Gość: absolwent
IP: *.acn.waw.pl
23.07.05, 21:50
Wątek niniejszy dedykuję tegorocznym (i nie tylko) maturzystom, a także ich
rodzicom. Wiadomo, że nastał teraz najgorętszy, pełen emocji okres dla Was,
ważą się Wasze losy, podejmujecie w tej chwili decyzje, które zaważą na
Waszej przyszłości. Chciałbym Was przestrzec przed prywatnymi, komercyjnymi
Wyższymi Szkółkami Wyciągania Pieniążków, nastawionymi przede wszystkim na
maksymalne zdojenie żaka (a raczej, ściślej mówiąc, jego rodziców). Nie
łudźcie się, że inwestycja w taką szkółkę zagwarantuje Wam świetlaną
przyszłość. Stawiajcie na PAŃSTWOWE, renomowane uczelnie. O przewadze studiów
w trybie dziennymi nad innymi, np. zaocznymi nie muszę chyba wspominać. Rynek
pracy rządzi się swoimi, bardzo brutalnymi prawami i - nie oszukujmy się -
pracodawcy często (czytaj: praktycznie zawsze) traktują ubiegających się o
pracę absolwentów takich prywatnych szkółek jako aplikantów drugiej kategorii
(i nikogo nie będzie obchodziło tłumaczenie, że x lat temu do przyjęcia na
dzienne, państwowe studia zabrakło "pół punkta"). Nie twierdzę, że ukończenie
UW czy SGH-u jest równoznaczne z otrzymaniem od razu po ukończeniu studiów
intratnej synekury, ale wiadomo, że taki kandydat ma dużo większą "siłę
przebicia" na rynku pracy (który to z kolei ma bezpośrednie przełożenie m.in.
na rynek matrymonialny...) niż jego koledzy po szkółkach, o jakich mowa w tym
wątku. Tak więc, Drodzy Abiturienci, Szanowni Rodzice, zastanówcie się dwa
razy, zanim wyrzucicie pieniądze w przysłowiowe błoto.
A teraz, na zakończenie, pozostaje mi życzyć Wszystkim, by dostali się na
wymarzone kierunki studiów, oraz udanego wypoczynku podczas wakacji.