Dodaj do ulubionych

Studia dzienne w wieku 31 lat ?

17.10.04, 15:56
Mam 31 lat i chciałbym studiować, ale DZIENNIE.
Skończyłem już jeden kierunek, ale zaocznie - zapłaciłem kupę kasy i co z
tego - kierunek kiepski, a do tego zaocznie. Mam się z czego utrzymać i
zapłaciłem już tyle kasy państwu, że mam chyba prawo do darmowych studiów.

Ale czy nie wyśmieją mnie? 31 lat? Czy komisje egzaminacyjne potraktują mnie
poważnie? I czy przyznawać się do skończonych już studiów?
Skończoną mam polonistykę, a myślę o filozofii lub rusycystyce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 18:31
      > kierunek kiepski
      Nie taki kiepski ;P

      > Ale czy nie wyśmieją mnie? 31 lat? Czy komisje egzaminacyjne potraktują mnie
      > poważnie
      Moim zdaniem, jak najbardziej poważnie :). W końcu ludzie zaczynają studia w
      różnym wieku. Z wyjątkiem bodaj medycyny i jakichś kierunków artystycznych
      (mogę się mylić, poprawcie mnie) nie ma ograniczeń wiekowych. Chcesz, to
      studiuj :).

      > I czy przyznawać się do skończonych już studiów?
      Nie musisz oczywiście na wejściu wołać - jestem mgr polonistyki, ale jeśli ktoś
      zapyta Ci się wprost (choćby dlaczego tak późno zdecydowałeś się na studia i co
      robiłeś wcześniej) nie widzę powodów, by się z tym kryć. Zresztą z
      doświadczenia wiem, że ukryć to raczej trudno:), w moim przypadku egzaminator
      bardzo szybko "połapał się", że nie jest to mój pierwszy kierunek (zdawałam po
      roku polonistyki) - przecież nie ma powodu, byś krył się ze zdobytą na studiach
      wiedzą, która na egzaminach na filologię czy filozofię powinna Ci się przydać.

      Życzę powodzenia :)

      Pozdrowienia,
      Tawi
        • Gość: Richelieu* Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? IP: 195.117.90.* 17.10.04, 19:24
          można iść na dzienne studia kiedy się podoba, poza aktorstwem, dodałabym
          jeszcze kierunki mon i mswia

          ale
          zastanawia mnie sam grubasek. Taki mądry, a był tu nie raz wątek o tym, czy
          można iść na dzienne po trzydziestce. Nie on pierwszy zadaje pytania o tematy
          przeanalizowane na wszystkie sposoby, ale jako stary wyga powinien mieć więcej
          oleju w głowie niż zdezorientowany maturzysta.

          swoją drogą studia dzienne po 30-tce to bardzo kosztowna sprawa. Zniżek
          komunikacyjnych żadnych, kredytu żadnego, socjalne ? czyżby odpadały. A zamiast
          pracować siedzi się pół dnia w szkole. Chyba, że jest się bezrobotnym
          niewykształconym bez szans na jakąkolwiek satysfakcjonującą pracę, a konto
          pełne.

          Co zaś do samych stosunków szkolnych.. Jeśli pójdziesz na następny
          humanistyczny kierunek to masz z miejsca fory, tak jak Taw powiedziała. Gorzej
          z kierunkami innego typu gdzie obycie kulturalne się nie liczą, a doświadczenie
          jedynie wtedy gdy związane jest bezpośrednio z kierunkiem. A koledzy;) 31-latek
          czy 21, to nawet różnicy nie ma prawie. Na mnie na przykład przed pierwszymi
          zajęciami mówią: "mała, przyszłaś zobaczyć twoją przyszłą uczelnię?" hehehe
          • veritas1 Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? 17.10.04, 21:34
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            'zastanawia mnie sam grubasek. Taki mądry, a był tu nie raz wątek o tym, czy
            można iść na dzienne po trzydziestce. Nie on pierwszy zadaje pytania o tematy
            przeanalizowane na wszystkie sposoby, ale jako stary wyga powinien mieć więcej
            oleju w głowie niż zdezorientowany maturzysta.'

            a mnie zastanawia Richelieu - taka madra a spazmuje jak trzynastolatka ktora po
            raz pierwszy zmaga sie z okresem, zamiast udzielic porady albo po prostu dac
            link (lepiej napisac epistole niz go wkleic) madrzy sie jak stara kwoka
            wysiadujaca jajka - niestety, wydmuszki
    • filoruska Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? 17.10.04, 22:18
      Właśnie zaczełam rusycystykę dziennie. Też jestem po 30 i też mam już za sobą
      studia. Po mnie z daleka widać, że już trochę mnie dzieli od matury i nie
      kryłam się z tym na rozmowie kwalifikacyjnej. Mam duże doświadczenie jeśli
      chodzi o Rosję, znam dobrze język, może więc dlatego komisja potraktowała mnie
      bardzo przychylnie. Sama w to nie wierzyłam, ale oni wyraźnie chcieli mnie
      mieć. Może jedynie moja motywacja jest bardziej zróżnicowana. Po prostu nie
      mogę znaleźć pracy w zawodzie, więc postanowiłam się przekwalifikować właśnie
      na to, co jest moją pasją, ale na studiowanie czego nie starczyło mi po prostu
      cywilnej odwagi. Na początku lat 90 rusycystyka, to było ostre pójście pod prąd.
      Na początku koleżanki próbowały mi mówić pani, ale szybko wybiłam im to z
      głowy. Myślę, że nie będzie problemów z dogadaniem się, choć raczej na razie
      nie liczę na to, że mnie zaproszą mnie, jak pójdą na piwo. A z jeśli chodzi o
      wykładowców, to wiek i doświadczenie dają raczej plusy, bo łatwiej uzuskać
      jakieś udogodnienia.
      Nie wiem, czy dam radę te studia skończyć, ale program zaocznych jest tak
      okrojony, że na taką wersję nigdy bym się nie zdecydowała. Długo analizowałam
      właśnie programy studiów (myślałam jeszcze o innym kierunku). Zastanawiałam
      się, czy się nie ośmieszę. Poszłam na rozmowę kwalifikacyją z założeniem, że
      mnie nie przyjmą, a tu taka niespodzianka ;)))
      Generalnie więc polecam, jeśli tylko sytuacja rodzinno-finansowa na to pozwala.
    • wensuela_suerte Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? 13.11.04, 22:12
      Nie ma sie co zastanawiac, na nauke nigdy nie za pozno!! A smiac sie moga tylko
      igraniczone buraki, ale na takich szkoda nerwow. Powiem tylko, ze w Niemczech
      pelno takich studentow...i to dla nich najczesciej jest dopiero pierwszy kontakt
      z uczelnia!!A mamy tu tez takich 60- 70-cio latkow:D Glowa do gory i marsz na
      zajecia!!

      Pozdrawiam:D
    • Gość: ela Re: Studia dzienne w wieku 31 lat ? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.02.05, 21:57
      Oczywiscie, w ogole sie nie zastanawiaj.
      Ja studiuje na lingwistyce stosowanej na 2 roku dziennie, sama mam 32 lata. Sa
      u mnie 3 prawie 40 latki, i naprawde sporo osob po 30-ce. To tylko w Polsce sa
      jakies glupie przesady, ze sie studiuje tak, by zakonczyc przed 26 rokiem. Na
      calym swiecie kazdy studiuje tak, jak chce. W Niemczech na dziennych studiach
      na pierwszym roku nikogo nie dziwia 40-latkowie. W Wlk. Brytanii i USA tez.
      Teraz sie czlowiek doksztalca cale zycie. A jak masz mozliwosc na studiach
      dziennych, to tym lepiej.
      Ela
        • isabar Re: u mnie na roku jest 33 letnia pielegniarka 05.03.05, 23:26
          Gość portalu: student 21 lat napisał(a):

          > kurcze ale ona wymiata :) w nauce :P
          > ale jedno jest pewne - w pracy to jej dzień dobry mówię hehe a w szkole
          czesc :
          > P
          > fajna sprawa :D
          > idz na studia idz :) ograniczeń wiekowych nie ma - a to dlaczegoby miały
          byc ?
          > Studia dzienne sa panstwową inicjatywa i ksztalcic sie kazdy w nich może :)

          Zupełnie jakbyś o mnie napisał, tylko, że ja nie pracuję obecnie, ciekawe sa te
          pielegniarki po 30

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka