jakie są możliwości...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:16
jeśli będę zdawał maturę z historii matematyki i angielskiego (te przedmioty
rozszerzone) i biologii (podstawowe) jakie studia mogę wybrac i co moge po
nich ewentualnie robić proszę o pomoc bo już "trzęse tyłkiem" ;) prosze
pomocy!!!!!!!!!!
    • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 10.12.04, 20:03
      A co chcesz studiowac?
      Moze taka kolejnosc - wybor kierunku studiów, a dopiero później przedmiotó na
      maturę?
      A jak już się upierasz na to, co wybrałeś, to zamiast pisać na forum zajrzyj na
      strony uczelni.
      • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 09:38
        A ja z taką refleksją ogólną - nie macie wrażenia, że wraz z wprowadzeniem
        nowej matury coraz więcej osób właśnie tak wybiera kierunek studiów (na co mogę
        iść z moimi, już wybranymi, pzedmiotami?). Wcześniej matura była sobie, a
        wstępne sobie, i można było nawet zaryzykować na wstępnych coś, czego na
        maturze nie zdawalibyśmy (ja np. zdawałam na studia matematykę).
        • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 15:48
          Ja mam rodzenstwo w liceum i widze, ze u nich jest odpowiednia kolejnosc - tzn.
          wybrany kierunek studiow i do tego dobrane przedmioty do zdawania na maturze.
          W sumie nowa matura sprawia, ze nie mozna odkladac wyboru uczelni do ostatniej
          chwili, bo deklaracje są bodajże do końca wrzesnia w III klasie. Jednym słowem,
          wymaga ona dosyć sprecyzowanych planów na przyszłość. Moim zdaniem to
          dobrze, ale jest jakaś częśc maturzystów, którzy planów nie mają i stąd takie
          posty, jak ten.
          • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.04, 18:50
            > Ja mam rodzenstwo w liceum i widze, ze u nich jest odpowiednia kolejnosc -
            tzn. wybrany kierunek studiow i do tego dobrane przedmioty do zdawania na
            maturze.

            Nie mówię, że sytuacja, o której pisałam, dotyczy wszystkich. Cieszę się, że
            Twoje rodzeństwo podchodzi do sprawy dużo dojrzalej.

            > W sumie nowa matura sprawia, ze nie mozna odkladac wyboru uczelni do
            ostatniej
            > chwili, bo deklaracje są bodajże do końca wrzesnia w III klasie.
            A co gorsza uczelnie już ogłosiły, że dopiero na przełomie września i
            października ogłoszą, jakie przedmioty będzie trzeba zdawać za rok... I w sumie
            się uczelniom nie dziwię, bo muszą znać wyniki rekrutacji, by móc podjąć
            decyzję.

            Swoją drogą, co z ludźmi, którzy dopiero po paru latach od matury decydują się
            zdawać na studia czy wybierają drugi kierunek? Ja zdawałam maturę z polskiego,
            historii i angielskiego, takie przedmioty chyba też są uwzględniane w
            rekrutacji na kierunki, na które zdawałam. Po roku zdecydowałam się na drugi
            kierunek i tam już zdawałam matematykę...

            To co, będziemy wiecznymi maturzystami? ;)
            • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 20:05
              Gość portalu: Tawananna* napisał(a):


              > Nie mówię, że sytuacja, o której pisałam, dotyczy wszystkich.

              Wiem, wiem. Tak tylko napisałam, że się jednak trochę osób odnajduje w tej
              nowej rzeczywistości.


              > Swoją drogą, co z ludźmi, którzy dopiero po paru latach od matury decydują
              > się zdawać na studia czy wybierają drugi kierunek?

              Z tego co mi się o uszy obiło (przyznaję bez bicie, że się szczególnie sprawą
              nie interesuję), są dwa typy rekrutacji póki co - dla tych z nowa maturą i dla
              tych, którzy zdawali starą. Więc mamy szanse na mgr przed nazwiskiem :)
              • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.04, 21:10
                A nie, o nas to się nie boję :), o dwóch typach rekrutacji wiem (choć na razie
                nie mam zamiaru dać się jeszcze gdzieś zrekrutować ;)). Miałam na myśli osoby
                zdające obecnie nową maturę, które za kilka lat mogą mieć przecież inne
                zainteresowania, marzenia, aspiracje.
                • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 22:12
                  A wtedy to ja już nie wiem, z czym się je taką sytuację :).
                  Na mojej uczelni, z tego co wiem, jest tak, że jeśli nie zdawało się wymaganego
                  przedmiotu na maturze, lub zdawało się na poziomie podstawowym, wtedy po prostu
                  jest z tego przedmiotu egzamin. Podejrzewam, że podobnie może być rozwiazana
                  sprawa z niezdecydowanymi.
                  • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 01:42
                    Dobry pomysł, oby takich uczelni było więcej.

                    Tylko... po co wtedy cała ta nowa matura...?

                    Pozdrowienia:)

                    Szczęśliwa eksmaturzystka
                    • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 12.12.04, 10:58
                      Gość portalu: Tawananna* napisał(a):


                      > Tylko... po co wtedy cała ta nowa matura...?

                      Hehe, nie wiem :). Chociaz jesli ktos ma sprecyzowane plany co do studiów, to
                      ta nowa matura jest ok :)

                      > Szczęśliwa eksmaturzystka

                      I ja również :)
                      • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 13:49
                        > Hehe, nie wiem :). Chociaz jesli ktos ma sprecyzowane plany co do studiów, to
                        > ta nowa matura jest ok :)

                        A ja się upieram, że nie ;). Zdawałam starą, miałam tylko dwa egzaminy (jeden
                        ustny, jeden pisemny) i moja matura dzięki temu nie stanowiła dwumiesięcznego
                        (teraz zaczynają w kwietniu, tak?) supermaratonu. Maraton zaczął się dopiero
                        wraz ze wstępnymi :), ale już w innej atmosferze i bez tego uczucia, że jeśli
                        zawalę jeden egzamin, nigdzie się nie dostanę.

                        > > Szczęśliwa eksmaturzystka
                        >
                        > I ja również :)

                        Dobrze nam:).
                        • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 12.12.04, 15:20
                          No widzisz, co doświadczenie, to opinia. Ja też maturę skończyłam bardzo szybko
                          (tydzień po pierwszym pisemnym egzaminie [musiałam pisać dwa, swoją drogą, jak
                          Ty to zrobiłaś, że pisałaś jeden!?] miałam jedyny ustny i już. A potem się
                          zaczęło przygotowywanie do czterech egzaminów na wymarzoną uczelnię. I chyba
                          wolałabym raz a dobrze (czyli na maturze), niż dwa razy i do tego w inny sposób
                          (np. matematyka, która na maturze i wstępnym baardzo się różniła).
                          A maturę to w ogóle przemiło wspominam. Szczególnie w perspektywie najbliższej
                          sesji :/
                          • Gość: Tawananna* Re: jakie są możliwości... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 16:41
                            Ja też maturę skończyłam bardzo szybko
                            >
                            > (tydzień po pierwszym pisemnym egzaminie [musiałam pisać dwa, swoją drogą,
                            jak
                            > Ty to zrobiłaś, że pisałaś jeden!?] miałam jedyny ustny i już

                            Mam certyfikat z angielskiego, a był to jeden z tych bodajże trzech roczników,
                            kiedy certyfikaty honorowano jako zwolnienie z matury z języka. Wprowadzono to
                            na fali pierwszej "nowej matury" i błyskawicznie zlikwidowano (wraz z
                            drugą "nową"). Zdawałam więc polski pisemnie (z ustnego byłam zwolniona) i
                            historię ustnie.

                            I chyba
                            > wolałabym raz a dobrze (czyli na maturze), niż dwa razy i do tego w inny
                            sposób
                            Wiesz, niby tak. Tyle, że weźmy pod uwagę to, że obecnie matura zaczyna się już
                            jakoś w kwietniu (ustne), więc przeciąga się miłosiernie, a uczelnie i tak same
                            testują kandydatów (różne testy sprawdzające predyspozycje, zainteresowania
                            itd.;). A dzięki relatywnie krótkiej maturze mogliśmy lepiej przygotować się do
                            wstępnych.

                            Ja zdawałam wtedy na 4 kierunki;) (niezły maraton, na większość pisemny +
                            ustny) - polski, angielski, historię, wiedzę o starożytności i przygotowane
                            tematy (to ostatnie na MISH). W tym roku - polski, angielski, matematykę
                            i "wiedzę ogólną" (cokolwiek to znaczy :)).

                            > A maturę to w ogóle przemiło wspominam. Szczególnie w perspektywie
                            najbliższej
                            > sesji :/
                            Skądś to znam :). Zawsze strasznie się denerwowałam, gdy ktoś mi mówił: "Phi!
                            Matura! Poczekaj do sesji:).", a teraz sama muszę się z tym zgodzić ;).
                            Zwłaszcza w perspektywie tegorocznej sesji letniej, która szykuje mi się
                            zabójcza - i teraz już nawet poprzednie sesje nie wydają mi się straszne ;).
        • gdabski Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 18:57
          >ja z taką refleksją ogólną - nie macie wrażenia, że wraz z wprowadzeniem
          >nowej matury coraz więcej osób właśnie tak wybiera kierunek studiów (na co
          >mogę iść z moimi, już wybranymi, pzedmiotami?).

          To nie jest do końca tak, bo jednak bardzo duże znaczenie ma to, jakie
          przedmioty były w szkole realizowane w zakresie rozszerzonym. Co z tego, że
          interesuje mnie kierunek na politechnice, jeśli miałem po jednej lekcji fizyki
          przez trzy lata? Pewnie, że można było odpowiednio wybrać szkołę średnią, ale
          właśnie nie każdy wtedy wie i nie każdemu się udaje.

          /Gdabski
          • e_r_i_n Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 20:01
            No cóż, wtedy pozostaje tylko indywidualne przygotowanie się do matury na
            poziomie rozszerzonym.
          • tawananna Re: jakie są możliwości... 11.12.04, 21:19
            Co z tego, że
            > interesuje mnie kierunek na politechnice, jeśli miałem po jednej lekcji
            fizyki
            > przez trzy lata?

            A czy wcześniej nie było inaczej?

            Ja byłam w liceum "bezprofilowym" i pod tym względem było mi pewnie trudniej
            niż osobom z liceów silnie sprofilowanych - z klas humanistycznych,
            matematyczno-fizycznych czy wręcz medycznych (przecież takie też są).

            Jeśli za parę lat stwierdzę, że marzeniem mojego życia jest medycyna, mogę
            dotrzeć do odpowiedniej literatury i przygotować się do wstępnych. A jaką
            alternatywę będą mieli "nowi" maturzyści? Nie mówiąc już o tym, że łatwiej
            byłoby mi, jako świeżo upieczonej maturzystce, zaryzykować zdawanie, dajmy na
            to, geografii na studia niż zdawanie dodatkowo geografii na maturze (bo to
            jednak matura, świadectwo maturalne, średnie nie średnie itd. - a egzamin
            wstępny do niczego nie zobowiązuje).
Pełna wersja