Dodaj do ulubionych

Rekrutacja na studia - stara/nowa matura

IP: *.chello.pl 07.04.05, 14:56
Witam,
Jestem stara maturzystka, w tym roku zdaje na studia - czekaja mnie normalne egzaminy - takie jak w ostatnich latach. Zastanawiam sie, czy uczelnie zadbaja o to, zeby szanse wszystkich byly rowne, by zadna z grup nie byla w lepszej lub tez gorszej sytuacji? Przeciez egzaminy z reguly bywaly trudniejsze niz nowa matura, jakie wiec ma szanse osoba, ktora napisze ten egzamin na powiedzmy 80%, gdy przyjdzie masa maturzystow z wynikami powyzej 90%? Mimo, ze z nowa matura poradzilaby sobie nawet lepiej? I dlaczego tyle uczelni stosuje konkurs swiadectw (ocen na koniec 4 klasy, nie tych z matury)? Niejednokrotnie moze sie okazac, ze ktos z 3 z jezyka obcego pojechal na rok za granice i tak sie podciagnal, ze bez problemu dostalby 5. Ale ocena pozostaje ocena, nikt przy rekrutacji nie wezmie pod uwage jego rzcezywistej wiedzy.
Niestety ostatnio mam wrazenie, ze uczelniom wcale nie zalezy na tym, by dostali sie najlepsi, tylko by ulatwic sobie zadanie. Szkoda tylko, ze bedziemy w goszej sytuacji. I to rocznik 86 jest tak poszkodowany? Nie sadze - moze bardzeij niedouczony, ale mimo to faworyzowany. O nas juz nikt nie mysli. Przeciez w tym roku zdaje sie tylko nowa mature, nie?

Zaraz mi ktos powie, zebym zamiast wypisywac glupoty na forum zajela sie nauka. Zajelam sie, tylko co z tego, jezeli moze to nie przyniesc oczekiwanych rezultatow? I ze w poprzednich latach uzyskiwane przeze mnie na testach wyniki wystarczylyby, zeby sie dostac? Najwieksza glupota mojego zycia bylo wybranie 5-letniego cyklu nauczania :(

Moze ktos jest innego zdania?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nicky Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.org 07.04.05, 15:08
      Nie dziw się,że "nowi" maturzyści są w centrum zainteresowania-w końcu to
      króliczki doświadczalne,podczas pierwszego egzaminu gimnazjalnego też byliśmy w
      centrum uwagi.

      Co do niedouczenia nowych maturzystów-to nie jest nasza wina,tylko systemu,gdzie
      w 3 lata trzeba przerobić 4 letni materiał,a licea nie są(albo nie były) na to w
      ogóle przygotowane.W rezultacie,pomimo,że kończę LO w przyszłym tygodniu,na
      języku polskim jesteśmy na II wojnie światowej:/

      Niedawno byłam na drzwiach otwartych interesującego mnie kierunku na
      uniwersytecie.Piszesz,że przyjdzie masa maturzystów(nowych)na egzaminy.Na tych
      drzwiach otwartych 80 % obecnych to byli ludzie ze starą maturą.Sytuacja
      powtórzyła się na następnych drzwiach-sami "starzy" maturzyści,rekord to
      dziewczyna,która maturę pisała 10 lat temu.

      Poza tym na wielu,wielu kierunkach pomimo nowej matury,obowiązują egzaminy
      wstępne.Wcale nie sądzę,że są łatwe( na jednym z moich kierunków mam 4 rozmowy
      kwalifikacyjne i jeszcze wyniki z nowej matury z 2 rozszerzonych przedmiotów).

      Dlatego wcale nie uważam,że mamy łatwiej.pozdrawiam
      • Gość: staramaturzystka Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.chello.pl 07.04.05, 15:40
        Nie mam do Was pretensji i nie twierdze, ze to Wasza wina, ze jestescie niedouczeni - wrecz przeciwnie. Ale uniwerki powinny wybireac tych najbardziej douczonych. A mimo to faworyzuja nowych maturzystow. Ja po prostu sie obawiam, ze ktos, kto bedzie wiedzial mniej ode mnie zajmie "moje" miejsce, bo pisal latwiejszy test. Nas tez obowiazuja rozmowy kwalifikacyjne, a egzamin z 2 przedmiotow jest trudniejszy od nowej matury z 2 przedmiotow na poziomie rozszerzonym (a ja w dodatku musze jeszcze te moja stara mature zdac :/). Nowa matura napislalabym na ponad 90%, z testow ledwo wyskubuje 80%. Nawet jesli 80% ludzi to beda starzy maturzysci, to przy 10 osobach na miejsce pod uwage beda brani najlepsi nowi + kilku wybitnych starych. A ja wybitna wcale nie jestem.
          • Gość: Nicky Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.org 07.04.05, 16:29
            Gość portalu: nie zgdzam sie z napisał(a):

            > toba..matury rozserzone sa trudniejsze niz egzaminy wstepne!!!!

            Też uważam,że matury rozszerzone nie są wcale łatwe,patrząc ogólnie.Zdolniejsi
            lub Ci,którzy będą mieli szczęście napiszą ją lepiej,mniej zdolni lub Ci,którym
            nie dopisze szczęście napiszą gorzej.Poza tym nikt nie wie,nawet po próbnej
            maturze,która nie była tragiczna(nie wliczając dla niektórych matematyki i
            geografii),co będzie na majowej.

            >>Nie mam do Was pretensji i nie twierdze, ze to Wasza wina, ze jestescie
            niedouczeni>>
            Ja nie zarzucam Tobie,że twierdzisz,że to nasza wina,że jesteśmy niedouczeni.Po
            prostu napisałam ogólnie,że to nie nasza wina,ale tych,co wprowadzili w Polsce
            ten cały nowy system,pełen niedociągnięć i pomyłek( np. plan ustnej matury
            zupełnie pokrywający się z bibliografią).

            I nie zgodzę się z jeszcze jednym-napisałaś,że "Ja po prostu sie obawiam, ze
            ktos, kto bedzie
            wiedzial mniej ode mnie zajmie "moje" miejsce, bo pisal latwiejszy test."Nawet
            jesli 80% ludzi to beda starzy
            maturzysci, to przy 10 osobach na miejsce pod uwage beda brani najlepsi nowi +
            kilku wybitnych starych. A ja wybitna wcale nie
            jestem." Nie zajmie Twojego miejsca,bo chyba na wszystkich kierunkach w
            Polsce obowiązują osobne zasady rekrutacji dla kandydatów ze starą maturą i z
            nową maturą. Na "moim" kierunku jest po 50 % miejsc dla jednych i drugich.I
            sądzę,że na wielu innych kierunkach też tak jest.Nie obawiaj się więc,że Twoje
            miejsce zajmie ktoś z nową maturą- ten ktoś podlega innej niż Twoja rekrutacji.

          • Gość: ajanato Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.lodz.mm.pl 09.05.05, 11:58
            Nowa matura -hmmm jedyny plus,ze jest uznawania w Unii,reszta nie do pozazdroszczenia, chcąc złożyć "papiery" na kilku kierunkach należy full dodatkowych przedmiotów zdawać na maturze a i nawet 100% zdanej podstawowej matury to tylko trójka.Po próbnych maturach co trzeci uczeń zdał maturę.Chyba pokolenie Czernobyla nie jest tak inteligentne jak "starzy maturzyści"A tak na marginesie na starej mozna było ściagać -na nowej trzeba wiedzieć "całokształt"
    • Gość: ja już po maturze Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 19:55
      Ja uważam, że łatwiej jest napisać zwykły test niż zdawać nową maturę i rozwodzić się nad nie wiadomo jakimi szczegółami; maturę zdawałem starą (w tym roku będzie moje drugie podejście do wstępnych na prawo ;p), nie wiem gdzie się wybierasz na studia ale jeżeli ktoś rozwiązuję testy na 80% to nie ma się czego bać bo będzie wśród najlepszych (tak przynajmniej jest na prawie, próg punktowy na większości uczelni w tamtym roku wachał się w granicach 65-70% a często bywało i mniej). Matura rozszerzona łatwa nie jest i podobno występuje na niej tzw. równanie w dół (lepsi uczniowie piszą słabiej a słabsi lepiej i wychodzi z tego bardzo dużo przęciętniaków - więc dziwię Ci się że piszesz że będzie mnóstwo osób które napiszą rozszerzoną na 90%). A jeżeli chodzi o podział miejsc to też bywa różnie, najbardziej obiektywny chyba jest UW, który organizuje egzaminy niemalże identyczne z nową maturą a np. na UWr jest proporcjonalny podział miejsc; większość uczelni faktycznie układa jedną listę rankingową przeliczjąc wyniki z egzaminu wstępnego (za pomocą jakiegoś okropnie zawiłego wzoru ;p) i porównując to z punktami z nowej matury (tak jest m. in. na UKSW). Część uczelni nowej matury pod uwagę nie bierze wogóle organizując testy predyspozycji dla wszystkich, więc jeżeli się boisz że nie dasz rady konkurować z kimś po nowej maturze albo wybierz sobie szkołę gdzie jest taki test organizowany albo wybierz szkołę, na której nie będzie 10 osób na miejsce czyli jakąś mało renomowaną.

      Pozdrawiam,
      • tawananna Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura 07.04.05, 20:29
        > , więc jeżeli się boisz że nie dasz rady konkurować z kimś po nowej maturze
        alb
        > o wybierz sobie szkołę gdzie jest taki test organizowany albo wybierz szkołę,
        n
        > a której nie będzie 10 osób na miejsce czyli jakąś mało renomowaną.

        A ja zgadzam się ze starąmaturzystką, że w jakiś sposób została poszkodowana. W
        końcu nie zdaje na studia rok czy dłużej po maturze, tylko bezpośrednio w tym
        samym roku. Nie wiem, dlaczego ma wybierać mało renomowaną uczelnię - to, że
        twierdzi, że nie jest "wybitna", wiele nie znaczy, raczej świadczy o zdolności
        do samokrytycznego podejścia do swoich umiejętności - świetnie wiemy, że nie
        tylko "wybitni" dostają się na studia - ilu jest tych "wybitnych"?

        Nie ma możliwości sprawiedliwego podejścia do rekrutacji w tej sytuacji.
        Właściwie jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby - i tu zostanę pewnie
        zlinczowana ;) - utrzymanie dotychczasowych egzaminów wstępnych przez jakieś 2
        lata. Jeśli to niemożliwe, to można jak UW robić egzaminy a'la nowa matura
        (porównywalne z wynikami matur, ale z drugiej strony my przecież nie byliśmy
        uczeni "pod" nową maturę i nie jestesmy przygotowani do takich testów) albo
        dzielić proporcjonalnie miejsca (wg liczby osób po danej maturze, biorących
        udział w rekrutacji - co znów jest w jakiś sposób niesprawiedliwe wobec starych
        maturzystów, bo te osoby mogą być lepiej przygotowane - i nie chodzi tu o
        różnicę w programie nauczania w liceum, tylko o osoby, które np. zdają na swój
        drugi kierunek). Jakiekolwiek przeliczanie ocen z matury czy z liceum jest
        oczywiście bzdurne.

        Niestety, na dzień dzisiejszy nie ma na to wszystko rady :(.

        A mnie irytuje fakt zupełnego pomijania kwestii starej matury w mediach -
        przecież osób zdających ją w tym roku jest niemało.
        • Gość: staramaturzystka Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.chello.pl 07.04.05, 20:56
          Dzieki Tawananno za slowa otuchy :) Wreszcie ktos, kto nie uwaza, ze moje obawy sa tylko moja fanaberia...

          > matury rozserzone sa trudniejsze niz egzaminy wstepne!!!!

          To wszystko zalezy gdzie. Jezeli zdaje tam, gdzie od lat jest 10 osob na miejsce, to uwierz mi, ze poziom egzaminow moze byc wysrobowany.

          > Nie zajmie Twojego miejsca,bo chyba na wszystkich kierunkach w
          Polsce obowiązują osobne zasady rekrutacji dla kandydatów ze starą maturą i z
          nową maturą. Na "moim" kierunku jest po 50 % miejsc dla jednych i drugich.I
          sądzę,że na wielu innych kierunkach też tak jest.Nie obawiaj się więc,że Twoje
          miejsce zajmie ktoś z nową maturą- ten ktoś podlega innej niż Twoja rekrutacji.

          Niestety nie wszedzie. A szkoda. Niekiedy po prostu liczy sie % jaki sie uzyskalo i na tej podstawie tworzy sie listy rankingowe. A ze egzamin byl inny - co to kogo obchodzi.

          > pewnie , nie jestes wybitna, jestes zwyczajna maturzystaka zdajaca stary
          egzamin, pewnie dlatego napisalabys rozszerzona na 90%. ja tez moge kity
          wciskac wszystkim , ze z francuskiego zdalabym na 90% bo go nie zdaje.

          W szkole oprocz testow ze starej matury cwiczymy rowniez na tych z nowej (bo czesc zadan podobna, a nowa matura rozsz. ma wyzszy pozoim niz stara). I mozesz mi wierzyc lub nie - uzyskuje wyniki min. 90%.

          > Matura
          rozszerzona łatwa nie jest i podobno występuje na niej tzw. równanie w dół (lepsi uczniowie piszą słabiej a słabsi lepiej i
          wychodzi z tego bardzo dużo przęciętniaków - więc dziwię Ci się że piszesz że będzie mnóstwo osób które napiszą rozszerzoną na
          90%

          Moze zbyt sie obawiam, ale jesli w poprzenich latach prob na "moj" kierunek wynosil 70-80% a egzamin byl naprawde trudny, to wydaje mi sie, ze chetni napisza mature naparwde bardzo dobrze.

          > jeżeli się boisz że nie dasz rady konkurować z kimś po nowej maturze albo wybierz sobie
          szkołę gdzie jest taki test organizowany albo wybierz szkołę, na której nie będzie 10 osób na miejsce czyli jakąś mało
          renomowaną.

          Nie boje sie konkurowac. Ja sie boje, ze nie bede mogla konkurowac, bo jak mowic o konkurencji, gdy piszemy inny egzamin? To, ze nie jestem wybitna nie odbiera mi prawa do bycia bardzo dobra.

        • Gość: ja już po maturze Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:01
          niesprawiedliwe wobec starych
          >
          > maturzystów, bo te osoby mogą być lepiej przygotowane - i nie chodzi tu o
          > różnicę w programie nauczania w liceum, tylko o osoby, które np. zdają na swój
          > drugi kierunek

          zgadzam się z Tobą całkowicie, dla mnie nowa matura zamiast egzaminów wstępnych to bzura, staro maturzyści są poszkodowani otrzymując np. tylko 20 % miejsc bo w ten sposób wiele świetnie przygotowanych osób się nie przebije w przeciwieństwie do nowomaturzystów.
          A jeżeli chodzi jeszcze o kwestie douczenia czy też niedouczenia to liceum (przynajmniej mnie) przygotowało do egzaminów wstępnych w stopniu zerowym i dzięki temu muszę się męczyć w podrzędnej szkółce, która szczyci się mianem szkoły wyższej, nie wspominając że wpakowałem już w tym roku sporo kasy w kurs przygotowawczy do egzaminu. A prawda jest taka (to tylko wg. mnie, mogę się mylić) - żeby za pierwszym podejściem stać się studentem prawa czy medycyny na jednym z lepszych polskich wydziałów to trzeba albo być jednostką wybitną albo mieć dojścia (tak jak to było ostatnio na UG). Polskie szkolnictwo na etapie liceów czy techników potrzebuje naprawdę gruntownej reformy i zmian ale nie w stylu wymyslania durnowatych gimnazjów po których umie się tyle co po 6 klasie podstawówki jeżeli nie mniej. Nowa matura to idiotyzm!!!! A żeby połapać się w tegorocznej rekrutacji na studia i tych wszystkich podziałach i porównaniach to trzeba się nieźle namęczyć. Pozostaje tylko pytanie - czy którekolwiek z przyjętych przez uczelnie rozwiązań jest sprawiedliwe dla obu zainteresowanych grup bo ja mam co do tego wątpliwości ...
    • Gość: Motylek Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.244.144.240.ip.tnp.pl 09.04.05, 16:12
      Popatrzcie na ten problem z drugiej strony - chcąc isć np na AGH na nowej
      maturze trzeba zdawać fizyke, natomiast staromaturzyści piszą tylko egzamin z
      matematyki. To jest wg mnie bardzo niesprawiedliwe i nie sądze żeby Ci którzy
      bedą zdawać starą mature i po egzaminie z majcy dostaną sie na AGh zamienili
      się ze zdającymi nową maturę i męczacymi się z fizyka. A poza tym zdajac starą
      mature mozesz podejśc do kilku egzamnów wstępnycj (niezależnie od wyników
      matury) - ja na dwa kierunki egzaminów nie mam a na trzeci żeby mnie
      zakwalifikowali musze mieć określoną licze punktów na maturze. Jeśli mi matura
      pójdzie kiepsko moge pozegnać sie ze studiami. Tobie jak pójdzie kipsko to nie
      bedzie koniec świata bo masz egzaminy i jeśli na kilka kierunków skladasz
      papiery to masz dużo większe szanse sie dostać niż ja. Pozdrawiam
      • Gość: Tawananna* Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.05, 18:07
        > Popatrzcie na ten problem z drugiej strony - chcąc isć np na AGH na nowej
        > maturze trzeba zdawać fizyke, natomiast staromaturzyści piszą tylko egzamin z
        > matematyki. To jest wg mnie bardzo niesprawiedliwe i nie sądze żeby Ci którzy
        > bedą zdawać starą mature i po egzaminie z majcy dostaną sie na AGh zamienili
        > się ze zdającymi nową maturę i męczacymi się z fizyka.

        Ależ oczywiście. Nie mam teraz przed oczami całości wątku, ale chyba nikt nie
        twierdził, że "staromaturzyści" mają zawsze gorzej. Problemem po prostu
        nierówność rekrutacji - na wielu uczelniach to osoby ze starą maturą mają
        trudniej, ale w żadnym wypadku nie wyklucza to istnienia uczelni, na których
        jest zupełnie odwrotnie...

        Kiepski wynik starej matury też może być końcem świata - zwłaszcza w tym roku,
        bo wiele uczelni poszło "z duchem czasu" i znacznie częściej niż w ubiegłych
        latach uwzględnia wyniki matury.

        Poza tym można spojrzeć na to inaczej - jeśli Tobie nowa matura pójdzie
        świetnie, będziesz miał przepustkę na kilka kierunków studiów, i będzie Ci dużo
        łatwiej. Starzy maturzyści będą musieli za to udowadniać, że są dobrzy,
        wielokrotnie, i za którymś razem - może tym najważniejszym - może się nie udać.

        Podsumowując - największy problem to nierówność rekrutacji, niezależnie już od
        tego, kto ma lepiej.

        A starzy maturzyści, zwłaszcza ci, którzy kończą szkołę w tym roku, są
        poszkodowani, bo o nich zapomniano - widzieliście w jakiejś gazecie testy ze
        starej matury? Słyszeliście o terminie zdawania egzaminu dojrzałości? Ktoś w
        ogóle zdaje sobie sprawę z tego, ile takich osób będzie zdawało w tym roku na
        studia?

        Pozdrawiam!

        Tawi
      • Gość: stefan Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.04.05, 13:20
        UJ wprawdzie prowadzi wlasna rekrutacje, ale i tak bierze pod uwage wyniki nowej matury. Gdyby tak nie bylo, byloby to bardzo nie w porzadku w stosunku do nowych maturzystow, a i tak nikt by na to nie pozwolil.

        Poniewaz studiujesz w Instytucie Filologii Romanskiej UJ, gdzie sie wybieram w tym roku mam do Ciebie pytanie - nie wiesz jak na UJ wyglada podzial miejsc dla starych i nowych maturzystow? Czy bedzie brany pod uwage wynik procentowy czy tez jakis specjlany przelicznik uzyskanych rezultatow? Z tego co sie orientuje miejsc gwarantowanych dla zadnej ze stron nie ma. Ja rowniez sie boje, ze "starzy" beda w pewien sposob poszkodowani... przeciez te egzaminy sa cholernie trudne ;)
    • Gość: maruśka Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.kalisz.mm.pl 09.04.05, 17:17
      dzięki za ten post.uświadomiłaś bardzo bolesną prawdę dla starych
      maturzystów,że uczelnie poszły na łatwizne i nas olały.ja jestem po policealnej
      szkole i kolejny raz będę próbować na studia.niestety warunki rekrutacji sa
      takie a nie inne.w jednym miejscu mam konkurs świadectw i nie wiem czy wstarczy
      to aby konkurować z młodszymi.w ogóle za czasów starej matury, owszem wypadało
      ją dobrze zdać ale ona była tylko przepustką, bo trzeba było zakuwać wiele
      innych trudniejszych rzeczy.dlatego 4 ze starej to już chyba mało.po drugie
      uczelnie nie informują czy jest wspólna lista rankingowa albo ile %jest
      przewidziane dla starych maturzystow.szkoda, ze tak mało się o nas mówi bo
      pewnie jest nas sporawo, ciągle próbujacych, z techników albo biorących drugi
      kierunek.nie wiem jaka jest ta nowa matura, nie zycze tez nikomu zle,ale ta
      nasza edukacja jest niezle pop.....koniec
      • Gość: asia Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.aster.pl 10.04.05, 13:16
        Jestem już dawno po maturze,byłam rocznikiem,który miał jako pierwszy zdawać
        nowa maturę,jednak szanowna pani Łybacka zmieniła zdanie bodajże w lutym i
        zdawaliśmy jednak starą:/I bardzo dobrze!!Jakoś zupełnie nie jestem przekonana
        co do tych nowych wymysłów typu nowa matura,jakies nowe zasady przyjmowania na
        studia.Jest to nie fair wobec ludzi,którzy musieli się męczyć z egzaminami
        wstępnymi,a teraz na niektórych uczelniach przyjmą cię na podstawie wyników z
        matury:/Owszem,były uczelnie gdzie odbywał się konkurs świadectw,ale jednak
        górowały egzaminy.
        Jak dla mnie osobiście,zdanie matury a egzamin wstępny dzieli wielka
        przepaść,maturę w porównaniu z egz.wstęp.jest naprawde ławto zdać.Dla mnie był
        to "pikuś" a na studia dzienne nigdzie sie nie dostałam.Tak niestety wygląda
        edukacja w dobrym warszawskim liceum.Zamiast uczyć rzeczy,które przydadzą się w
        życiu,uczą bzdur.Potem absolwent/tka idzie na egzamin i okazuje się ,że to,iż
        przez 4 lata miał same 5 nie znaczy że jest na tyle dobry by się na studia
        dostać!
        Jak dla mnie-zmienić cały ten porąbany system edukacji!!pozdrawiam
        poszkodowanych!!
        • Gość: Tawananna* Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 03:26
          > Jak dla mnie osobiście,zdanie matury a egzamin wstępny dzieli wielka
          > przepaść,maturę w porównaniu z egz.wstęp.jest naprawde ławto zdać.Dla mnie
          > był
          > to "pikuś" a na studia dzienne nigdzie sie nie dostałam.Tak niestety wygląda
          > edukacja w dobrym warszawskim liceum.Zamiast uczyć rzeczy,które przydadzą się
          > w
          > życiu,uczą bzdur.Potem absolwent/tka idzie na egzamin i okazuje się ,że to,iż
          > przez 4 lata miał same 5 nie znaczy że jest na tyle dobry by się na studia
          > dostać!

          Pamiętajmy o tym, że nowi maturzyści zdają zupełnie inną maturę. I po to mają
          być te podstawowe i rozszerzone stopnie, żeby nadal zdanie matury było proste
          (=> podstawowa), a dostanie się na studia - trudne (=> rozszerzona). A czy tak
          będzie faktycznie - zobaczymy...

          Nie wiem, jak wygląda edukacja w "dobrym warszawskim liceum", wiem natomiast,
          jak wygląda w średnim, prowincjonalnym liceum - i, o dziwo, osoby, które miały
          dobre oceny, na studia się podostawały.

          Poza tym z moich obserwacji wynika, że z dostaniem się na studia największe
          problemy mają często osoby, które miały same 4 czy same 5 w ogólniaku - a nie
          mają te, które z połowy przedmiotów wyciągały się ledwo na tróje, ale z
          jednego, dwóch czy trzech zdecydowanie się wyróżniały. Problemem polskiej
          edukacji jest promowanie osób, które są dobre ze wszystkiego - bo kogo promują
          te wszystkie świadectwa z paskiem. Zauważmy, jak często się słyszy, że
          ktoś "zabłysnął" dopiero na studiach, że trójkowicz ma nagle stypendium
          naukowe, że znakomity student wcale nie uczył się tak dobrze w LO. To są te
          osoby, które nie chciały się uczyć wszystkiego po równo, nie miały ambicji
          zdobycia świadectwa z paskiem, miały za to swoje pasje.

