Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest?

IP: *.zakrzow / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 13:51
*Mam pytanie, do tych którzy studiują dwa kieunki równocześnie. Czy jest
bardzo trudno je pogodzić, bo przeciez często chyba się pokrywają., a tak
pozatym to kiedy najlepiej wziąść sobie drugi kierunek. Ja chcialabym już od
drugiej klasy, bo teraz już wiem, że kierunek na który się dostałam już mi
nie wystarczy, chodzi mi tu o zarzadzanie i marketing na UJ, drugi kierunek
tez byłby na tej samej uczelni. Ludzie poradzcie!!
    • el_presidente666 Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 12.07.04, 14:48
      Gość portalu: Emilka napisał(a):

      > Ja chcialabym już od drugiej klasy

      gimnazjum oczywiście? bo w liceum to już za późno... ;)
    • r.richelieu Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 12.07.04, 15:02
      zażyj jednego dobrze aż łzy pójdą, jak nikt nie widzi oczywiście, zażyj do syta
      i jeszcze bardziej, a kiedy będziesz nadal głodna wtedy pomyśl o drugim daniu.
      Po łebkach rozdziubane dania zdatne są dla świń do korytka wymieszać ze śrutem,
      a nie gospodarzom drugi raz na stół. A Ty zanim powąchałaś jeszcze jednego już
      chcesz drugie? Skąd wiesz, że poradzisz zjeść? Skąd wiesz czy pierwsze danie
      Cię nasyci? Skąd wiesz czy pierwsze danie będzie Ci smakować?

      I w dodatku .. danie? Widzę, widzę, że dopiero butelka z kleikiem ledwie
      odstawiona bo ząbki właśnie wyrżnięte. Bolało gdy się wyżynały? Pewnie, że
      bolało, wszystkie nastoletnie pierwsze ząbki bolą straszliwie, hm, niektórzy i
      potem wyją u dentysty. I jak z takimi zębami zabierać się do poważnych dań. I
      to do dwóch.
      Niech zgadnę? Następna uwiedziona przez pana Modę na Studiowanie Dwóch
      Kierunków? Dżizus, on jest gorszy pies na baby niż Kasanowa i Don Juan razem
      wzięci
    • tak_zwany Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 12.07.04, 16:01
      Jesteście okropni. I psujecie mi renomę, to ja jestem najbardziej złośliwym i
      wrednym bywalcem tego forum. A odpowiedzi brak, więc dla odmiany ja pozwolę
      sobie coś napisać. Studiuję co prawda jeden kierunek, ale o studiowaniu dwóch
      wiem niestety za dużo. Więc, Emilko, chcesz studiować dwa kierunki i chesz
      wiedzieć co to oznacza? Proszę bardzo. Ogromny nawał pracy przez cały tydzień,
      pęczniejące zaległości, ciągłe świecenie przed ćwiczeniowcami, dlaczego się
      czegoś nie doczytało, absencje na wykładach (bo po co, szkoda czasu, wezmę
      notatki...), 6 godzin snu jako luksus (w sesji 2-3), podwójna ilość egzaminów w
      sesji (osobiście zetknąłem się z przypadkiem 13 w jednej), ciągłe wrażenie
      niedouczenia i pobieżności zdobywanej wiedzy, brak czasu prywatnego, zniszczone
      związki, załamania nerwowe, problemy zdrowotne...

      Dobra, dobra, obraz katastroficzny, ale zbudowany na podstawie kilku obserwacji
      (w tym jednej niemal uczestniczącej). Jendak nie musi być tak źle. Wszystko
      zależy od Ciebie i kirerunków, które wybierzesz. Kierunków, gdyż jeżeli są
      pokrewne to masz możliwość przepisania relatywnie dużej ilości przedmiotów.
      Tylko po co studiować pokrewne kierunki? (tak, wiem, dla "papiera"). Jeżeli na
      obydwu kierunkach nie ma za dużo do zrobienia to może to iść nawet łatwo. Od
      Ciebie, gdyż wiele zależy od tego, jak sobie człowiek organizuje czas. Jeżeli
      osiągasz bardzo wysoką wydajność nauki, to czasu będziesz miała na wszystko.
      Jeżeli należysz do kategorii "nadgeniusz" to w ogóle nie będzie problemu -
      wszystko będzie łatwe i przyjemne... (osoby, które studiują na dwóch kierunkach
      zgodnie z charakterystyką pierwszego akapitu są co najmniej - a nie wiem, czy to
      nie jest ich dezawuacja - ponadprzeciętne). Ale znam też osobę, która daje sobie
      dobrze (bez większości w.w. syndromów) radę na dwóch prestiżowych kierunkach
      technicznych (min. geniusz). Wybór należy do Ciebie - jeżeli myślisz o podwójnym
      studiwaniu w kontekście dwóch "papierów" muszę przyznać rację wielu
      stwierdzeniom r.richelieu...
      • Gość: kielonq Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.net-serwis.pl 12.07.04, 16:44
        ja studiuje 2 kierunki, ucze sie kiedy trzeba, spie po 10 godzin, notatki
        pozyczam od przesympatycznych kolezanek, z cwiczen nawet mam czasem 5, panny
        podrywam i jest git
        • r.richelieu Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 12.07.04, 16:50
          już ja bym Ci pożyczyła, hehe, chyba jakieś desperatki za te podrywanie? Ty im
          piwo za 3 zł one Ci notatki z całego semestru
        • Gość: ototo Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 20:24
          no i ja robie tak samo:D da rade tylko tzreba do troszke lajtowo podejsc :p ja
          jedne studia trlatuje powaznie drugie jakos mniej i jakos sie narazie udaje;d
      • Gość: devil_inside Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 20:41
        hehehe, to właśnie masz okazję poznać osobę, co miała 18 egzaminów :D na dwóch
        kierunkach na jednej uczelni.
    • krotkaa Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 13.07.04, 03:50
      Wszystko zalezy od podejscia.Ja miewam sie dobrze:w czerwcu obronilam licencjat
      na jednym,a za pol roku bronie magisterke na drugim.I to na dwoch roznych
      uczelniach.

      Czasami bywa ciezko,ale przeciez wszystko jest dla ludzi:)

      Powodzenia

      • Gość: kielonq Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.net-serwis.pl 13.07.04, 10:48
        pozdro dla moich slicznych kolezanek, ktore obsypuja mnie notatkami :-) @->->---
    • Gość: m Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.chello.pl 13.07.04, 16:49
      studiuje na dwoch kierunkach na uw - stosunki miedzynarodowe + lingwistyka
      stos. (jesli lingwistyke rozbic na 2 jezyki to wyszlyby i z tego trzy kierunki)
      i musze przyznac - jest z pewnoscia bardzo ciezko - 19 egzaminow w sesji
      letniej (wygrywam jak dotad, co?), ograniczona liczba wizyt w kinie , w
      teatrze, operze, mniej pijackich imprez ze znajomymi, ale mimo wszystko mysle
      ze warto. teoria kosztu alternatywnego. cos za cos. to co zyskujesz to
      mozliwosc obcowania z wiedza, wyklady z profesorami, ktore daja Ci poczucie, ze
      wiesz, ze zaczynasz rozumiec swiat, ze stajesz sie madrzejsza, ze wygrywasz, ze
      nie tracisz czasu. bzdura jest ze spisz dziennie 5 godzin, wiesz czemu....bo
      gdy wracasz do domu po 10 godzinach zajec to nie masz sily na nic innego jak na
      polozenie sie do lozka, rozbite zwiazki - nie potwierdzam - moj chlopak mnie
      nie zostawil, rozumie chyba , ze naprawde to lubie, ze zdobywania wiedzy
      sprawia mi przyjemnosc. nie robie tego dla papierka, choc mam swiadomosc ze
      ukonczenie tych kierunkow zdecydowanie wzmocni moje szanse na rynku pracy, ale
      przeciez nie o to tutaj chodzi. jesli chcesz studiowac dwa
      kierunki...serdecznie polecam choc z gory ostrzegam - to naprawde trzeba lubic.
      inaczej nie dasz rady.
      • miziek Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 13.07.04, 18:12
        M, piąteczka.
        Ja też ciągnę 2 kierunki i .. nie narzekam.
        Nie mam ani zaległości naukowych, ani towarzyskich, chociaż moje studia nie
        należą do najnajnajłatwiejszych (jedna z filologii + stos. międzynarodowe -
        integracja europejska).
        W tym roku rbię licencjat na filologii, w przyszłym na integracji, a za dwa
        lata mgr na filologii i jakoś daję radę.
        • Gość: J. Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 22:38
          Hmm Miziek widze ze to podobnie jak ja tzn wlasnie-ja mam dopiero zamiar zaczac
          europeistyke na uw <o ile odpowiednio rozpatrza moje podanie o rownolegle...>a
          jak narazie brne na jednaj z uw-owskich filologi.Czy studiujesz oba kierunki
          dziennie?I czy prawda jest,ze na studentow rownoleglych patrzy sie nieco
          przychylniejszym okiem?Moja obawa to pogodzenie nieobecnosci <co jest zapewne
          nieuniknione> na jednym i drugim wydziale ale to co mnie intryguje-moze
          wreszcie tu znajde jakis normalnych ludzi??Odp mi prosze cos wiecej.Jestem
          bardzo ciekawa.Pozdrawiam wytrwalych!!!
          • facecja Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? 14.07.04, 10:58
            Mam pytanie - gdy rozpoczynasz równoległy kierunek przez podanie, to juz nie
            zdajesz na niego egzaminu i musisz mieć wysoką średnią, nie? Bo ja, studiując
            na UWr chciałąm rozpocząć drugi kierunek właśnie poprzez podanie do dziekana,
            bez egzaminu - średnią miałam odpowiednią. Ale mi powiedziano, że musiałabym w
            ciągu roku zrobić 2 lata na tym nowym, oprócz tego drugi rok na podstawowwym
            kierunku - byłoby cieżko. Dlatego poszłam na egzamin i rozpoczynam drugi
            kierunek w trybie "normalnym" :) tylko czy w takiej sytuacji mogę liczyć na
            jakiekolwiek ustępstwa ze strony ćwiczeniowców? Chyba nie, niestety :(
            • Gość: Aga Re: Dwa kierunki równocześnie. Jak to jest? IP: 81.15.254.* 14.07.04, 11:54
              O ile mi wiadomo, to tak.To znaczy - zależy, na kogo trafisz, ale niektórzy
              patrzą łaskawszym okiem, jeśli ktoś jest dwukierunkowy.
              • miziek do J 14.07.04, 12:52
                J, filologia dziennie, integracja wieczorowo, ale czesc zajec tak czy tak mi
                sie zazebiala. Jakos dalam rdae :) Czy na rownoleglych patrza
                przycylniej..Hmm.Powiem Ci tak - na 1 roku integracji (jest moim drugim
                kierunkiem) przepisano mi ocene z jednego przedmiotu, ktory mialam juz na
                filologii (antropologia). Teraz przelozylam sobie letnia sesje na integracji na
                wrzesien, bo pisalam na filologii prace lic. i tez nie bylo problemow.
Pełna wersja