drfell8_7
09.01.12, 20:32
Zacznę od tego, że obecnie pracuje w gabinecie dentystycznym. W szkole średniej normalnie zdałem maturę, nie miałem kłopotów z rozszerzona chemią i biologią. Po liceum poszedłem na studium medyczne (1 rok), po zakończeniu zacząłem pracę jako asystent stomatologiczny. W tym zawodzie pracuję dopiero rok, dobrze się dogaduję z lekarką, praca nie jest zła, chociaż zdarzają się różni pacjenci, zarobki raczej też niezłe. Ogólnie nie narzekam. Ostatnio jednak zastanawiam się nad tym, czy nie iść na medycynę, a dokładniej na stomę (kierunek lekarsko-dentystyczny). Ale tak myślę, mam jakieś szansę? To trochę nie za późno? Nie wiem, mam pewne obawy, a z drugiej strony chce spróbować. Dobry pomysł czy raczej zły? Wtedy zrezygnowałbym z pracy. Wiem też, że studia do łatwych nie należą, że potrzeba jest determinacja, w zawodzie dentysty dodatkowo cierpliwość i zdolności manualne (z racji bycia asystentem stomatologa z tym raczej nie mam problemów). Tylko ogólnie się zastanawiam, czy takie studia to dobry pomysł?
Może problem i rozważania głupie, a decyzja i tak ma należeć do mnie, ale jestem ciekaw opinii innych osób, po prostu.