nietypowe odwołanie (AE Kraków)

IP: *.rtk.net.pl 09.07.04, 11:36

hej,

dostałam się na stosunki międzynarodowe na AE (kraków) i matematykę (UJ) -
nie wiedziałam co wybrać, o czym już pisałam zresztą w wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=13911945 i otrzymałam wiele
bardzo cennych wskazówek, za co wszystkim radzącym dziękuję!
ale mniejsza o to. na stosunki nie chcę po prostu iść, niestety do takiego
wniosku doszłam dopiero teraz, a powinnam była to wiedzieć przy składaniu
papierów. ale nie, oczywiście musiałam sobie wybrać niby bardziej prestiżowe
Stosunki, bo byłam heh "ambitna"... idiotka ze mne. tak naprawdę jedyny
kierunek na AE który mnie pociąga, to informatyka i ekonometria. jest to
kierunek mniej oblegany niż stosunki międzynarodowe i próg wymaganych punktów
był nieco niższy niż na stosunki - tak więc, gdybym składała papiery na ten
kierunek dostałabym się na pewno (egzamin na AE krakowską na wszystkie
kierunki jest taki sam).

A teraz do sedna sprawy - zastanawiam się, czy możnaby było napisać
odwołanie, żeby przenieśli moje papiery ze stosunków na infe i ekonometrie???
czy to w ogóle ma jakiś sens, jeżeli teoretycznie zostałam przyjęta na to co
chciałam?? czy jest jakiekolwiek prawdopodobieństwo pozytywnego rozpatrzenia
takiego debilnego odwołania?? i co w nim w ogóle pisać, jeżeli pisać??
czy znacie w ogóle kogoś, komu takie kombinacje się udały - przenieść się z
kierunku bardziej obleganego na inny mniej oblegany jeszcze przed
rozpoczęciem I semestru?

w ogóle z tego co słyszałam, to będąc na 1 roku na AE da się przenosić z
kierunku kierunek, jak ktoś się bardzo o to postara... ale infa i ekonometria
od samego początku ma inny program, więc jeśli nie zaczynało by się tych
studiów od samego początku, to potem można mieć problemy :/


pozdrawiam wszystkich i błagam o jakiekolwiek wsparcie słowne...
nudna zdezorientowana idiotka :( - eliczek


ps. ja wiem, że mam idiotyczne problemy, że powinnam być szczęśliwa, że w
ogóle się gdzieś dostałam, podczas gdy inni zostali na lodzie (jak wielu
moich znajomych). szczerze, to chyba wolałabym się nigdzie nie dostać, niż
mieć teraz taki dylemat i nieprzespane noce...
    • Gość: ginny Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) IP: *.toron.pl 09.07.04, 13:45
      Oj,dziewuszko!Ja mam jedną,konkretną i bardzo prostą radę.Zamiast siedzieć i
      biadolić na forum,mykaj na uczelnię i tam sie wszystkiego dowiesz!!!!!! Bo niby
      kto ma lepiej wiedzieć niż oni sami?! Z tego co wiem,tam w którymś pokoju(to
      jest napisane koło tablicy z wynikami),bodajże w pawilonie C bądź budynku
      głównym przyjmują odwołania i udzielają wszelkiej pomocy.Ja też dostałam sie na
      AE i szczęśliwie nie musze składać odwołania,ale tylku moich znajomych musiało
      to zrobić.Poza tym chciałam Cię poniformowac,że na inf. i ekonometrię przyjeto
      w tym roku bodajże 365 osób,na stosunki chyba o połowę mniej.Na Twoim miejscu
      chyba raczej bym nie kombinowała,ale to oczywiście tylko Ty możesz zdecydować.
      Ale tak jak napisałam:biegiem na uczelnię,dziś to już może nie,ale w
      poniedziałek(o ile do tego czasu się nie rozmyślisz)już na pewno! Bo to,że, jak
      piszesz,"słyszałaś",że można się przenosić na I roku,może,ale wcale nie musi
      być prawdą.Pozdrawiam

      PS.I jednak jeszcze jedna rada:chyba już jesteś dużą dziewczynką i wydaje mi
      się,że takie rzeczy(skoro naprawdę chcesz się przenieść)powinnaś umieć załatwić
      sama.Chyba każdy,komu zależy na tym,żeby się dostać na jakąkolwiek uczelnię,a
      nie dostał się,bądź tak jak Ty chce wybrac jednak inny kierunek,pierwsze co by
      zrobił,to albo dzwonił,aby czegoś się dowiedzieć,lub od razu by tam
      pojechał.Ale rozumiem,że chcialaś się wcześniej trochę rozeznać.Tylko już nie
      pytaj "co wybrać",bo to Ty będziesz studiować,a nie forumowicze(choć oni na
      pewno też :>>) i Ty wiesz,w czym się "dobrze czujesz"

      PS2.Tak czy siak trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję,że będziesz zadowolona
      z wyboru :)

      Pozdrawiam i daj znać,co zdecydowałaś i jak to ostatecznie jest na AE.papa
      • Gość: Ola Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:31
        Wiesz....szlak normalnie mnie trafia jak widze jakie masz problemy.Ty chyba
        naprawde nie wiesz jak to jest nie dostać się na studia.Nie śpisz po nocach ???
        Nie gadaj bzdur bo na pewno ci w to nie uwierze. Jak widze ile moich znaojmych
        sie nie dostało i ile osób jest praktycznie przed faktem pracy i może zaocznych
        to normalnie serce się kraja.Obyś w życiu tylko takie problemy miała !!!! Z
        mojego miasta dostało się zaledwie kilka osób na studia dzienne z powodu braku
        miejsc bo takie osoby jak ty trzymają dwa kierunki i zastanawiają się nad czymś
        nad czym powinny conajmniej miesiąc temu aby takich sytuacji nie było. Szkoda
        klawiatury na ciebie !!!!!!!!!
        • Gość: eliczek Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) IP: *.rtk.net.pl 09.07.04, 15:24
          napisałam, że naprawdę wolałabym się nigdzie nie dostać - mi wcale to nie
          sprawia przyjemności, że "trzymam" komuś miejsce na jednej uczelni. nie martw
          się - postaram się je jak najszybciej zwolnić.
          masa moich znajomych też się nie dostała - i naprawdę jest mi głupio - ale
          właśnie dlatego proszę o rady na tym forum, żeby móc jaknajszybciej się
          zdecydować i zwolnić to cholerne miejsce!!!

          a jak Ci szkoda klawiatury, to było trzeba się nie wypowiadać, jak Ci to taki
          ból sprawia...
          • el_presidente666 Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) 10.07.04, 01:31
            Gość portalu: eliczek napisał(a):

            > masa moich znajomych też się nie dostała - i naprawdę jest mi głupio

            co za chore podejście, to im powinno być głupio.

            dlaczego ktoś ma się wstydzić że się dostał?
        • Gość: Xen Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.04, 15:47
          no mega ROTFL! rozwalilas mnie tym tekstem :))
          To ze ktos sie nie dostal na studia to jest tylko i wylacznie jego wina, nie
          dostal sie bo nie potrafil tyle co inni, bo wybral nieodpowiedni kierunek, bo
          za wysoko mierzyl... nie szukaj winnych gdzie indziej!
          A to ze ktos sie nie dostal na dzienne studia i pojdzie do pracy i na zaoczne
          studia to nie tragedia, uwierz mi! wroci za rok i sie dostanie...
        • tawananna Do Oli i Eliczka 09.07.04, 17:22
          Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, to na Ciebie szkoda klawiatury... Raz, że masa
          ludzi składa papiery na kilka kierunków - dla zabezpieczenia. Niektórzy decyzję
          o wyborze kierunku odkładają na później, nie chcąc "dzielić skóry na
          niedźwiedziu" - i ja to świetnie rozumiem. To, że zastanawiają się teraz, co
          chcą studiować, w żaden sposób nie wpływa na sytuację Twoich znajomych -
          odwołania się rozpatruje po tym, jak minie termin donoszenia świadectw (i tym
          samym zdeklarowania się, co chcemy studiować). A Eliczkowi prawo do wyboru
          należy się, skoro tak dobrze zdała egzaminy wstępne. Problem to mniejszy niż
          niedostanie się na żadne studia, ale to także problem - i ważna decyzja do
          podjęcia. I nie gadajmy to bzdur o "zajmowaniu komuś miejsc" (bo do tego ta
          cała dyskusja się sprowadza) - mogli Twoi znajomi zdać lepiej od Eliczka i nie
          byłoby kłopotu. To brutalne, ale egzamin jest konkursowy, a "niedostanie się z
          braku miejsc" to nic innego, jak zdanie egzaminu zbyt słabo, by przebić
          konkurencję.

          Eliczku - Twoja sytuacja jest tak specyficzna, że nie wiem, czy oprócz pisania
          odwołania nie byłoby warto iść osobiście do dziekana wydziału i po prostu z nim
          porozmawiać. Przedstaw całą sytuację, pokaż, że Ci zależy na tych studiach,
          zaznacz też, że dostałaś się na matematykę na UJ - i wyjaśnij, że to Twoja
          wina, że podejmowałaś decyzję bez zastanowienia, że dopiero po otrzymaniu
          wyników, już na spokojnie, możesz to wszystko przemyśleć - i zdałaś sobie
          sprawę, jak bardzo się myliłaś.

          Odwołanie też napisz, zaznacz też w nim, że wraz z przyjęciem na informatykę i
          ekonometrię zrzekasz się indeksu na stosunki międzynarodowe - żeby nie myśleli,
          że chcesz "wkręcić się" na oba kierunki. Jeśli przyjmą kogokolwiek z odwołania,
          jesteś pierwsza na liście - bo ci, którzy się nie dostali, siłą rzeczy muszą
          mieć mniej punktów od Ciebie. Zalecam jednak osobisty kontakt, i to z osobami,
          które mają coś do powiedzenia, a nie z jakąś panią w dziekanacie i
          sekretariacie, która przyzwyczajona jest do rozpatrywania spraw wyłącznie
          standardowych.

          A czytałaś wątek o puli rektorskiej? Myślę, że Twoja sytuacja (dostanie się,
          rezygnacja, ponowna chęć studiowania) jest dość podobna do opisanej tam.

          Trzymam mocno kciuki! Najważniejsze, że już wiesz, czego chcesz :).
          • Gość: eliczek Re: Do Oli i Eliczka IP: *.rtk.net.pl 09.07.04, 19:32
            ogromne dzięki, Tawanno, za wsparcie... bo już zaczynałam czuć się jak śmieć i
            żałować, że w ogóle rozpoczęłam ten wątek na forum...

            Serdeczne dzięki za rady, o rozmowie z dzienkanem nawet nie pomyślałam. a uwaga
            o zrzeczeniu się indeksu na stosunki jest bardzo ważna, serdeczne dzięki!!!

            jakiś wątek o puli rektorskiej czytałam. chodzi Ci zapewne o ten post:

            "Istnieje coś takiego.Ba....np na AE w Krakowie rektor ma do dyspozycji 14
            miejsc z każdego kierunku. Spotkałam się nawet z sytuacja kiedy to mój znajomy
            dostał się i miał największą ilość punktów na swoim kierunku ale poszedł na
            inną uczelnię.Po roku przyszedł do rektora że chciałby iść z powrotem bo tamta
            uczlnie go nie satysfakcjonowała powiedział co i jak i od razu dostał
            indeks.....od rektora".

            czyli z tego wynika, że w mojej sprawie są jakieś szanse... :) będę próbować!!
            naprawdę ogromnie Ci dziękuję, bardzo mi pomogłaś!!!
            Pozdrawiam!!
            • tawananna Re: Do Oli i Eliczka 09.07.04, 20:56
              > ogromne dzięki, Tawanno, za wsparcie... bo już zaczynałam czuć się jak śmieć
              i
              > żałować, że w ogóle rozpoczęłam ten wątek na forum...
              Cieszę się, że na coś Ci się przydałam :). Nie przejmuj się wypowiedziami
              innych, czasem warto czytać selektywnie ;). Zawsze są osoby, które wyładowują
              na forum swoje frustracje... Zdałaś dobrze egzamin, nadajesz się na te studia -
              nie ma o czym gadać :).

              > Serdeczne dzięki za rady, o rozmowie z dzienkanem nawet nie pomyślałam.
              Myślę, że warto spróbować, bo to on rządzi - jest m.in. po to, by rozpatrywać
              sprawy nietypowe. Zrób tylko dobre wrażenie i przedstaw swoje argumenty :).

              > a uwaga o zrzeczeniu się indeksu na stosunki jest bardzo ważna, serdeczne
              dzięki!!!
              Nie ma za co, kombinuję intuicyjnie ;).

              > czyli z tego wynika, że w mojej sprawie są jakieś szanse... :) będę próbować!!
              O, nawet nie zauważyłam, że w tamta sytuacja dotyczyła tej samej uczelni :).
              Tym lepiej, jeśli dziekan nie pomoże, trzeba iść do rektora :). Mocno trzymam
              kciuki, żeby Ci się udało! Tylko postaraj się załatwić to jak najszybciej,
              zanim zdążą rozpatrzyć odwołania.

              > naprawdę ogromnie Ci dziękuję, bardzo mi pomogłaś!!!
              Nie ma za co, jakby co, mogę służyć jako dyżurne wsparcie moralne ;)). Mam
              nadzieję, że dostaniesz się na wymarzony kierunek i że to będzie "to". Napisz
              koniecznie, jak poszły Ci rozmowy - mój mail: jms1@wp.pl.

              Pozdrowienia!
              • Gość: eliczek Re: Do Oli i Eliczka IP: *.rtk.net.pl 09.07.04, 22:51
                > Nie ma za co, jakby co, mogę służyć jako dyżurne wsparcie moralne ;)). Mam
                > nadzieję, że dostaniesz się na wymarzony kierunek i że to będzie "to".
                Napisz
                > koniecznie, jak poszły Ci rozmowy - mój mail: jms1@wp.pl.

                oczywiście napiszę! :-) w ogóle dzięki za zainteresowanie :)
                w poniedziałek jadę do Krakowa. mam nadzieję, że będzie dobrze!
                pozdrawiam!! :)
            • el_presidente666 Re: Do Oli i Eliczka 10.07.04, 01:42
              Gość portalu: eliczek napisał(a):

              > już zaczynałam czuć się jak śmieć i żałować, że w ogóle
              > rozpoczęłam ten wątek na forum...

              nie przejmuj się. o tej porze roku to forum jest pełne frustratów którzy się nie
              dostali "z braku miejsc" oraz studentów wyższej szkoły biznesu i parzenia kawy
              cierpiących na przerost poczucia własnej wartości.

              co nie zmienia faktu, że do rozwiązania twoich problemów wystarczyłby telefon do
              dziekanatu (zajęło by to pewnie mniej czasu niż napisanie tego posta).
        • el_presidente666 Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) 10.07.04, 01:35
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          > Jak widze ile moich znaojmych sie nie dostało

          nie każdy musi skończyć studia.

          > i ile osób jest praktycznie przed faktem pracy

          to chyba dobrze, skoro wokół podobno takie bezrobocie?

          > Z mojego miasta dostało się zaledwie kilka osób na studia dzienne z powodu
          > braku miejsc

          nie z powodu braku miejsc tylko z powodu braku predyspozycji
      • Gość: eliczek Re: nietypowe odwołanie (AE Kraków) IP: *.rtk.net.pl 09.07.04, 15:20
        oczywiście, że dzwoniłam na uczelnię. pani radziła pisać odwołanie, ale
        stwierdziła, że są małe szanse. a na forum chciałam sie rozeznać po prostu czy
        ktoś już czegoś tak idiotycznego próbował. i czy w ogóle jest sens. :>
        a ponad 300 osób to przyjęto na marketing. prawie 300 na stosunki. na infe i
        ekonometrie połowę mniej. przynajmniej ja mam takie dane.

        i wszystko będę załatwiać sama, bo moi rodzice nawet palcem nie kiwnęli, żeby
        mi w czymkolwiek pomóc. po prostu im to wisi.

        dzięki w każdym razie za rady...
Pełna wersja