Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM?

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 18:57
Hmm... no właśnie czy studiowanie dwóch kierunków równocześnie w sys. dziennym
jest od strony "technicznej" możliwe? Jeżeli tak, to czy ktos się na coś
takiego zdecydował?
    • Gość: Cyklon-B Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: 63.78.171.* 01.07.02, 02:45
      Oczywiście, że jest. Studiowałem dziennie dwa, a przez moment nawet trzy. Dałem
      sobie z tym trzecim spokój, bo uznałem, że to strata czasu i kretynizm. Jest to
      możliwe, ale ma umiarkowany sens. Mnie to, jak dotąd, w niczym nie pomogło.
      • Gość: fy Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.chello.pl 01.07.02, 14:55
        Jasne, ze jest mozliwe, tylko jeden z tych kierunkow musi miec umiarkowana
        liczbe zajec obowiazkowych i byc w miare elastyczny tzn. student musi miec
        mozliwosc ustalenia sobie dowlonie grafiku zajec np: prawo na UW (jakby sie
        uprzec to mozna na pierwszym roku przychodzic w tygodniu tylko na 3 - slownie:
        trzy - godziny zegarowe na uczelnie :))
      • Gość: Horus Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 20:38
        Gość portalu: Cyklon-B napisał(a):

        > Oczywiście, że jest. Studiowałem dziennie dwa, a przez moment nawet trzy. Dałem
        >
        > sobie z tym trzecim spokój, bo uznałem, że to strata czasu i kretynizm. Jest to
        >
        > możliwe, ale ma umiarkowany sens. Mnie to, jak dotąd, w niczym nie pomogło.

        Ja akurat pytałem, bo zastanawiałem się nad wariantem: jeden kierunek pod kątem
        przyszłych możliwości znalezienia pracy, zaś drugi dla przyjemności i osobistej
        satysfakcji (taki kierunek "hobbystyczny" powiązany z zainteresowaniami)...
        • Gość: Cyklon-B Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: 63.78.171.* 01.07.02, 22:14
          Dokładnie tak. Dla przyjemności i for fun, a nie dla praktycznych korzyści. Tak
          ja zrobiłem i było to możliwe, zrobiłem dual absolutorium w terminie. Ale nadal
          twierdzę, że to nie było optymalne. Równie dobrze można czytać książki w domu.
          Zdecydowanie radzę Ci zacząć myśleć intensywnie o temacie pracy doktorskiej, im
          wcześniej tym lepiej... dobrze na tym wyjdziesz. Ja stoję teraz przed dylematem
          i ciężko mi się zdecydować, bo wszystko jest interesujące i "żal" coś porzucić.
          Nie chodzi mi tu o brak pomysłów na tematy, pomysły mam, chodzi raczej na brak
          zdecydowanych i jednoznacznych preferencji w jednym i tylko jednym kierunku i w
          żadnym innym... oczywiście to żaden problem podjąć dezycję, można rzucić
          kością. Problem to mieć poczucie, że ta decyzja jest właściwa...

    • node Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? 01.07.02, 21:05
      > Hmm... no właśnie czy studiowanie dwóch kierunków równocześnie w sys. dziennym
      > jest od strony "technicznej" możliwe? Jeżeli tak, to czy ktos się na coś
      > takiego zdecydował?

      Ja probowalem studiowac dwa. Od strony technicznej jest to mozliwe, ale czasami
      wymaga cudow
    • Gość: TheLarch Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.indigo / 192.168.7.* 10.07.02, 12:45
      Oczywiście, że można. Dla mnie największym problemem jest zapisanie się do takich
      prowadzących zajęcia, do których nie trzeba chodzić na zajęcia. Na III roku były
      przedmioty, których prowadzących widzałem 2x, na rejestracji i na egzaminie.
      Jednak oczywiście potrzebne jest trochę zdolności by pogodzić takie studia z
      pracą.
    • padme1 Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? 15.07.02, 13:47
      to jest mozliwe, studiuję dziennie dwa kierunki i to raczej takie, gdzie
      przeważają ćwiczenia a nie wykłady (stos. międzynarodowe i filologia).
      ratunkiem byłby ITS ale o niego bardzo trudno (przynajmniej u nas), wiec trzeba
      sobie radzić, czasem wykładowcy idą na rękę i pozwalają zaliczać semestr bez
      chodzenia na zajęcia, czasem za "niechodzenie" trzeba ponieść konsekwencje w
      postaci obniżonej oceny z egzaminu czy zaliczenia, a czasem pomocni sa też
      znajomi, którzy po prostu wpisują na listę obecności. a jeśli zajęcia są
      zbliżone tematyką na dwóch kierunkach to można się postarać o zwolnienie na
      jednym i o przepisanie oceny. na początku trzeba się nakombinować ale potem
      jest w miarę znośnie.
    • Gość: Wykładowca Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.chello.pl 15.07.02, 23:58
      Pewnie się Państwu narażę, ale trudno.
      Uważam, że jednoczesne studiowanie w dwóch miejscach jest szkodliwe i powinno
      być ustawowo zakazane, jeśli w obydwu miejscach jest bezpłatne.
      Moim zdaniem, jak najwięcej młodych ludzi powinno dostać od państwa coś w
      rodzaju bonu edukacyjnego na studiowanie. Jeśli ktoś korzysta z niego dwa razy,
      to ktoś inny już nie skorzysta wcale. Będzie musiał płacić, albo pójdzie na
      mniej ciekawy kierunek. Ci którzy w trakcie studiów zdają na drugi fakultet są
      dużo lepiej przygotowani do tego egzaminu niż maturzyści, bo więcej umieją i są
      dojrzalsi.
      Jako wykładowca uważam ponadto, że równoległe studiowanie oznacza obniżenie
      jakości i jednych studiów i drugich. To jest oczywiste, o tym zresztą Państwo
      sami piszą. Chyba, że te studia są łatwe, na słabej uczelni / wydziale. Miałem
      kilku takich delikwentów. Byli tak zdekoncentrowani, że napisali bardzo słabe
      prace dyplomowe, choć wcześniej w grupie należeli do najlepszych. Musiałem im
      poświęcać dużo więcej czasu, niż innym, kilka razy tłumaczyć to samo, ale nic
      twórczego nie zrobili. Od tej pory unikam takich studentów.
      • padme1 Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? 16.07.02, 15:15
        Gość portalu: Wykładowca napisał(a):

        > Pewnie się Państwu narażę, ale trudno.
        > Uważam, że jednoczesne studiowanie w dwóch miejscach jest szkodliwe i powinno
        > być ustawowo zakazane, jeśli w obydwu miejscach jest bezpłatne.
        > Moim zdaniem, jak najwięcej młodych ludzi powinno dostać od państwa coś w
        > rodzaju bonu edukacyjnego na studiowanie. Jeśli ktoś korzysta z niego dwa
        razy,
        >
        > to ktoś inny już nie skorzysta wcale. Będzie musiał płacić, albo pójdzie na
        > mniej ciekawy kierunek. Ci którzy w trakcie studiów zdają na drugi fakultet

        > dużo lepiej przygotowani do tego egzaminu niż maturzyści, bo więcej umieją i

        >
        > dojrzalsi.
        > Jako wykładowca uważam ponadto, że równoległe studiowanie oznacza obniżenie
        > jakości i jednych studiów i drugich. To jest oczywiste, o tym zresztą Państwo
        > sami piszą. Chyba, że te studia są łatwe, na słabej uczelni / wydziale.
        Miałem
        > kilku takich delikwentów. Byli tak zdekoncentrowani, że napisali bardzo słabe
        > prace dyplomowe, choć wcześniej w grupie należeli do najlepszych. Musiałem im
        > poświęcać dużo więcej czasu, niż innym, kilka razy tłumaczyć to samo, ale nic
        > twórczego nie zrobili. Od tej pory unikam takich studentów.

        Może Pan miał studentów, którzy studiując dwa kierunki, nie byli w stanie
        stworzyć czegoś twórczego i dekoncentrowali się, lecz nie można uogólniać. Na
        moim pierwszym kierunku studiów ludzie, którzy studiują dwa kierunki, należą do
        prymusów (a łączą stosunki międzynarodowe np. z prawem, które chyba do łatwych
        nie należy).
        Jeśli zaś chodzi o przygotowanie merytoryczne studentów i maturzystów, którzy
        przystępują do egzaminu wstępnego, co wcale nie musi być tak, że ci pierwsi są
        lepiej przygotowani. To maturzyści mają więcej czasu na naukę, zaś studenci
        jednego kierunku muszą wpierw zaliczyć swoją sesję. Dostają się po prostu
        lepsi, a jeżeli późniejsza grupa jest lepsza, to moŻna jej też narzucić wyższy
        poziom. Nie jest więc tak, że ktoś nie korzysta wcale, a ktoś dwa razy. Są
        tylko przyjmowani ci, którzy lepiej zdali egzamin. Czy ktos kierując się tak
        pojętym altruizmem miałby zapomnieć o realizacji swoich planów, marzeń?
        Ponadto zjawisko wcale nie jest masowe, każdy dokładnie się zastanawia, zanim
        zdecyduje się na drugi kierunek.

        • Gość: Wykładowca Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.chello.pl 16.07.02, 22:29
          padme1 napisała:

          > Może Pan miał studentów, którzy studiując dwa kierunki, nie byli w stanie
          > stworzyć czegoś twórczego i dekoncentrowali się, lecz nie można uogólniać. Na
          > moim pierwszym kierunku studiów ludzie, którzy studiują dwa kierunki, należą
          > do prymusów (a łączą stosunki międzynarodowe np. z prawem, które chyba do
          > łatwych nie należy).

          Zapewne są starsi, a więc bardziej obyci, elokwentni itd. Na kierunkach
          humanistycznych ma to równie duże znaczenie jak wiedza.
          Łączenie dwóch kierunków które są dość blisko siebie, jak prawo i stosunki
          międzynarodowe, w dużej części opiera się na fikcji i subtelnym oszukiwaniu
          państwa. Wiele zajęć jest podobnych, prowadzący chętnie je przepisują - bo
          pensum (pieniądze) jest liczone od liczby studentów, a ci którym się przepisuje
          nie wymagają żadnego wysiłku.
          To już raczej powinny być wprowadzone na szerszą skalę studia międzywydziałowe
          lub indywidualny tok studiów.
          Bardzo mi przykro, ale z mojej statystyki wynika, że studiowanie w dwóch
          miejscach naraz prowadzi do obniżenia jakości. Nie uwierzę że na porządnej
          uczelni studenci mają tak mało pracy, że mogą sobie studiować w dwóch miejscach
          i dostawać bardzo dobre oceny. Oczywiście zdarzają się jednostki genialne,
          całkowicie oddane nauce, itd. Oby tylko tego nie przypłaciły zdrowiem.
          Ja miałem do czynienia głównie z cwaniakami.

          > Jeśli zaś chodzi o przygotowanie merytoryczne studentów i maturzystów, którzy
          > przystępują do egzaminu wstępnego, co wcale nie musi być tak, że ci pierwsi

          > lepiej przygotowani. To maturzyści mają więcej czasu na naukę, zaś studenci
          > jednego kierunku muszą wpierw zaliczyć swoją sesję. Dostają się po prostu
          > lepsi, a jeżeli późniejsza grupa jest lepsza, to moŻna jej też narzucić
          wyższy poziom.

          Dostają się lepsi w momencie zdawania egzaminu. To nie znaczy zdolniejsi i o
          większym potencjale. Na ww. kierunki prawdopodobnie zdaje się egzamin ustny.
          Maturzyści są onieśmieleni, szczególnie ci przyjezdni. "Już studenci" innych
          kierunków mają i tę przewagę nad nimi, że mogli się dokładnie dowiedzieć od
          swoich kolegów co jest na egzaminie i z czego się przygotować.

          > Nie jest więc tak, że ktoś nie korzysta wcale, a ktoś dwa razy.

          Właśnie że tak jest. Kandydat z biednej rodziny, który znalazł się tuż pod
          kreską prawdopodobnie w ogóle zrezygnuje ze studiów. Państwo będzie miało o
          jedną osobę wykształconą, np. na wsi lub w biednym miasteczku, mniej.

          > Są tylko przyjmowani ci, którzy lepiej zdali egzamin. Czy ktos kierując się
          tak
          > pojętym altruizmem miałby zapomnieć o realizacji swoich planów, marzeń?

          W świecie rynku nie ma miejsca na altruizm (chyba że chodzi o akcje
          charytatywne). Wszystko się opiera na zdrowym egoiźmie jednostek i konkurencji.
          Państwo jest od tego, żeby w imię powiększania wspólnego dobra, ograniczać te
          indywidualne zapędy. Nasze państwo jest jeszcze na bardzo niskim etapie rozwoju
          i dlatego na tak dużo pozwala.
          • padme1 Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? 18.07.02, 23:04
            Łączenie dwóch kierunków które są dość blisko siebie, jak prawo i stosunki
            międzynarodowe, w dużej części opiera się na fikcji i subtelnym oszukiwaniu
            państwa. Wiele zajęć jest podobnych, prowadzący chętnie je przepisują - bo
            pensum (pieniądze) jest liczone od liczby studentów, a ci którym się przepisuje
            nie wymagają żadnego wysiłku.
            To już raczej powinny być wprowadzone na szerszą skalę studia międzywydziałowe
            lub indywidualny tok studiów.

            Nie dostrzegam tutaj oszukiwania państwa, gdyż stosunki międzynarodowe w niczym
            prawa nie przypominają (z tego co sie orientuję to pokrywa się tylko jeden
            przedmiot - prawo międzynarodowe). A juz na pewno nie da się powiedzieć, że
            drugi kierunek który studiuję ja - filologia germańska, jest w jakiś sposób
            podobny do stosunków międzynarodowych. Z własnego doświadczenia wiem, że
            wykładowcy wcale nie są tak skłonni (jak Pan twierdzi) do przepisywania oceny
            bez konieczności uczęszczania na zajęcia. Przez ponad miesiąc musiałam
            załatwiać zwolnienie z języka niemieckiego na stosunkach, mimo że jest
            oczywiste, iż musi być on tam na niższym poziomie niż na germanistyce. A jeśli
            chodzi o ITS czy studia międzywydziałowe, to myślę, że są to przedsięwzięcia o
            wiele droższe dla uczelni niż kilka osób studiujących sobie dwa kierunki. ITS
            dezorganizuje pracę wszystkim (zresztą mało kto go dostaje).

            Nie uwierzę że na porządnej
            uczelni studenci mają tak mało pracy, że mogą sobie studiować w dwóch miejscach
            i dostawać bardzo dobre oceny.

            Zapewniam Pana że Uniwersytet Łódzki jest dość przyzwoitą uczelnią, ja zaś mimo
            że do wybitnych osób z pewnością nie należę, miałam na dwóch kierunkach średnią
            powyżej 4.3. mysle że to całkiem przyzwoicie.

            Na ww. kierunki prawdopodobnie zdaje się egzamin ustny.

            I tutaj też muszę Pana rozczarować. Na obu tych kierunkach obowiązuje egzamin
            wyłącznie pisemny i to w testowej formie. Jeśli chodzi o germanistykę to tu
            egzamin jest najpierw też jwest egzamin pisemny, który decyduje, czy ktoś
            przechodzi dalej.

            Wszystko się opiera na zdrowym egoiźmie jednostek i konkurencji.
            No właśnie.

            Państwo jest od tego, żeby w imię powiększania wspólnego dobra, ograniczać te
            indywidualne zapędy.

            Może Pan uzna, że jestem w tym momencie złośliwa, ale co Pan powie o
            wykładowcach, którzy mają po kilka etatów, nie czytają prac semestralnych
            studentów i ignorują ich. Oczywiście tych "indywidualnych zapędów" państwo
            ograniczać nie musi? To z pewnościa podnosi poziom nauczania uniwersyteckiego...
            • Gość: Wykładowca Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.chello.pl 19.07.02, 10:05
              padme1 napisała:

              > A jeśli
              > chodzi o ITS czy studia międzywydziałowe, to myślę, że są to przedsięwzięcia
              o
              > wiele droższe dla uczelni niż kilka osób studiujących sobie dwa kierunki. ITS
              > dezorganizuje pracę wszystkim (zresztą mało kto go dostaje).
              >

              Nie sądzę, żeby ITS dezorganizował pracę wszystkim. Przecież on polega na
              chodzeniu na zajęcia które są już w programie różnych kierunków. Nic to nie
              kosztuje uczelni. Tylko dziekanaty mają nieco więcej pracy.
              >
              > Może Pan uzna, że jestem w tym momencie złośliwa, ale co Pan powie o
              > wykładowcach, którzy mają po kilka etatów, nie czytają prac semestralnych
              > studentów i ignorują ich.

              Nie traktuję tego jako złośliwości. Wynagrodzenia na uczelniach państwowych są
              kiepskie, więc ludzie pracują w kilku miejscach.
              Ale to nie powinien być powód złego traktowania studentów, szczególnie
              lekceważenia tego co studenci zrobili poświęcając sporo czasu. To jest
              demoralizujące i niezgodne z etyką zawodową. Proszę się zwrócić z tym do
              Samorządu Studenckiego. Jego głos jest bardzo uważnie słuchany na uczelni.

              >Oczywiście tych "indywidualnych zapędów" państwo
              > ograniczać nie musi? To z pewnościa podnosi poziom nauczania
              uniwersyteckiego..
              >

              Jest jedna różnica. Studiowanie dwóch kierunków oznacza że państwo wydaje dwa
              razy tyle na jedną osobę, a na inną wcale i przez to powiększa dysproporcje
              między różnymi grupami społecznymi - np. bogatymi i biednymi, dużymi miastami i
              resztą. Myślę o statystyce. Praca wykładowcy w dwóch miejscach, jeżeli i w
              jednym i w drugim jest wykonywana rzetelnie, nikomu szkody nie przynosi. On
              nikomu nie odbiera pracy, bo jakby byli inni kandydaci to np. uczelnia prywatna
              by skorzystała z ich usług nie zawracając sobie głowy dwuetatowcami.

              Mimo wszystko gratuluję wysokiej średniej!
              Ja nie mam do żadnego studenta pretensji że korzysta z możliwości jakie są. Ja
              mam pretensje do państwa, że jest trochę bezmyślne i beztroskie.
    • Gość: Ginny Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 16.07.02, 17:05
      Jeśli chcesz rozpocząć równolegle 2 kierunki- to nie można(przynajmniej na UW).
      Ale jeśli drugi kierunek weźmiesz np. po 2. roku, to żaden problem. Jeśli tylko
      umiesz pracować, załatwiać i masz nerwy z żelaza...
    • Gość: Ginny Re: Równolegle 2 kierunki w SYS. DZIENNYM? IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 16.07.02, 17:05
      Jeśli chcesz rozpocząć równolegle 2 kierunki- to nie można(przynajmniej na UW).
      Ale jeśli drugi kierunek weźmiesz np. po 2. roku, to żaden problem. Jeśli tylko
      umiesz pracować, załatwiać i masz nerwy z żelaza...
Pełna wersja