Dodaj do ulubionych

Czy prawnicy mają aż tak źle?A inżynierowie spoko?

22.01.19, 12:39
Zawsze marzyła mi się kariera prawnika, mam zdolności w przedmiotach humanistycznych, interesuję się historią, jak byłem mały zawsze lubiłem oglądać wiadomości, kanały informacyjne itp. interesuje mnie WOS i geografia, j.polski, no ogólnie jestem takim humanistą, jestem pewien, że gdybym przysiadł na nauce teraz to spokojnie bym mógł aplikować na UJ czy do Warszawy, UAM też spoko. Lecz jestem teraz w liceum na profilu matematyczno-fizycznym w drugiej już klasie. Tak nie musicie jeszcze raz czytać. Chyba ubzdurałem sobie, że prawnicy mało zarabiają w porównaniu do inżynierów, muszą pracować do późna i nie mają czasu na swoją rodzinę, a to jest dla mnie bardzo ważne. Nigdy mnie nie ciągnie jak coś trzeba zrobić w domu (przykręcić, podreperować), drugiej strony jest dużo takich inżynierów którzy w domu nie umieją zawiesić lampy a jakoś w pracy sobie radzą (no aż tak źle ze mną nie jest, chodzi mi o to, że nigdy nie byłem ciekaw dlaczego ten kabelek jest niebieski a ten zielony itp.) . Poza tym z matmy mi nie idzie tak dobrze, jestem średniakiem, a z fizyki to w ogóle, poza tym nie to nudzi, jak już zrobię tony zadania domowego to już nie chcę ich widzieć na oczy. Heh, może się w końcu przekonam, ale mnie do tego nigdy nie ciągnęło, z drugiej strony mam naprawdę niezłe umiejętności humanistyczne, i boję się ich wyrzucić w błoto. Mam poczucie, że byłbym niezłym prawnikiem, jestem obrotny, w ogólniaku dyrektor mnie już poznawał po pierwszym miesiącu, umiem sobie naturalnie wyrabiać znajomości. Boję się tego życia adwokata, tych małych zarobków za dużo czasu poświęconego w pracy, braku czasu na rodzinę, przyjaciół, uwiązanie w jednym kraju, dużą konkurencję na rynku pracy. Może mi ktoś doradzi? Czy może ktoś też ma taki sam problem jak ja? Czy naprawdę kariera prawnika jest aż tak beznadziejna, czy to sam krew, pot i łzy, zarwane noce za 1500, aplikacje na darmo, za które trzeba płacić? Może po prostu pora zejść na ziemię i przestać bujać w obłokach, i zostać na tym Mat-fizie i po prostu żyć, a mieć hobby poza pracą, wyżyć z zawodu politechnicznego i tyle? Naprawdę jest aż tak beznadziejnie, że nawet nie można później położyć swoich dzieci spać, a jak można to zarabia się te 1500, i to dopiero po czterdziestce, czy jest aż tak obecna wśród prawników choroba alkoholowa i depresja?
Obserwuj wątek
    • koralgolka Re: Czy prawnicy mają aż tak źle?A inżynierowie s 07.03.19, 10:05
      Bez przesady. Popatrz sobie na tych ludzi, którzy są na aplikacjach. Sporo z nich ma partnerów albo rodzinę, więc da się. Ale na pewno jest ciężko w tym okresie, bo zarobki są fatalne. Trzeba być przygotowanym na wiele lat nauki, jeśli to Twoje marzenie to nie powinno Cię to przerażać.
      A pomiędzy politechniką a prawem są jeszcze inne kierunki pośrednie np. ekonomiczne (trochę humanistyczne + trochę matmy)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka