Dodaj do ulubionych

Czy jest praca dla informatyków?

17.08.04, 14:41
Zastanawiam się nad rozpoczęciem zaocznych studiów na informatyce. Tylko czy
będzie po nich praca? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: Czy jest praca dla informatyków? IP: 195.117.90.* 17.08.04, 15:05
      1. czy będziesz dobra
      2. czy będziesz na tyle przekonująca by udowodnić swoją lepszość nad
      mężczyznami o tych samych umiejętnościach
      3. nie ma zawodu informatyka, jest administrator sieci, grafik, programista (ze
      specjalizacjami), informatyk - pół na pół inno zawodowy, np. informatyk-
      geograf, informatyk - fizyk, inf-lekarz, inf-chemik, inf-ekonomista (bardzo
      modny, grr, kierunek)
      4.studia nie dopuszczają takiej możliwości, ale często studiumy lształcą
      informatyków na spejalności informatyka ogólna, a jak wiadomo jeśli coś jest do
      wszystkiego to jest do niczego
      5. najważniejsze. patrz na program nauczania i na to czego Cię nauczą. W tej
      dziedzinie, jak w żadnej innej chyba, nikt nie patrzy na papier szkoły, a na
      rzeczywiste umiejętności. Po studiach masz meić biegłą znajomość programów, a
      nie tylko wiedzę o nich. Stąd informatycy mają raczej łatwo ze znalezieniem
      pracy. Szkoła, która nie podaje jasno czego uczy jest od razu podejrzana.

      Krótko mówiąc pracę stosunkowo szybko znajdują ci, kórzy mają konkretne
      umiejętności, a nie ci, którzy skończyli po prostu szkołę i w cv wpisują: inż.
      informatyki, a dalej pusto.
      • Gość: piwencjusz Re: Czy jest praca dla informatyków? IP: *.icpnet.pl 17.08.04, 23:54
        Heh nie no musze wreszcie odpowiedziec bo to nie pierwsza twoja kontrowersyjna
        wypowiedz na temat informatyki...
        > 1. czy będziesz dobra
        Fundamentalne pytanie, nalezalo by spytac czy juz jestes dobra, bo jezeli
        liczysz ze olsnisz pracodawce zaoczna informatyka to raczej mala szansa - to
        kierunek scisly w ktorym jak wiadomo cwiczenia i laborki to podstawa, jesli
        jestes dobra to sobie poradzisz ale bym raczej nie liczyl na prace w 'wielkiej
        korporacji' przynajmniej na razie...
        > 2. czy będziesz na tyle przekonująca by udowodnić swoją lepszość nad
        > mężczyznami o tych samych umiejętnościach
        Richelieu* czytalas moze niedawny artykul w Computerworld na temat polek w
        informatyce - tu naprawde nikt w majtki nie zaglada. Licza sie kwalfikacje.
        > 3. nie ma zawodu informatyka, jest administrator sieci, grafik,
        grafik to nie informatyk
        >programista ze specjalizacjami)
        Inzynieria oprogramowania - to jest specjalnosc programistow/projektantow nie ma
        zadnych wezszych, ale tez kazdy informatyk jest programista.
        , informatyk - pół na pół inno zawodowy, np. informatyk-
        > geograf, informatyk - fizyk, inf-lekarz, inf-chemik, inf-ekonomista (bardzo
        > modny, grr, kierunek)
        pol-glowek? nie to nie sa informatycy - przypominam ci ze informatyk to ktos kto
        posiada systematyczna wiedze na temat obliczania :p. Ci wszyscy 'pol' albo 'z'
        to tylko obslugiwac komputer potrafia...
        > 5. najważniejsze. patrz na program nauczania i na to czego Cię nauczą. W tej
        > dziedzinie, jak w żadnej innej chyba, nikt nie patrzy na papier szkoły, a na
        > rzeczywiste umiejętności
        I tak i nie... dlugo by tlumaczyc no w kazdym razie prosto z ulicy nie wezma.
        > Krótko mówiąc pracę stosunkowo szybko znajdują ci, kórzy mają konkretne
        > umiejętności, a nie ci, którzy skończyli po prostu szkołę i w cv wpisują: inż.
        > informatyki, a dalej pusto.
        Tu sie zgodze :-) ale predzej ci po 'zwyklej' informatyce niz ci 'pol' itp...
        • Gość: Richelieu* Re: Czy jest praca dla informatyków? IP: 195.117.90.* 18.08.04, 00:11
          1. no fakt, czy jesteś dobra. Wiem, że na informatykę idą chłopcy z takimi
          umiejętnościami, że często absolwent lipnej informatyki takich nie ma.
          2. nie czytałam, zaś ja nie będąc informatykiem w wyższym a tylko z dziadoskim
          studium stwierdzam, że kobiety mają trudniej. Oczywiście na poziomie moim do
          każdej pierdoły można się przyczepić, a poziomie wybitnych specjalistów-
          inforamtyków płeć jest drugorzędna.
          3. obsługa.. jakby nie było obsługa, jeśli chodzi o kilkanaście-dziesiąt
          programów jakie musi znać geograf, ekonomista, lekarz, architekt. Ale już np.
          relacyjne bazy danych- działka geografo-informatyka, i co? Tyle, że to normalne
          narzędzie zamiast deski kreślarskiej, a informatykami poziomowo obsługowo
          wszyscy być musimy. Głupio gdy pisze się w cv (ostatnio dużo ich przeglądam
          dlateg tak się nimi podniecam :) że - biegła obsługa komputera. hehe
          5. pewnie, że informatykiem jest ten, który jest inżynierem inforamtykiem. Zaś
          szanse połowiczni będą mieli większe tylko wtedy gdy konieczna będzie znajomość
          programów .... a pożądana znajomość zagadnień z (i tu ta druga dziedzina).

          ad wstęp. Piwencjuszu, nie trzeba czekać na moje kontrowersyjne czcionki aby
          napisać swoje ;)
          • Gość: Piwencjusz Re: Czy jest praca dla informatyków? IP: *.icpnet.pl 18.08.04, 12:58
            > 1. no fakt, czy jesteś dobra. Wiem, że na informatykę idą chłopcy z takimi
            > umiejętnościami, że często absolwent lipnej informatyki takich nie ma.
            Tu by mozna dlugo wode lac, roznie to jest niektorzy maja tylko wysokie
            mniemanie o sobie :p, ale zdolnych samoukow tez jest duzo, wazne zeby to potem
            zaprocentowalo.
            > 2. nie czytałam, zaś ja nie będąc informatykiem w wyższym a tylko z dziadoskim
            > studium stwierdzam, że kobiety mają trudniej.
            I to trzeba bylo zaznaczyc na poczatku, moze to okrutne :p ale technik
            informatyk to nie informatyk to 'taki pan od komputera' na tym koncza sie jego
            kompetencje, a jednak zawsze wieksza szansa ze facet przed komputerem siedzi
            caly dzien - czyli ma wieksze doswiadczenie, bo na wiedze po studiumie to bym
            zbytnio nie liczyl.
            'Wyzsze' u informatyka to raczej standard niz poziom specjalisty. O tym poziomie
            pisalem i tu wystepuje zdrowa sytuacja dalej nie bede sie rozwodzil :-)
            > 3. obsługa.. jakby nie było obsługa, jeśli chodzi o kilkanaście-dziesiąt
            > programów...
            To nie sa informatycy - informatyk nie zajmuje sie obsluga programow
            uzytkowych(czasy kart perforowanych minely...). Jezeli tylko tym sie zajmuja to
            ich studia nie powinny miec w nazwie informatyka. Programy pisane sa pod ludzi,
            ktorzy nie sa informatykami. Zreszta biolodzy bez wiekszych problemow posluguja
            sie relacyjnymi bazami danych. W bioinformatyce pracuje wiecej biologow niz
            informatykow.
            > 5. pewnie, że informatykiem jest ten, który jest inżynierem inforamtykiem. Zaś
            > szanse połowiczni będą mieli większe tylko wtedy gdy konieczna będzie znajomość
            > programów .... a pożądana znajomość zagadnień z (i tu ta druga dziedzina).
            heh... W zasadzie skomentowalem to powyzej. Oni nie sa polowiczni moze tak w 10%
            informatycy, ale to chyba nawet za duzo. Teraz kazdy kierunek na ktorym jest
            wstep do informatyki, i jezyki programowania to ma zaraz informatyke w nazwie,
            ale to zdecydowanie za malo by mozna bylo uznac ich za specjalistow - to jest
            minimum ktore musi znac kazdy student scislego kierunku i z ta wiedza swiata nie
            podbija :p. Potem sie wszyscy pienia na patentowanie algorytmow, bo chcieliby by
            mozna bylo patentowac tylko implementacje, a implementacje to mi moze zrobic
            uczen gimnazjum :-), ale to znowu inna bajka...

            > ad wstęp. Piwencjuszu, nie trzeba czekać na moje kontrowersyjne czcionki aby
            > napisać swoje ;)
            Rzadko sie odzywam na forum, bo uwazam ze nie ma sensu pisac rzeczy oczywistych,
            nie kazdy tak uwaza... Za to musialem troche 'naprostowac' zebym za rok czy dwa
            nieuslyszal jacy to 'wybitni specjalisci' nie maja pracy i ze wogole to jest
            spisek meszczyzn od trzech tysiecy lat, ze panienke po chemii z informatyka nie
            przyjeli na stanowisko kierownika projektu zaraz po studiach bo ona to nawet
            worda umi i painta tez:-)

            W tym refleksyjnym nastroju... piwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka