Jak sie zyje w akademikacgh SGH

IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 12:58
Mam pytanie co wiecie o akademikach SGH, jakie tam sa warunki , ktory jest
najlepszy ? A moze lepiej mieszkac na miescie? Jestem w takiej sytuacji ze
moge wybrac: wynajmowac mieszkanie (na Woli, wiec troche daleko) albo akademik
przy uczelni.
    • Gość: me Re: Jak sie zyje w akademikacgh SGH IP: 10.129.1.* 23.08.01, 16:01
      Gość portalu: katie napisał(a):

      > Mam pytanie co wiecie o akademikach SGH, jakie tam sa warunki , ktory jest
      > najlepszy ? A moze lepiej mieszkac na miescie? Jestem w takiej sytuacji ze
      > moge wybrac: wynajmowac mieszkanie (na Woli, wiec troche daleko) albo akademik
      > przy uczelni.

      Jesli masz szanse na akademik, skorzystaj. Dlaczego? Warto. W SGH studiuje się
      praktycznie od początku w sposób indywidualny (sam sobie układasz ścieżke
      studiów - poza ograniczeniami na SP - pierwsze 3 semestry). Powoduje to faktyczny
      brak blizszej integracji między studentami. Nie ma stałych grup (poza językowymi
      ale to jest kilka godzin w tygodniu) tak by ludzie lepiej się poznali. O 9 jestes
      na wykładzie z kim innych, o 11 jest kto inny, o 13 zupelnie jeszcze inne osoby.
      Wieksza integracje daja akademiki, bo tak sie zyje po prostu posrod studentow.
      Najlepszym miejscem integracji sa chyba Sabinki (bo mieszka tam najwiecej osob?),
      potem Hermes i na koncu Grosik (nazywany czasami szpitalem nie tylko z powodu
      sasiedztwa ze szpitalem na Madalinskiego). W akademiku masz "pod reka" ludzi ze
      swojego roku, mozesz zawsze pozyczyc sobie notatki, zapytac co bylo na wykladzie
      na ktory akurat nie trafiles, doradzic sie starszych co do wyboru przemitow itp.
      itd. Jak mieszkasz sam to kontakt jest gorszy - chyba ze z miasta z ktorego
      pochodzisz (po adresie wyglada na Lomze) dostalo sie (i to z Twojej klasy) wiecej
      osob i sami tworzycie paczke znajomych. Generalnie nawet w akademikach bywa i
      tak, ze ludzie zamykaja sie w pokojach i rezygnuja z integracji (typu: imprezy)
      bo wola sie uczyc. Zintegrowani bardziej bywaja ci ktorzy dzialaja w jakis
      organizacjach studenckich, robiac cos poza tylko i wylacznie stricte nauka
      (zreszta taka dzialalnosc w organizacjach studenckich to tez dobra nauka).

      I jeszcze krotko o warunkach w akademikach SGH: generalnie sa dobre. W Sabinkach
      i Hermesie (w przeciwienstwie do Grosika) sa wspolne lazienki i toalety po kilka
      na pietrze (w Grosiku masz zlew i wode w pokoju, toalety rowniez na korytarzach).
      Chyba w tej chwili we wszystkich akademikach jest w pokoju gniazdo telewizji
      kablowej. W Grosiku od paru lat jest rowniez mozliwosc podlaczenia komputera do
      Internetu (wewnetrzna siec akademikowa z polaczeniem z siecia szkoly). We
      wszystkich akademikach sa sale telewizyjne, sale sportowe (w kazdym silownia). Sa
      tez pralnie (pralki na monete :). W Sabinkach jest sklep spozywczy czynny do
      godz. 23. I tam i w Hermesie sa kluby studenckie. Pokoje sa we wszystkich
      akademikach w zdecydowanej wiekszosci 3 osobowe. W Sabinkach zdarzaja sie wieksze
      4 osobowe. Sa tez pokoje malzenskie, 2 osobowe.

      Reasumujac: jesli chcesz miec kontakt z ludzmi ze szkoly, lepszy niz tyko w
      trakcie zajec, wybierz akademik. To na pewno rowniez rozwiazanie tansze. Gorzej
      jak masz na miejscu dziewczyne/chlopaka (ciezko odgadnac twoja plec z maila :).
      Wtedy lepiej wynajac mieszkanie i zamieszkac razem bo w akademiku z tzw.
      posiedzeniami w cztery oczy byloby ciezko :) No chyba, ze nie macie nic do
      ukrycia ;-)
    • Gość: Marcin Re: Jak sie zyje w akademikacgh SGH IP: 194.209.102.* 24.08.01, 13:39
      Sam nie mieszkalem nigdy w akademiku SGHu, ale znajomi, ktorzy na takie
      rozwiazanie sie zdecydowali wydaja sie byc calkiem zadowoleni. Nie przypominam
      sobie, aby ktos mowil, ze miszka sie tam beznadziejnie itd.
    • rafalt Re: Jak sie zyje w akademikacgh SGH 24.08.01, 14:22
      tylko akademik !!!
      • Gość: Nezumi Re: Jak sie zyje w akademikacgh SGH IP: *.*.*.* 06.11.01, 11:00
        Mieszkam juz drugi rok w Sabinkach i polecam, naprawde. Nie do konca jest moze
        tak rozowo, czasami bark wlasnego miejsca doprowadza do szalu i to kiedy sie
        czeka szesc (naprawde) godzin na pralke, albo kiedy sasiedzi organizuja impreze
        dzien, a wlasciwie noc przed twoim egzaminem, ale i tak nie chcialabym mieszkac
        gdzie indziej, a szczegolnie na Woli (tutaj budzac sie za 15 osma ma sie
        jeszcze szanse nie spoznic). Moich sghowych przyjaciol poznalam wlasnie w
        akademiku (z kilkoma doslownie wyjatkami), juz kilka razy to, ze mieszkalam w
        akademiku mnie uratowalo (notatki, ksiazki, tlumaczenie zadan w srodku nocy tuz
        przed egzaminem). A ktory jest najlepszy? Hermes i Sabinki tez beda mialy
        niedlugo internet, a w Sabinkach jest stolowka (okropna absolutnie nie
        polecam), no i Sabinki sa najblizej (5 min. od budynku G).
        Warto.
Pełna wersja