          Oczywiście, nie jest to regułą, i każdy z nas będzie w stanie na pewno podać
          wiele wyjątków :).
    • Gość: studentDoStaramatu Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 22:16
      siema ja jestem starym maturzysta obecnie studiuje na Polibudzie i zdaje w tym
      roku na 2 kierunek ...pozwole sobie przytoczyc twoje slowa z 1 wypowiedzi ,, I
      ze w poprzednich latach uzyskiwane przeze mnie na testach wyniki wystarczylyby,
      zeby sie
      dostac? skoro tak to czemu nie studiujesZ?? a co ci powiem ciekawego np w mojej
      sytuacji to wychodzi , ze egzaminy z poprzednich lat sa o wiele trudniejsze niz
      nowa matura ... nowa matura z matmy to normalnie banał ... a ze tyle osob nie
      zdalo to albo ten rocznik jest tak głąbiasty... albo to totalna kleska systemu
      oswiaty .... a ty masz racje , ze ktos powie zebys sie zajela nauka ... ucz sie
      to sie dostaniesz ....a jak nie to tzn ze sie nie nadajesz ... ja np jak
      zdawalem na studia na moj kierunek zdawalo 14 osob na miejsce i dostalem sie
      bez zadnych korepetycji a egzamin wstepny byl z matmy i fizy ... wiec wez sie
      za nauke i nie biadol ...
      • Gość: hanka Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.chello.pl 13.04.05, 23:31
        Hej ja tez jestem stara maturzystką chciałbym w tym roku na Uniwerku studiować
        albo historie sztuki albo dostać się na MISH[Tawanna Ty chyba tam studiujesz na
        tym interdyscyplinarnym kier?]w kazdym razie jak maja wygladac te centralne
        wgzamy z np historii ,polaka mają byc takie pod nową maturę[cholera nikogo już
        niemam kto by nową zdawał],powtarzam sobie polski ale jakas paranoja z tym
        wszystkim Skrobnijcie co nieco bo to załamka wogóle nie myslą o nas starych
        maturkach!~!!!!
        • philo_sophia Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura 14.04.05, 17:12
          Ja tez jestem stara maturzystka:( W tym roku rowniez zdaje na studia (fil.pol
          UWr) i jestem przerazona. W zeszlych latach bylo tak ze kazdy kto zaliczyl
          egzamin (czyli otrzymal min.140 pkt na 250) byl przyjety a teraz zostanie
          wybranych kilka osob z najwyzsza iloscia punktow! ;( Nawet jak zdam ten exam to
          nie mam pewnosci ze sie dostane ;(
          Moim zdaniem egzaminy na studia powinny byc dla wszystkich, bo oceny na
          konkursach swiadectw nie odzwierciedlaja faktycznego stanu naszej wiedzy. Jedni
          chodza do b.dobrych liceów gdzie otrzymanie 5 to naprawde wyczyn, a drudzy do
          takich gdzie 5 rozdawane są jak "ulotki" i to nie problem otrzymac maksymalna
          ocene... No i w czasie rekrutacji kto zostanie przyjety?!

          Moim zdaniem powinien byc sprawiedliwy podzial miejsc miedzy starych a nowych
          maturzystow! Bo obecny dyskryminuje starych :/

          Chcialam jeszcze dodac ze "nowi" wcale nie sa niedouczeni z powodu 3-letniego
          liceum. Poszli do gimnazjum po skonczeniu 6 kl. podstawówki, te trzy lata jakie
          spedzili w gimaz. stanowiły dawną 7 i 8 klase + pierwszy rok liceum. Wniosek
          jest zatem taki że uczyli się tak samo dlugo jak i "starzy", po prostu jeden
          rok liceum przeszedł u nich do gimnazjum. A materiał został ten sam.
          • Gość: m Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.04.05, 17:51
            Ja rowniez mam ten sam problem co staramaturzystka. Tyle, ze ja sie w zeszlym roku nie dostalam (zaraz mi ktos powie, ze mialam szanse, tylko jej nie wykorzystalam :/) i teraz probuje znowu. I mam taki sam "podzial" miejsc czyli brak podzialu - ja mam egzaminy, maturzysci mature, kto dostanie najwiecej % z dowolnego egzaminu ten sie dostanie. Nie wazne jest to, ze matura ma w duzej mierze charakter testowy (czyli czesc punktow mozna otrzymac niejako "gratis", chyba, ze ktos nie umie strzelac ;)) a moj egzamin to li tylko zadania otwarte. Jak nie wiesz, to nie napiszesz nic, zero ratunku, szczescia itp. A potem siup na wspolna liste rankingowa. Nie pozostaje mi nic innego jak uczyc sie i zyczyc tegorocznym maturzystom trudnej matury. Albo, zeby ci, co startuja na moj kierunek byli samymi cienkimi bolkami. sorry, ale to moja jedyna szansa :(
            • Gość: nickman Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:19
              Nie pozostaje mi nic innego jak uczyc sie i zyczyc tegorocz
              > nym maturzystom trudnej matury. Albo, zeby ci, co startuja na moj kierunek byli
              > samymi cienkimi bolkami. sorry, ale to moja jedyna szansa :(

              Mam identyczne odczucia. Jestem w podobnej sytuacji - w czerwcu czeka mnie drugie podejście do wstępnych. Również się okropnie boję tego, że zdam egzamin ale przyjmą tylko kilka najlepszych osób (dlatego teraz robię wszystko żeby wśród najlepszych się znaleźć). Pozdrawiam i życzę powodzenia na wstępnych ;-)
              • Gość: Nicky Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.org 14.04.05, 21:31
                "Chcialam jeszcze dodac ze "nowi" wcale nie sa niedouczeni z powodu 3-letniego
                liceum. Poszli do gimnazjum po skonczeniu 6 kl. podstawówki, te trzy lata jakie
                spedzili w gimaz. stanowiły dawną 7 i 8 klase + pierwszy rok liceum. Wniosek
                jest zatem taki że uczyli się tak samo dlugo jak i "starzy", po prostu jeden
                rok liceum przeszedł u nich do gimnazjum. A materiał został ten sam."


                Nie masz racji jeśli chodzi o "materiał został ten sam".Nieprawda.W 1 gimnazjum
                przerabialiśmy materiał identyczny jak w 6 klasie podstawówki,stąd nasze
                jednoroczne "zacofanie".Nowy materiał zaczął się w 2 gimnazjum.Materiał z 1
                liceum przerabialiśmy w 1 liceum,a nie w 3 gimnazjum.Dlatego zabrakło nam 4 roku
                w liceum,nie mieliśmy w ogóle powtórek z żadnego przedmiotu.Dzisiaj miałam
                ostatni polski-skończyliśmy licealną naukę polskiego na II wojnie światowej.W
                starym systemie mieliście jeszcze 4 rok na powtórki całego materiału z liceum.My
                nie,co ambitniejsi muszą nadrobić współczesność sami.Dlatego irytuje mnie
                wielkie wyrażanie żalu starych maturzystów i najeżdżanie na nowych.To nie my
                jesteśmy winni-tylko cały,chory polski system.
                • Gość: hanka Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.chello.pl 15.04.05, 01:34
                  Oj wiemy ,po prostu cholera my "staruszki"też chcemy na studia ,mam pytanie do
                  starych maturzystów jak i ja te Centalne egzamy na UW mają mieć formę pytań
                  otwartych czy test?
                  Cholery już można dostać
                  Na pocieszenie starzy maturzyści też nie wyrabiali się z materialem my ledwo z
                  histry dobrnęliśmy do 39roku...........potem zakuwałam sama
                • Gość: Tawananna* Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 03:13
                  > Nie masz racji jeśli chodzi o "materiał został ten sam".Nieprawda.W 1
                  > gimnazjum
                  > przerabialiśmy materiał identyczny jak w 6 klasie podstawówki,stąd nasze
                  > jednoroczne "zacofanie".Nowy materiał zaczął się w 2 gimnazjum.Materiał z 1
                  > liceum przerabialiśmy w 1 liceum,a nie w 3 gimnazjum

                  To nie jest nawet kwestia przesunięć rocznych. To raczej nowe "wspaniałe"
                  trendy w edukacji. Przeglądam sobie podręczniki z historii z obecnej
                  podstawówki - ułamek tego materiału, który przerabiano, gdy sama byłam w szkole
                  podstawowej. W zamierzeniu gimnazjum miało chyba "wywindować" poziom, zbliżając
                  się do liceum, a jak wyszło - to wiemy. Choć faktem jest, że np. z matematyki w
                  gimnazjum przerabia się rachunek prawdopodobieństwa (ja miałam go dopiero w
                  trzeciej klasie liceum), a z polskiego "Ferdydurke" (co akurat uważam za
                  idiotyzm).

                  Absolutnie nie jest prawdą, że w starym systemie czwarty rok był przeznaczony
                  na powtórki całego materiału. Ja miałam w czwartej klasie jakieś trzy lekcje
                  powtórkowe + sprawdziany z tego materiału. Zdążyliśmy powtórzyć antyk,
                  średniowiecze i rensesans :). Na współczesność też nie było wiele czasu - jakąś
                  połowę czwartej klasy zajęła poezja - głównie dwudziestolecie międzywojenne ze
                  swoim bogactwem ruchów różnorakich, ponadto Baczyński oczywiście. Z lektur
                  innych - "Szewcy", "Początek", "Zdążyć przed Panem Bogiem" i opowiadania
                  Borowskiego - a więc jeśli coś choć nieco bardziej współczesnego, to koniecznie
                  w cieniu wojny. Poezję współczesną w osobach Szymborskiej, Miłosza i
                  Herberta "załatwiliśmy" na jednej lekcji... No, i przez całe liceum omówiliśmy
                  sporo lektur, które teraz są w programie gimnazjum - a że w gimnazjum
                  prawdopodobnie są omawiane dużo słabiej, to już inna sprawa.

                  Ile mieliście godzin języka polskiego w liceum co roku?

                  > Dlatego irytuje mnie
                  > wielkie wyrażanie żalu starych maturzystów i najeżdżanie na nowych.To nie my
                  > jesteśmy winni-tylko cały,chory polski system.

                  Żal wyrażać można. Każdy ma prawo do wyrażania żalu :). A starzy maturzyści
                  mają ku temu powody, podobnie jak mają nowi (i dlatego jesteśmy społeczeństwem
                  taaaakich optymistów ;)). "Najeżdżanie" na nowych maturzystów oczywiście nie ma
                  sensu. A winny jest nie bezosobowy "system", tylko Ci Wspaniali Ludzie, którzy
                  nam tę reformę zgotowali.

                  Odnośnie któregoś z powyższych postów: tak, studiuję MISH :).
                  • Gość: Nicky Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.org 15.04.05, 17:32
                    Choć faktem jest, że np. z matematyki w
                    >
                    > gimnazjum przerabia się rachunek prawdopodobieństwa (ja miałam go dopiero w
                    > trzeciej klasie liceum), a z polskiego "Ferdydurke" (co akurat uważam za
                    > idiotyzm).
                    >
                    Nie przerabialiśmy w moim gimnazjum "Ferdydurke".Miałam je dopiero niedawno w 3
                    liceum.


                    > Ile mieliście godzin języka polskiego w liceum co roku?

                    5 godzin tygodniowo.


                    Z lektur
                    > innych - "Szewcy", "Początek", "Zdążyć przed Panem Bogiem" i opowiadania
                    > Borowskiego - a więc jeśli coś choć nieco bardziej współczesnego, to koniecznie
                    >

                    My przerobiliśmy tylko opowiadania Borowskiego.

                    Do wcześniejszego postu odnośnie historii-zazwyczaj kończy się jej naukę na II
                    wojnie światowej(resztę powinno się omawiać na WOS),więc jeśli dobrnęliście do
                    '39r. to i tak nieźle:)
                    • Gość: Tawananna* Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 19:17
                      > Nie przerabialiśmy w moim gimnazjum "Ferdydurke".Miałam je dopiero niedawno w
                      > 3 liceum.

                      Czyli pewnie to zależy od szkoły... Moja koleżanka miała Gombrowicza w
                      gimnazjum :/.

                      > 5 godzin tygodniowo.

                      A ja - cztery... (Znów jednak - możliwe, że zależy to od szkoły)

                      > My przerobiliśmy tylko opowiadania Borowskiego

                      Ale pewnie przerobiliście różne utwory, z którymi ja nie miałam kontaktu...
                      Różnice pomiędzy poszczególnymi szkołami są naprawdę duże. Ja np. z
                      Andrzejewskim miałam kontakt dopiero na studiach. W liceum się go u mnie nie
                      omawiało, sama jakoś nie dotarłam, a zapytana o jego utwory na egzaminie
                      wstępnym - to tak odnośnie różnic pomiędzy programem liceum a wymaganiami
                      uczelni - umiałam zaledwie wymienić jakieś tytuły. Tymczasem ostatnio
                      dowiedziałam się, że u mojej koleżanki był "przerabiany" w ogólniaku.

                      > Do wcześniejszego postu odnośnie historii-zazwyczaj kończy się jej naukę na II
                      > wojnie światowej(resztę powinno się omawiać na WOS),więc jeśli dobrnęliście do
                      > '39r. to i tak nieźle:)

                      To chyba musiało się coś zmienić. "Za moich czasów";) - a nie było to tak
                      dawno :) - na WOS-ie z historii omówiliśmy tylko powstanie kilku prądów
                      politycznych. A historia współczesna była "przerabiana" na lekcjach historii -
                      u mnie akurat szczęśliwie poruszona została, ale w tempie iście ekspresowym.
                      • Gość: b Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 23:50
                        tawanno, lubie cie bo piszesz rozsadnie, ale tym razem raczej masz slabe
                        pojecie. ferdydurke jest w podstawie programowej liceum- jesli naucyciel robi
                        je w gimn, to jest kretynem faktycznie. choc teraz mysle, ze pewnie to byly
                        tylko fragmanty, slynna lekcja polskiego- to i ja w gimn mialam. ociupinka
                        ksiazki, fragment na 2 strony- i tyle. na tej samej zasadzie obecny jest pan
                        tadeusz w gimn i podst - tylko fragmenty
                        rachunku prawd absolutnie w gimn nie ma!! 3 klasa liceum
                        aha, co do lektur z liceum - czasu jest naprawde tak malo, ze trzeba robic
                        tylko to co jest w podstawie programowej, zeby w ogole zdazyc. wiec nie ma
                        duzych roznic miedzy szkolami, a wlasciwie nie powinno byc zadnych
                        co do powtorek - my nie mielismy wcale, jako ze nie zrobilismy nawet calej
                        wspolczesnosci
                        • Gość: Tawananna* Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.05, 14:25
                          To ja od razu się usprawiedliwiam:)

                          Piszę na podstawie jednej, jedynej szkoły na poziomie gimnazjalnym. Nie mam
                          zielonego pojęcia, jak jest w innych gimnazjach, nie wiem też, jak powinno
                          być... Całego rachunku prawdopodobieństwa w tym gimnazjum oczywiście nie było,
                          ale były wprowadzane pewne, całkiem spore podstawy (których nie było,
                          przynajmniej w mojej, podstawówce). Wychodzi zatem na to, że szkoła jest
                          wybitnie niereprezentatywna;), zatem do przykładów z niej nie będę już się
                          odnosić.

                          Nie wiem, jak jest w obecnym liceum, natomiast z rozmów z moimi znajomymi
                          (po "starej maturze") wynika, że różnice w zakresie przerabianych lektur były
                          mimo wszystko spore (oczywiście, przez "spore" nie rozumiem przepaści - ale są
                          lektury, które są "przerabiane" tylko w niektórych szkołach). Nie wiem, z czego
                          to wynika - tj. czy są one w kanonie podstawowym czy rozszerzonym, czy może są
                          do wyboru na zasadzie opcji (albo jedna, albo druga). Do takich lektur należy
                          np. - i, jeszcze raz napiszę, to wynika z doświadczeń moich i moich znajomych,
                          a nie z programu, którego nie znam - "Ojciec Goriot" czy "Quo Vadis".

                          Pozdrowienia!

                          Tawi
                      • Gość: Nicky Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.org 16.04.05, 12:08
                        > > Do wcześniejszego postu odnośnie historii-zazwyczaj kończy się jej naukę
                        > na II
                        > > wojnie światowej(resztę powinno się omawiać na WOS),więc jeśli dobrnęliśc
                        > ie do
                        > > '39r. to i tak nieźle:)
                        >
                        > To chyba musiało się coś zmienić. "Za moich czasów";) - a nie było to tak
                        > dawno :) - na WOS-ie z historii omówiliśmy tylko powstanie kilku prądów
                        > politycznych. A historia współczesna była "przerabiana" na lekcjach historii -
                        > u mnie akurat szczęśliwie poruszona została, ale w tempie iście ekspresowym.


                        Jak sama napisałam historię współczesną(zwłaszcza lata 80 i 90) POWINNO
                        przerobić się na WOS,ale jakoś żaden znany mi nauczyciel się do tego nie
                        stosuje.My przez 2 lata WOSu w liceum ledwo przerobiliśmy 1/4 materiału,bo nasz
                        nauczyciel na lekcji WOSu robił...historię.Zresztą na historii od podstawówki aż
                        po liceum też nigdy nie dobrnęliśmy do współczesności,bo po II wojnie był zawsze
                        koniec roku szkolnego:)
                        > Ale pewnie przerobiliście różne utwory, z którymi ja nie miałam kontaktu...
                        > Różnice pomiędzy poszczególnymi szkołami są naprawdę duże. Ja np. z
                        > Andrzejewskim miałam kontakt dopiero na studiach. W liceum się go u mnie nie
                        > omawiało, sama jakoś nie dotarłam, a zapytana o jego utwory na egzaminie
                        > wstępnym - to tak odnośnie różnic pomiędzy programem liceum a wymaganiami
                        > uczelni - umiałam zaledwie wymienić jakieś tytuły. Tymczasem ostatnio
                        > dowiedziałam się, że u mojej koleżanki był "przerabiany" w ogólniaku.
                        >

                        Andrzejewskiego też nie miałam...Za to przez 4 miesiące omawialiśmy utwory
                        Kochanowskiego i przez 3 miesiące Mickiewicza:)W ogóle moja polonistka jakaś
                        flegmatyczna była-wielokrotnie omawialiśmy jeden krótki wierszyk jakiegoś autora
                        przez całą lekcję.
                        Do któregoś z Twoich poprzednich postów:Poza tym z moich obserwacji wynika, że z
                        dostaniem się na studia największe
                        problemy mają często osoby, które miały same 4 czy same 5 w ogólniaku - a nie
                        mają te, które z połowy przedmiotów wyciągały się ledwo na tróje, ale z
                        jednego, dwóch czy trzech zdecydowanie się wyróżniały. Problemem polskiej
                        edukacji jest promowanie osób, które są dobre ze wszystkiego - bo kogo promują
                        te wszystkie świadectwa z paskiem. Zauważmy, jak często się słyszy, że
                        ktoś "zabłysnął" dopiero na studiach, że trójkowicz ma nagle stypendium
                        naukowe, że znakomity student wcale nie uczył się tak dobrze w LO. To są te
                        osoby, które nie chciały się uczyć wszystkiego po równo, nie miały ambicji
                        zdobycia świadectwa z paskiem, miały za to swoje pasje."
                        Całkowicie się zgadzam:)
                        • tawananna Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura 16.04.05, 14:36
                          > ogóle moja polonistka jakaś
                          > flegmatyczna była-wielokrotnie omawialiśmy jeden krótki wierszyk jakiegoś
                          autora
                          > przez całą lekcję.

                          Nie mam pojęcia, jak Twoja polonistka omawia wiersze, ale wydaje mi się, że
                          literatura to nie jest konkurs "byle krócej, byle szybciej". Czasami dłuższe
                          omówienie utworu jest dobrym pomysłem - bo w ten sposób można się przekonać,
                          że "to, co autor miał na myśli";) to nie tylko to, co rzuca się w oczy przy
                          pierwszej lekturze utworu. Można też dostać przydatne "narzędzie" do
                          późniejszej analizy innych tekstów.

                          Jak natomiast odnosi się to do realizacji programu nauczania w liceum, o
                          przygotowaniu do nowej matury nie wspominając, nie wiem :).

                          Pozdrowienia:)
    • Gość: klikacz Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.iscnet.pl 17.04.05, 09:59
      Pewnie słyszałeś(aś) o firmach płacących za czytanie maili, oglądanie reklam.
      Większość to „pic na wodę” albo usuwają twoje konto przed osiągnięciem kwoty
      wypłaty, albo osiągnięcie kwoty wypłaty graniczy z cudem,
      przykładem „Logomedia”

      Ja jestem zapisany w kilku firmach konkretnie trzech (2 polskie i jedna z USA)
      skutek jest taki że nie zarabiam na tym kokosów ale zawsze jest to spore
      kieszonkowe.

      Zapiszcie się, nic nie tracicie, a jeśli masz ok. 10min dziennie to zarobisz
      ok. 50-200zł miesięcznie( w przypadku zapisania się do obu firm i aktywnym
      uczestnictwie)

      Firmy są polskie, wypłacają w złotówkach, na konto bankowe lub przekazem lub e-
      goldem.

      PONIŻEJ PODAJĘ ADRESY DLA CHĘTNYCH:

      1. imperiumreklamy.com/pages/index.php?refid=maro102

      2. bankmacieja.com/pages/index.php?refid=maro102

      I jeszcze jedna rada, strony są zabezpieczone przed oszustwami typu bezmyślne
      klikanie.Nie klikaj w linki testowe o ujemnej wartości. Zarabiasz więc i firma
      ma prawo by kontrolować czy dobrze pracujesz. Nie wypisuj się po tygodniu
      widząc że zarobiłeś 5zł. Spokojnie ciułaj pieniądze, bądź aktywny(czesto
      odwiedzaj strone glowna, sprzedawaj otrzymane za punkty miejsce reklamowe... a
      wtydzien osiągniesz nawet 50zł
      Pozdrawiam
    • Gość: NIUNIA Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 12:15
      Kochanie ty miałaś swoją szanse dostania sie na uczelnie ze starą maturą
      wczesniej.Teraz uczniowie z nową maturą tez chcieliby się dostać .Prawda?Wiec
      byłoby niesprawiedliwe dac równe szanse tym ze stara maturą i tym z nową tym
      bardziej ze w tym roku mamy wyż demograficzny wiec uczniow chcących się dostac
      z nową matura jest jeszcze raz tyle co w zeszłym roku.
    • Gość: alina Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura IP: *.attu.pl 09.05.05, 15:54
      ja tez zdawalam stara mature i chce w tym roku zdawac na drugi kierunek, z tym
      ze do zupelnie innej uczelni a nawet miasta wiec o zadnych przenosinach nie ma
      mowy - musze zlozyc papierach jak wszyscy;
      ja chce isc na socjologie do Torunia i tam jest konkurs swiadectw; dla nowych
      maturzystow bierze sie pod uwage polski podstawowy, jezyk podstawowy i do
      wyboru: historia, matematyka albo wiedza o społeczeństwie podstawowy i
      rozszerzony; przeciez te matury podstawowe to banal, a dla starych maturzystow
      biora pod uwage: Wszystkie oceny z egzaminu dojrzałości oraz ocena z
      klasyfikacji końcoworocznej z historii - w moim przypadku to z matury mam same 5
      z historii na koniec 6 - i babka z umk na "dniach otwartych" mi powiedziala ze z
      racji tego ze dla starych i nowych jest ta sama lista rankingowa, a nowi maja
      duuuzo latwiej, bo na 3 przedmioty 2 sa podstawowe, to moze byc ciezko sie
      dostac :(
      co za niesprawiedliwosc - czasu juz nie cofne, a w zasadzie zlych ocen przeciez
      nie mam, i kompletnie nie moge juz nic zrobic :( dlaczego nie ma wszedzie jest
      tak ze ilosc miejsc starym i nowym przyznaja na podstawie ilosci zlozonych
      podan, proporcjonalnie dla jednej i drugiej grupy - tak by bylo sprawiedliwie,
      przyjamniej na okres przejsciowy, jakies 2-4 lata...
      wiem ze narzekam moze, ale zalezy mi bardzo na tych studiach i szkoda by mi bylo
      gdyby przez ten caly edukacyjny bajzej musialabym zrezygnowac ze swoich planow :(
    • agataku Re: Rekrutacja na studia - stara/nowa matura 09.05.05, 17:09
      Niestety, starzy maturzyści zostali pominięci - nie mówię już o tym, ze o
      wiele trudniej jest zdobyć jakieś testy, ale o tym, że tak naprawdę nie wiemy,
      co nas czeka. Zdaję w tym roku na inny kierunek, egzaminy są dla wszystkich, bo
      to artystyczny kierunek, ale oprócz nich jest jeszcze konkurs świadectw
      maturalnych. Lista jest wspólna i chociaż z przedmiotów, które są barne pod
      uwagę miałam średnią 5,0, to nie wiem, czy nie zostanę potraktowana bardziej na
      uboczu:/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka