Prawo czy może coś innego ?

IP: *.xdsl.centertel.pl 31.05.12, 22:37
Witam !

Mam dylemat i zwracam się do was z prośbą!
Jestem tegoroczną maturzystką. Zawsze marzyłam o studiach prawniczych. Teraz gdy wiele osób mówi,że jest to zawód który tak jak w Stanach ma być uwolniony,po prostu nie będzie opłacalny. Najlepsza przyszłość PODOBNO będzie czekać społeczność po studiach inżynierskich..
Nie mam pojęcia co zrobić i oczekuję waszej pomocy. Co wybrać ?
Nadmienię,iż ukończyłam liceum ogólnokształcące o profilm matematycznym. Po trzech latach moje serce pokochało tą dziedzinę,lecz nie wyobrażam sobie siebie w zawodzie nauczycielki. Myślałam również o czymś na uniwersytecie ekonomicznych.. Serce mówi mi UE natomiast rozum UJ-prawo. Może zaproponujecie jakiś interesujący kierunek ?

Z góry dziękuję za pomoc.
    • hawa.etc Re: Prawo czy może coś innego ? 01.06.12, 08:11
      A masz jakieś zainteresowania?
    • severusio Re: Prawo czy może coś innego ? 01.06.12, 17:23
      Najlepsza przyszłość PODOBNO będzie czekać społec
      > zność po studiach inżynierskich..

      Dokładnie- PODOBNO! Nie daj się zbałamucić GW i innym gazetom poddanym kudryckiej!

      Prawo daje dobrą przyszłość ale najlepszym, ci gorsi z gorszych uczelni mają duże problemy... Nie ma sensu iść na ten kierunek, tylko dlatego, że zawsze o tym marzyłaś. Proponuję Ci przejść się może na jakiś wykład otwarty dotyczący prawa, w bibliotece poszukaj jakieś specjalistyczne książki i tak można zobaczyć, czy to jest TO. Ja tak zrobiłem i z prawa zrezygnowałem.

      Na UE Kraków są kierunki gospodarka i administracja publiczna i międzynarodowe stosunki gospodarcze. Wygląda na trochę prawa, ekonomii, matematyki... Ale pamiętaj, że sympatia do matematyki, nie oznacza sympatii do ekonomii, tak więc i tu radzę Ci się porozglądać. Na UE można znaleźć wiele kierunków dla humanistów, którzy lubią też matematykę.

      Ale ja bym się zastanowił nad studiami matematycznymi. Może nawet praca naukowa? I co wolisz matematykę bardziej teoretyczną (UJ!!), czy stosowaną (PK, AGH?)


      Ale prawo... Tobie odradzam
    • Gość: prawnik Re: Prawo czy może coś innego ? IP: *.xdsl.centertel.pl 07.06.12, 13:47
      Jeśli jesteś inteligenta, lubisz dużo czytać (specjalistyczna literatura, orzecznictwo) i zdobywać nową wiedzę, a ponadto umiesz logicznie myśleć i dobrze formułować swoje myśli, to polecam prawo. Jednak popieram słowa z poprzedniej wypowiedzi, że prawo daje przyszłość, ale najlepszym. To kierunek opłacalny dla inteligentnych i pracowitych ludzi. Zarobki większości prawników zapewne nie przekraczają 4000 zł miesięcznie, więc czy warto tracić młodość, by tyle zarabiać? Nie sztuka zostać radcą prawnym czy mecenasem (5 lat studiów z odrobiną praktyki, a później 3 lata aplikacji) - sztuką jest być specjalistą pożądanym na rynku. Nie oszukujmy się - prawo jest męczące - zarówno jako kierunek studiów, jak i dziedzina nauki. Szkoda tylu lat, żeby później ciężko pracować za te 4 tysiące złotych. Jeśli ktoś chce być przeciętniakiem, to niech wybierze studia techniczne. A może w ogóle lepiej nie zaczynać studiów, ale spróbować sił w biznesie? Jeśli masz zainteresowania ekonomiczne, to może byłby to dobry wybór?
      Natomiast na plus bycia prawnikiem należy zaliczyć pracę się w inteligentnym środowisku. Prawnicy to w większości ludzie prezentujący wyższy niż przeciętny poziom inteligencji, a to cieszy. Praca w takim towarzystwie daje przyjemność (przynajmniej mi) i wiem, czego mogę się spodziewać od otaczających mnie ludzi.
      Jeśli chcesz dobrze zarabiać (10000 zł i więcej) i jesteś gotowa na dużo ciężkiej pracy, to zapraszam na prawo - nie zawiedziesz się.

      Na koniec mogę poradzić, abyś wstępnie sprawdziła swój prawniczy potencjał: otwórz ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego i na jej podstawie rozwiąż prosty kazus - kupiłaś spodnie jeansowe, a po miesiącu od zakupu zauważyłaś, że w okolicach kieszeni, na zewnętrznej stronie materiału, pojawiły się odbarwienia od noszonego w tej kieszeni telefonu komórkowego. Czy możesz reklamować taki towar, a jeśli tak, to na jakiej podstawie? Na czym będą się opierały twoje ewentualne argumenty o wadliwości towaru?
Pełna wersja