Co po anglistyce???

IP: *.raciborz.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 19:12
Czy jedynym wyjsciem jest praca jako nauczyciel? :-/ Bo tlumacze w
dzisiejszych czasach sa raczej malo oplacalni...
    • Gość: :) Re: Co po anglistyce??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.09.04, 13:11
      Czy Ty myslisz, ze kazdy absolwent wyzszej uczelni pracuje w zawodzie? Po anglistyce masz takie same mozliwosci jak po wielu innych kierunkach, czasami bedziesz musiala ukonczyc jakies dodatkowe szkolenie czy zrobic jakis papierek - tak jak kazdy czlowiek, ktory szuka pracy niezwiazanej z wyuczonym zawodem :) To, ze masz magistra swiadczy o Twojej elastycznosci i umiejestnosci radzenia sobie w zyciu, a dodatkowo masz w rekawie asa w postaci swietnej znajomosci obowiazkowego dzisiaj wszedzie jezyka.
      • Gość: anglista Re: Co po anglistyce??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 17.09.04, 14:06
        hmmm...dla mnie studiowanie filologii w obecnych czasach ma małą przyszłość,
        ponieważ język i tak trzeba umieć jeśli się chce być zauważonym na rynku
        pracy.Najlepiej mieć zawód i znajomość języka potwierdzoną certyfikatem CAE lub
        CPE.Ja studiuję ekonomię na WNE UW (2 rok) i w grudniu podchodzę do CAE. CPE
        mam zamiar zrobić jeszcze na studiach ( a jak będzie zobaczymy ;)).Mimo
        wszytsko jeśli lubisz angielski, to weź zaocznie jeszcze jakiś przedmiot.Nie
        zaszkodzi, a przydać się może :))
        • Gość: :) Re: Co po anglistyce??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.09.04, 14:39
          Zaocznie co? Marketing i zarzadzanie? Pedagogike? Stosunki miedzynarodowe? Czy moze jeszcze jakis bardzo przyszlosciowy zawod? Bede bronic filologii - owszem, to studia dla pasjonatow (a nie jak sie niektorym wydaje, ze nie lubia majcy to postudiuja jezyk), ale daja ogromna wiedze kulturo-realioznawcza. CPE to nie wszystko, aby zrozumiec jezyk, a nie tylko sie go wyuczyc, nalezy znac konteksty, a ich znajomosc z kolei moze zapewnic tylko dlugi pobyt w kraju lub wlasnie filologia. A tak poza tym filolog zna na wysoki poziomie conjamniej 2 jezyki, a to juz jest cos :)) Oczywiscie zakladam studia na renomowanej uczleni, a nie w jakiejs skolce...
    • Gość: anglista Re: Co po anglistyce??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 17.09.04, 15:16
      zgadzam się z Tobą.Ciężko mi coś powiedzieć, ja też chciałem startować na
      anglistykę , ale jednak dałem sobie luz, bo egzaminy są naprawdę ciężkie (
      renomowane uczelnie, a inne nie wchodzą w gre ) , a po drugie to nie chce całe
      życie mieć związane z angielskim.Chce go umieć bardzo dobrze, ale nie żeby był
      on nadrzędnym celem w moim życiu.Moim marzeniem to skończyć UW, angielski CPE,
      z niemieckiego chociaż ZD i hiszpański\ holenderski(dialekty) w stopniu
      komunikatywnym.Poza tym po anglistyce , nie tylko szkoła, ale i grruuuba kasa
      na korkach, konsultatnt wielu firm, zwłaszcza w zachodnich, które inwestują w
      Polsce.Każdy zawód daje ogromne możliwości, pytanie tylko na ile jesteśmy
      zaradni i obrotni i potrafimy się "sprzedać" .Bo i taki zawód jak technolog
      drewna( z pozoru co to za zawód) przynosi niezłe dochody.Wszytsko zależy od
      konkretnego człowieka.Pozdrawiam
      • Gość: :) Re: Co po anglistyce??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.09.04, 16:29
        No i sie dogadalismy :))
      • Gość: zuska Re: Co po anglistyce??? IP: 195.117.230.* 17.09.04, 18:26
        co masz na myśli pisząc:

        Moim marzeniem to skończyć UW, angielski CPE,
        > z niemieckiego chociaż ZD i hiszpański\ holenderski(dialekty) w stopniu
        > komunikatywnym.

        chodzi mi zwłaszcza o te dialekty z niderlandzkiego????
        • Gość: anglista Re: Co po anglistyce??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 17.09.04, 18:42
          to że w język hmm... " holenderski" nie jest jednolity.Z tego co wiem , to
          jakby mieszanina angielskiego i niemieckiego.Wyróżnia się w nim dialekty,
          połowa Holadnii mówi, jednym połowa drugim.Nie będę pisał dokładnie co i
          jak ,bo sam nie wiem, więc pytanie o dokładną specyfikę "jak sie mówi w
          Holandii" pozostawiam studentom niderlandnistyki :)). I może właśnie to jest w
          nim takie interesujące ;))
          • tawananna Re: Co po anglistyce??? 17.09.04, 19:23
            To nie tak - język jest jeden, dialekty są dwa. Holenderski często nazywany
            jest językiem niderlandzkim ze względu na to, że posługują się nim też
            mieszkańcy Belgii (niefrancuskojęzyczni). Bywa, że ta belgijska odmiana
            nazywana jest językiem flamandzkim. W sumie więc można powiedzieć, że
            flamandzki i holenderski to dialekty jednego języka. Terminologia jest tu dość
            zawiła i według różnych źródeł sprzeczna. Mam nadzieję, że nic nie namieszałam,
            najwyżej ktoś mnie poprawi :).

            Z mieszaniną angielskiego i niemieckiego to trochę za dużo powiedziane :),
            holenderski jest bliżej spokrewniony z niemieckim (zwłaszcza północne dialekty,
            chyba m.in. z Plattdeutsch, ale nie jestem pewna), ale część słownictwa i
            wymowa zbliża go trochę do angielskiego.
    • Gość: anglista Re: Co po anglistyce??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 17.09.04, 19:41
      thx Tawanna za wyjaśnienie :) przynajmniej już wiem co i jak :) a Ty nie
      siedzisz czasem na takim zielonym forum od angielskiego ??? :D:D
      • Gość: gajka Re: Co po anglistyce??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:01
        tłumacz chyba nie zarabia az tak zle, ok. 25 zł za stronę, chociaz zalezy jak na
        to spojrzeć ;)
        • Gość: Richelieu* Re: Co po anglistyce??? IP: 195.117.90.* 17.09.04, 21:12
          nie mówiąc już o tym ile zarabia techniczny dwujęzyczny
      • Gość: Tawananna Re: Co po anglistyce??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 21:03
        Tak :). Na ang.pl :)
    • Gość: ABeCe Re: Co po anglistyce??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 02:18
      nie studiowalem co prawda anglistyki lecz studiowalem w anglii a pozniej w
      polsce przez jakis czas uczylem w szkole jezykowej angielskiego i jesli tylko
      lubisz to robic to mozesz calkiem niezle wyjsc finansowo pracujac jako lektor
      angielskiego. wszystko zalezy gdzie i kogo uczysz.

      pozdrawiam.
Pełna wersja