Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:47
Właśnie się dowiedziałam,że nie przyznano mi akademika :(...Chcę studiować w
obcym mieście(ok.250 km od mojego domu!),nie znam tam nikogo i do tej pory
myśałam,że ze względu na odległość na bank dostanę akademik.Nawet nie szkałam
sobie stancji,ani mieszkania :/ Dojazd do tego miasta jest nieciekawy i już
sama nie wiem co robić...czy pisanie odwołań ma jakiś sens? Jesli TAK to co w
nim powinnam względnić????Pomóżcie...
    • Gość: Tawananna* Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 14:04
      Wszystko zależy chyba od uczelni, u mnie np. konkurencja jest duża i nigdy
      wszyscy chętni nie dostają akademika. Ale są uczelnie, gdzie miejsce można
      znaleźć bez trudu w środku roku; zawsze też ktoś rezygnuje. Dopytaj się jescze
      w dziekanacie.

      Na Twoim miejscu zabrałabym się za szukanie stancji, masz jeszcze prawie dwa
      tygodnie - może to niewiele, ale coś na pewno znaleźć się uda :).
      • Gość: cs_ca Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:25
        Witam,
        zalezy jeszcze gdzie studiujesz,my z koleżanką poszukujemy osoby do pokoju(tzn
        konkretniej do pokoju 2osobowego) w Warszawie
        w razie czego podaję kontakt do siebie ,który można znalezć jeszcze w innym
        wątku: cs_ca@gazeta.pl ,a nr telefonu: 0 607 948 271
    • xenopus Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 21.09.04, 14:28
      Pisz odwołanie, nie masz nic do stracenia. A w międzyczasie szukaj stancji.
    • Gość: Smutna_Aga Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:05
      Niestety nie będę studiować w Wawie,ale w LUBLINIE...ehh...mam nadzieję,że coś
      znajdę,bo jakoś nie wierzę,żeby moje odwołanie pomogło(ale mimo wszystko
      spróbuję)...
      • amused.to.death Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 21.09.04, 15:20
        znajdź jakąś stancję, a jeśli wciąż będziesz chciała akademik, to gdzieś tak po miesiącu lub dwóch idź do działu spraw bytowych (czy czegoś takiego) i porozmawiaj... zwykle się da coś zrobić.
      • aniol_garbaty Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 21.09.04, 21:08
        Witaj,
        Zadzwon pod ten numer 607161110.
        Dzis zrezygnowalam z tego pokoju na rzecz innego, polozonego nieco blizej
        uczelni. Mieszkanie jest na Skrzetuskiego. Pokoj bardzo ladny, umeblowany.
        • Gość: Smutna_Aga Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:44
          Szkoda tylko,że pod tym numerem nikt się nie zgłasza!!!!! :( Jak tak dalej
          pójdzie to będę spała pod mostem...buuuuu :(
    • dominok Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 21.09.04, 15:28
      z akademikami problem zawsze jest na poczatku, pozniej czesc osob rezygnuje i
      sie im zwalniaja, wiec caly czas trzeba chodzic najlepiej do samorzadu
      studentow i ich nagabywac o miejsce, pisac odwolania i takie tam, raczej sie w
      koncu cos znajdzie, pozniej w trakcie roku akademickiego zawsze sie okazuje ze
      sa jeszcze miejscea do rozdysponowania, tylko wtedy juz nie ma tylu chetnych bo
      czesc juz sobie zalatwila na stancji, wiec tym latwiej o akademik...
      • Gość: Kasia Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 08:22
        A ja mam pytanie: czy o tym ze sie rezygnuje z akademika trzeba kogos
        informowac, zglaszac to? Czy moze starczy jak po prostu nie stawie sie na
        miejscu?? Dodam ze chodzi o AGH :)
        • rachp Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 22.09.04, 11:29
          Wypadałoby poinformować, bo tylko wtedy można miejsce przydzielić od razu komuś
          innemu. Poza tym jest jeszcze jedna kwestia: obecnie akademiki MUSZĄ utrzymać
          się z wpłat studentów. Mogę więc sobie wyobrazić, że uczelnia obciąży Ciebie
          kwotą wynikającą z kosztu miejsca za okres do ostatniego dnia obowiązku
          zameldowania się w DS (np. 7 dni). A więc nie tylko solidarność studencka i
          dobry obyczaj, ale i czynnik ekonomiczny powinny skłaniać do zgłaszania
          rezygnacji z otrzymanego przydziału.
          • Gość: oie Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? IP: 80.50.9.* 22.09.04, 11:47
            Właściwie to prawda....... wypadałoby:) ale co z tego, jeżeli informacje o
            wolnych miejscach administracja ds przekazuje do działu spraw socjalnych ok.
            15. Nie słyszałam, żeby ktoś informował o tym, że rezygnuje z miejsca.
            Przeważnie, kiedy dana osoba się nie zakwateruje w ciągu tygodnia miejsce to
            uważane jest za wolne. I nie ma nigdzie mowy o tym, że zostaniesz obciążony
            jakimiś kosztami! Skąd taki pomysł???????
            • rachp Re: Nie przyznano mi AKADEMIKA :( co robić? 23.09.04, 09:28
              Po pierwsze: termin 7 dni nie wszędzie obowiązuje, ale jednak pozwala studentom
              na stopniowe (w miarę rozpoczynania zajęć) wprowadzanie się do DS'u,

              Po drugie: na UAM drugie posiedzenie komisji odwoławczej jest ok 13-15
              października, bo dopiero wtedy możliwe jest rozdzielenie miejsc wykazanych w
              informacjach spływających 9-11 października do biura obsługującego komisję,
              przy czym musi zostać sporządzona dokładna (i to bardzo) lista wolnych miejsc,

              Po trzecie: miejsca te są w dalszym ciągu przydzielane na podstawie danych o
              dochodach i sytuacji studenta, więc wcześniejsze przydzielanie w trybie
              administracyjnym miejsc zwolnionych nie jest możliwe,

              Po czwarte: obecnie Domy Studenckie MUSZĄ utrzymać się z wpłat studentów (czego
              ci nie zauważają, niekiedy lekceważąc sobie obowiązek płacenia za miejsce), bo
              uczelnie nie mogą ich dotować, jak niektóre robiły to do tej pory. A to
              oznacza, że za niefrasobliwość jednych (czyt. mam was w d...e, bo nie chce mi
              się mieszkać w DS, a poinformowanie o tym uczelni jest dla mnie dyskomfortem)
              musieliby zapłacić inni w podwyżkach cen za miejsca. Trzeba więc już w maju
              poważnie się zastanowić, gdzie chcemy mieszkać w następnym roku akademickim.
              Stąd - moim zdaniem - istnieje ekonomiczna konieczność nałożenia obowiązku
              pokrycia kosztu utrzymania miejsca (i wynikającego z tego kosztu
              funkcjonowania DS'u) i zdaniem wielu studentów (tych, którym na miejscu bardzo
              zależy) jest jak najbardziej na miejscu.

              Po piąte: taki tryb postępowania mógłby wynikać z Zarządzenia Rektora lub z
              decyzji w sprawie opłat za miejsca w DS, gdzie wyraźnie można powiedzieć, że
              obowiĄzek wnoszenia opłat powstaje z pierwszym dniem okresu, na który opiewa
              przydział.

              Po szóste: poczuwasz się do solidarności studenckiej i wiesz, że jednak nie
              będziesz mieszkać w DS'ie, poinformuj o tym uczelnię, by mogły zostać
              pozytywnie rozpatrzone odwołania od negatywnych decyzji z maja - wśród nich na
              pewno jest wiele wniosków osób, które wolałyby już we wrześniu wiedzieć, że
              koniec końców jednak dostały miejsce w DS, co często warunkuje ich dalsze
              studiowanie.
Pełna wersja