drugi kierunek (raz jeszcze)

29.12.04, 11:38
Co zamierzacie zacząć studiować w tym roku? Jaki drugi kierunek najbardziej
wam się podoba? Czy to, że niektórych czeka w tym roku nowa matura (i nowe
zasady rekrutacji) może pokrzyżować plany starym maturzystom?
I może jeszcze jedno pytanie do tych, którzy już od jakiegoś czasu
studiują "podwójnie": jak tam nastrój przed sesją:)?
    • Gość: niezalogowalem sie Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 16:06
      moj nastroj jest bardzo sylwestrowy :-D do sesji jeszcze troche czasu :-P
      • Gość: eye Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 13:15
        pewnie dlatego jest "nastrój" a nie "nauka";)
        • Gość: olimpia Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.attu.pl 04.01.05, 16:34
          mnie nowy zasady baaaaardzo pomoga - na niektorych uniwerach takze dla starych
          maturzystow wprowadzono konkursy swiadect, a swiadectwo w szkole sredniej
          mialam idealne :) wiec mam nadzieje ze sie wszystko uda !!!
          a mysle o:
          socjologia UMK (zwlaszcza ta 3 letnie, specjalizacja PROWE)
          italianistyka UMK
          moze europeistyka UMK/UŁ
          pozdro
          • Gość: Richelieu* Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: 195.117.90.* 04.01.05, 18:53
            a mnie konkursy świadectw denerwują. Wcale nie miałam samych piątek, ba, więcej
            było czwórek niż piątek. I jak moje świadectwo wygląda wtedy na tle świadectw z
            dennych liceów, gdzie pięć dostawało się za głupostkę
            • Gość: Tawananna* Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:40
              Dokładnie... Całkowicie się z Tobą zgadzam.

              Rozumiem jeszcze konkurs świadectw dla osób z nową maturą (ale: wyników z
              egzaminu maturalnego, nie zaś ocen wystawionych z przedmiotów) - to jest
              porównalne (choć i tak jestem ciekawa, jak będzie z ocenianiem matury ustnej w
              różnych szkołach). Ale konkurs świadectw starej matury? Przecież z takiego
              polskiego ważne było nawet to, z kim się miało zajęcia (i kto sprawdzał pracę) -
              nauczyciele mieli różne wymagania i różne preferencje. A różnice między
              szkołami... Ja akurat pewnie powinnam siedzieć cicho, bo z moim świadectwem
              pewnie dostałabym się niemal z każdego konkursu (liceum - przeciętne), ale - na
              litość - to wcale nie znaczy, że ktoś z czwórkami mniej zasługuje na miejsce na
              studiach :).

              Według mnie najlepiej było tak, jak było - z uczelniami organizującymi własne
              egzaminy, rozmowy, testy, mogącymi wybrać, kogo dokładnie chcą, i - w
              zależności od preferencji - wyrzucać za ściąganie lub machnąć na nie ręką (a na
              nowej maturze pewnie będą szkoły, o hmm... różnym stopniu rygoru). Przynajmniej
              równe szanse były.
              • Gość: buuuuuuuuuu Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.torun.mm.pl 04.01.05, 19:52
                Dokładnie popieram!Mam wlasnie taki problem. Chcialabym zaczac drugi
                kierunek,ale na wszystkich o ktorych mysle sa konkursy swiadectw,a moje oceny
                sa dobre,ale nie wzorcowe;) I zawsze beda lepsi...:(
              • Gość: Richelieu* Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: 195.117.90.* 04.01.05, 19:59
                tyle że myślę sobie, że powinnam chyba skończyć z tym zdawaniem an studia,
                hehe, więc konkurs świadectw byłby lekiem na nałóg. Tak to jest, normalny chcąc
                się napiść piwa idzie do monopolowego, a ja durak kupuję browar.

                co do wstępnego, niepopularne kierunki będą bazować na świadectwie, tak jak i
                teraz częściowo, popularne wprowadzą egzamin dodatkowo. Tylko, że co z tego, że
                egzamin kiedy to ja muszę nadrabiać punktami do tych, którzy się cykali iść do
                groźnego liceum.
                • tawananna Re: drugi kierunek (raz jeszcze) 04.01.05, 20:07
                  Tylko, że co z tego, że
                  egzamin kiedy to ja muszę nadrabiać punktami do tych, którzy się cykali iść do
                  groźnego liceum.

                  Pół biedy, jeśli chodzi o nadrabianie. Często jednak do rozmowy dopuszczają
                  tylko garstkę najlepszych (tj. z najlepszymi świadectwami :)) i można nie
                  znaleźć się w tym gronie :/.

                  Zdawanie na studia to całkiem przyjemna sprawa;). Do tej pory zdawałam 6 razy -
                  czy grozi mi uzależnienie? ;)
                  • Gość: Richelieu* Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: 195.117.90.* 04.01.05, 20:21
                    6? boszsz, ja na 8 (powiem głupio, że jak będziesz w moim wieku ;) to zdawań
                    będzie ho ho), z czego 2 nie zdane ;), z angola nie zdane dawno dawno temu i z
                    testu predyspozycji + grrr świadectwo też nie zdane
                    • Gość: Tawananna* Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:40
                      > (powiem głupio, że jak będziesz w moim wieku ;) to zdawań
                      > będzie ho ho
                      Właśnie tego się obawiałam ;P, ale chyba na razie na parę lat zrobię sobie
                      spokój ;).

                      > grrr świadectwo też nie zdane
                      I jak tu się nie wkurzać :/

                      Ja: 4 w ubiegłym roku (z czego na trzy były i ustne, i pisemne - a wszystko
                      skumulowało mi się w ciągu trochę ponad jednego tygodnia :/ ; przy czym na
                      trzech kierunkach zależało mi faktycznie, a czwarty był kompletnie awaryjny -
                      najśmieszniejsze, że tam poszło mi najsłabiej;)) i 2 w tym. Na razie: bilans
                      6/6 zdanych:). Z drugiej strony, nie była to żadna psychologia czy inny +20
                      osób na miejsce ;). Na konkursy świadectw nie składałam na żadne - na UAM ich
                      nie było; wśród moich znajomych-humanistów "awaryjnie" popularne były konkursy
                      świadectw na UMK (np. na historię przyjmowano bez egzaminów).
            • Gość: grrr Re: drugi kierunek (raz jeszcze) IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:35
              Zdawalam w tym roku na 2 kierunki. Na 1 sie nie dostalam - braklo paru punktow. Pech. Na 2 byl konkurs swiadectw. Braklo 1 punktu, odwolanie nie pomoglo. Ku..two? Problem polega na tym, ze skonczylam jedno z najlepszych liceow w miescie. I to w dodatku z najwyzszym wspolczynniku rygoru :] I co? Umiem mniej niz ci z 5 i 6 zinnych szkol? G*** prawda. Czy to sprawiedliwe, ze kolega, ktory nie zdawal matury z danego przemiotu i umial sporo mniej ode mnie mial 6 a ja 4? Bo mature zdaje, wiec trzeba mnie gnoic? Jakos na pisemnym to ja dostalam 6, ale brano pod uwage oceny koncoworoczne. Eh, zycie... Srednia ze swiadectwa (czyli ta brana pod uwage) - 4,2. Srednia z matury (czyli ta badz co badz bardziej obiektywna choc i tak niewiele) - 5,4. Fajnie nie? A jakas pie.. z jakiejs pipidowki czy najgorszego LO w miescie, ktora celujace z gory na dol miala za piekne oczy i wdupowlazicielstwo zajela moje miejsce na studiach. A potem ludzie sie dziwia - taka madra i elokwentna (hehe, dobrze udaje) z takim zasobem wiedzy (no, z tym juz lepiej) sie NIGDZIE nie dostala. No jak to mozliwe? Grrrr
    • tye Re: drugi kierunek (raz jeszcze) 07.01.05, 16:09
      Mnie problem konkursu świadectw raczej nie dotyczy:( Na wszystkie kierunki, na
      których by mi zależało trzeba zdawać egzaminy. Trochę przeraża mnie perspektywa
      sesji (5 egzaminów) i dodatkowego zdawania na parę kierunków, ale to jest chyba
      wykonalne...
      Moje śliczne świadectwo (z całkiem przyzwoitej szkoły) może sobie leżeć w
      spokoju w dziekanacie a uprawnień przysługujących olimpijczykom już chyba nie
      mogę wykorzystać. Co to za sprawiedliwość;)
      • rr.richelieu Re: drugi kierunek (raz jeszcze) 07.01.05, 16:22
        o, oliplijczykom się jednak należy wejściówka
        a to..
        • tye Re: drugi kierunek (raz jeszcze) 07.01.05, 16:55
          Sprawdziłam na stronie mojej uczelni:

          "Z określonych uprawnień mogą korzystać laureaci i finaliści jeden raz - w roku
          uzyskania świadectwa dojrzałości - niezależnie od roku uzyskania tytułu
          laureata lub finalisty olimpiady".

          :) nie ma tak łatwo.........
Pełna wersja