UW---ZARZADZANIE----INFO!!!

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 00:12
czesc!
niedlugo bede studiowac na UW- zarzadzanie- dzienne i prosze o wszelkie
wskazowki na temat wykladowcow , przedmiotow,itd., bo na tym wydziale nie mam
zadnych starszych znajomych. z gory dziekuje za rady.
    • elles Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! 06.08.02, 18:11
      ja tez sie tam dostalam i tez prosze o rady....
      • Gość: Janek Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 01:04
        Czesc Dziewczyny! ;) Ja tez sie dostałem i też proszę o rady.:) Moze by tak juz
        teraz sie poznać: barbasie@polbox.com :)
    • Gość: krasnoludka Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 07:55
      i ja
      i ja
      :)))
      • Gość: 517 Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 08:41
        hmmm, duzo nas w necie :)
    • Gość: krasnoludka Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 08:53
      to ja mam propozycje:
      wszyscy podaja maile i sie integrujemy :)))
      krasnoludka@poczta.onet.pl
      skad jestescie?
      przyjezdni- mieszkania czy akademik? bo ja jestem z tychow i kompletnie jeszcze
      nie mam pomyslow...
    • Gość: meg Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 22:49
      czesc.
      za mna pierwszy rok zarzadzania. ogolnie rzecz biorac bardzo meczacy kierunek
      to to nie jest.
      zaczne od zarzadania; wyklady dr piotrowskiego to najciekawsza sprawa jaka moze
      wam sie tam przydazyc. jesli chodzi o cwicznia to ja mialam z dr pasiecznym;
      niezle, rowny koles, ale nie liczcie na wysokie oceny a tym samym na zerowke.
      jesli komus zalezy na ocenach to polecam panie (slyszalam ze troche
      przynudzaja) egzaminem z zarzadania strasza od poczatku, ale tak naprawde
      wszystko jest ok, chociaz troche szczescia przy losowaniu pytania sie przyda
      (jesli chodzi o mnie to 4.0 u dr piotrowskiego bez przesadnego sleczenia nad
      ksiazkami, a jak traficie do innych to czysta formalosc). aha, jeszcze trzeba
      przygotowac case'a (tez calkiem mile zajecie pozawracac glowe komus w powaznej
      firmie).
      mikroekonomia - jesli pofatygujecie sie na wyklady to czytanie podrecznikow
      jest (poza nielicznymi wyjatkami)zbedne, naprawde oplaca sie na nie chodzic -
      tlumaczenie dr skrzypczak wrecz lopatologiczne, tylko sluchac i notowac, a
      wszystko od razu zalapiecie. cwiczenia - polecam dr skrzypczak, mgr stokowska
      taka sobie, w zadnym razie dr bednarska. egzamin merytorycznie niczym was nie
      zaskoczy, ale czasu zdecydowanie za malo - radze od pazdziernika cwiczyc
      rysowanie wykesow ze stoperem w dloni. ;)
      iup - wyklady sa nudne, ale mozna cos modrego zanotowac. cwiczenia ja mialam z
      mgr kirylo sa ok, gdy grupa przysypia to stara sie ludzi rozsmieszyc, u
      drugiego kolesia (nie wiem jak sie nazywa) podobno lepsze oceny, ale
      merytorycnie gorzej.
      egzamin - test to kwestia szczescia.
      tak naprawde to trzeba miec uszy i oczy szeroko otwarte - pytania, zadania,
      opracowania pytan (ze wszystkich przedmitow) i przydatne linki kraza po
      wydziale.
      matematyka - generalnie trudno nie zaliczyc, czesto zwalniaja z egzaminu, ale
      lepiej na poczatku dowiedziec sie czy wasz cwiczeniowiec zwalnia. dr dalek jest
      ok, ale inni generalnie chyba tez.
      socjologia - nudy, nie polecam, nic sie nie da zanotowac na wykladzie. na
      koniec test z ksiazki, ktora prof. k. b-k wlasnie pisze (daje kserowki).
      psychologia - super, polecam mgr mijala, jako jeden z nielicznych przygotowoje
      sie do zajec i prowadzi je naprawde ciekawie. zaliczenie - ja sie interesuje
      psychologia, wiec to byla tylko formalnosc, ale inni tez nie narzekali.
      filozofia - znowu nudy, wystarczy przeczytac opracowania z internetu (chyba ze
      was to interesuje).
      rachunek prawdopodobienstwa - dr szalanski albo mgr zalewska. raczej niczego
      sie nie nauczycie, u dr szalanskiego nie trzeba chodzic na cw. egzamin to
      wariacje na temat zadan z poprzednich lat, ale chyba latwiej zdac u kobiety.
      facet ocenia wedlog sobie tylko znanych zasad, a obejrzenie pracy graniczy z
      codem.
      prawo cywilne - na pierwszym roku tylko wyklady, nuda i watpliwy dowcip
      prowadzacego.
      i na deser do wyboru: logika albo geogafia. logika generalnie nudna, geografia
      podobno ciekawa. logike latwiej zaliczyc, ale plotki ze mozna to zrobic bez
      problemu na b.dobra ocene sa mocno przeadzone, ocena to raczej kwestia
      szczescia, chociaz niewiarygodnie latwo sie sciaga (dobre sciagi i ktos
      inteligentny obok to dobra inwestycja). geografia - oj, mieli male problemy z
      zaliczeniem jej w tym roku.
      aha, jeszcze jezyki. obowiazkowy angielski. w wersji zaawansowanej mgr kosmala
      albo amerykanka (nowa, zaczyna od pazdziernika). jesli chodzi o mgr kosmale to
      no coz..., jesli ktos jest dosc wyrozumialy i nie drazni go wiecznie dzwoniacy
      telefon (najwieksza nokia na wydziale), jedzenie i picie coli na zajeciach, a
      takze spoznianie sie i wychodzenie w trakcie zajec,..., plus czasem dosc ciezki
      dowcip i ogolnie luzacki styl bycia to polecam (merytorycznie jest ok, widac,
      ze orientuje sie w kwesti biznesu, a to sie naprawde przydaje jesli wy
      orientujecie sie sredio badz wcale) poza tym zalicza bez problemu semestr
      (oceny rozne), ale jesli chodzi o oceny z test to trodno wytargowac chociaz pol
      punktu.
      jezyk niemiecki na poziomie srednim nizszym (praktycznie od zera) - polecam mgr
      lewickiego. jest swietny, nie sposob go wyprowadzic z rownowagi swoja
      niewiedza, bardzo pomocny, ma olbrzymia wiedze na kazdy chyba temat i jesli
      chodzi o zaliczenia to tez jest ok.(troche gorzej z ocenami - skala ocen dosc
      mala: 3 albo 3.5, zadko 4.0).
      tak to z grobsza wyglada. jesli macie jakies jeszcze pytania to postaram sie na
      nie odpowiedziec.
      zycze powodzenia, do zobaczenia na wydziale :)
    • Gość: odioso Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.acn.waw.pl 18.08.02, 20:15
      witajcie wspoltowarzysze:-))))

      hehehe no mag wam to dobrze wszystko opisala..zreszta to moja kumpela z grupy
      (jakies 10 minut temu przez telefon powiedziala mi o tym watku;-))

      hmm...co ja powiem....
      tak, psychologie z mijalem tez mi sie podobala, chyba najmilej to wpsominam;-)

      na wyklady z socjologii, filozofii,IUP nawet sie nie fatygujcie!!!
      na mikro - to jak wyzej, a na PTOiZ(podstawy teorii organizacji i zarzadzania)
      to siadajcie jak nablizej no i sie nie spozniajcie i nie czytajcie gazet;-)

      no i geografia!!!! to tez dobrze wspominam - ale tylko wyklady!!!!!nie
      egzamin!!!tak jest troche podchwytliwy - nawet bardzo,ale wyklady sa
      interesujace,wiele ciekawego mozna sie dowiedziec i tez zobaczyc(przynosi
      slajdy),gosc jest bardzo sympatyczny.tylko trzeba wytrzymac 3,5 godziny.

      a co do jezykow...mialam z australijka Ewa - :-))))))))))))))))))))))))))))
      drugi jezyk to ruski..luzy...odolnie rzecz biorac na jezykach jest spoko!!!
      tylko jak sa baaardzo pozno - do 17.15 to zima mozna tam zwariowac...wszyscy
      usypiaja:-)))


      a tak ogolnie..to nie jest tak luzno jak np.na socjologii czy ISNSie.jest duzo
      przedmiotow i wlasciwie spodziewajcie sie z kazdego 1 czy 2 kolokwiow.

      teraz sie sie ciesze i nawet mi sie podoba,ale..na poczatku byla zalamka.wiec
      sie nie przejmujcie jak wam nie bedzie isc:-))))

      jak mi cos jeszcze wpadnie do glowy to napisze.. a moze macie jakies pytanka?

      to tutaj albo prosze na odioso@gazeta.pl

      bawcie sie dobrze na wakacjach:-)))
      (jak to milo miec ich az trzy i pol miesiaca hihihihihi)

      papapapapa

      odioso
    • Gość: odioso Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.acn.waw.pl 18.08.02, 20:19
      o bardzo przepraszam... "jak Meg napisala"!!!!!!

      wybaczysz mi?????hihihhii

      pozdrofki i sciskacze
    • Gość: mgr Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 19:44
      Cześć. Dla dobra młodszych pokoleń dodam swoją opinię jako absolwent WZ. ;))))
      To co mówią osoby po pierwszym roku mniej więcej pokrywa się z moimi
      doświadczeniami. Pierwszy rok (obok ostatniego) jest chyba najłatwiejszy na
      studiach i nie wymaga wiele wysiłków. Jednak 3 lata środkowe są dosyć ciężkie i
      na pewno zdążycie się spocić. :)))
      Dwa najważniejsze egzaminy na 1 roku to PTOiZ i mikroekonomia. O PTOiZ-ie wiele
      nie powiem, bo sam miałem jeszcze z Koźmińskim a z tego co wiem od paru lat
      prowadzi Piotrowski.
      Co do mikro, to zasada numer 1 - o ile jest to możliwe uciekać od Bednarskiej
      (tu nic sie nie zmieniło). Chyba że komuś nie przeszkadza szkolny sposób
      prowadzenia zajęć, tzn. odpytywanie przy tablicy, stawianie plusików i
      minusików itp. Rzecz do przeżycia, ale strasznie męcząca.
      Nie wiem jak obecnie wygląda poziom matematyki, bo prowadzący się dość często
      zmieniają, ale za "moich czasów" był dość wysoki i jak ktoś miał braki z liceum
      to miał też trochę problemów. Radzę nie zaniedbywać matematyki i rachunku
      prawdopodobieństwa, bo później odbije się to na statystyce.
      Języki były na niskim poziomie (lata świetlne za SGH) i zaliczało się raczej na
      zasadzie obecności. Mam nadzieję, że coś się pozmieniało, bo to aż wstyd.

      Dużo ciekawszy jest rok drugi, na którym czekają jedne z najważniejszych
      rozrywek na tych studiach: statystyka i prawo cywilne. Statystyka ma jedną
      podstawową regułę - spieprzać od Wierzbińskiego, no chyba że prowadzi wszystkie
      grupy, albo nie pozwolą. Natomiast jeżeli prawo cywilne prowadzi jeszcze dr
      Stępniak, człowiek popadający w nieprzewidywalne stany emocjonalne, to nie
      zazdroszczę. Od niego nie da się uciec, a egzamin jest wyjątkowo ciężki.
      Dodatkowo na tym roku są jeszcze niezbyt ciężkie, ale "duże objętosciowo"
      egzaminy z makroekonomii i ekonomiki.

      To tyle wspomnień z pierwszych lat. Życzę sukcesów.
      • Gość: sisi Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: 195.116.133.* 28.09.02, 15:25
        Nie jest tak zle. Ja mam zawsze szczescie do wykladowcow. Zawsze dowiaduje sie
        o nich na koncu, gdy juz nie mozna sie przepisac, bo wszystkie inne grupy sa
        pelne. Tak wiec mialam przeogromna przyjemnosc;):mikroekonomia -Bednarska,
        cywilne - Stepniak ( w dodatku od 16.00 do 18.00 w piatki - niesamowite
        przezycie zwlaszcza w zimie - nikogo wiecej na calym wydziale), statystyka -
        Wierzbinski (smieszny czlowiek, strasznie zakrecony, ostatnio zauwazylam
        niezle akcje na egzaminie: ludzie w czasie egz. pisemnego prosza go o
        podejscie i szybkie sprawdzenie zadan, ewentualnie o wskazanie bledow - nigdy
        nie sadzilam, ze cos takiego moze przejsc, zwlaszcza z nim:).
        Nie powiem - troszke sie zalamalam, gdy przed pierwszymi zajeciami uslyszalam
        opinie starszych kolegow. Ale w sumie nie bylo tak zle. Przedmioty sa do
        zaliczenia, chociaz ogromny wplyw ma na to szczescie oraz wrodzona
        inteligencja;) Ja juz mam to na szczescie za soba, wiec teraz calkiem milo mi
        sie wspomina zajecia z zywymi legendami wydzialu.
        Tak wiec pierwszoroczniacy - nie martwcie sie jak do nich traficie. Da sie
        przezyc:) Poza tym jest wiele ciekawszych uciech zycia studenckiego i warto
        sie skupic na ich odkrywaniu:)
    • Gość: odioso do mgr i nie tylko...(+o ksiazkach) IP: *.acn.waw.pl 21.08.02, 22:50
      tak to co napisal mgr sie zgadza..tzn..ja to na razie slyszlam.....
      im dalej tym trudniej.(wspaniale,co?)

      aaaaa ja nie chce!!!;-) hihihi

      tak,tak prawo prowadzi Stępniak.
      tak..jezylki dosyc kiepskawo.....no chyba,ze ktos ma zaparcie i codziennie sie
      uczy po 2 godziny..

      (tak na boku do mgr - dostales prace po tym??? - w swoim zawodzie oczywiscie;-
      ) )

      Piotroski to w tym roku prowadzil tylko wyklady - chodzcxie, chodzcie:-)
      ale w zeszlym podobno i cwiczenia.


      co do ksiazek....
      leccie pierwszego dnia do biblioteki...tzn.jak jest rozpoczecie.
      do
      1) PTOiZ - "zarzadzanie ,teoria i praktyka"Kożmiński, Piotrowski (oczywiscie
      ten drugi bedzie Wam probowal juz na pierwszym wykladzie wmowic, by zdobyc to
      dzielo - o przepraszam MEGA HIT :-) - i dlaczego macie to zrobic.
      bardzo [przydatny skrypt pani Moniki Kostery.
      2)Mikro - Begg "Ekonomia" tom I, lub McKenzie -nie pamietam tytulu,chyab tez
      jakos ekonomia..
      Skrypt: "mikroekonomia" pani Skrzypczak, Bednarskiej..
      i jeszce jest drugi..T Zalega - jakos tak..tam tez sa zadanka.
      3)psychologia - to zalezy z kim bedziecie mieli
      ja mialam :tarvis, wade nie pamietam tutylu - chyab po
      prostu"psychologia"(osobiscie -mi sie ta ksiazka podobala - co prawda czasem
      przynudza,ale w sumie jest OK)
      4)matma - jakis zbior zadan..moze byc "analiza matematyczna"krysickiego
      5)socjologia - my dosyalismy xero z ksiazki pani prof.i to calkowiocie
      wystarcxzylo
      6)prawo - wystarczy konstytucja (nio, dostalicie od prezydenta).



      aa i jak bedziecie odbierac legitymacje..to - biegiem szybko..bo kkolejka jest
      dluggaaaaaaaaaa - po prostu wszyscy tam ida czyli jakies 300 osob im szybciej
      to zalatwicie, tym wiecej wolnego bedziecie mieli.

      pozdrawiam

      odioso@gazeta.pl
    • peggy Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! 24.08.02, 22:18
      Pozdrawiam wszystkich nowych studentow. W czerwcu zakonczylam studia na tym
      wydziale. Jeszcze tylko prace musze napisac...ech....

      Atmosfera fantastyczna. Bede bardzo tesknila.
      Na III roku przezywalam kryzys, co ja tutaj robie. Ale nie zaluje.
      Rzeczywiscie srodkowe lata moga przyprawic o maly zawrot glowy, zwlaszcza po
      pierwszych zajeciach ze wszystkich przedmiotow. Ale pocieszajace jest, ze
      wszyscy jada na tym samym wozku. Naprawde.

      Jak ktos lubi matematyke itp, to niech nie ucieka na II roku ze statystyki od
      Wierzbinskiego. Chyba ze nie jest wytrzymaly na stres i czasem czarny humor.
      Facet jest swietny w tym co robi. Jest to autorytet znany na cala PL.

      Od mikro polecam p.Krakowinska. Wymagajaca ale sprawiedliwa i mila, kolokwia u
      niej swietnie przygotowuja do egzaminu. Pozniej wystarczy tylko powtorzyc.
      Kolezanka pisala u niej trzecie poprawkowe kolokwium na koniec drugiego
      semestru, bo nie starczylo jej punktow za dwa poprzednie. I co sie okazalo? Z
      egzaminu na koniec dostala 5.

      Ech fajne lata... Szkoda ze juz za mna.....
      • Gość: kuba Re: UW---ZARZADZANIE----INFO!!! IP: *.acn.pl / 10.131.130.* 26.09.02, 22:57
        to może i ja trochę, choć juz pewnie części osób nie ma - skończyłem WZ jakieś
        3 lata temu:

        Wierzbiński (czemu przychodzi mi na myśl jako pierwszy?!) - no łatwo to nie
        jest, ale warto. Będziecie czuli, że coś umiecie po maratonie z nim.
        Pare porad: chodzić do niego na dyżury!!! I pytac sie o zadania. Jest bardzo
        miły, wręcz ludzki, aż sie wierzyć nie chce. I tłumaczy, jak żyd krowie na
        pustyni - każdy zrozumie.
        Po drugie: chodzić do niego na egzaminy na każdy możliwy termin! jak jest
        sesja, to robi ze 3 terminy i na każdy można przychodzić.
        Na egzaminie ściąganie dla mistrzów, ale jest jeden sposób... jak ładnie
        poprosicie, to napisze: kuba@nauka.pl

        Bednarska - nie rusz gówna, bo gówno śmierdzi
        Wziąć se Skrzypczak i będzie super

        Matuszewski - cięzki egzamin... ze dwie lufy złapałem...
        za moich czasów, był na niego taki sposób: chodziły wykradzione karteczki z
        jego pytaniami (egzamin, to losowanie pytań - losowało się jakieś, odpowiadało
        na wyciągnięte przez kogoś wcześniej, a to na bieżąco wylosowane sie wynosiło i
        dawało komuś, kto wchodzi za godzine...) Karteczki nie do sfałszowania, toto
        kurna z 15 lat ma...

        Chodzić na wykłady Domańskiego!

        Uciekać od tego profesora od marketingu, nie wiem jak sie nazywa, taki dziadek -
        beznadzieja... O, Głowacki! Bosche, co za muł...

        W porządku są: Kiryłło, Szczepan (niektórych wkurza, ale ja go lubię), Piątek,
        Dudek (zaspałem na 60-cio minutowy egzamin 25 minut, posadził mnie na pierwszej
        ławce i tak zdążyłem zerżnąć - ale takie numery, to tylko z Dudkiem), Bielecki,
        Bielecka (ale roztrzepana jak cholera), Grzywacz, Śliwiński, Fiszer (można sie
        poprawiać do usranej śmierci, nie robi problemów), Zieliński, Lipiec -
        Zajchowska, Rządca (chodzić na zajęcia), Gajewski (prawie płakał nade mną i
        prosił, żebym mu cokolwiek powiedział mądrego na egzaminie - byłem twardy - nie
        powiedziałem, i tak czwórasek), Muszalski - do rany przyłóż.

        Co jeszcze?
        Dobrzyński - na wykładach super, uwaga na egzamin (na pisemnym był nie do
        poznania, owsiki miał, czy co?)
        Górski to sztywniak, jak macie pisemny, to lepiej zdać, bo potem można 5 razy
        na poprawkę chodzić
        Podstawka i Cybulski ujdą, lepszy jest taki koleś, młodszy od nich, taki mały,
        niepozorny...
        ciekawe, czy Piesio dalej robi case`a z gabinetem dentystycznym?
        Lignar humory ma, ale ciekawe wykłady
        Pysiak nudny jak flaki, ale nie robi problemów z egzaminami i pracami na
        zakończenie
        Słonecka krzywdy nie zrobi, ale na kolosie ciężko było zerżnąc

        Ok, wszystko co pamiętam.
        Jak którymś z chwalonych wykładowców odwaliło, to sorry - kiedys byli ok.

        A Pani Ewa z sekretariatu jest super. Kiedyś, dosłownie za plecami Skrzypczak,
        która była wtedy dziekanem, dała mi mój indeks (indeksy miały być dawno zdane
        na sesję), zebym jakieś tyły nadrobił... Od warunku (ktoregoś z kolei) mnie
        uratowała :)

        Pozdrawiam wszystkich, którzy się będa męczyć, lub męczyli w rakotwórczym,
        azbestowym budynku na Szturmowej.
Pełna wersja