Czy student musi mieć komputer?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:23
Ponieważ syn będzie studiował w innym mieście to mam pytanie czy musi mieć
komputer i ewentualnie dostęp do netu. W domu będzie bywał raz na tydzień
lub raz na dwa tygodnie gdzie jedno i drugie jest.Czy trzeba kupić drugi
komputer.Będzie studiował na neofilologi.
    • Gość: Aga Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 81.15.254.* 16.08.04, 09:31
      Internet - niekoniecznie, choć milo by bylo, ale zawsze może skorzystać z niego
      na uczelni czy w kafejce. Natomiast komputer - niezbędny. Syn będzie na
      filologii, a więc nie miną go prace zaliczeniowe, które trudno napisać w ciągu
      jednego weekendu w domu. Prac takich pewnie będzie rocznie kilka. Tak więc,
      niestety, komp w studenckim mieszkaniu jest dobrem koniecznym.
    • Gość: ja Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 5.3.1R2D* / 212.38.128.* 16.08.04, 10:52
      jezeli to jest za duzy wydatek jak na rodzinny buzdet to mysle, ze mozna sobie
      poradzic bez komputera. prace mozna pisac odrecznie a potem przepisac w
      bibliotece z dostepem do internetu albo u kolegi, ktory komputer ma. przeciez
      nie kazdy student ma komputer! fakt, jest to duze udogodnienie, jednak nie
      niezbedne. jesli komputer ma sluzyc tylko do pisania prac to mozna kupic jakis
      uzywany, duzo ludzi nie wie co z nimi zrobic, bo nikt nie chce go kupic a zal
      wyrzucac.
    • Gość: Richelieu* nie musi IP: 195.117.90.* 16.08.04, 11:31
      właśnie, używany. Składak i na starych częściach kosztuje naprawdę niewiele,
      jeśli stać na studiowanie to na takiego "żęcha" ;) też jest raczej stać. I taki
      komp wystarczy do funkcji maszyny do pisania, byle Office udźwignął. Ba, samego
      Worda, ten nawet na 166Hz pójdzie, choć lepszy tu 266, a zobacz na Allegro na
      przykład ile kosztują takie procesory. Grosze.

      Zaś komp niezbędnie potrzebny, tak, że można wylecieć ze studiów jest tylko na
      informatyce i zbliżonych. Nawet na kierunkach korzystających z programów, np.
      starndardowego autocada, komp w domu jest potrzebny, ale nie niezbędny. Zresztą
      to zależy czy będzie się miało program na stanie. I na filologii, czy się
      będzie miało Worda na stanie. Są oczywiście open officy, tylko coś podejrzanie
      dużo osób ma offica normalnego, jakby prosto z pudełka za prawie tysiąc, a nie
      z cd-rw za 1,5-koszt płyty. hehehe


      No i prace zaliczeniowe u mnie nie wymagały kompa, można było śmiało oddać
      napisane ręcznie, byle czytelnie. Poza przypadkami gdy korzystało się z
      programów jakiś MapInfo, czy nieszczęśnego nieosiągalnegpo autocada na
      przykład. Ale nawet i wtedy można było korzystać z tych programów, ale przy
      mniej skomplikowanych projektach wystarczyła kalka techniczna, rapitografy,
      zykły cienkopis, ołówki i cześć.

