Gość: student
IP: 81.190.171.*
10.12.04, 22:13
Jestem studentem 1wszego roku na Politechnice Warszawskiej. Jestem umysłem ścisłym więc kierunek mi pasuje. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale tak
naprawdę nie w tym tkwi problem. Niestety muszę przyznać, że uczelnia nie zasługuje na swoją opinię. Nie jest aż taka dobra.
Mam pewne zastrzeżenia:
-pewna część (na szczęście nie liczna) wykładowców prowadzi zajęcia byle jak.
Są robione bardzo skrutowo, brak wyjaśnień. Na tablicy pisze niewyrażnie.
Po prostu, żeby zrozumieć o co chodzi w materiale trzeba kilka razy przed i po przeczytać w książce, a to nie są przecież studia zaoczne.
-na każdych ćwiczeniach są wejściówki z maty, aby zdać przedmiot trzeba zaliczyć prawie wszystkie. Pomimo, że spora osób dobrze je pisze - nie otrzymuje zaliczenia. Bo "można było lepiej","co szkodzi napisać jeszcze raz" - po prostu szukanie najbardziej absurdalnych i błachych błędów. Osobę która popełniła drobny błąd traktuje się tak samo jak z osobą która nic nie zrobiła.
Ta uczelnia jest nastawiona, żeby weryfikować wiedzę i rekrutować kandydatów. Nic więcej. Przykre to ale prawdziwe. To coś podobnego jak kiedyś było w sklepach. Robiono łaskę, że sprzedawano coś klientowi.
Pomiędzy PW a uczelnią prywatną jest po prostu przepaść. Swoiste zło konieczne.
Co o tym sądzicie?
pozdrawiam