czy UJ jest rzeczywiście do bani?!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:01
    • Gość: molk Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.crowley.pl 02.08.05, 20:03
      Jasne. Znacznie lepiej isc na Uniwersytet Krecenia Makaronu , albo Wyzsza Szkole Marketingu Europeistyki i Innych Modnych Kierunkow :)
      • Gość: ze Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:08
        Ha Ha! no to ci sie dowcip udal, zrywam boki ze smiechu:(

        UJ ma świetna renome i ludzie do niego lgną.Ale organizacja jest do bani.No i te uklady i kolesiostwo.
        Najważniejsze jest to ze to uczelnia w Krakowie. Bo to Krakow ma ten klimat. Jak zadne inne miasto w Polsce.
        • Gość: z Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:10
          Ale jak jest np z ekonomią? Lepiej wybrać uniwersytet czy jakas akademie ekon?
          • Gość: ala Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:03
            osobiscie wybralabym akademie ekonomiczna
            • Gość: x Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:55
              Ale podobno co do akademi to to wszystko wyglada tak pieknie z zewnatrz.
              Słyszałam od osób które tam studiuja że uczelnia nie dba o swoich studentów i
              sami odradzali akademie!
              • independent-girl Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! 03.08.05, 14:32
                Ile ludzi,tyle opinii. :) Taka jest prawda. Ja jestem studentą UJ,ale jestem
                dosyć do tego wszystkiego zdystansowana. Zdaję sobie sprawę z tego,że w dużej
                mierze wysoki poziom uczelni zależy od jej renomy,a UJotowskiej nikt nie
                zakwestionuje. Trudno jest mówić o poziomie swojej uczelni,kiedy się nie ma
                porównania jak na danym kierunku jest na innej uczelni - o mniejszej lub
                większej renomie.
                Druga sprawa,że na takie uczelnie gdzie papierek odgrywa wążną rolę (nie
                oszukumjmy się,że tak nie jest...przecież dyplom UJ będzię miał pierwszeństwo
                przed dyplomem z uczelni z Pcimia Dolnego ;) nawet jeśli ta druga lepiej by
                kształciła w danym zawodzie). No i oczywiście znajomości też są na co lepszych
                uczelniach,nie jest to duży odsetek,ale jednak. W każdym razie bez sensu jest
                gadanie,że "ja się nie dostane na UJ,bo tam to trzeba mieć "plecy" ". Wiele
                osób nie miało i się dostało. Jedni mieli więcej szczęścia,drudzy więcej
                rozumu :)
                Trzecia sprawa. Jeżeli chodzi o kierunki ekonomiczne to zdecydowanie lepsza
                jest uczelnia ekonomiczna. Uniwersytet kojarzy się w większości jednak z
                humanistycznym wykształceniem,czyli tym co mniej w zyciu jest potrzebne :P
                Hehe,sama się zastanawiam co z tym fantem zrobić jak już skończę swój
                kierunek :P
                (tycia.tycia - a Ty Mądralo nie mów,że tylko tak Ci piszą, którym żal,że się
                nie dostali :P sama wiesz jak to z uczelniami jest :) )

                Pozdrawiam
                Kasia
                • Gość: baisa Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.pikonet.pl 03.08.05, 16:43
                  Kasiu a co studiujesz?? szukam kogos z biologii
                  • independent-girl Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! 03.08.05, 17:52
                    Na filologii rosyjskiej,ale ciiiiiiiiiiii ;)

                    K.
              • Gość: laskah Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.05, 16:23
                hehe to wytlumaczcie mi dlaczego ludzie po kozminskim czy po tischnerze
                znajduja prace szybciej niz studenci UJ?? i nie jest to teoria wyssana z
                palca .. taka jest prawda.. UJ to tradycja ale juz nie 100% pewnosc dostania
                pracy.. jak napisalam wczesniej- liczy sie doswiadczenie i praktyka a nie
                teoria , ktorej uczy przestarzaly UJ...
                • Gość: fifi Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 08.08.05, 10:38
                  Po tischnerze nikt pracy nie dostał, bo jeszcze nie ma absolwentów. Szkoła za
                  młoda. A jeśli masz na myśli dane z newsweeka, to musisz wziąć pod uwagę, że
                  uwzględniają one tylko zatrudnienie w 600 największych firmach. Tymczasem uj ma
                  wydział lekarski, a szpitale do dużych firm nie należą. Absolwenci pozostałych
                  kierunków często zakładają własne firmy, które też do dużych nie należą. Tak że
                  do rankingu newsweeka należy pochodzić z dużą rezerwą.
        • in_di_ra Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! 02.08.05, 20:21
          Klimat to odczucie subiektywne.Nie poszłabym do Krakowa nawet jakby mi płacili.
          Warszawa ma ten klimat:]
          Moja kuzynka uwaza ze Torun a przyjaciołka ze Poznan i tak dalej:]
          A co do UJ to ponoc wcale nie jest tam tak wspaniale, ale liczy sie dyplom...
    • Gość: ja Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:08
      Cze!Powiem tak...chcialam isc na UJ ale sie nie udalo...Niezaleznie od tego
      uwazam ze miasto jest po prostu cudowne...ma niesamowity klimat a sukiennice
      wygladaja wrecz bosko (zwlaszcza wieczorami:)... Co do samego UJ-u to powiem ze
      w tym roku bylo rzeczywiscie duuuuzo chetnych i z pewnoscia dostali sie
      najlepsi, ale tez nie zabrakło czesci przyjetych po znajomosci...bez
      urazy...tak jest chyba zawsze na uczelni tak obleganej...a zreszta to jest
      tylko moja opinia. Pozdrawiam!
      • Gość: ty Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:12
        Zgadzam sie! I uważam ze najgorzej z tym "przyjmowaniem" jest na Collegium Medicum. Ludzie zrobili by duzo zeby sie dostac. A władze uczelni przeciez nie moga odmowic:D :(
        • Gość: kaiko Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:18
          czizes co wy z tym po znajomosci ? za reke kogos zlapaliscie ? czy slyszeliscie od osob trzecich ?
          • Gość: . Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:23
            Czlowiek! Na kazdym kierunku jest pare miejsc tzw: "rektorskich" czytaj "po znajomości". Czyli jesli kierunek ma limit 40 miejsc to ok.10-ciu odpada już przed rekrutacją:>
            A skad to wiem? bo mam znajomego na jednej z krakowskich "super" uczelni.
            Taka jest Polska.To normalne...I smutne , bo tak nie powinno byc:(
            • Gość: lena Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 07:19
              Właśnie tak miałam na etnologii. 40 miejsc, a już na egzaminie powiedziano nam,
              że 12(!) olimpijczyków przyjmują. Po egzaminie byłam kilka miejsc poniżej 40.
              Gdyby nie olimpijczycy, załapałabym się, a tak-nic z tego. Odwołań nie było.
              • Gość: Karol Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:36
                Pchi! Akurat az 12 olimpijczykow poszlo na dany kierunek na dana uczelnie?
                Cos tu nie tak;)
            • Gość: zabiello hm IP: *.mt.pl / *.mt.pl 07.08.05, 23:39
              czemu POLSKA ? to nie Polska, to Polacy ! zmiany zacznijmy od samych siebie, nie
              wysługujmy sie znajomymi na stanowiskach, nie dajmy w łapę w rzadnej sytuacji, a
              bedzie lepiej..
    • tycia.tycia Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! 02.08.05, 21:24
      Tak mówią o UJ ci, co się nie dostali i mają żal... Albo ci, co im nie idzie
      tak jak się wydawało.
      • Gość: :/ Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:25
        Albo Ci ktorzy ja skonczyli i oprzytomnieli:/
        • Gość: Majka Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:18
          :/ co masz na mysli z tym oprzytomnieniem?
          • Gość: laskah Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.05, 12:58
            to ze nawet jak skonczysz UJ nikt ci pracy nie gwarantuje, a moim zdaniem
            lepiej isc na prywatna uczelnie o wysokiej renomie bo dzis liczy sie
            doswiadczenie a nie wyksztalcenie i swistek z UJ, ja ide na prywatna uczelnie
            gdzie wykladaja wykladowcy z UJ tzn ze wiedza ta sama tylko wiecej praktyki i
            inne indywidualne podejscie do studenta i wcale nie jestem jakims debilem
            ktoremu sie nie poszla matura, poszla a nawet bardzo dobrze ale niestety wyniki
            nie wystarczyly aby dostac sie na najbardziej oblegany kierunek wiec wybralam
            uczelnie prywatna bo chce studiowac to co mnie interesuje a nie jak to ktos
            okreslil 'pierdoznawstwo' co z tego ze ludzie sie podostawali na panstwowe jak
            studiuje jakies metalurgie czy filologie polska eeeeh
            • Gość: ! Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:33
              Zgadzam sie w 100% !
            • another_story Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! 03.08.05, 16:14
              > studiuje jakies metalurgie czy filologie polska eeeeh

              Wypraszam sobie ;). Owszem, będę studiowała komparatystykę (to taka specjalność
              w ramach filologii polskiej) na UJ, ale bynajmniej nie z przymusu. Od dawna o
              niej marzyłam. Proszę mi tu więc, z łaski swojej, nie wciskać kitu. Nie wszyscy
              śnią o prawie czy politologii.

            • Gość: hmmmm Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.olsztyn.mm.pl 03.08.05, 16:28
              ja ide na prywatna uczelnie
              > gdzie wykladaja wykladowcy z UJ tzn ze wiedza ta sama tylko wiecej praktyki i
              > inne indywidualne podejscie do studenta


              ehhh wkrecaj sobie dalej...
            • Gość: hmmmm Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.olsztyn.mm.pl 03.08.05, 17:36
              aaaaa no i jeszcze poczytaj
              serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52282,2624344.html


              poza tym nawet wykładowcy na prywatnych uwazaja studentów za przecietnie
              inteligentnych ...a indywidualne podejscie do studenta ???za takie pieniadze
              jakie im ci studenci płaca tez bym była super miła
    • Gość: fifi Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 08.08.05, 10:42
      Ogólnie można powiedzieć tak: wszędzie jest dużo dziadostwa. Na uj też. Ale
      gdzie indziej jest więcej dziadostwa, albo dużo więcej.
      • Gość: laskah Re: czy UJ jest rzeczywiście do bani?! IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.05, 20:25
        a tak naprawde to jest glupie gadanie.. kazdy sie broni jak chce a prawde
        mowiac po zadnej uczelni nikt pracy nie zagwarantuje.. teraz nic nie wiadomo:/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja