Gość: administratywista IP: *.rz.uni / *.rz.Uni-Osnabrueck.DE 06.06.05, 12:47 Moze zajac sie prawem podatkowym...czy tez inna waska specjalizacja...prosze o opinie i deoswiadczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: polak Re: Co robic po studiach ADMINISTRACJA???co sadzi IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.05, 20:24 to swietny kierunek, daje wszechstronna wiedze.Na pewno cos znajdziesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: /\_/\ Re: Co robic po studiach ADMINISTRACJA???co sadzi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.06.05, 22:32 czy ja wiem czy taki swietny?! wiekszosc lepszych stanowisk przypada i tak studentom prawa. tym bardziej , ze teraz na prawie jest i miko i markoekonomia itp. mialbym watpliwosci tez co do wszechstronnej wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: Co robic po studiach ADMINISTRACJA???co sadzi IP: *.crowley.pl 07.06.05, 11:37 A KSAP, myślałeś o taki rozwiązaniu? A czy już teraz studiujesz, czy dopiero zamierzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Celsus Re: Co robic po studiach ADMINISTRACJA???co sadzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 12:26 Administracja w założeniach miła kształcić urzędników, gdyż absolwenci prawa mieli znajdować pracę w zawodach prawniczych, działach prawnych etc. I nie garnąć się do pracy w administracji. Niestety rzeczywistość jest diametralnie inna. Aplikację zrobią nieliczni dobrze urodzeni, policja, służby mundurowe, banki, działy prawne też wszystkich nie wchłoną. Dlatego też sporo prawników będzie szukało zatrudnienia w administracji, a administratywiści będą z nimi przegrywać. Każdy prawnik z powodzeniem zastąpi administratywistę, ale administratywista prawnika, już nie. To taka „brzydsza siostra prawa” – dużo przedmiotów prawniczych, lecz większość okrojonych. W zamian, semestr ekonomii, (która na wydziałach prawa też jest) czy statystyk. Dlatego wybór pomiędzy prawnikiem a administratywistą jest oczywisty. Obserwujemy dziś przyrost liczby uczelni, które oferują administrację, już nie tylko wydziały prawa, ale i politechniki (sic) czy też wszelakie prywatne wyższe szkoły gotowania na gazie w czajniku elektrycznym. Kto to wszystko wchłonie? Nie wiem. Z moich obserwacji wynika, iż niektórzy traktują ten kierunek jako surogat marketingu i zarządzania, który budzi już śmiech i politowania z powodu liczby studiujących na tym kierunku. A mgr administracji brzmi dostojniej niż mgr marketingu i zarządzania. Odpowiedz Link Zgłoś