przeniesienie- szansą???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:05
doastałam się na filozofię na uś, choć nie jest to kierunek moich marzeń.
dlatego mam pytanko- jak to jest z "przeniesieniem się" na inny kierunek?
można zrobić coś takiego? i jakie są warunki? czy dotyczy to tylko jednego
wydziału czy nie? za wszelką pomoc- dzieki wielkie!!!!
    • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:17
      Przeniesienie się z jednego kierunku na drugi to bardzo problematyczna rzecz.
      Nigdy się z tym nie zetknąłem. Przeniesienie międzykierunkowe zdaje mi się
      niemożliwym (zanzaczam, że to moje zdanie, a nie sprawdzona rzecz) ze względu na
      różnice programowe i ogólną odmienność uzyskiwanego wykształcenia. Możesz to
      rozegrać inaczej - wyciągnąć wysoką średnią na filozofii i korzystając z tego
      zostać przyjętym na drugi, wymarzony kierunek. Nie musi to zachodzić w ramach
      jednego wydziału. W ostateczności możesz próbować dostać się tam jeszcze raz...
      • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:20
        wielkie dzięki!!! popytam jeszcze na uczelni, może coś się da zrobić. jeszcze
        raz dzięki!
      • Gość: kazzoll Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.netten.pl 05.08.04, 20:24
        skoro sie nie zetknales to skad wiesz ze problematyczne???

        najlepiej uderz z podankiem (jeszcze przed pażdziernikiem) do rektoratu po
        wstepnym rozeznaniu na uczelni albo poczekaj na koniec 1 roku i wtedy jesli
        różnice programowe nie wykraczają poza ustalone ramy przeniesiesz sie
        normalnie.Jeżeli tak nie da rady to kombinuj ze średnią.
        • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:30
          dzieki! a ze średnią- czyli jak? trzeba mieć wysoką i... co dalej?
          • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:34
            Cóż, kiedy masz już wszystkie wpisy z pierwszego kierunku, udajesz się z
            indeksem i podaniem do dziekanatu drugiego, tam obejrzą Twój indeks,
            porozmawiają z Tobą i podejmą decyzję...
        • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:31
          Metodą logicznej dedukcji, skarbeńku... A także dzięki zdrowemu rozsądkowi...

          Jeżeli coś jest "inne" to nie jest "tym samym". Gdyby to było takie proste, to
          każdy mógłby przenieść gdzie by chciał. Niestety, zauważ, że dwa różne kierunki
          kształcą w innym kierunku, jak nazwa wskazuje. Czemu by więc miały przyjmować
          kogoś, kto nie jest wykształcony tak jak tego się wymaga...? Pomiędzy różnymi
          uczelniami na ten sam kierunek rozumiem, ale różne? Aha, cóż znaczy "różnice
          programowe nie wykraczają poza ustalone ramy"? Siłą rzeczy różnice programowe
          będą. Dlatego nie przyjmą jej raczej "na zamianę", ale na drugi i owszem. Mogą
          najwyżej pójść na układ robienia dwóch lat w ciągu jednego...
          • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:34
            dzieki za te wszystkie rady- ale tak po ludzku to co to znaczy- ze jeśli chcę
            się przeniesc np. na politologię, to muszę miec dobra srednia na filozofi, a po
            I roku oni mnie przyjmą na I rok politologii? dobrze jarzę???
            • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:37
              Jest jeszcze pytanie, czy będą chcieli Cię przyjąć po pierwszym roku. Na UW
              czesto każą zdawać egzamin... Przyjmują po drugim...

              Filozofia jest fajniejsza od politologii;-)
              • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:39
                myślisz? ja właśnie mam obawy przed tą filozofią- w ogóle nie wiem co po tym
                się robi...
                • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:40
                  A co się robi po politologii?
                  • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:43
                    no-politolog może zostać politykiem, doradcą public relations, a filozof? może
                    filozować ;)
                    • truskawkowe-studio Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:49
                      predzej politykiem zostaniesz po filozofii niz po politologii :] uwierz mi -
                      znam "naoczny" przypadek :)
                      • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:52
                        ale po takiej filozofii- to co? ma się "magistra filozofii"? naprawdę jestem
                        troszke przerazona, bo mi się to z niczym nie kojarzy. ale dzieki za wszystkie
                        rady i pocieszenia!
                    • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:51
                      Zdziwisz się, ale stosunkowo mało politologów zostaje politykami. Public
                      relations też bym raczej szans nie dawał - raczej nie przygotowuje do tego.
                      Filozof? Filozof umie myśleć. I to jest jego największa zaleta. To chyba studia,
                      które obok MISH, dają człowiekowi najwięcej elastyczności. Studiując filozofię
                      trzeba jednocześnie załapać jakąś praktykę zawodową, a możliwości będą spore.
                      Znam filozofów, którzy są teraz dyrektorami generalnymi poważnych firm i
                      zarządzają ludźmi po zarządzaniu;-). Nie ma sensu myśleć o studiach
                      humanistycznych w kategoriach stricte zawodowych - rozstrzał możliwości jest
                      duży, więc liczy się to, czego człowiek jest się w stanie nauczyć i jak szybko
                      jest w stanie się dostosować...
                      • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:53
                        kurczę, ale ty mądry jesteś!! to może na socjologię powinnam pójść- uczą tam
                        jak się stać takim geniuszem jak ty? ;)
                  • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:47
                    ewentualnie można zostać działaczem organizacji społecznych, może jakiś urząd
                    czy cuś...
                    • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 20:52
                      A co stoi na przszkodzie, aby zostać działaczem społecznym po filozofii?
                      • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:56
                        no jeśli przykładowo będą dwa podania o pracę- i jedno bezie filozofa, a drugie
                        politologa- to wydaje mi się, że politolog ma większe szanse- taki bardziej
                        konkretny ten kierunek, ale dopuszczam myśl, że mogę się mylić
                        • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:00
                          Popatrzą także na to, jakie języki znasz, jaką masz praktykę, jak rokujesz na
                          przyszłość... Jeżeli będzie to stanowisko wymagające od razu specyficznej wiedzy
                          (nie wiem, co to może być w przypadku politologii, niech mnie jakiś politolog
                          oświeci, gdyż się zwyczajnie w świecie nie znam) to politolog miałby raczej
                          większe szanse. Jeżeli zaś w grę wchodziłaby kreatywność, elastyczność,
                          dokształcenie się, wybrano by filozofa, ze względu na to, że prawdopodobnie ma
                          bardziej otwarty umysł...
                          • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:05
                            no tak-ale gdzie się praktykowac na filozofii- biuro jakies, czy co, nawet nie
                            wiem o jakie firmy moglabym sie zaczepic- masz moze jakis pomysł??
                            • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:10
                              Och, staże są różnorakie. W firmie jako "przynieś, zanieś pozamiataj" (większość
                              studentów od tego zaczyna), tłumaczenia, obsługa biur... Nie ma co liczyć, że
                              Cię od razu wezmą na konsultanta...
                              • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:14
                                no tak ale chodzi mi o to, ze nie wiem gdzie uderzyc- pojde np. do jakiejs
                                firmy (jako własnie "przynies, wynies) a oni mi powiedzą - a co pani filozof tu
                                szuka?? i co wtedy??
                                • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:18
                                  Eh, w takim wypadku nie sądzę, aby interesowało ich, co studiujesz, raczej fakt
                                  jaka to uczelnia i ŻE studiujesz...

                                  Poza tym jak mówię, obiegowa opinia o filozofach jest taka, że to otwarci i
                                  elastyczni ludzie, w których warto inwestować. Nie jestem jednak w stanie
                                  powiedzieć, jaki jest zasięg takiej opinii...
                          • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:08
                            Zresztą tak naprawdę, to sama musisz zdecydować się, co Cię bardziej pociąga.
                            Jeżeli na filozofii jesteś na siłę, jeżeli czujesz, że Cię to nie pociąga,
                            postaraj się dostać na filozofię. Filozofia to według mnie studia dla ludzi,
                            których to pasjonuje, którzy chcą się w to zagłębić. Dla wielu filozofia może
                            stać się mordęgą.

                            Być może trochę się rozpędziłem, pisząc o politologii i filozofii. Nie mam
                            zamiaru nakłaniać Cię na którykolwiek kierunek - sama musisz zdecydować, jaka
                            jest Twoja pasja. Staraj się sutdiować to, co chcesz, na myślenie o przyszłości
                            będzie czas... Akurat przy tych dwóch kierunkach jest ona, według mnie, równie
                            enigmatyczna...

                            Poza tym dlaczego nie studiować obydwu kierunków? Skupisz się na tym, który Cię
                            bardziej będzie pociągał - z niego możesz czerpać, to, co Cię pasjonuje...
                            • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:11
                              moje doświadczenia ze szkoły sredniej z filozofią, choc niewielkie, sa
                              przyjemne. lubię się zagłębiac we własne mysli- ale musisz przyznac, ze w
                              dzisiejszych czasach nie mozna patrzec tylko na to co sie lubi, czym sie
                              pasjonuje, ale trzeba myslec o pracy- i tu są moje obawy...
                              • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:15
                                Wiesz, jak wybierałem studia, też tak myślałem. Wybrałem socjologię, choć
                                bardziej pociągała mnie historia. I chyba żałuję, bo tak naprawdę, to różnica
                                byłaby niewielka. Zdawało mi się, że socjologia jest "przyszłościowym"
                                kierunkiem - będzie praca, możliwości... Teraz widzę, że nie ma takiego
                                przełożenia i po teologii można zostać dyrektorem... Studia powinny być, moim
                                zdaniem, pasją i/lub dawać człowiekowi szansę rozwoju.
                                • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:17
                                  ok, wielkie dzieki! za rozjasnienie umysłu! pozdrowinka!
          • Gość: kazzoll Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.netten.pl 05.08.04, 20:52
            Różnice programowe - na wielu uczelniach jeżeli rożnica miedzy programami nie
            przekrcza np. 6 przedmiotów mozliwe jest przeniesienie (pod warunkiem
            zaliczenia roku w sesji podstawowej).Tak chyba jest na UG.
            Logiczne jest to, że łatwiej bedzie załatwic sprawe przed rozpoczeciem roku
            akademickiego bo na niektórych uczelniach jescze trwa rekrutacja (wolni
            słuchacze itd.).Sam byłem świadkiem przenosin z wydziału na wydział na jedenj z
            politechnik w dniu inauguracji 1 roku nawet.

            a co do logicznej dedukcji - moja jest taka, że jeżlei nie widziałem nigdy
            konia to nie opowiadam jak wygląda

            pozdro
            • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:59
              kazzoll, a co ty myślisz- co lepsze-filozofia czy politologia?
              • Gość: kazzoll Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.netten.pl 05.08.04, 21:01
                nie jestem w tej kwestii obiektywny - jestem na politologii :)))
                • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:06
                  i co - fajnie jest? co zamierzasz robic po studiach? a moze juz gdzies
                  praktykujesz?
                  • Gość: kazzoll Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.netten.pl 05.08.04, 21:12
                    wybierajac sie na te studia nie myslalem o tym czy bede pracowal tu czy tam, po
                    prostu sie tym interesuje i dlatego chcialem to studiowac.A dalej zamierzam isc
                    na jakies podyplomowe studia bardziej konkretne żeby nie ograniczac sie tylko
                    do politologii.

                    pozdro
    • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 05.08.04, 21:32
      Kasiu, przenieś się, pochodź rok i przenieś się na inny kierunek. Była ti
      niedawno dyskusja o tym dla kogo jest filozofia. Autor zgłosił propozycję aby
      filozofia była dla absolwentów innych kierunków albo od pewnego wieku. No..
      trochę to nierealne. Ale widząc, że filozofię pojmuje się utylitarnie trudno
      nie przyznać gościowi racji. Filozofia jest oczywiście wspaniałym kierunkiem,
      sama poszłabym gdybym mogła sobie pozwolić, niesamowita gimnastyka dla umysłu.
      Takiego skupienia i takich abstrakcyjności trudno znaleźć na innych kierunkach.
      Jednak aby doszukać się pracy po filozofii trzeba wyrosnąć ze złudzeń, że
      2+2=4, bo dla filozofa równa się 5 i 3 i też dobrze. I znajdzie pracę tam gdzie
      nikt by nie pomyślał.
      Mówisz, że to tak się kojarzy... Straszne, Straszne! Opierasz swoje życie co
      się zgeneralizowanemu durniowi kojarzy? Straszne, bo wszyscy się na tym
      opieramy i ulegamy powszechnemu zidioceniu, ja też.

      I. Popatrz na Tak_Zwanego. Poprzez zwykły zabieg mówienia wyrażeń
      niepowszechnych i wyjętych ze słownika socjologicznego, a więc i filozoficznego
      sprawia wrażenie bardzo mądrego. Taki na pewno jest i jeszcze bardziej jest niż
      nam się wydaje ;) ale dodatkowo poprzez słownik sprawia wrażenie. Pomyśl, że Ty
      po 5 latach filozofii słownik będziesz miała podobny i rzuciwszy wiązankę
      pośród pracodawców sprawisz wrażenie. Oczywiście odpowiednio wyważoną wiązankę,
      bo czasem można przedobrzyć u sprawić wrażenie wymądrzalińskego buca.

      Ale jednak. Filozofia nie powinna być dla wątpiących w słuszność swojego wyboru
      • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:50
        Nie kadź mi tutaj jakimiś osłabiaczami, jak pisałem kiedyś, sprawiam wrażenie i
        tyle...

        Zgadzam się, że filozofia powinna być dla ludzi świadomych tego, czym jest.
        Kiedy wybierałem, na co zdawać, o filozofii myślałem niewiele, niewiele o niej
        wiedząc. Teraz myślę, czy nie podjąć tego kierunku, jako drugiego... Chyba
        raczej tego nie zrobię, ale zdaję sobię sprawę z tego, co daje człowiekowi, jak
        pozwala się intelektualnie rozwijać. Cóż, podsumować to trzeba tym, że tak
        naprawdę nasz wybór studiów jest często loterią w której może nie ma absolutnych
        przegranych (poza tymi, co się nie dostali nigdzie), ale o najwyższe nagrody
        niełatwo...
        • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:53
          a na którym roku jestes?
        • r.richelieu Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:14
          nie kadź? zawze mi się przy oakzji kadzi przypomina jedna z historii z
          Dekamerona. Właśnie o kadzi. Jak to średniowieczni świntuszyli hihihi

          loteria. pewnie że loteria tylko że maturzyście się zwykle wydaje, że ma przed
          sobą wybór drigi na całe życie. Czuje presję odpowiedzianości a to owocuje
          mętlikiem zamiast rozwagą. A jak to ujęto? w prlu człowiek iał 1 zawód w
          kapitaliźmie będzie miał 3 i więcej
          • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:18
            no tak- myśle że rzeczywiście jest niewielu maturzystów, którzy całkiem
            świadomie wybierają studia- a zeby to jeszcze było ich pasją- to juz daleko. ja
            do tej pory nie wiem, co chciałabym robic w przyszłosci (choc wszyscy twierdzą
            ze w tym wieku to skandal nie wiedziec...) a studia- to tez nie jakies
            specjalne powołanie. (ale moze jeszcze do tego dojrzeje, miejmy nadzieje)
            • r.richelieu Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:41
              nic się nie bojsia, ja też nie wiem co chciałabym robić w przyszłości ;)
              autentycznie
              bo planować życie na grząskim terenie to ani chybi wpaść w nerwicę, żeby się
              tylko powiodło, żeby się tylko powiodło, no i po co. A gdy się nie powiedzie to
              depresja, psychiatry, leki. Przyszłość tworzy się codziennie albo przynajmniej
              na krótki okres. Można mieć plan skończyć studia, ale plan zarobienai miliona
              dolarów? Maturzysta musi mieć plan że będzie się uczył na studiach i pracował,
              ewnwtualnie jakieś desperatki i deperaci że znajdą męża/żonę hehe. A co będzie
              potem? Jak będzie stuacja na rynku za 5 lat, tak dokładnei, nawet Balcerowicz
              nei wie. Najlepiej iść do wróżki ;)
              • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:49
                no tak- co wróżka, to wróżka. ja w ogóle to myślę, że przydałoby się wrócić do
                jakiejś wcześniejszej epoki- coś na kształt starożytności- może byłoby
                lepiej... chociaż, nie wiadomo- ciekawe czy oni znali pojęcie koniunktury??
                • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 06.08.04, 01:08
                  w starożytności potrafiąc czytać i pisać a będąc dobrą panią domu byłabyś
                  kobeitą wykształconą, dlatego dla nich akurat pojęcie koniunktury organiczało
                  się do wielkości spraedaży sukna na togi lub ryb jeśliś bidna by była

                  dlatego lepiej było być, z mojego niepoprawnego punktu widzenia, panią do
                  towarzystwa i do dawania natchnienia, do rozmowy i do pocieszania, krótko
                  mówiąc antyczną prostytutką (że też sama siebie muszę cenzurować, grr,a
                  chciałam ładnie dosadnie napisać)

                  no a poza tym polis to było idealne miasto, ani za duże ani za małe, gdzie
                  wielkość była ściśle dopasowana do funkcji i vice versa. Każdy miał swoje
                  miejsce i nie musiał się o nie martwić będąc starym już koniem czy konnicą.
                  Nawet gdy się rozrastało w dwóch przypadkach nadal starano się funkcje
                  utrzymywać na poziomie adekwatnym. Oczywiście z odchyleniami na żołnierkę
                  gdzieniegdzie i czasami

        • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:51
          Zaczynam trzeci...

          Jeszcze raz Ci mówię - staraj się kierować aktualnymi zainteresowaniami...
          • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:55
            co zaczynasz trzeci??
            • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:57
              Rok... Przecież nie kierunek studiów, tu jest tylko jedna taka "odlotowa" osoba...
              • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:58
                no własnie juz sie balam ze kierunek...
              • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:59
                to po dwóch latach studiów człowiek tak mądrzeje czy ty się z tym juz urodziłes?
                • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 23:16
                  Uuuuu? Ja cie nie rozumieć...
                  • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 23:33
                    i do tego jeszcze skromny
              • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 06.08.04, 01:25
                grrrrr
                • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 09:06
                  Co "grrr"? Mogłabyś wyrazić tę myśl bardziej artykularnie i mniej wieloznacznie?
                  • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 06.08.04, 12:11
                    aghrgrrr

                    bosz, Tak_Zwany, widzę sytuację gdy, no, e, nie będę tu perwersji wypisywać
                    widze sytuację gdy dziecko się przewróci stłucze kolano i płacze i zawodzi
                    Aaaaaałaa

                    a Ty: "Czy mógłbyś wyrazić tę myśl bardziej artykularnie i mniej wieloznacznie?"

                    hihihi
                    To są dżwięki służące wieloznaczności będące odpowiedzią / stanem ducha
                    • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 12:15
                      Kobieto, ja Cię nie rozumiem... Azaliż taki tępy jestem?
          • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 22:57
            jesli chodzi o moje zainteresowania- to juz jest wiekszy problem... bo ja
            wlasciwie nie mam JEDNEJ ulubionej dziedziny- interesuje sie wszystkim po
            troszku- i to chyba jest najgorsze...
      • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:52
        dziękuję za wszystkie porady, naprawdę! nie sądziłam ze znajdę tu tak
        filozoficzno-życiowe porady! ;) dziękuję wam wszystkim!
    • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 05.08.04, 21:55
      tak sobie teraz myślę- że może właśnie tak miało być- skoro dostałam się tu a
      nie gdzie indziej...
    • Gość: keti Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.rocsth01.mi.comcast.net 06.08.04, 01:15
      Czesc widze, ze nikt zbytnio nie moze ci pomoc ale moze ja sie na cos przydam.
      Jezeli chodzi o Us (tam studiuje) to przeniesienie jest mozliwe po zaliczeniu
      pierwszego roku tylko na tym samym wydziale. Jednak by dowiedziec sie wiecej
      propnuje wizyte u dziekana. Jest bardzo wyrozumialy. Pozdrawiam
      • Gość: katineczka Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 07:48
        hej! dzieki! a co studiujesz?
        • Gość: keti Re: przeniesienie- szansą??? IP: *.rocsth01.mi.comcast.net 06.08.04, 19:11
          No ja polonistyke. Jak masz jeszcze jakies pytania to pytaj ;)
          • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 21:31
            napisz wszystko na temat studiow na us- jaka atmosfera, czy jest duzo nauki,
            itp. dzieki wielkie!
    • Gość: fifi Re: przeniesienie- szansą??? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 06.08.04, 11:14
      Filozofia jest bardzo dobrym kierunkiem studiów. Potwierdzam wszystko, co
      napisał Ci socjolog. Richelieu straszy, i nie wie, że dla matematyka 2+2 może
      być równe 1 (tzw. dodawanie modulo 3), choć rzeczywiście nie 3 ani 5 (dla
      filozofa też nie, czego Richelieu również nie wie).

      Jednak filozofia na uś jest jedną z najgorszych w kraju (tam niewykluczone, że
      2+2=3). Gorsza jest chyba tylko uksw. Nawet uo jest o niebo lepsze. Polecam uj,
      uł, swps.
      • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 11:29
        Richelieu straszyła? (nota bene, ona też socjolog:) Ja tego tak nie odebrałem,
        też raczej zachęcała... na swój sposób;) Hmmmm, nie wiedziałem, że na UŚ jest
        tak źle z filozofią, uczelnia zdawała mi się dosyć porządną... No, ale moja
        wiedza raczej marnie wykracza poza Warszawę. O UKSW to ogólnie opinia idzie
        nienajlepsza, poza jedną, dosyć dziwnym dla mnie stwierdzeniem (bo bez
        uzasadnienia), że prawo mają lepsze niż UW...
        • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 06.08.04, 12:06
          uczelnia dość porządna jednak to nie po uczelniach się ocenia kierunek, a po
          konkretnym kierunku. Bo nawet socjologia na UŚ jest bardzo dobra (choć też
          skupiająca się na raczej jednym nazwisku, ostatnio może na dwóch)za to
          filozofia będąca na tym samym wydziale już do hehehe bańki, up, bani.

          Ja nie mogę filozofią straszyć bo mnie filozofia interesuje i gdyby zabrakło
          tego, tamtego, siamtego to sama zaczęłabym filozofię.
          • tak_zwany Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 12:12
            Wiem, że po kierunku, bez przesady, aż tak naiwny nie jestem. Jednak ocena
            kierunków składa się na ogólną ocenę uczelni, więc ocena uczelni jest swego
            rodzaju indeksem... Z braku danych o konkretnych kierunkach człowiek kieruje się
            ogólną renomą. Oczywiście ze świadomością ułomności tej metody...
            • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 21:16
              kurcze, to teraz dopiero mi klina nabiliscie... juz zupełnie zgłupiałam...
              • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 21:25
                help, please.....
            • Gość: Richelieu* Re: przeniesienie- szansą??? IP: 195.117.90.* 06.08.04, 21:43
              ogólną renomę można zwinąć w czopek i wsadzić
              bo zdatna nie jest
              • katineczka Re: przeniesienie- szansą??? 06.08.04, 21:47
                jak to wogole jest-potem jak sie stara o uczciwa prace (nie po znajomosci ani
                nic z tych rzeczy)- na co oni (szlachetni chlebodawcy) patrza przed rozmowa- na
                kierunek, uczelnie czy jak?
                • Gość: fifi Re: przeniesienie- szansą??? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 06.08.04, 23:45
                  Większość firm kwalifikuje do pracy npodst. testów. Studia filozoficzne dają
                  elastyczność myślenia, która może być b. pomocna. Ale nie na uś, gdzie, jak
                  Richelieu słusznie zauważyła, jest do bańki (tak się nazywa wódz śląskich
                  filozofów).
Pełna wersja