Dwukrotna reaktywacja :( Bardzo prosze o rady.

06.02.12, 23:30
Otóż niestety zawaliłam sprawę ze swoimi studiami dziennymi. Nie zdałam egzaminu na 3 roku (rok akad 2005/2006), nawet nie pojawiłam się na poprawce, następnie reaktywowałam się (po 2 latach) i z powodu depresji znów zawaliłam sprawę.

wiem ,że reaktywowac można się do pięciu lat, pierwsza reaktywacja miała miejsce w roku akad 2008/2009 w regulaminie jest napisane, że reaktywacja jest możliwa tylko raz, a jedynie w specjalnych przypadkach jest możliwa drugi raz i stąd mam pytanie, czy mam jakąkolwiek szanse na pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku? zastanawia mnie czym moga być te szczególne okoliczności

jeżeli nie na dziennych to może jest to możliwe na zaocznych?

bardzo prosze o jakąś poradę osób znających się na rzeczy
    • tawananna Re: Dwukrotna reaktywacja :( Bardzo prosze o rady 07.02.12, 00:18
      Dopytaj w Twoim dziekanacie i jak najszybciej idź do osoby decyzyjnej (zapewne wicedyrektor lub dziekan ds. studenckich). Masz jakąś dokumentacją medyczną dotyczącą depresji?

      Przedstaw sytuację po prostu tak jak na forum, zwracając uwagę na Twoje problemy z depresją. Choroba może należeć do "specjalnych okoliczności".
    • another_story Re: Dwukrotna reaktywacja :( Bardzo prosze o rady 07.02.12, 14:14
      Od strony formalnej sprawa na pewno jest do wygrania; w sytuacji udokumentowanych chorób (zwłaszcza psychicznych) uczelnie przeważnie idą studentowi na rękę. Zanim podejmiesz decyzję, proponowałabym jednak zastanowić się, czy na pewno chcesz tej kolejnej reaktywacji - w końcu z jakichś powodów już dwukrotnie swoje studia przerywałaś. Może uczelnia kiepska/ wybitnie nieprzyjazna studiującym? Może kierunek niezbyt Ci pasuje? Może choroba źle leczona i uniemożliwiająca studiowanie w normalnym trybie? Koniecznie poszukaj odpowiedzi na te pytania, bo nie ma sensu się bezustannie katować straconym czasem (i pieniędzmi...). Nie twierdzę oczywiście, że tym razem także nie uda Ci się dokończyć edukacji, ale możesz potrzebować jakiegoś wspomagania: pomocy psychologicznej (o ile jeszcze z niej nie korzystasz) i/albo indywidualnego rozłożenia w czasie zaliczeń i egzaminów. (Na niektórych uczelniach osoby chorujące psychicznie mogą takie rozwiązanie zastosować - patrz np. tu: www.bon.uj.edu.pl/oferta/dla-studentow/osoby-z-zaburzeniami-psychicznymi ; strona ta oferuje zresztą cały szereg możliwości, a UJ nie jest przecież jedyną uczelnią posiadającą BON. Warto się rozejrzeć u siebie... o ile oczywiście sama nie studiujesz na UJ ;)).

      Powtórzę: głównym pytaniem pozostaje to, czy rzeczywiście chcesz wrócić na ten sam kierunek w tym samym miejscu. Z własnego doświadczenia wiem, że kilkukrotne nieudane próby skończenia studiów nie wróżą w tej materii niczego dobrego - być może lepiej odpuścić i pójść gdzie indziej, a przede wszystkim ratować własne zdrowie. Ale decyzję podejmiesz oczywiście samodzielnie - tak czy siak, trzymam kciuki :).
Pełna wersja