim łukiem wszystko to, co ścisłe. Interesuję się właśnie psychologią, ale także podróżami, modą. Moją pasją jest kultura Meksyku, latino i język hiszpański. Niestety nie miałam szans uczyć się go w szkole, dlatego nie wiążę swojej przyszłości z nim, bo nie dałabym nadrobić wszystkiego w przeciągu roku. :( A bardzo żałuję..
Pomożecie?
    • kotan12 Re: Jakie studia? Pomocy! 23.12.11, 19:09
      Jeżeli interesuje cię psychologia to możesz też złozyć papiery na zaoczne studia, a po roku przenieść się na dzienne jeżeli tak bardzo ci zależy na dziennych.

      Nie składaj papierów na alternatywne kierunki jeżeli już wiesz że psychologia to jest to co lubisz. Jeżeli nie dostaniesz się na zaoczne, w co wątpię to spróbuj w przyszłym roku. Będziesz miała wtedy dużo czasu na porządne przygotowanie się do matury.

      W ten sposób stracisz tylko jeden rok. Wybierając alternatywny kierunek, który nie jest zbieżny z twoimi zainteresowaniami stracisz wiele lat i szanse na pracę która będzie cię satysfakcjonować.
    • Gość: Tawananna* Re: Jakie studia? Pomocy! IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.11, 00:44
      > Interesuję się właśnie psychologią, ale także pod
      > różami, modą. Moją pasją jest kultura Meksyku, latino i język hiszpański. Niest
      > ety nie miałam szans uczyć się go w szkole, dlatego nie wiążę swojej przyszłośc
      > i z nim, bo nie dałabym nadrobić wszystkiego w przeciągu roku. :( A bardzo żału
      > ję..

      A nie myślałaś o filologii hiszpańskiej czy kulturoznawstwie z odpowiednią specjalizacją?

      Przynajmniej na część uczelni przyjmują bez znajomości hiszpańskiego - możliwa jest jego nauka na studiach od podstaw.

      Druga opcja - jeśli nie uda Ci się dostać na wymarzone studia, odłóż studia na rok, po poprawieniu matury. A w międzyczasie możesz wyjechać na wolontariat (najprościej będzie do Hiszpanii, ale może i znajdzie się oferta wolontariatu w Meksyku). Tuż po maturze to bodaj najlepszy moment na taki dłuższy wyjazd.
    • Gość: zur Re: Jakie studia? Pomocy! IP: *.183.255.250.dsl.dynamic.t-mobile.pl 26.12.11, 00:05
      Hej,
      moim zdaniem lepiej się dostać na to, co się kocha robić i studiować coś, co jest naszą pasją. Wtedy pieniądze się pojawią, o ile poświęcisz swój rozwój zawodowy temu i nie zmarnujesz czasu studiów i pierwszych lat po studiach. Lepiej jest poczekać rok, czy nawet dwa, czy trzy i robić w życiu coś ciekawego, niż całe życie żałować i robić nudne rzeczy, bez satysfakcji za średnie pieniądze. Co do kultury meksykańskiej/hiszpańskiej i podobnych (tzw. "kultury południowe"), to może dobrym wyborem jest iberystyka? Mam dwóch znajomych, którzy zaczęli uczyć się hiszpańskiego prywatnie i po roku czasu (jedna z nich po 6 miesiącach, ale jest niewyobrażalnie zdolna językowo) ruszały na studia.

      Pamiętaj też, że pójście na studia nie zawsze jest najlepszym wyborem związanym ze ścieżką zawodową, ale wszystko zależy od Twoich ambicji, charakteru i innych czynników.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyborze:)

      P.S. Pamiętaj, że zawsze, po złym wyborze można zmienić kierunek studiów więc bez spiny - tak jak pisałem, lepiej "zmarnować" jeden, dwa, trzy lata niż całe późniejsze życie.
Pełna wersja