czy na FARMACJI jest aż tak ciężko???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 00:05
prosze o odpowiedz studentów, jak w ogóle wyglada pierwszy rok?
    • Gość: eww Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.qdnet.pl 20.07.05, 08:45
      Mój kuzyn studiuje farmacje. To czy jest ciezko zalezy oczywiscie od zdolnosci
      studenta, ale on glupi nie jest a na I i II roku zycia nie miał, a i tak jeden
      rok powtarzał. Z drugiej strony znam pare ludzi którzy studiują farmację i mają
      czas na dawanie korepetycji. Trzeba się dużo uczyć na pamięc i tyle.
      • Gość: kl Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 20.07.05, 10:15
        wezcie mnie nie straszcie, ja zaczynam farmacje we wroc :/
        • Gość: kffiatuszek Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:59
          ja tez zaczynam farmacje w Łodzi :P <boje sie> i fajnie by bylo jakby studenci
          farmacji sie wypowiedzieli bo jeszcze moge wybrac cos innego :)) pozdro
          • Gość: agnes-smile Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: 82.160.123.* 21.07.05, 15:22
            ja tez dostalam sie do Łodzi, moze szukasz kogos do wynajecia mieszkanie, bo ja
            tak...
    • Gość: Ami20 Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.szczecin.mm.pl 20.07.05, 11:23
      Nie straszcie... ja bede walczyć w Poznaniu. I teraz najbardziej martwi mnie
      dokonanie wyboru - mieszkanie czy akademik:(czy jest cieżko okaże się w
      październiku :)
    • Gość: polcia Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:31
      moj chlopak studiowal farmacje, bylo ciezko, DUZO wkuwania, trzeba miec dobra
      pamiec. Mysle, ze samozaparcie i upor to klucz do sukcesu (tym samym do NIE
      powtarzania lat). Jesli chodzi o porownanie wroclaw-poznan to podobno w
      poznaniu jest troszke latwiej.

      pozdrawiam!powodzenia i wytwalosci!
      • Gość: aaa Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 22:43
        up
        • rosa_canina Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? 21.07.05, 01:47
          a ja studiuje sobie farme w lodzi... po kampani wrzesniowej (niestety, tym razem
          sie nie obejdzie) zaczynac bede czwarty rok. jesli ktos ma jakies KONKRETNE
          pytania zapraszam: forum-farmaceutyczne.org/
          pozdr.
          • Gość: kl Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 21.07.05, 08:20
            cos nie dziala to forum :/
            • Gość: kl Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 21.07.05, 10:49
              juz dziala :D
          • Gość: kffiatuszek Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:26
            "agnes smile" chcialabym mieszkac w akademiq, dopiero jak mi nie przyznaja
            poszukam miszkanka :)) a gdzie pisalas test na farmacje, moze sie
            widzialysmy :P "rosa canina" moglabys mi powiedziec ktore przedmioty sa
            najtrudniejsze na pierwszym roq i jaki % osob ktore zaczynaly z Toba farmacje
            doszlo do czwartego roq? nio i w ogole czy trzeba sie caly czas uczyc i nie ma
            czasu dla siebie? pozdrowionka
            • Gość: agnes-smile Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: 82.160.123.* 21.07.05, 20:29
              ja pisałam chyba na Wileńskiej w tej sali gdzie było ok K do konca, a skad
              jestes ja tez skladam o akademik ale szczerzemowiac wolalam w mieszkanku...
              • Gość: paulina Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.autocom.pl 21.07.05, 22:45
                czy ktos studiuje farmacje na uj??
                • goldie86 Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? 21.07.05, 23:52
                  Moja siostra studiowała farmacje w Gdańsku, mówi że ciężko ale przecież
                  wszystko dla ludzi. Był czas na nauke ale i na zabawe, choć może niewiele.
                  Trzeba sobie po prostu wszystko dobrze rozplanować. Najważniejsze że po
                  farmacji praktycznie wszędzie można znaleźć pracę. Ja też będę studiowała
                  farmację i też w Gdańsku. Ktoś może też do Gdańska się wybiera?? :)
                  • Gość: kffiatuszek Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 08:40
                    jestem z okolic Czestochowy a pisalam na Narutowicza :P przyszlo ci juz
                    powiadomienie ze sie dostalas? bo do mnie jeszcze nie a chyba juz powinno :|
                    • Gość: agnes-smile Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: 82.160.123.* 22.07.05, 18:19
                      mi juz przyszlo, wczoraj...moze szukacie kogos do wspolnego zamieszkania, my z
                      chlopakim( on ze4 stomatologii) sie rozgladamy za mieszkaniem, ale potrzebujemy
                      jeszcze 2 - 3 osob...jak cos to pisz aga-smile@wp.pl
    • Gość: engo Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 20:03
      jest ciężko ale jak przysiądziesz to skończysz
      • Gość: as-ia Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 20:53
        A może jest ktoś kto studiuje farmację w Bydgoszczy?? Ja właśnie dziś dostałam
        list z uczelni i najbardziej zaskoczyła mnie dłuuuuugaśna lista książek. Będę
        wdzięczna za podpowiedź które z nich naprawdę warto mieć swoje, bez których
        można się obyć itd...I interesuje mnie jeszcze gdzie odbywają się zajęcia, bo
        chciałabym wynająć jakiś pokoik i poszukiwania rozpoczęłabym od tych najbliżej
        położonych, może dacie mi jakieś namiary (jakaś strona internetowa??)gdzie
        można znaleźć jakąś przyjazną kwaterę. :-) Mój nr gg: 1771397,albo e-mail: as-
        ia@gazeta.pl, oczywiście za cenne wskazówki będę wdzięczna także studentom
        innych uczelni :-)
        • Gość: Ami20 Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.szczecin.mm.pl 22.07.05, 22:57
          mam podobne pytania - ale dotyczące farmacji w Poznaniu. moj nr gg 3820049 :)
    • Gość: omc farmaceuta Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 08:52
      Ja od miesiaca jestem juz mgr farmacji - teraz czeka mnie jeszcze staz... Jesli
      nie przeraza cie perspektywa 5,5 lat studiowania, bardzo duzej iloci uczenia
      sie na pamiec, bardzo ograniczonego zycia towarzyskiego - to nie jest
      trudno :))) Ja jestem po technikum, nie uczylam sie jakos specjalnie duzo a
      udawalo mi sie zdawac egzaminy w 1 terminach i czasem nawet stypendium sie
      trafilo - wiec na pewno da sie przezyc... Ale trzeba dodac ze przez 5 lat nie
      udalo mi sie wyciagnac ludzi z grupy na piwo, w ogole nie spotykalismy sie poza
      uczelnia. Studiuje tu dosc specyficzna mlodziez - bardzo dobrze mozna poznac na
      czym polega tzw "wyscig szczurow" - ero sentymentow, twarde i czasem brutalne
      zasady - life is brutal... Ale perspektywa uzyskania zawody, ktory chyba nigdy
      nie przestanie byc potrzebny na pewno kusi - nie mowie ze mozna bardzo duzo
      zarabiac, ale w dzisiejszych czasach pewnosc jakiejkolwiek pracy tez jest
      cenna... I wazne jest jeszcze to - od samego poczatku studiow wiesz z 99%
      pewnoscia gdzie bedziesz pracowac i na czym bedzie praca polegala... Mam wielu
      znajomychna innych kierunkach - psycologi, filologiach, czy elektronice i oni
      nie wiedza do czego sie nadaja, na jakie stanowiska maja startowac po studiach -
      ja nie mam tego problemu...
      Dla mnie bardzo niesprawiedliwe jest to jak potraktowali nasze staze - po 5
      latach studiow broni sie prace mgr, potem sa wakacje apotem idziemy na staz -
      ktory trwa pol roku, odbywany jest w aptekach, musimy tam siedziec 8 h dziennie
      i nic za to nie dostaniemy - zero jakiegokolwiek wynagrodzenia. Pozostawiaja
      nam ulgi studenckie i ewentualnei stypendium. Wiec mimo ze jestem mgr to
      jeszcze student :)) Ale w ciagu 5 lat wiele sie moze zmienic - gdy ja
      zaczynalam studia 5 lat temu zasady stazu byly calkowicie inne i nie wiadomo
      ile jeszcze razy beda to zmieniac.... Najgorsze jest to ze mam prawie 26 lat i
      ciagle musze zyc na koszt rodzicow :(
      Jesli macie jeszcze jakeis pytania to chetnmie odpowiem :)
      • Gość: kffiatuszek Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 12:39
        ja mam pytanko :P jakie przedmioty sa najgorsze na pierwszym roku? co z
        ksiazkami? ile ich jest i czy trzeba je kupic czy wypozyczyc? nio i ile osob z
        tych ktore zaczynalo zdobylo tytul magistra? pozdrowionka
        • Gość: kl Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 23.07.05, 13:18
          a ja mam pytanie czy na farmacji tez sa zajecia w prosektorium na anatomii 1rok
          • Gość: as-ia Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:18
            a ja mam jeszcze pytanko czy jeśli ktoś nie wybierze specjalizacji aptecznej to
            też odbywa ten półroczny staż w aptece szpitalnej po 5 latach??
            • Gość: omc farmaceuta Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 15:02
              No to tak : zajec w prosektorium nie ma, ale jest anatomia - tylko pewnie nie
              taka szczegolowa, u mnie akurat anatomia byla polaczona z fizjologia - byla to
              wiec taka poszerzona biologia czlowieka.
              Obecnie nie ma juz czegos takiego jak specjalizacje - wszyscy studiujacy maja
              taki sam program. Sa tylko tzw sciezki, czy tez fakultety - wybiera sie
              przedmioty z kilku, kilkunastu mozliwych - niema to jednak wplywu na uzyskany
              tytul. Wszyscy sa mgr farmacji i wszyscy musza miec zrobiony staz - teraz jest
              to jakby czesc studiow - 6 rok. Nawet jesli ktos zaklada z enigdy w aptece nei
              bedzie pracowal, bo interesuje go przemysl albo firma farmaceutyczna staz musi
              miec zrobiony - jest to konieczne do tego aby studia byly uwazane za ukonczone.
              Plus jest taki ze wszyscy uzyskuja Prawo Wykonywania Zawodu i kiedys jak sie
              plany zyciowe zmienia bedzi emogl pracowac w aptece.
              Jesli chodzi o 1 rok - to nie byl on najtrudniejszy - duzo trudniej jest na 2
              czy nawet 3 roku ( bo wtedy sa takie przemdioty jak chemia organiczna, chemia
              lekow, biochemia - bardzo obszerne "kobyly" ), Ja jak pisalam bylam po
              technikum, a w technikach nei ma zajec z biologi, trudne wiec dla mnei byly
              wlansie przedmioty bilogiczne - genetyka, botanika ( tez b. obszerna). Ja nie
              mialam wiekszych problemow z chemia - a chemi na 1 roku tez jest duzo - chemia
              nieorganiczna, chemia analityczna - duzo zalezy od tego co juz sie umie.. Ale
              ogolnie mozna powiedziec ze pierwsze 2 lata studiow to zdobywanie podstaw -
              bardzo duzo wszelkiego rodzaju chemi, genetyki, potem biochemi... Prawdziwa
              nauka o lekach i leczeniu to dopiero 3 i 4 rok :|
              • Gość: yulia Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.krak.tke.pl 23.07.05, 15:42
                A na jakiej AM konczyles farmacje? I jak wyglada sprawa ksiazek trudno jest je
                wypozyczyc?
                • Gość: kffiatuszek Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 17:34
                  a ile osob z tego cio zaczynalo farmacje ją skonczylo? duzo osob odpadlo po
                  drodze? a jezeli tak to na jakich przedmiotach?
              • Gość: studentka uj Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.autocom.pl 23.07.05, 18:18
                a czy fizyka na pierwszym roku jest bardzo trudna czy da sie ja zaliczyc bez
                wiekszych problemow... bardzo prosze o odpowiedz.pozdrawiam:]
                • Gość: omc farmaceuta Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 18:52
                  Sorry, nie zapamietalam wszystkich pytan :)
                  Ja skonczylam farmacje na SLAMie - czyli taki przecietny, niewyrozniajacy sie
                  wydzial. Z tego co sie mowi to najlatwiej jest w Bialymstoku, najtrudniej w
                  Krakowie. Ale tak naprawde kazdy wydzial ma swoja specyfike - na kazdym
                  istnieje kilka przedmiotow o ktorych mowi sie ze kadra danego wydzialu
                  ma "hopla". W Krakowie jest to podobno Chemia lekow, u nas mozna powiedziec ze
                  jest to Technologia Postaci Leku - na innych wydzialach przedmiot z
                  tzw "michalkow", maloistotny. U nas podnoszony do nie wiadomo jak istotnego i
                  waznego, nad ktorym studenci slecza dniami i nocami.
                  Zaczynalo nas okolo 140 osob i mniej wiecej tyle samo skonczylo - aczkolwiek
                  osoby konczace to niekoniecznie byly te same co zaczynajace :)) Jakies 10 moze
                  15 ososb sie wymienilo - tzn do nas przyszli z lat wyzszych, a nasi zostali rok
                  nizej. Z jakich przedmiotow? Z chemi organicznej, z biochemi, z farmacji
                  fizycznej. Generalnie na farmacje trudno sie dostac, ale potem zeby wyleciec to
                  trzeba sie naprawde starac :)
                  Fizyka na pierwszym roku, u mnie sie to nazywalo biofizyka nie byla bardzo
                  ciezka. Nic specjalnie ciekawego ale tez nic czego nie daloby sie nauczyc :)
                  Jesli chodzi o fizyczne przedmioty to juz gorzej bylo na farmacji fizycznej -
                  inna nazwa chemia fizyczna... Ja mam jakas specjalna opornosc na fizyke i to
                  byl jedyny egzamin ktory zdawalam w kampani wrzesniowej...
                  • Gość: k Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 23.07.05, 19:56
                    ja dostalem sie na farmacje do wroclawia i na 1roku mam
                    przedmiot.......uwaga.......
                    "Historia Filozofii" :D:D
                    • Gość: as-ia Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 20:21
                      A ja w Bydgoszyczy i podobnie mam historię filozofii :-)
                      • Gość: omc magister Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 09:05
                        W czasie 5 lat studiow wiecej bedzie takich "michalkow" - przedmiotow ktore sa
                        tylko po to zeby wypelnic czyms plan zajec - psychologia, propedeutyka
                        medycyny, historia farmacji, farmakoekonomika, etyka, deontologia, bionika -
                        przedmioty wazne i mogly by byc ciekawe gdyby jakos powazniej do nich
                        podchodzono... Dobra strona jest to ze na ogol nie trzeba sie nic z tego uczyc,
                        zla to taka ze czesto zajecia czy wyklady z tych przedmiotow odbywaja sie o
                        dziwnych porach, na ogol wieczorem, bo prowadzacy zajmuja sie na co dzien czyms
                        bardziej powaznym i na zajecia tylko przyjezdzja jak musza...
                        • Gość: :))) Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.autocom.pl 26.07.05, 12:28
                          a czy juz na pierwszym roku musimy miec biale fartuszki?
                          • Gość: Omc farmaceuta Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:43
                            Na 99 % tak. Na wszystkie zajecia laboratoryjne fartuchy trzeba miec, a na
                            pierwszym roku sa laborki z chemi nieorganicnej, biofizyki, anatomi czy
                            fizjologi. Wiec fartuchy trzeba bedzie miec. Zalezy to pewnie od uczelni, ale u
                            nas na przyklad nie dali nam za duzo czasu na kupienie takiego fartucha - juz
                            na pierwsze zajecia musialy byc, albo nie wchodzilo sie na cwiczenia. Czesto na
                            tablicach ogloszen poszczegolnych katedr zaraz po rozpoczeciu roku sa
                            wywieszone wymagane sprzety - czasami oprocz farucha sa to okulary ochronne,
                            sciereczki, kredki albo plyn do mycia szkla :)
    • Gość: up Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.krak.tke.pl 26.07.05, 20:03
      update
    • Gość: ela Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.krak.tke.pl 27.07.05, 20:27
      Jak jest na farmacji w Krakowie, czy rzeczywiście tam jest najtrudniejsza do
      przejścia?
      • Gość: maga Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: 195.116.43.* 28.07.05, 08:52
        Do OMC FARMACEUTY!wybieram sie na farmacje na ŚLAM-bede wdzieczna za jeszcze
        wiecej szczegółów na temat studiowania na tej właśnie uczelni.Potrzebuje
        rowniez informacji o akademiku (czy da sie w nim w ogóle uczyc i mieszkac,jaike
        sa oplaty)i o stypendiach.Z góry dziekuje
        • Gość: ;) Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.autocom.pl 28.07.05, 22:20
          Czy warto kupic materialy od starszych studentow?M.in. chodzi mi o ksera
          roznego rodzaju,notatki,rozwiazania problemow itp.Co o tym sadzisz?
          • Gość: up Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.krak.tke.pl 29.07.05, 17:51
            up
            • Gość: bb Re: czy na FARMACJI jest aż tak ciężko??? IP: *.iig.pl / 195.205.214.* 13.09.05, 19:22
              ja startuje z bstoku:) tam bede walczyc ale ktos tu pisal ze tu podobno
              najlatwiej wiec sie ciesze;);) opinie sa rozne! kolezanka na 4 roku jest i mowi
              ze duzo ciezej bylo sie dostac niz pozniej utrzymac wiec chyba nie bedzie tak
              tragicznie! bardziej boje sie o ludzi ze nie bedzie z kim wyjsc wieczorem;)
              zobaczymy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja