Collegium Civitas?!?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 18:20
jakie macie opinie o tej szkole??zalezy mi zwlaszcza na zdaniu osob tam
studiujacych...plz!
    • Gość: azbk Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 02:50
      to nie jest dobra szkola, chociaz podobno lepsza od innych niepublicznych (az
      strach pomyslec jak musi byc w tych gorszych)
      roznica miedzy CC i UW jest ogromna
      wiem, bo prowadze zajecia na obydwu tych uczelniach
      taka opinie maja tez moi znajomi z UW "dorabiajacy" w CC
      • Gość: student Re: Collegium Civitas?!? IP: 213.17.168.* 27.05.02, 12:02
        fakt zdarzają się słabi wykładowcy - którzy chcą sobie tylko dorobić...
        ale są też tacy którzy swój zawód traktują poważniej.

        Lepszej prywatnej uczelni o tym profilu nie znajdziesz.

        Pozdr
        • Gość: azbk Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 23:46
          Gość portalu: student napisał(a):

          > fakt zdarzają się słabi wykładowcy - którzy chcą sobie tylko dorobić...
          ale są też tacy którzy swój zawód traktują poważniej.

          Wszyscy, ktorzy wykladaja w prywatnych szkolach robia to zeby dorobic.

          Jakosc tych zajec teoretycznie moglaby byc dobra (tym bardziej, ze nasza praca
          jest oplacana uczciwie). Nie jest tak z kilku powodow:

          1) Chyba jasne jest, ze poziom zajec nie zalezy tylko od wykladowcy, ale tez od
          studentow, a do szkol prywatnych trafiaja studenci slabsi - duzy odsetek
          studiujacych tam stanowia osoby, ktore nie zostaly przyjete do szkol publicznych

          2) Wymagania stawiane studentom sa duzo mniejsze niz w uczelnich panstwowych. I
          nie jest to wybor wykladowcy. Czesto nie mozna oblac na egzaminie wszystkich,
          ktorzy na to zasluguja, bo takie sa odgorne zalecenia (np dziekana). Zeby
          uczelnia mogla istniec, studenci musza placic, a jak sie ich "przycisnie" moga
          zrezygnowac.
          Sami studenci maja swiadomosc, ze tak jest i po prostu nie chce im sie uczyc.
          Konsekwencji i tak zadnych nie ponosza.

          3) Studentow jest mniej - nie ma wiec mozliwosci stworzenia im wielu zajec
          fakultatywnych sposrod ktorych mogliby wybierac te, ktore sa dla nich najbardziej
          interesujace. Chocby dlatego, ze nie oplaca sie tworzenie grup kilkuosobowych.

          4) Wykladowcy nie maja tam etatow i nie wymaga sie od nich, zeby oprocz zajec
          mieli dyzury czy konsultacje z zainteresowanymi studentami. Student ma do
          nauczyciela "dalej", bo ten na ogol tylko "wpada", pouczy i biegnie do swojej
          macierzystej uczelni. A przeciez taka zaawansowana wspolpraca z wykladowca
          (szczegolnie na 4 i 5 roku) jest ogromnie wazna.

          >
          > Lepszej prywatnej uczelni o tym profilu nie znajdziesz.
          >
          Najlepsza sposrod slabych - moim zdaniem to nie jest dobry wybor dla tych, ktorzy
          chca sie czegos nauczyc.

          • Gość: M Re: Collegium Civitas IP: *.man.polbox.pl 28.05.02, 11:31
            "Często nie można oblać na egzaminie wszystkich, którzy na to zasługują, bo
            takie sa odgórne zalecenia (np. dziekana)."
            Tak nie jest w Collegium Civitas. Naczytałeś się, co się dzieje w uczelniach
            niepaństwowych i ubzdurałeś sobie, że tak jest we wszystkich niepaństwowych.
            Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

            Co powiesz na ranking "Wprost", w którym porównano poszczególne kierunki?
            Przyjrzyj się socjologii.
            kariera.wprost.pl/?d=10_01&art=35

            Zwróć też uwagę na finanse i bankowość.
            Rzuć też okiem na kariera.wprost.pl/?d=10_01&art=34 - zarządzanie
            biznesem.
            Nie można mówić, że państwowe uczelnie są dobre, a niepaństwowe dla bogatych
            leniwych dzieciaków.

            Ponadto na ilu państwowych uczelniach każdy uczy się dwóch języków obcych?
            • Gość: K Re: Collegium Civitas IP: *.chello.pl 28.05.02, 14:40
              Te linki, które podałeś są do rankingu sprzed paru lat. Na najlepszych
              uczelniach, np. na SGH uczy się 2 języków. Mam znajomego wykładowcę z
              Koźmińskiego i poziom ludzi na tej uczelni jest poniżej wszelkiej krytyki, nie
              można ich oblać, nie uczą się, mają wszystko w d.... . Państwowa uczelnia
              zawsze jest lepsza od jakiejkolwiek prywatnej.

              Pozdrawiam
              • Gość: nick Re: Collegium Civitas IP: 213.241.39.* 31.05.02, 13:04
                Te linki są do rankingu z tego roku.
            • Gość: azbk Re: Collegium Civitas IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 22:48
              moze nieuwaznie przeczytales moj poprzedni list
              jest w nim wyraznie napisane, ze prowadze zajecia na UW oraz na uczelniach
              prywatnych (min. w CC)
              wnioski plyna z moich wlasnych doswiadczen oraz z doswiadczen moich znajomych -
              rowniez wykladowcow
              • Gość: M Re: Collegium Civitas IP: *.man.polbox.pl 31.05.02, 15:44
                To dlaczego nie zaprotestujesz, jeśli ktoś narzuca ci sposób oceniania. Może
                tyle osób u ciebie nie zdaje, że należałoby zastanowić się nad jakością
                wykładów.
          • Gość: ann.k Re: Collegium Civitas?!? IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 19.06.02, 12:17
            Gość portalu: azbk napisał(a):
            >
            Czesto nie mozna oblac na egzaminie wszystkich,
            > ktorzy na to zasluguja, bo takie sa odgorne zalecenia (np dziekana).

            Co za kompletna bzdura!!!!! Wybacz, ale wyglaszajac takie opinie wystawiasz
            swiadectwo nie szkole i nie dziekanowi, ale sobie. I tylko sobie. Swiadczysz o
            tym, ze miernota z Ciebie jako nauczyciela, a liczy sie tylko kasa, kasa, kasa...
            Bo dobrze wiesz, tak samo jak i ja, ze mozesz oblac caly rocznik, mozesz byc
            surowym wykladowca, tylko ze wowczas rektor nie podpisze z Toba umowy na nastepny
            rok. Po prostu honoru nie masz jako belfer i tyle. Konformista z Ciebie, a tacy
            jak Ty, takim wlasnie postepowaniem doprowadzaja do tego, ze mniemanie o szkolach
            wyzszych prywatnych jest takie a nie inne.
            • Gość: azbk Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 03:16
              nie dosc, ze wypisujesz ciezkie idiotyzmy, to jeszcze w chamski sposob - uczen
              przerosl mistrza Leppera


              Gość portalu: ann.k napisał(a):

              >
              > Co za kompletna bzdura!!!!! Wybacz, ale wyglaszajac takie opinie wystawiasz
              > swiadectwo nie szkole i nie dziekanowi, ale sobie. I tylko sobie. Swiadczysz o
              > tym, ze miernota z Ciebie jako nauczyciela,


              Nie ty bedziesz oceniac mnie jako nauczyciela - ani mnie nie znasz, ani nic o
              mnie i moich zajeciach nie wiesz.
              Chyba nie jest ze mna tak zle, skoro moich studentow z UW potrafie duzo nauczyc.
              Na UW i w CC ten sam przedmiot, prawie identyczny program - tylko ci z UW
              czytaja, przygotowuja sie na zajecia, uczestnicza w nich. A pozniej egzamin zdaja
              znacznie lepiej.


              > a liczy sie tylko kasa, kasa, kasa...

              To juz glupota jakich malo!
              Gdyby chodzilo o kase, nie zawracalbym sobie glowy uczelnia, tylko pracowal w
              firmie za kilkakrotnie wieksze pieniadze.


              > Bo dobrze wiesz, tak samo jak i ja, ze mozesz oblac caly rocznik, mozesz byc
              > surowym wykladowca, tylko ze wowczas rektor nie podpisze z Toba umowy na nastep
              > ny rok.Po prostu honoru nie masz jako belfer i tyle. Konformista z Ciebie, a
              tacy
              >
              > jak Ty, takim wlasnie postepowaniem doprowadzaja do tego, ze mniemanie o szkola
              > ch
              > wyzszych prywatnych jest takie a nie inne.


              Bzdury! Takie bzdury, ze az nie warto komentowac.



              • Gość: do azbk: Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 23:17
                Panie "nauczycielu akademicki", widzę pewną zastanawiającą nielogiczność w Pana
                jakże zaangażowanym wywodzie:

                Jeżeli uczy Pan nie dla pieniążków tylko dla przyjemności, to czemu - na boga -
                uczy Pan w CC, skoro jest to dla Pana taki dyskomfort w porównaniu z UW?

                Do reszty: nie słuchjcie go, to patafian.
              • ann.k Re: Collegium Civitas?!? 25.06.02, 15:34
                coz, jesli ja napisalam swoja opinie w sposob chamski, brak slow na jak niskim
                poziomie pozostala Twoja wypowiedz; skoro juzes taki madry i uczysz w dwoch
                uczelniach i w ogole uczysz gdziekolwiek, wysciub nosa poza swoja dzialeczke i
                zastanow sie dobrze nad sensem slow jakich uzywasz;

                Twoja reakcja dobitnie swiadczy tylko o tym, ze slusznie podejrzewam iz praca w
                CC to dla Ciebie tylko okazja do zlapania wiekszej kasy bez wzgledu na to czy
                zgodna z etyka nauczycielska czy nie. Zwlaszcza podkreslanie jakiego to waznego
                przedmiotu uczysz, chociaz nigdzie nie podajesz jego nazwy ma nam, plebsowi,
                uswiadomic jaki jestes boski. Wiec ja Ci mowie: nie jestes. Nikt kto szanuje
                siebie i to czym sie zajmuje, nie twierdzi, ze jest swietny.

                A ile to piateczek sie postawilo w CC podczas gdy za to samo na UW dostawalo
                sie ledwie trojeczki. A moze wszystkim stawiasz piateczki.

                Wiesz najlepszym przykladem "poziomu" nauczania takich jak Ty i podejscia
                typu: "nic pan nie umiesz, ale masz 5 zeby sie dziekan cieszyl", jest moja
                znajoma. Trzy razy podchodzila do matury i w koncu zdala ja, ale na miernych.
                Studiuje prawo w "pewnej" szkole. Wiesz jakie ma stopnie? Same bdb. Smiech na
                sali, nieprawdaz? W tym samym czasie moj kuzyn, majacy mature ze srednia ponad
                5 w jednym z najlepszych polskich liceow, studiowal prawo na UW i ukonczyl je z
                wynikiem dobrym. Ale ile pracy go to kosztowalo, zwlaszcza ze studiowal dwa
                kierunki dzienne, drugi rowniez dosc trudny, wie tylko on.

                Zastanow sie dobrze komu tak naprawde szkodzisz takim podejsciem do nauczania.
                I komu wystawiasz swiadectwo...
    • Gość: t Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 01:34
      Mam pytanie do Pana, który podobno wykłada zarówno na UW jak i na CC: Jakie
      konkretnie ma Pan zarzuty? Dlaczego UW jest lepszą uczelnią?

      Do reszty:
      Ktoś z Was się tam wybiera?
      • Gość: ryhu Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 08:25
        Uważam że UW to trichę lepsza Uczelnia, choć to zalezy od wydziału.
        Tak to jest ze jedni są lepsi, a drudzy są gorsi.
        od państwowej Uczelni w Białymstoku (filii UW) na pewno jestesmy lepsi za to.
        Ale różnice są trochę inne niż te opisane przez 'wykładowce' CC.
        I część '+' jest po stronie CC.
        Program jest inny niż na UW, moze nie diametralnie, ale jednak inny
        (przynajmniej na 'Socjologii', gdyż programu stosunków międzynarodowych nie
        śledzę).
        "wykładowca' stawia zarzuty, które moznaby postawić wszystkim prywatnym
        Uczelniom, lecz właśnie CC mniej. Mozna im postawić masę zarzutów, ale gdybym
        ja miał je stawiac postawiłbym inne.
        Co do dziekana wymuszajacego pierwszy raz o tym słyszę.
        Znam osobę która 3 rok z rzędu walczy z egzaminem z filozofii (z 1 roku).
        Kojarzę egzaminy na Stosunkach międzynarodowych, gdzie na 1 terminie oblewa
        ponad 40% studentów.
        Podejście części egzaminatorów jest nieco luźniejsze, ale i część zajęć ma inny
        charakter (np. zajęć ze 'statystyki' w CC jest 2 razy mniej niż na UW - nie
        można więc wymagać tego samego).
        Zajecia w małych grupach są możliwe, zwłaszcza jeśli się podaje odpowiednią
        argumentację. Problemy:
        1. kilkanascie osób moze na nie nie przychodzić, bo mogą nie byc
        zainteresowane,
        2. problem - z salami, ich obłożenie jest za duze, i rzadko są wolne, poza
        godzinami wieczornymi (za mało miejsca, to zawsze był problem tej Uczelni)
        3. Moga sie odbywac nieodpłatnie, a jeżeli główną motywacją wykładowcy jest
        otrzymywanie wynagrodzenia. No cóż.
        • Gość: ryhu Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 08:38
          no, a najbardziej rozbroził mnie argument 5.
          Ja kojarzę dyżury tych wykładowców w których nauczaniu jestem zainteresowany.
          Może nie byli do tego zobowiązani, może ustalone godziny nie są najlepsze, moze
          nie otrzymuja za to dodatkowej zapłaty.
          Nie wiem, w każdym razie są możliwe, bo istnieją.
          Zresztą '+' w stosunku do części wydziałów UW jest to że większość wykładowców,
          jeżeli ich zagadnę po wykładzie, udziela mi istotnych informacji.
          (a na wydziale UW jakże często byłem zbywany 'Pan sobie poszuka, Pan sobie
          poczyta')

          CC to jest szkoła bardzo daleka od ideału, i mozna w jej funkcjonowaniu znaleźć
          masę błędów, ale te wymienione były akurat najsłabsze.
          Mnie od tej Uczelni czasami bardzo mocno odrzuca, ale w istocie ma ona tez
          swoje plusy.
          • muffdiver Re: Collegium Civitas?!? 15.08.02, 10:29
            Ryhu, popieram! Ma minusy ale i ma swoje plusy. Wiem to dobrze bo drugi roczek
            mi w czerwcu upłynął i jestem szczęśliwym odbiorcą stypendium (zawęziłem liste)
            na kierunku stosunki międzynarodowe (zawęziłem ją jeszcze bardziej - juz prawie
            sie przedstawilem). I to wlasnie w tej szkole najbardziej mi odpowiada: jezeli
            czlowiek zasoova w ciagu roku i ostro przed sesja, to wyrabia sie srednią koło
            5.0 - a wtedy szanowna CC zwraca połowę czesnego - wlasnie w postaci
            stypendium. I nikt mi nie powie ze nie jestem dobry - na pewno nie gorszy od
            kolegów z SM na UW. Zdawałem tam w 2000 dla sportu, dostałem się, ale
            zrezygnowałem na rzecz CC. Mam stały kontakt z ludzmi z 'Stosunków'
            uniwersyteckich i wcale nie jest tam zbyt rózowo. Profesorowie nie maja czasu,
            nie kwapią się pomóc w zdobyciu starszych i mniej dostępnych źródeł, na wykłady
            spóźniają się lub wcale nie przychodzą. Wielu, zbyt wielu, to
            profesorowie 'starej daty' co w przypadku Stosunków Międzynarodowych A.D. 2002
            nie wrózy nic dobrego. Mentalność PRLu przebija się zbyt często do tresci
            wykładu. I co do zatłoczonych sal - fakt w CC to koszmar - każdy kto siedzial w
            naszej najwiekszej sali wykladowej przy pełnej obsadzie studentów wie co to
            znaczy brak tlenu. I wtedy, co ciekawe, pomaga ze mamy paru bumelantow ktorzy
            nie stawia sie na wyklad i zostawia nienaruszona ta pozostala resztke
            powietrza. Wg wladz uczelni, jeszcze tylko ten jeden rok. Zobaczymy.
            W CC mam bezposredni kontakt z wykladowcą, dostęp / pomoc w uzyskaniu
            materiałów. I tak powinno byc bo płacę 4 tysiące za semestr nie po to zeby
            jeszcze przejmowac humorami profesury. No wlasnie, profesura. Prosze przy
            okazji zerknac na www.collegium.edu.pl i listę kadr. To nie są martwe nazwiska.
            Ci ludzie tam wykładają i większość traktuje to bardzo powaznie.
            Pisze 'wiekszość' bo wypowiadam sie tylko w odniesieniu do SM. SZkoła ma swoj
            specyficzny klimat, ludzie na roku znają się, przez 'ograniczone przestrzenie'
            ludzie więcej ze sobą przebywają, łatwiej się odnaleźć gdy wszyscy są pod
            jednym dachem. Na szczescie CC ma takie pozostac - najwyzej 700 studentow na 5
            lat, na 5 kierunkow. I bardzo dobrze.
            • Gość: Loża Szyderców Re: Collegium Civitas?!? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 23:42
              Hehwe bucku jak cię stać na studia płatne to płać, bananku

              ISM jest wporzo , jeśli człowiek chce się czegoś nauczyć to na pewno się
              nauczy. A profesorowie starej daty- jeden Kukułas i co ?? Parzyk jest wporzo.

              Powiem więcej : są studenci którzy mają 5.0 i nie dosć że nie płaca za studia
              to jeszcze dostają grubą kaskę. Rożnica widoczna ?

              Poza tym taką ekipke trudno jest trafić na innym wydziale. chyba 80 % ludzi z
              mojej grupy studiuje na całym UW ale chlejemy razem i bawimy się razem.
        • Gość: andrzej Re: Collegium Civitas?!? IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 15.08.02, 17:13
          Gość portalu: ryhu napisał(a):

          > Uważam że UW to trichę lepsza Uczelnia, choć to zalezy od wydziału.
          > Tak to jest ze jedni są lepsi, a drudzy są gorsi.
          > od państwowej Uczelni w Białymstoku (filii UW) na pewno jestesmy lepsi za to.

          Studiowalem na panstwowej i na niepanstwowej / z gory wszelkich rankingow/.
          Smieszy mnie samo porownywanie poziomow.
          Milo, ze tylu inteligentnych mlodych ludzi chce sie pozbyc ciezko zarobionych
          pieniedzy - przewaznie rodzicow.
          W Bialymstoku NIE MA FILII UW. Od 1997 r jest Uniwersytet w Bialymstoku. Jego
          historia jako samodzielnej uczelni jest dluzsza niz wiekszosci szkol
          prywatnych - a zaznaczam, ze przez wiele lat funkcjonowal jako samodzielna
          filia.



          > Ale różnice są trochę inne niż te opisane przez 'wykładowce' CC.
          > I część '+' jest po stronie CC.
          > Program jest inny niż na UW, moze nie diametralnie, ale jednak inny
          > (przynajmniej na 'Socjologii', gdyż programu stosunków międzynarodowych nie
          > śledzę).
          > "wykładowca' stawia zarzuty, które moznaby postawić wszystkim prywatnym
          > Uczelniom, lecz właśnie CC mniej. Mozna im postawić masę zarzutów, ale
          gdybym
          > ja miał je stawiac postawiłbym inne.
          > Co do dziekana wymuszajacego pierwszy raz o tym słyszę.
          > Znam osobę która 3 rok z rzędu walczy z egzaminem z filozofii (z 1 roku).
          > Kojarzę egzaminy na Stosunkach międzynarodowych, gdzie na 1 terminie oblewa
          > ponad 40% studentów.
          > Podejście części egzaminatorów jest nieco luźniejsze, ale i część zajęć ma
          inny
          >
          > charakter (np. zajęć ze 'statystyki' w CC jest 2 razy mniej niż na UW - nie
          > można więc wymagać tego samego).
          > Zajecia w małych grupach są możliwe, zwłaszcza jeśli się podaje odpowiednią
          > argumentację. Problemy:
          > 1. kilkanascie osób moze na nie nie przychodzić, bo mogą nie byc
          > zainteresowane,
          > 2. problem - z salami, ich obłożenie jest za duze, i rzadko są wolne, poza
          > godzinami wieczornymi (za mało miejsca, to zawsze był problem tej Uczelni)
          > 3. Moga sie odbywac nieodpłatnie, a jeżeli główną motywacją wykładowcy jest
          > otrzymywanie wynagrodzenia. No cóż.
          • Gość: raf Re: Collegium Civitas?!? IP: proxy / 213.17.170.* 11.10.02, 17:24
            Ja także studiowałem na dziennych UW (IPS na WDiNP znajomy wydział tych
            ze "stosunków" :-) teraz studiuję na SWPS - siostrzana szkoła CC i powiem tak:

            CC być może ma problemy lokalowe, ale jeśli ktoś chce zobaczyć prywatną szkołę
            niech przyjdzie na Chodakowską do SWPS - budynek ma dwa lata i śmiało może
            konkurować z nowym wydziałem prawa UW - a nie będę wspominał że reszta budynków
            UW nadaje się do wyburzenia a nie na zajęcia (wspomnienie siedzenia na
            parapecie okien podczas wykładów na UW wzbudza teraz u mnie śmiech)

            wykładowcy: cóż szkoła działa przy Instytucie Psychologii PAN i mam przyjemność
            mieć zajęcia ze śmietanką naukową z całej Polski - głównie UAM, UG, UWroc,
            UMCS, UO i nasze kochane warszawskie Stawki (czyli Wydział Psych.) w tym roku
            przyjęto na studia doktoranckie 30 studentów (a było po kilka osób na miejsce,
            a połowa przyjętych jest absolwentami państowych uczelni sic!)
            nie zdarzyło się żebym nie mógł skontakować się z jakimkolwiek wykładowcą -
            każdy z nich ma obligatoryjnie zakładaną skrzynkę mailową na serwerze uczelni,
            a część z nich podaje nawet numery własnych komórek - zawsze złużą radą i pomocą

            pana "wykładowcę" chciałem zapytać czy na zajęciach na UW widział kiedykolwiek
            rzutnik cyfrowy i laptop bo na SWPS jest to codziennością (ba dużą cześć
            ćwiczeń studenci prowadzą sami pod kierunkiem prowadzącego) sprzęt oczywiście
            jest własnością szkoły i jak tu porównać bibliotekę wydziałową UW gdzie na 60
            osób u mnie na roku była jedna książka! (na SWPW zawartośc bibioteki przeglądam
            na uczelnianej stronie WWW :-)

            pomijam kolejki do dziekanatów i inne uniwersyteckie problemy które w SWPS są
            nie do pomyślenia, na zajęcia fakultatywne zapisuję się przez internet :-)))

            to sa główne różnice, dodam jeszcze że utrzymanie studenta na prywatnej szkole
            kosztuje połowę tego co na państwowej (z moich zresztą podatków choć ja za
            swoją szkołę i tak płacę)

            owszem jest duża masa marnych szkół prywantych, ale czołówka myślę, że nie
            odstaje poziomem państwowym a może nawet je przerasta stąd tyle mitów i
            tworzonych stereotypów - po prostu państwowe szkoły boją się prywatnych...
            gdyby studia były płatne to ciekawe ilu zagorzałych obrońców zostało by na
            swoich ukochanych: Uniwersytecie Białostockim, czy innej uczelni w Kielcach
            Rynek szybko zweryfikował by te "wspaniałe" szkoły :-)
          • Gość: ryhu Re: Collegium Civitas?!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 10:40
            wiele wydziałw w Białymstoku jest beznadziejnych. Dlaetego dużo ludzi jełśi ma
            możliwość to ucieka stamtąd do Wawy i dalej.
            i znam pare osób.
            Moze nie wszystkie wydziały.
            Ale o socjologii tam to i mój profesor się wypowiadał strasznie negatywnie.
    • Gość: Michał studiuję w CC i na UW IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 08.10.02, 01:37
      Bardzo sobie cenię Collegium, mówię co wiem o kierunku stosunki miedzynarodowe
      MAm porównaie, ejstem na prawie na UW - żenada po prostu...
      Pozdrawiam,
      Michał
      www.stosunki.pl
      • muffdiver Re: studiuję w CC i na UW 15.10.02, 17:31
        Cze Michal!
        Widze ze tez dotarles na to forum. Trzeba dac znac ze zyjemy i CC dycha. Aha,
        szykuje tekscik o Afryce (Ivory Coast). Do zamkniecia numeru bedzie gotow. A
        jak nie znasz tego nicka to gadalismy w poniedzialek wieczoram w CC. Nara
        • anais_ Re: cc 15.10.02, 18:37
          pozdrawiam Was z cc :-)
          Michała kojarzę, muffdiver niestety nie
          anais
          • buh Re: cc 07.11.02, 00:00
            1,5 roku studiowałem dziennie. odpowiadało mi. mam podejście mniej więcej takie jak ryhu. może dlatego że go znam? ;)

            pół roku studiowałem zaocznie socjologię na UKSW - myślałem, że się powieszę.
            teraz znowu jestem na CC, tyle że zaocznie. wreszcie się mogę uczyć...
            • Gość: wyga Re: cc IP: *.*.*.* 07.11.02, 01:37
              Przykro jest Wam to niestety przyznac, ale zadna
              prywatna nie dorowna panstwowej nawet w Kielcach.
              Wielka hucpa i zadecie. I to by bylo na tyle.
              • Gość: ryhu Re: cc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 10:47
                Przykro mi to stwierdzić ale mówisz nie wiedząc o czym.
Pełna wersja