      I kompletnie nie widzę jak osoba, która przyjechała z małego miasteczka do
      wielkiego miasta na studia za uciułane przez rodziców pieniądze, która od razu
      poszła do kelnerowania lub sprzątania, ma sobie pozwolić nawet na komp za 500
      zł. Przecież to jej miesięczna wypłata za którą gdy opłaci akademik, jedzenie,
      szkolne opłaty, kserówki, bilety to nic jej nie zostanie, a co dopiero mówić o
      kupnie starego komputera czy tańszym złożeniu z części. To nie to co my, dzieci
      szczęścia, komp co 5 lat nowy z górnej średniej półki by wystarczył na dłużej i
      jeszcze kategotryczne stwierdzenie, że filolog potrzebuje komputera. Nie
      potrzebuje, choć jest ułatwiający w pisaniu, bo zdarzają się charaktery pisma
      kurzo-pazurzaste i wtedy faktycznie, starć się mocno trzeba by porządnie pisać.
      • Gość: Aga Re: nie musi IP: 81.15.254.* 16.08.04, 12:25
        A u mnie prace zaliczeniowe wymagają kompa. Jest to z reguly wyraźnie
        powiedziane (czasem nawet, jaką czcionką i z jakim odstępem między wierszami).
        Pytanie, czy nie mozna oddać pracy ręcznie napisanej, bardzo ladnym charakterem
        pisma, wzbudza wielkie zdziwienie, doprawdy.
        I mnie też nie stać na kompa. Mialam to szczęście, że mieli go moi
        wspóllokatorzy. Teraz ten zloty wiek się skończyl i jest dla mnie jasne, że
        muszę kupić najgorsze byle co, byle można bylo na nim pisać (w tym roku będę
        miala, lekko licząc, ok.10 prac do napisania). Inaczej nie dam rady.
    • Gość: paweł Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 12:36
      heh a ja słyszałem że mogę skończyc inforamtyke na UJ nie dotykając komputera
      • Gość: mrs bean Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 15:13
        hmm racja komp jak sie studiuje informatyke nie jest w ogole niezbedny a ludzie
        ktorzy mowia ze jest konieczne posiadanie go nie wiedza o czym mowia lub pisza :)
    • Gość: fifi komputer jak podręcznik IP: w3cache.* / *.2-0.pl 16.08.04, 12:54
      znacznie zwiększa komfort studiowania, a podnosi jego koszty. Można oczywiście
      biegać do kafejek lub przycupywać w bibliotekach słysząc oddech oczekujących na
      plecach, tak jak można podręczniki wypożyczać. Lepiej jednak mieć w domu.
      Dostęp do internetu daje m.in. dostęp do wielu klasycznych lektur, na które
      prawa autorskie wygasły, i wielu pomocniczych materiałów. Sam takie materiały
      dla studentów umieszczam w internecie i przyjmuję od studentów prace (również
      magisterskie) e-mailem (jest to poważne ułatwienie, zwłaszcza dla studentów
      zaocznych). Może niewielu wykładowców tak robi, jako że nasz naród jest
      technologicznie zacofany, ale znam przypadki bardziej awangardowe od mojego.
      Moja córka systematycznie ściąga z internetu pełne teksty wykładów jednego ze
      swoich wykładowców. Jedna z moich amerykańskich koleżanek mówiła mi kilka lat
      temu, że ona zadaje zadania domowe studentom przez internet. Myślę, że za parę
      lat do nas takie zwyczaje też dotrą.
      • Gość: Richelieu* Re: komputer jak podręcznik IP: 195.117.90.* 16.08.04, 14:19
        autorce nie chodzi o to, czy komputer jest przydatny, ale czy niezbędny. Jka
        pisze, że jej wykładowcy żądają prac zaliczeniowych napisanych na kompie to
        włos mi się jeży. Idioci nie wykłaodwcy, komp ma ułatwiać, a nie utrudniać
        życie. Tak jak piszesz fifi, że prace przez maila, wykłady w necie, bardzo
        dobrze. Ale nie powinno się stosować żadnych sankcji wobec tych, których na
        komp nie stać i na neta. Nie każdy mieszka w mieście i ma dostęp do LANu
        24/dobę. W małych miasteczkach mają możliwość przez neostradę za, ile to, 100
        za 3 godziny dziennie? 60 za godzinę. A i wtedy gdy mają telefon. Nie każdy ma
        telefon, zaś teraz prędzej kupią sobie komórkę na abonament 20 zł niż
        stacjonarny z tepsy za 2 razy tyle + 300 za podłączenie + normalne rachunki.

        Swoją drogą mieszkając na obszarze wysokozurbanizowanym, gdzie odsetek
        studentów wiejskich ze śladową infrastrukturą techniczną jest niewielki lub
        nawet żaden, do głiwy nie przyszło by mi wymagać prac koniecznie na kompie,
        (poza mapami), przygotowania do kolosa według tesktów z neta itd. To czysta
        dyskryminacja. Dobrze umieścić w necie, dobrze przyjmować przez maila zad dom,
        ale być na tye rozeznanym w możliwościach technicznych studentów, aby nie było
        jednego nawet rodzynka, który nie ma komputera, neta, a wstydzi się przyznać
        myśląc, że jakoś to będzie. Po to są zajęcia aby zaprezentować na nich
        wszystko, mimimum programowe na trójkę dać do skserowania wszystkim i
        ewentualnie zamieścić w necie, jeśli pojemność szkolnego serwera na to pozwoli.
        • Gość: fifi Re: komputer jak podręcznik IP: w3cache.* / *.2-0.pl 16.08.04, 18:45
          Zgadza się. Dlatego napisałem, że komputer, jak podręcznik. Można nie kupować
          (zakup kompletu potrzebnych podręczników jest astronomicznym wydatkiem), tylko
          wypożyczać, kserować, obywać się samymi notatkami z wykładu (jeśli bardzo dobre
          wykłady i bardzo umiejętnie robione notatki) itd. (Chociaż na filologiach
          trzeba jeszcze przerzucić tony lektur). Ale niewątpliwie znacznie wygodniej
          podręcznik mieć. Pozostaje przeprowadzić rachunek, i zdecydować, ile można
          zapłacić za wygodę, a ile niewygód można (lub trzeba) będzie znieść.
    • Gość: ddr Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.man.busko.pl 16.08.04, 13:10
      jako człek uzalezniony od komputera i internetu smialo moge powiedziec ze jest
      niezbedny do zycia ;)) no bo jak przezyc bez majli, gg, forum, newsow, allegro
      itd itp. (oczywiscie 24 na dobe) :P
    • Gość: ppp Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 213.199.253.* 16.08.04, 14:21
      Nie musi ale sie przyda. Jezeli Panstwa nie stac to nie ma sensu kupowac. Syn
      bedzie korzystal z kawiarenek internetowych za niewielka oplata (jezeli bedzie
      studiowal w Warszawie to ma mozliwosc korzystania z internetu w Bibliotece UW
      za darmo). Natomiast jezeli stac Panstwa na wydatek rzedu 2000zl to za taka
      sume mozna kupic calkiem przyzwoity komputer wraz z monitorem. Do tego dochodzi
      dostep do internetu ok 59-100zl miesiecznie.
      • Gość: Richelieu* Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 195.117.90.* 16.08.04, 14:29
        za 2000zł można kupić komp z możliwościami stosunkowo wysokiej grafiki. Do
        samego Worda można by kupić za mniej niż 1000, a dla potrafiących złożyć
        samodzielnie kupienie na giełdach wszystkich części za 500 nie powinno sprawić
        problemu. Albo poszukać wśród znajomych takich, co kupili właśni drugi
        komputer, być może stary odstąpią za drobną opłatą.

        i dostęp do neta, widziałam nawet 35 zł za lan, fajnie mają
    • camerthon Re: Czy student musi mieć komputer? 16.08.04, 16:15
      Gość portalu: irena z napisał(a):

      > Ponieważ syn będzie studiował w innym mieście to mam pytanie czy musi mieć
      > komputer i ewentualnie dostęp do netu. W domu będzie bywał raz na tydzień
      > lub raz na dwa tygodnie gdzie jedno i drugie jest.Czy trzeba kupić drugi
      > komputer.Będzie studiował na neofilologi.

      Komputer musi mieć. Utonie w pracach do napisania i szybkiego oddania. Nie ma
      szans na to, zeby czekac z napisaniem pracy na powrot do domu. Internet -
      rowniez. Wycieczek do kawiarenek nie polecam, a samo ograniczenie dostepu do
      sieci w XXI wieku to szczerze mowiac niezbyt szczesliwa decyzja.
      Ale czy trzeba kupic drugi komputer? A po co? Wystarczy przewiezc komputer,
      ktory ma w domu do miejsca, w ktorym bedzie mieszkal, znalezc takie ktore
      posiada dostep do sieci i tyle. Przeciez jego domowy komputer bedzie stal
      nieuzywany przez praktycznie cale studia. Robie tak ja, robi mnostwo moich
      znajomych. Owszem, wygodniejszy w takim przypadku jest laptop - i moze warto o
      tym pomyslec, zlikwidowac stary komputer i ograniczyc wydatki do nowego laptopa.
      Ale przewiezienia komputera to naprawde nie jest jakis straszny problem.

      pozdrawiam :)

      camerthon
      • Gość: Aga Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 81.15.254.* 16.08.04, 16:20
        A nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której komputer jest potrzebny też
        rodzicom?
        • camerthon Re: Czy student musi mieć komputer? 16.08.04, 18:46
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > A nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której komputer jest potrzebny też
          > rodzicom?

          Faktycznie, nie wzielam.
          Takie egoistyczne przyzwyczajenie do komputera posiadanego na osobisty uzytek :)

          Zatem pozostaje zainwestowanie w komputerek nr2 - bo studia troszke potrwaja, a
          nie wszedzie znajduja sie wyrozumiali prowadzacy, bioracy pod uwage fakt, ze
          ktos moze komputera nie posiadac. U mnie norma jest : to jest adres www pod
          ktorym bedzie to i to, rzucic okiem na materialy z takiej a takiej strony i
          przeslac na adres taki a taki do dnia x koniecznie do polnocy, prace przeslane
          pozniej system odrzuca. I bu...

          camerthon
    • Gość: agson Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:48
      wydaje mi sie ze to jest tak - jesli nie bedzie mial komputera to sobie jakos
      bez niego poradzi, mimo oczywistych sytuacji, w ktorych moze sie taki sprzet
      przydac. ja zylam bez komputera caly pierwszy rok - i dawalam rade (chodzilam
      do buwu, do kolegi, ktory w zamian pozyczal ode mnie ksiazki :), pisalam na
      uczelni - juz wlasciwie na kazdym wydziale sa komputery, choc przyznaje - nie
      na wszytskich). jesli jednak dostanie komputer, to nagle okaze sie ze bez niego
      jest kompletnie bezradny :) tak bylo w moim przypadku, ale wiazalo sie to z
      obowiazkiem napisania dwoch prac rocznych (na psychologii), w ciagu jednego
      roku. w tej sytuacji zycie bez worda i spssa przy boku jest niemozliwe. poza
      tym - komputer, a juz zwlaszcza internet to STRASZNE pozeracze czasu, prawda? :)

      kwestia jest jeszcze jedna - wszystko zalezy od miejsca, w ktorym ma byc ten
      komputer - jesli ma to byc wieloosobowy pokoj w akademiku - to moze sie z nim
      szybko pozegnac (nie ukrywajmy tego - zdarzaja sie kradzieze!!) albo - moze
      okazc sie ktorym z kolei komputerem w malym akademiku i wtedy wystarczy dogadac
      sie ze wspolokatorem :) serio - znam pokoje w warszawskich akademikach, w
      ktorych sa 3 komputery :)

      a co do dostepu do sieci i nazwania jego braku "powaznym ograniczeniem" przez
      ktoregos z moich przedmowcow - zgadzam sie z tym, ale licze sie tez z tym, ze
      to ciagle droga zabawa w naszym kraju. i naprawde mozna bez tego zyc :) gorzej
      jest, jak np wylacza net na kilka godzin - wtedy to meka i niekonczaca sie
      tortura.

      reasumujac - ja powstrzymalabym sie jeszcze i poczekalabym na wyklarowanie sie
      sytuacji i rozpoznanie realnych potrzeb. moze sie okazac, ze mozna bez tego
      zyc :)
    • olga.55 Student musi mieć komputer! 16.08.04, 19:51
      Myślę, że niema się co zastanawiać. Kupić i tyle.
      Oprogramowanie to nie problem. Ja używam Linuxa, jest za darmo i jestem zadowolona.

      allegro.pl/show_item.php?item=29187679
      allegro.pl/show_item.php?item=29453961
      Sam komp za 300-400zł już wystarczy, do tego mysz od 8zł = klawiatura od 11zł
      (nowa oczywiście), za monitor od 100zł, łącznie 500zł może troche więcej.

      Jeszcze zależy gdzie będzie mieszkał, może trafić na warunki gdzie bez problemu
      podłączy się do netu za małe pieniądze. Jak pójdzie na stancje, gdzieś gdzie
      mają sieć to nawet za 20zł/mies go podłączą, a jak nie to bez netu przeżyje

      Pozdrawiam
    • Gość: gosciu Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.pl / 195.205.11.* 16.08.04, 21:57
      Studiuje informatyke na PP - twierdze, ze komputer + internet jest niezbedny (pierwszy komputer w wieku 7 lat, od tamtego czasu okropne uzaleznienie).

      Mam kumpla, ktory tez studiuje informatyke, ale na PW - skonczyl drugi rok i nie ma komputera, twierdzi, ze jest mu niepoetrzebny (gosc siedzi w kompach od niedawna, nie popadl jeszcze w uzaleznienie).

      Jesli wiec informatykowi niepotrzebny to tymbardziej psychologowi, socjologowi, lesnikowi itd.

      Wniosek:
      Zapytaj pacjenta czy jest uzalezniony od kompa i czy moze bez niego przezyc? Nie wazne czy na studiach jest potrzebny czy nie. Jesli ktos uzywa go cale zycie to jest potrzebny bardziej niz woda biezaca.
      • Gość: dalila Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:31
        sluchajcie... przeciez kupowac jakiegos grata za 300/400zl to bezsens. mnies
        amej za bardzo nie stac na duze wydatki, DLATEGO WIEM ze jak juz kupuje, to po
        to zeby miec dluzej ,zeby sie do czegos nadawalo i zeby nie tracilo na
        wartosci. lepiej chyba poszukac wsrod znajomych, czy gdzies tam w komisach
        sprzetu ktory co prawda kosztuje np. 1200zl, ale ma np. juz 1,2Gh itd. przeciez
        bezsensu jest wyrzucic 300/400 zl w bloto. taki odkupiony sprzet zawsze mozna
        jeszcze sprzedac i zainwestowac w lepszy. po jakims czasie spokojnie mozna
        bedzie dolozyc troszke i kupic cos konkretnego. a tak? nie stac mnie na
        wyrzucenie 400 zl...
        • Gość: Richelieu* Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 195.117.90.* 17.08.04, 14:42
          autorka nie jest osobą biedną, mając już 1 kmputer, ale gdyby była biedna wtedy
          kupienie komputera za 1200 było by niemożliwe. 1,2 Gh. czego? 1,2 GHz procesora
          to dużo jak na potrzeby samego win i offica. One pójdą już na 200. Można
          iczywiście kupić więcej na potrzeby dodatkowych programów, jednak filolog
          dodatkowych programów nie potrzebuje. Ba, mógłby sobie nawet kupić maszynę do
          pisania gdyby nie fakt, że komp złożony kosztuje taniej. Za ten Twój 1,2
          pentium III trzeba by zapłacić więcej niż cały komp z części.

          zresztą wszystko jest kwestią znajomości tematu, pamiętam jaki chłam dałam
          sobie wcisnąć 6 lat temu gdy kupowałam pierwszy komp. Znaczy przepłacony. ;)
          a niedawno do serwisu komputerowego przyniósł facet monitor, powiedział, że
          sprawdzał i zepsuty na amen, serwis będzie miał z niego części. Tak się
          chwalił, że się zna i że monitor do niczego, że okazało się, że wystarczy 1
          diodę wymienić za 20 groszy i monitor działa. hehe. Tak to kupiłam monitor za
          20 groszy
          • Gość: dalila Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 15:07
            kotku, nie podsumowuj mnie i mojej sytuacji o ktorej nie masz zielonego
            pojecia. nie uswiadamiaj mnie takze co do mozliwosci komputerow... generalnie
            jezeli ktos chce kupic chlam/ smiecia za 400 zl to prosze... jednakze nie
            kazdego stac na bezmyslnosc i wtedy trzeba kombinowac. gdy sie chce, to
            mozliwosci sie mnoza. kupienie lepszego sprzetu za powiedzmy 1200zl owocuje tym
            ze za rok/poltorej mozan spokojnie bez duzych strat pienieznych wymienic sprzet
            na ciut lepszy, natomiast w przypadku zakupu szmelcu za 400zl (pomysl
            irracjonalny), takich mozliwosci jest niewiele. trzeba myslec przyszlosciowo -
            szczegolnie ejsli nie ejst sie zamoznym, tak jak ma to miejsce w moim
            przypadku. chyba ze najmadrzejsza Richelieu wie lepiej jak wyglada moj budzet.
            chetnie poslucham.
            • Gość: Richelieu* Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 195.117.90.* 17.08.04, 15:15
              nie mówię o Tobei tylko ogólnie. To raczej przejaw pychy, sąd, że wszystko
              dotyczy właśnie mnie, czyli Ciebie

              ale ok, ok, już dobrze, ciiicho;)

              mówię zaś jako osoba, której bardzo bliskie kontakty z serwisami
              elektronicznymi umożliwiają kupienie sprzętu za grosze (jak monitor). I
              podejrzewam, że możliwości takie ma wiele osób, trzeba tylko poszukać wśród
              znajomych. Że kupowanie komputera w całości i ze sklepu to najdroższe
              rozwiązanie zmożliwych

              • Gość: dalila Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 19:14
                nieudana proba odwrocenia kotka ogonkiem. mowilas o mnie i raczej nie jestes w
                stanie temu zaprzeczyc. ja takze mam mozliwosci kupienia sprzetu za grosze -
                ale grosze adekwatne do jakosci. nigdzie nie doradzalam kupowania kompletu w
                sklepie (??) ale ok, ok juz ciiicho...

                przy odrobinie zdrowego rozsadku i poszperaniu w ofertach mozna naprawde
                zaoszczedzic sobie kosztow, nerwow, brakow sprzetowych i osiagnac jakis tam
                komfort korzystania z wielu mozliwosci kompa, a nie tylko edytorskich.

                jak to mowia biednego nie stac na tanioche... a doradzanie komus sprzetu za 400
                zl tylko po to by mogl korzystac z worda to pomylka.
                • Gość: dalila Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 19:39
                  kajam sie i plaszcze... faktycznie nie napisalas o mnie. kurcze nie wiem
                  czemu "autorka nie jest osoba biedna" odebralam osobiscie :/ eh... przepraszam
                  • Gość: Richelieu* Re: Czy student musi mieć komputer? IP: 195.117.90.* 19.08.04, 13:09
                    ! zgłupłaś? 30 stopni w cieniu a Ty się płaszczysz? w strój kąpielowy a nie w
                    płaszcz
                    ;)
        • hippolin Do Dalilji ! 18.08.04, 18:43
          Sam już dwa razy kupowałem komputer i mam trochę doświadczenia.
          Przede wszystkim im kupujesz droższy komputer tym WIĘCEJ TRACISZ!
          Chyba nie wiesz co mówisz! Nie znasz się i wciskasz ciemnotę ludziom. Za 899zł
          możesz kupić NOWY komputer znacznie lepszy niż 1,2Ghz (1,6Duron) zostaje 300zł
          na resztę. Akurat w komisach jest drogo bo to pośrednicy, najtaniej jest przez
          ogłoszenia, ja w ten sposób kupiłem 256Ram Dimm za 110zł, podczas gdy w komisie
          chcieli za to 190zł! Kupując kompa za taką cenę możesz stacić znacznie więcej na
          wartości niż straci komp za 400zł! Nie ma potrzeby kupowania kompa dużo lepszego
          niż jest potrzebny. Ja 3lata temu zapłaciłem za komp 3000zł a dziś jego wartość
          to niecałe 800zł! Równie dobrze mógłbym kupić za 2000, bo dziś i tak wymieniam
          częśći. Jeżeli autorka dysponuje odpowiednią kwotą to prosze bardzo. Ale jeżeli
          ten komp ma stać gdzieś w akademiku lub na stancji to też warto wziąść pod
          uwagę, że taki komp po kilku latach można spokojnie wyrzócić. Mając droższy
          sprzęt, czasem dochodzi Ci problem transportu, bo przecież go nie zostawisz, a
          to pozwala na oszczędność.
          Nie nalegam że trzeba kupić akurat kompa za 400zł, ale to taka propozycja.
          Jeszcze dodam, że studentom przysługuje specjalny kredyt, na dosyć dobrych
          warunkach, może to coś ułatwi.

          Jeśli macie jakieś zatrzeżenia, pytania, to chętnie odpowiem. Łącznie z
          dokładnymi podpowiedziami gdzie, jak i co kupić.

          P.S.Mój kolega poszedł na informatykę do innego miasta, mieszka na stancji.
          Ponieważ był w podobnej sytuacji kupił używanego Laptopa za 1500zł, co mu
          wystarcza.
          • Gość: fifi Re: Do Dalilji ! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.08.04, 09:23
            To fakt. 3 lata temu kupiłem nowego kompa (komplet z drukarką i monitorem) za 4
            tys., a od 2 lat lepsze można kupić w supermarkecie za 2 tys. Czyli bardziej
            opłaca się kupić coś taniego, lekko przestarzałego, i w razie potrzeby zmieniać.
            • Gość: dalila Re: Do Dalilji ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:32
              jasna sprawa - bo kompy sie wymienia a nie trzyma trzy lata w chacie. dzieki
              temu nie traca na wartoscie, a sprzet staje sie coraz lepszy, kosztujac non-
              stop tyle samo :) oczywiscie ze za 900 zl mozna miec 1,6Gh a za trzysta zeta
              cala reszte - przeciez o to mniej wiecej mi chodzilo. po nieclaym roczku
              wymieniasz bez straty kasy za to z poprawa komfortu pracy :] proste jak mlotek.
              natomiast jesli ktos ma 400zl na wyrzucenie w bloto :/ hmmm... ja nie mam. za
              to na kompach sie znam i nie potrzebuje nauczycieli w tej kwestii. nie
              wyobrazam sobie meczenia sie na sprzecie bezwartosciowym, tylko po to zeby za
              rok go wyrzucic. jak inwestuje to po to zeby w przyszlosci nie zalowac i nie
              dokladac do interesu.
              • Gość: Richelieu* Re: Do Dalilji ! IP: 195.117.90.* 19.08.04, 13:00
                dobra, dobra, teraz każdy na kompach się zna, a przynajmniej większość

                a z tym wyrzucaniem w błoto będzie problem, bo sucho jest
              • Gość: Michał Re: Do Dalilji ! IP: 81.190.171.* 19.08.04, 13:04
                Gość portalu: dalila napisał(a):
                > po nieclaym roczku
                > wymieniasz bez straty kasy za to z poprawa komfortu pracy :] proste jak mlotek.

                Możesz mi wytłumaczyć to? Bez straty kasy? Pierwsze słyszę, żeby coś dało się
                wymienić na lesze bez strty kasy. Owszem oferują cos takiego sklepy np. PTR, ale
                i tak mósisz zapłacić różnicę w cenie, no i oferta dotyczy częśći nie starszych
                niż 6mies.

                > wymieniasz {...} z poprawa komfortu pracy :] proste jak mlotek.

                Jaką poprawą, dziś już mamy tak wydajne komputery, że nawet tej różnicy się nie
                zauważa. Ten sam Win2000 działa tak samo szybko na 450Mhz i 2GHz, różnice widać
                tylko w przypadku gier, choć ja akurat używam Linuxa, który jako system bardzo
                wymagający chodzi bez problemu na 800MHz.
                Myślę, że wiele ludzi fascynują cyferki. Za wszelką siłę chcą wymieniać na nowe,
                podczas gdy stare spełnia jeszcze zadanie.
                To jest osobny temat do rozmowy. Podałem tylko przykład, że za jakieś nieduże
                pieniądze można jednak kupić kompa. chyba lepsze to chodzenie do kafejki.
                pozdr
                • Gość: Michał błąd - przepraszam IP: 81.190.171.* 19.08.04, 13:07
                  musisz przez u
                  • Gość: dalila Re: błąd - przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 13:13
                    o widzisz Michal! i tu poruszyles wazna sprawe - kompy teraz sa bardzo
                    wydane... w sumie troche sie zagalopowalam nauczona doswiadczeniem ostatnich
                    lat. chodzi mi o te trzy lata wstecz kiedy to kupione komputery, teraz sa
                    naprawde bardzo do tylu, co niestety uniemozliwia np. sprzedanie ich za podobna
                    kase za jaka sie je kupilo... to jest dla mnie strata kasy. ale w sumie teraz
                    sa takie kompy ze jednak kupione raz wystarcza na baaardzo dlugo i na baaaardzo
                    rozszerzone potrzeby :] ok. moj blad.

                    dla Richelieu - tak kochanie teraz duzo ludzi zna sie na kompach nie tylko Ty :)

                    przepraszam za te moje przesadzone rzucanie sie :]
                    juz ok?
                    • Gość: Richelieu* Re: błąd - przepraszam IP: 195.117.90.* 19.08.04, 13:30
                      właśnie, ciii ;)

                      ale to co tu wszyscy mówią
                      zależy od naszych oczekiwań w stosunku do kompa, bo jeśli chcemy mieć kompa,
                      jak to młodzi chłopcy mówią, wypasionego, wtedy i 2GHz za 2 lata będzie do
                      wymiany. Do takiej wymiany, że nie zapłacimy za procesor tysiąc (na giełdach
                      przynajmniej połowę tyle), a 300zł. Jeśli komp jest od samego początku tani to
                      można go użytkować "ile wlezie", znaczy jak długo nie porysujemy płyty z Win,
                      Officem ;) lub jak długo będą dostępne. Bo Jeśli kosztuje 500zł to w najgorszym
                      przypadku straci na wartości 500zł, z góry będąc założonym jako komp służący
                      jako maszyna do pisania. Dążąc do coraz lepszych osiągów, a nie wykorzystując
                      programów bardziej jakościożernych niż Autocad, MapInfo, budzimy podejrzenie,
                      że tak nas fascynują najnowsze gry. Nie powiem, też lubię grać i procesor o
                      niebotycznych parametrach potrzebny jest mi wyłącznie do tegp celu.


                      a komp to i tak najbardziej tracący na wartości produkt
                      • Gość: dalila Re: błąd - przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 14:32
                        no i wlasnie. chociaz teraz to juz ma mniejsze znaczenie bo taki np.2,4 Gh to
                        juz jest chyba szczyt moich marzen, ale kto wie? natomiast trzy lata temu to
                        wiadomo jaki mozna bylo w podobnej cenie dostac :/

                        sorry za te "klotnie"
                        • Gość: irena z Re: błąd - przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 15:41
                          Widzę,że trafiłam w temat,na którym się wszyscy znają.Dobrze,że nie napisałam
                          jak stoję finansowo,bo może pomogliście też innym.Bardzo dziękuję za pomoc.
    • hippolin Pytanie do Ireny z 19.08.04, 18:08
      Pozwól że zapytam, co postanowiłaś i na jakie naprawde koszty możesz sobie
      pozwolić?
      • Gość: dalila Re: Pytanie do Ireny z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 18:18
        a ja one more time przepraszam za zamieszanie :)
        • Gość: irena z Re: Pytanie do Ireny z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:08
          Jeszcze nic pewnego nie postanowiłam ale przymierzam się do Pentium 4 2,4
          GHz ,dysk 60 GB,pamięć 256 MB.Nad kartą graficzną się wacham.Ja teraz piszę na
          jego 7 letnim,który musi mi jeszcze wytrzymać aż ten nowy dostanę za jakieś 5
          lat.Pewnie Pana dziwi,że ja się tym zajmuję,ale syn przebywał dosyć długo
          zagranicą i jeszcze dobrze nie osiadł w naszych realiach,gdzie uczelnie nie
          dysponują ale tak też jak Państwo piszecie nie wymagają dobrego sprzętu i
          netu.Monitor i drukarkę mam darmowe ,dlatego więcej mogę wydać na sam
          komputer.Chciałabym wydać maksymalnie 2 tys.
          • hippolin Re: Pytanie do Ireny z 19.08.04, 23:04
            Nie no jeśli mówimy o 2000zł i tym co wymieniasz (w necie mówmy sobie na per Ty)
            to raczej widzę, że problemu nie ma. Co do samego komputera to radziłbym się
            zastanowić, żeby dobrze wybrać, tu polecę forum komputery. Ten rok jest
            przełomowym i już powoli zaczyna się odchodzić od procesorów Pentium4 i
            podobnych, ceny ich powinny lada dzień lecieć nieżle w dół. Aktualnie kupuje się
            raczej Amd64, różnica jest rewolucyjna. Jeśli już to może zrezygnować ze 256Ram
            na 128 i wybrać jednak droższą płytę a najlepiej i procesor. Każdy dzień działa
            na kożyść Twojego portwela.
            • Gość: dalila Re: Pytanie do Ireny z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 08:27
              tak jest!
              • Gość: irena z Re: Pytanie do Ireny z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 08:59
                Czyli czekać?!Przeglądałam różne wypowiedzi na forum,tylko jest jeden mały
                problem,że nie rozumiem większości określeń.Ale się szybko uczę.Czy płyta ASUS
                P4P800S SE ( chipset Intel 848P MCH;FSB 400-800MHz, AGPx8, 2xDDR 266/333/400
                MHz, 5xPCI,8xUSB 2.0, karta dzwiękowa 6,1, karta sieciowa 10/100,SATA)
                Boszszszsze ale się namęczyłam ,żeby to przepisać!Jest wystarczająco dobra?
                Jeżeli masz inną propozycję to proszę napisz.Wystarczy jak podasz nazwę już bez
                parametrów.
                • hippolin Re: Pytanie do Ireny z 20.08.04, 12:57
                  Generalnie ASUS ma bardzo dobre płyty. Ta którą wymienasz to Ciągle jest płyta
                  pod intela chodzącego na 32-bity, decydując się na nią, zamykasz sobie możliwość
                  modernizacji. Jeśli nie masz zamiaru tego robić to proszę bardzo.
                  Najszybsze procesory 32bitowe mają częstotliwość 3.2GHz chyba na 400 i za jakiś
                  max rok, już nie będą produkowane. Lada dzień pentium wypuści na rynek 64-bitówkę.
                  Na razie radziłbym czekać, przynajmniej z miesiąc, na pewno na tym nie stracisz.
                  pozdr
    • hippolin Re: Czy student musi mieć komputer? 20.08.04, 13:01
      Myślę, że coś podobnego byłoby najlepsze:

      www.allegro.pl/show_item.php?item=29934504
      Tylko, jeśli chcesz się zmieścić w 2tys, to troche poczekać w ewentualności
      128Ram, to mało ale procesor nadrobi.
      • Gość: irena z Re: Czy student musi mieć komputer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 21:10
        Wydrukowałam sobie ten komputer,żeby się nie zapodział,no i nastawiam się na
        przeczekanie.Dzięki za pomoc.
Pełna wersja