wewe4
27.07.04, 09:42
Przeraziłam się ostatnio, kiedy usłyszałam od jednej ze studentek UJ, że
kiedy zbliża się sesja, to wszyscy po prostu biorą amfetaminę i
podążają "wyuczeni" na egzamin. Nawet na egzaminie nie trudno było zauważyć
takich "zdolnych". Ciekawe, ilu z nich się dostało i czy pamiętają swój
egzamin. Pytam studentów i obeznanych w temacie: czy branie narkotyków to
powszechne zjawisko na studiach (interesuje mnie przede wszytskim Wawa i
Kraków)? Czy zależy to od uczelni, srodowiska itd czy nie ma żadnej
zależności? Mnie samej to przeraża, bo w moim poprzednim środowisku przed
trudnym sprawdzianami co najwyżej piło się dużo kawy lub brało Plusssssz
Activ :)