Pornografia

IP: *.media4.pl 20.02.05, 11:05
Co myślicie o pornografii? Zwłaszcza w kontekście tego:
jestemprzeciw.mysl.pl
    • Gość: PPP Re: Pornografia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:37
      Jestem przeciw jestemprzeciw... i tyle.
    • Gość: Richelieu* Re: Pornografia IP: *.zyg.brewet.pl 20.02.05, 13:41
      wyrzuciłabym to na osła, gdyby nie fakt, że Młodzież Wszechpolska składa się w
      znacznej mierze ze studentów.

      Fakt, dzieci nie wolno narażać na pornografię i to jest jedyny punkt styczny z
      tą śmieszną organizacją MW. Ale stokroć ważniejsze jest uświadamianie dzieci
      tak, aby same wiedziały, że pornografia jest zła. Działania LPR aby wychowanie
      seksualne przemianować na wychowanie do życia w rodzinie, łącznie ze zmianą
      programu, są idiotyczne, bo nadal trzymają dzieci w nieświadomości zła jakie
      może ich spotkać. Zamiast rozmowy z dzeckiem o pedofilach i o tym, że takie
      panie i panowie z gazet tylko dla dorosłych są be ;), plus własny przykład
      miłości między małżonkami najbardziej przemawiający do wyobraźni dziecka, LPR i
      MW tym bardziej bo młodzi i głupi, stosują restrykcje zakazujące. Idiotyzm.
      Dzieci są naturalnie ciekawe, jeśli nie rodzic wytłumaczy lub pani od
      wychowania seksualnego, to wytłumaczy kolega (a większość z nas wychowywała się
      na podwórkowych rewelacjach) lub świerszczyk.
      Tak więc metoda MW to zabrać zamiast wytłumaczyć
      Nie wytłumaczy, bo musiałaby wymówić te straszne słowa określające ludzką
      pciowość, a fe, to wszechpolaninowi nie przystoi.

      no i MW ma niepokolei w głowie twierdząc, że większym brakiem szacunku jest
      używanie kobiet w filmach xxx niż zabieranie im prawa do świadomego
      macierzyństwa, do zapewienia dziecku najlepszych warunków i przyjścia na świat
      wtedy, kiedy jest oczekiwane. Tu piję już do religii, bo MW szczyci się
      wątpliwą jego wyznaniowością.

      I na koniec
      MW nie składa się wyłącznie z fanatyków. Ogromna większość to zwykli młodzi
      ludzie, którzy nie mają co robić popołudniami, a w młodzieżówce wywęszyli
      szansę dla siebie. Dlatego szkoda, że MW, będąc najbardziej debilną, polską,
      młodzieżową organizacją, zatacza tak szerokie kręgi. Połowa z ich członków nie
      popiera działań MW (tych na górze), ale fajnei mieć kolegów i może po studiach
      któś z nich nam pracę załatwi.
      • Gość: Richelieu* i w całej strukturze władzy IP: *.zyg.brewet.pl 20.02.05, 13:54
        jest tylko jedna kobieta, na 58 osób
        męskie szowinistyczne świnie, ot co

        źr: wszechpolacy.pl/t.php?id=38
        • Gość: . Re: i w całej strukturze władzy IP: *.media4.pl 20.02.05, 23:04
          > jest tylko jedna kobieta, na 58 osób
          > męskie szowinistyczne świnie, ot co

          a jak w kopalni pod ziemią pracują sami faceci, to też ich nazwiesz
          szowinistycznymi świniami?
          • Gość: hiii Re: i w całej strukturze władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:12
            Gość portalu: . napisał(a):

            > > jest tylko jedna kobieta, na 58 osób
            > > męskie szowinistyczne świnie, ot co
            >
            > a jak w kopalni pod ziemią pracują sami faceci, to też ich nazwiesz
            > szowinistycznymi świniami?


            mogę się wtrącić?
            jeżeli istnieje możliwość, by kobieta zdobyła stosowne uprawnienia i mogła
            pracować w kopalni na dołowym etacie, to wtedy nie można tego tak nazwać. Ale
            trzeba też wziąć pod uwagę to, wzorce kulturowe - jeszcze dużo czasu minie,
            zanim kobieta pracująca na "męskim" stanowisku czy w "męskim" zawodzie nie
            będzie budziła sensacji i nie będzie narażona na kpiny, docinki i lekceważenie.
            A w najlepszym przypadku na protekcjonalne uwagi umniejszające znaczenie jej
            pracy, wykształcenia, pozycji.

            często nawet wtedy, kiedy potencjalnie istnieje (prawna) możliwość by kobieta
            pracowała w miejscu zarezerwowanym w powszechnym mniemaniu dla mężczyzn, budzi
            to niezdrową sensację i tak czy inaczej współpracownicy okazują się być
            szowinistycznymi świniami.
          • Gość: Richelieu* Re: i w całej strukturze władzy IP: *.zyg.brewet.pl 21.02.05, 00:05
            jeśli kobieta o dużej masie mięśniowej zechciałaby być łopaciarzem lub po
            kursie- strzałową czy kombajnistką, kobieta ze skończonym technikum górniczym
            sztygarem, a dyrektor holdingu prowadziłby politykę nie zatrudniania kobiet na
            dole nie z uwagi na ciężką pracę, a z uwagi na własne widzimisie, to byłby
            właśnie męskim szowinistycznym prosiakiem ;)

            Górnicy dołowi mają w sprawie zatrudnienia tyle do powiedzenia co Ty, w
            sprawach wagi państowej. Z takimi problemami zwracać się trzeba do dyrekcji i
            ją nazywać jw.

            Tylko czy kobieta się nadaje do pracy na dole, bo słabsza jest. Niech no która
            weźmie kilkadziesiąt kilo materiałów wybuchowych i zapalników i niesie 10 km
            chodnikiem na przodek. Jeśli zaś byłaby silna, a są i takie, np. Agata
            Wróbel ;) to czy 8 godzin dzień w dzień z samymi facetami nie bawiącymi się w
            dżentelmenów tylko klnącymi siarczyście, dłubiącymi w nosie przy jedzeniu i
            drapiącycmi się po tyłku, byłoby pracą dla jednej, samotnej kobiety? Jeśli
            byłaby jeszcze sztygarem ewentualnie, to huknąć by mogła. Ale liczyć się musi z
            tym, że górnicy, zwłaszcza w grupie, na początku nie będą jej traktować poważnie

            ten zaś przykład Twój głupi, widać, że pojęcia nie masz o pracy na dole
            • Gość: . Re: i w całej strukturze władzy IP: *.media4.pl 21.02.05, 20:31
              Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Pytam się, czy tam gdzie zatrudniają
              górników do kopalni, są same męskie szownistyczne świnie? Tak czy nie? Bo
              stosując twoje myślenie (które pokazałaś tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=20805616&a=20810091), można
              wnioskować, że tak, ponieważ pod ziemią pracują sami faceci. Proszę więc o
              uzasadnienie pozytywnej odpowiedzi, którą muszę otrzymać, jeśli jesteś osobą
              konsekwentną i uczciwą.
              • Gość: . Przepraszam za źle wklejony link IP: *.media4.pl 21.02.05, 20:32
                chodziło o ten: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=20805616&a=20810091
                • Gość: Richelieu* Re: Przepraszam za źle wklejony link IP: *.zyg.brewet.pl 21.02.05, 20:53
                  Nie zrozumiałeś ani mojego postu ani sensu dyskryminacji płciowej porównując
                  jedną z najcięższych prac fizycznych do pracy umysłowej

                  Górnictwo to praca bardzo ciężka, za ciężka dla wielu mężczyzn, a co dopiero
                  dla kobiet, które w ogromnej większości przypadków są słabsze fizycznie od
                  mężczyzn.
                  Nie zatrudnia się więc kobiet w górnictwie dołowym dlatego, bo same nie chcą
                  lub ich predyspocycje fizyczne uniemożliwiają pracę równie wydajną co mężczyzn
                  (chyba żeby jakaś herszt-baba była, wtedy można by dyskutować dysktyminację w
                  jej tylko przypadku).

                  Mi zaś chodzi o najwyższe stanowiska w młodzieży wszechpolskiej, które nie
                  wymagają żadnych predyspozycji fizycznych, więc argument o braku siły u kobiet
                  odpada. Wymagają natomiast predyspozycji organizatorskich, przywódczych,
                  charyzmy, względnie silnej ręki no i kapkę oleju w głowie. A te cechy nie
                  różnicują się w obrębie płci na tyle, żeby ustanowić tylko jedną dziewczynę
                  członkiem sądu koleżeńskiego.

                  Mogę iść dalej i powiedzieć, że tylko w okresie bardzo późnej ciąży, połogu i
                  wczesnego macierzyństwa, kobieta nie jest w stanie zajmować się pracą zawodową
                  ani nawet członkostwem w żadnej organizacji. W każdym innym okresie może być
                  równie dynamiczna. Wiedząc zaś, że MW składa się głównie ze studentów lub ludzi
                  z liceum lub świeżo po studiach, trudno postawić argument o tym, że wszystkie
                  członkinie MW zaszły w ciąże lub mają malutkie dziecko.
      • tycia.tycia Re: Pornografia 21.02.05, 19:48
        Jade dzis autobusem i obok mnie jedzie dwoje fanatyków MW, nie trudno sie bylo
        zorientować po tym co mówili: "Jak w Krakowie był majowy protest zboczeńców to
        turyści musieli być zdziwieni jak laliśmy pedałów..." itp. Poczułam, że mnie
        ręka swędzi i mam ochotę im coś zrobić ale ja nie jestem skora do "lania
        zboczeńców", bo w zasadzie fanatyzm jest dla mnie zboczeniem.
        • Gość: Richelieu* Re: Pornografia IP: *.zyg.brewet.pl 21.02.05, 20:11
          oo, ja bym się wdała w dyskusję. To lepszy sport ekstremalny niż bajdarki na
          rwących potokach albo inne cuda. A adrenalina podnosi się jak przy dobrym
          seksie.
          uwielebiam MW i Giertycha Romana, hehe, bardziej niż samo o`bronie, a to
          dlatego, że z głupkiem sobie raczej nie pogadam
    • Gość: pq Re: Pornografia IP: 192.168.* / *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:20
      To jest wolny wybór każdej osoby. Nikt nikogo (na ogół) nie zmusza do grania w filmach, czy zdjęć pornograficznych i nikt nikogo nie zmusza do oglądania.

      Wolność powinna być tu słowem kluczem - nie powinno się nikomu zakazywać jak i zmuszać do...

      IMHO w Polsce za mało mówi się o erotyce (głównie w domach) i dlatego często jest tak, że albo jest to temat tabu, albo od razu porno :/

      Ładnie pisała o tym Michalina Wisłocka kilkadziesiąt lat temu, a jakby nadal aktualne.
Pełna wersja