Komu państwo ma finansować studia

04.08.05, 07:27
moja propozycja jest taka: studia dzienne państwowe bezpłatne, ale płatne:
1. wszelkie poprawki, wszelkie warunki
2. wszelkie opóźnienia w zakończeniu studiów jak np. dziekanka
3. kolejne kierunki studiów, jedynie pierwszy kierunek bezpłatny
4. przerwanie studiów = opłata zwracająca uczelni koszty
    • koprofag4 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 07:32
      mi tam sie podoba:) masz jakis oficjalny program? to moze pierwszy raz w zyciu
      poszedlbym zaglosowac:)? ale z tego co pamietam to warunki sa platne
      • aron2004 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 07:43
        trzeba finansować studia tym, co mają dochód w rodzinie poniżej minimum
        socjalnego Z ZAŚWIADCZENIEM Z URZĘDU SKARBOWEGO O DOCHODACH. Pozostali niech
        płacą.

        dziś jest tak śmiesznie, że dzieci inteligencji czy biznesmenów studiują
        dziennie w dużych miastach i nie płacą, a dzieci chłopów czy robotników
        studiują zaocznie albo w małych miasteczkach na prywatnych uczelniach i PŁACĄ.
        • wro_216 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:03
          Idea dobra, ale podobno łatwo tu o oszustwa,
          znałem dwie osoby, które w taki sposób starały się
          o stypendia socjalne , a wcale nie były takie biedne
          i je dostały(!).
          • Gość: Sylwia Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:49
            JA TEŻ ZNAŁAM TAKIE OSOBY. ALE NIE TYLKO... ZNAM RÓWNIEŻ TAKIE KTÓRE NAPRAWDE SĄ
            BIEDNE I STYPENDIUM SOCJALNEGO NIE DOSTAŁY!!!
            • Gość: pepe le pew Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.broker.com.pl 09.03.08, 17:35
              Dzielenie ludzi na tych z miasta i na tych ze wsi uważam za obrzydliwe. Dziwię
              się, że nikt się nie buntuje jak ktoś opowiada bzdury, że dzieci bogatych
              rodziców uczą się lepiej niż dzieci biednych rodziców i na odwrót.

              Zamiast mierzyć każdego miarą posiadanych pieniędzy może by tak mierzyć ludzi
              osiągnięciami w nauce? Jeżeli ktoś jest leniem i nie chce mu się uczyć to co
              mnie to obchodzi czy on jest biedny czy bogaty, czy ze wsi czy z miasta, niech
              płaci za studia.

              Powinniśmy wspierać ludzi NAJZDOLNIEJSZYCH, a nie najbiedniejszych.
          • Gość: ZygmuS Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:41
            Jezeli chodzi o stypedium socjalne to bardzo czesto sie tak dzieje ze osoby
            bardzo dobrze usytuowane dostaja do tego jeszcze kieszonkowe z uczlni a biedne
            mecza sie dalej a,a jezeli chodzi o sprawe platnych studiow to niech sobie ten
            pomysl wsadzal w buty bo duzo ludzi wtedy odejdzie z uczelni na 100%
        • atomm Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:05
          aron2004 napisał:

          > trzeba finansować studia tym, co mają dochód w rodzinie poniżej minimum
          > socjalnego Z ZAŚWIADCZENIEM Z URZĘDU SKARBOWEGO O DOCHODACH. Pozostali niech
          > płacą.
          >
          > dziś jest tak śmiesznie, że dzieci inteligencji czy biznesmenów studiują
          > dziennie w dużych miastach i nie płacą, a dzieci chłopów czy robotników
          > studiują zaocznie albo w małych miasteczkach na prywatnych uczelniach i PŁACĄ.

          Z chinki sie urwales?? Przeciez najmniejsze dochody maja najbogatsi (Zazwyczaj
          strate z dzialalnosci gospodarczej).
        • agata_ch Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:20
          > dziś jest tak śmiesznie, że dzieci inteligencji czy biznesmenów studiują
          > dziennie w dużych miastach i nie płacą, a dzieci chłopów czy robotników
          > studiują zaocznie albo w małych miasteczkach na prywatnych uczelniach i PŁACĄ.

          Słucham?? Chyba to nie do końca jest tak jak mówisz. A nawet powiedziałabym, że jest to zupełnie inaczej. Studiuje na studiach dziennych w Warszawie i zapewniam cię, żę większość osób nie należy do bogatych. Wielu z nas nie studiowałoby, gdyby stiudia były płatne, bo po prostu nie miałoby za co. Niektórzy dostają 500zł miesięcznie na utrzymanie się. Ciekawe, skąd ich rodzice mieliby jeszcze wziąc pieniądze na czesne.

          Płatne studia w Polsce to nienajlepszy pomysł.
          • aneczka_ Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 18:44
            Ja tez studiuje na dziennych tyle ze na prywatnej uczelni. Za miesiac place
            500zl. Wiekszosc osob ode mnie ze studiow nalezy do biedbych lub bardzo
            biednych rodzin. Zeby tu studiowac wiekszosc z nas musi zarobic na czesne.
            Ciezko jest pogodzic prace ze studiami dziennymi, wiec po roku lub dwoch duzo
            osob laduje na zaocznych w naszej uczelni.
            Mam nadzieje, ze nie myslisz juz, iz tylko osoby, ktorych nie stac na studia sa
            na bezplatnych. Na platnych rowniez sa biedni ludzie. I to nie rodzice placa
            nam za studia.
            • Gość: wie Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.NET / *.stella.net.pl 07.08.05, 19:11
              prawde mowiac wkurza mnie gadanie... ze na płatnych lądują czesto biedni
              ludzie... a bogaci ucza sie na dziennych ...
              nie pochodze z bogatej rodziny a wrecz przeciwnie.. i wiecie ... własnie
              motywacją dla mnie bylo to ze musze dostac sie na dzienne... bo za nie nie
              musze placic... gdybym sie nie dostała ... niestety nie poszłabym na zaoczne
              bo po prostu nie mialabym kasy.. musiałabym zostac rok w domu... i teraz
              pytanie .... dlaczego wielu ludzi studiuje na prywatnych uczelniach skoro
              to samo podkreslam to samo moze studiowac na uczelniach panstwowych.. i to za
              darmo..??
              powód... za słabo napisany wstępny lub matura...
              no coz zawsze mozna .. zaczac sie uczyc dwa tygodnie przed maturą.. i płacic
              pozniej słoną kase za studia...

              PS to tylko moje zdanie... ale ja trzy lata sleczałam nad ksiazkami..
              dostałam sie na medycyne... podczas gdy połowa mojej klasy której strategie
              nauki opisałam powyzej ..wyladowała na płatnych studiach...
              • Gość: miki Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:41
                Oj głupia jesteś!!! Nie studuiujesz za darmo, tylko za moje pieniądze i
                pieniądze podatników. Nie mam zamiaru płacić za Twoje studia. Skoro chcesz
                studiować, to sobie za nie płać. Idź do pracy, zarób i zapłać sobie. I przestań
                żyć na koszt innych i chwalić się, że studiujesz za darmo, a Twoi koledzy na
                zaocznych płacą. Pieniądze z nieba nie lecą, a jeśli tego nie wiesz za czyje
                pieniądze studiujesz to jesteś tłumok do potęgi N, z klapkami na oczach.
                • Gość: magggda Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 08:06
                  Bardzo mądre stwierdzenie.
                • Gość: IA Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 04.09.06, 22:52
                  oj i jeszcze wiele Twoich pieniędzy idzie na rzeczy o których nawet byś nie
                  pomyślał :] glupio powiedziałes. prawda jest taka że jak ktoś pochodzi z biednej
                  rodziny to wlasnie ich sytuacja finansowa jest motywacją do nauki i do tego by
                  dostać się na dzienne studia. Te osoby czesto uczą się i pracują popołudniami
                  żeby się utrzymać. A co by było jakby jeszcze miały płacic czesne? trochę
                  realizmu. Nikt z rodziny o najnizszym dochodzie na osobę nie będzie przecież
                  szegł na prywatne czy zaoczne studia i płacil po 2000 zł za semstr.
              • Gość: anka Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 19:01
                ja się dostałam na bezpłatne studia,bo się dużo uczyłam i wcale nie pochodzę z
                bogatej rodziny i nigdy na żadne korepetycje nie chodziłam
              • Gość: Kasia18 Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.astral.lodz.pl 09.03.08, 16:59
                zgadzam sie w 100%.. rowniez uwazam,ze trzeba sie naprawde duzo
                uczyc w liceum,aby dostac sie na dzienne. I wprowadzenie oplat za
                studia nie bedzie dobrym rozwiazanie, bo wiele osob po prostu
                zrezygnuje. Ten kraj i tak jest w oplakanym stanie, jesli jeszcze
                mlodzi ludzie beda musieli rezygnowac z nauki, to co z niego
                zostanie?
          • Gość: xXx Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.toya.net.pl 04.08.05, 20:07
            a ja uważam, że to Ty nie masz racji... kolega dobrze określił kto i gdzie
            studiuje. Po za tym ci najbiedniejsi nie idą nawet na studia gdyż musza zasuwac
            i oddawać kasę "swojej" rodzinie - nie mówię tutaj bynajmniej o żonie czy dzieciach
        • facet123 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:45
          > dziś jest tak śmiesznie, że dzieci inteligencji czy biznesmenów studiują
          > dziennie w dużych miastach i nie płacą, a dzieci chłopów czy robotników
          > studiują zaocznie albo w małych miasteczkach na prywatnych uczelniach i PŁACĄ.

          Każdy ma prawo wybierać studia. Popprostu widocznie tym bogatszym zależy na
          pożądnej edukacji więcj idą na dzienne, a tym biedniejszym wystarczy byle
          papier więc idą na wieczorowe/zaoczne.
        • Gość: to_zem_ja Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:17
          no chya jednak przesadzasz, wszytko zalezy od tego kto jaka ma wiedze a nie
          sytacje majątkową... a poza tym to płane studia zamkna możliwosc studiowania
          biedniejszym, niekiedy naprawdę zdolnym. i jeszcze jedno to ze ktos zarabia to
          minimum to nei znaczy ze stac go na studia... pomyslo troche zanim cos
          napiszesz, to dopeiro byłoby nesprawiedliwe...
        • franek31 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 21:59
          aron2004 napisał:

          > trzeba finansować studia tym, co mają dochód w rodzinie poniżej minimum
          > socjalnego Z ZAŚWIADCZENIEM Z URZĘDU SKARBOWEGO O DOCHODACH. Pozostali niech
          > płacą.
          >
          To znaczy, że jeżeli ktoś ma dochód o 5 zł wyższy niż minimum socjalne,
          musiałby bulić kilka tysięcy za semestr?
        • Gość: LORD VADER Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 23:26
          Precz z KOMUNĄ. Wszyscy płacic a kogo nie stać-SPONSOR.
          Potem mozecie jechać gdzie Was oczy poniosą a nawet na białoruś
        • Gość: NIE I JUŻ!!! A CO JEŚLI KTOŚ JEST BIEDNY... IP: *.veranet.pl 05.08.05, 02:12
          A CO JEŚLI KTOŚ JEST BIEDNY, DZIĘKI CIĘŻKIEJ PRACY DOSTAŁ SIĘ NA STUDIA, ALE
          PRZEZ TAKIE ZMIANY NIE PRZYSŁUGIWAŁA BY MU POMOC FINANSOWA I MUSIAŁBY PŁACIĆ???
          OFICJALNIE W PAPIERACH MAM MINIMUM (MINIMUM !!! ) WYMAGANYCH PIENIĘDZY, ALE
          KAWAŁEK OJCIEC PRZEPIJE, A KAWAŁEK IDZIE NA DŁUGI!!!

          TO JEST CZYSTA KPINA!!!

          A JEŚLI JUŻ MÓWIMY SZCZERZE TO BOGATE DZIECI NIE STUDIUJĄ NA DZIENNYCH
          BEZPŁATNYCH, NA PRZYKŁADZIE KRAKOWA TAKIE DZIECI - Z BOGATYCH DOMÓW STUDIUJĄ W
          KRAKOWSKIEJ SZKOLE WYŻSZEJ ( LUB JEJ PODOBNYCH ) SĄ TO WYŻSZE SZKOŁY - PŁATNE (
          CHOĆ Z NAJATRAKCYJNIEJSZĄ OFERTĄ ) - TAKIE SZKOŁY SĄ DZIENNE, ALE PŁATNE I
          JEDNOCZEŚNIE JEST NA NICH ŁATWIEJ.

          OTO JAK JEST!

          DZIECI BOGATYCH RODZICÓW STUDIUJĄ NA DZIENNYCH PŁATNYCH STUDIACH, NA KTÓRYCH
          JEST ŁATWIEJ, ALE W PAPIERACH ZAWSZE BĘDZIE, ŻE BYŁY DZIENNE I SKOŃCZCIE ROBIĆ
          JUŻ TE MACHLOJKI, A BANK ŚWIATOWY NIECH SIĘ ODPIER...

          STARAM SIE JAK MOGĘ, KASY MAM NIE ZA WIELE W DOMU, JAK MI TERAZ KAŻĄ PŁACIĆ TO
          CHYBA ZACZNĘ KOPAĆ ROWY W TEJ NASZEJ POLSCE ( A PRZEZ TYLE LAT STARAŁEM SIĘ I
          PILNIE UCZYŁEM, PODCZAS, GDY INNI SIĘ OBIJALI!!! )

          PRAWDA JEST TAKA, KTO SIĘ NIE OBIJAŁ I STARAŁ, TEN SIĘ DOSTAŁ NA DZIENNE
          BEZPŁATNE I JUŻ!!!

          CHCIEĆ TO MÓC!!!

          JA Z MOICH DOŚWIADCZEŃ WIDZĘ RACZEJ, ŻE BOGATE DZIECI SĄ LENIWE I NIE CHCE IM
          SIĘ UCZYĆ, A JEŚŁI JUŻ TAKIE DOSTANĄ SIE NA BEZPŁATNE, CÓŻ CHWAŁA IM ZA TO, JAK
          SIĘ STARASZ TO OSIĄGASZ CEL!!!

          BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY!!!


          DLA MNIE OBECNY SYSTEM JEST JEDYNĄ SZANSĄ DLA MNIE I WIELU MI PODOBNYCH.

          TYLE LAT SIĘ UCZYŁEM, NIE ZAMIERZAM SIEDZIEĆ POD BLOKIEM Z PIWEM CAŁE ŻYCIE,
          CHCĘ COŚ OSIĄGNĄĆ, WIĘC NIECH PANOWIE POLITYCY POKROJU PANI ANNY RADZIWIŁ PO
          PROSTU SPIEPSZAJĄ!!!

          SAMO NAZWISKO JUŻ COŚ MÓWI, DROGA PANI, ZAŁOŻĘ SIĘ, ŻE MIAŁA PANI ŁATWIEJSZY
          START NIŻ JA!!!

          TEN NASZ RZĄD TO BANDA KRETYNÓW!!!
          • gadery Re: A CO JEŚLI KTOŚ JEST BIEDNY... 05.08.05, 09:39
            Radziwil? Za PRLu? Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie klody pod nogi
            rzucano rodzinom szlacheckim (zwlaszcza tym z wysokich rodow).
          • asia8325 Re: A CO JEŚLI KTOŚ JEST BIEDNY... 07.09.05, 22:12
            chyba się nie douczyłeś... "SPIEPRZAJĄ" a nie "SPIEPSZAJĄ"
        • Gość: pivot Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.116-30-64.ftth.swbr.surewest.net 05.08.05, 02:21
          Beh. Zaswiadczenie? Kiedy tyle sie zarobi na szaro, na czarno? To ma byc
          swiadectwem? No, i to "niech placa"
        • Gość: ania Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.org 05.08.05, 07:08
          Mam rodzine w której mąż jeździ do pracy do niemiec a żona nie pracujei pracy
          nie szuka, bo jej nie potrzebują(dochód wychodzi poniżej minimum).Mają 2
          dzieci. Dlaczego uważasz że ich dzieci powinny mieć studia za darmo?
        • wiem_co_mowie Weź chłopie............ 05.08.05, 07:53
          Nie, a tak w ogóle to widze że mało kto wie cokolwiek o studiach i studiowaniu.

          1. Podatki. Policzmy ile jest miast z państwowymi uczelniami wyższymi, zsumukmu
          liczbe ich mieszkańców i porównajmy do liczby reszty Polaków. 10-20%. Mniej? No
          a podatki płaci sie wszedzie. Kto kogo utrzymuje. Mali dużych? W życiu.

          2. Stypendia Socjalne. Ciekawi mnie ile wynoszą na poszczególnych uczelniach ale
          na PK w Krakowie przez 3 lata max to był 230zł. Potem znowu powrócił (po zmianie
          rektora) do 400zł. Może nie ma sie o co gdzieniegdzie bić.

          3. Prawda w rzeczywistość. Wszystkie świadczenia socjalne uzyskuje sie na
          podstawie zaświadczeń ze skarbówki (no może zapomogi losowe i stypendia dla
          niepełnosprawnych nie). Tylko że tak łatwo przykombinować jak sie ma lub rodzic
          firme, że sie ma dochody zerowe. Tak było na UJ w tamtym roku gdzie na zaoczne
          za kupe kasy prawie kazdy przyniósł zerowe dochody, bo przyznali stypendia.
          Tylko skąd kasa na zaoczne? Już nie wspomne o tym jak ktoś ma rodzica praującego
          za granicą i nie ma tego w Polsce roizlicznego.

          4. Zaoczne stypendia. Prawda jest taka, zaoczni mogą sobie pracować w tygodniu a
          dzienni już nie tak bardzo. Lewe dochody przynosi każdy ale zaoczni mają jeszcze
          czas na prace(np. na czarno). Nauka na zaocznych nie zajmuje tyle czasu co samo
          chodzenie na zajęcia na dziennych. Porównanie poziomów pomijam.

          5. Nie wszystkich zdolnych stać. Nie jest kolorowo. Dajemy górnikom, walczymy w
          Iraku, leczymy narkomanóm, dajmy lepszy start tym co będą decydować o
          przyszłości narodu. Edukacja jest chyba najważniejsza.
        • gadery Re: Komu państwo ma finansować studia 05.08.05, 09:35
          Ja bym nie pisal, ze inteligencja czy biznesmeni sa z automatu bogaci. To co
          proponujesz to sa punkty za pochodzenie a to jest sprzeczne z prawem. Dzieci
          nauczycieli (inteligencja) mialy by placic, a dzieci gorinkow (robotnicy) nie?
        • Gość: kasia Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.toya.net.pl 23.08.06, 17:27
          nie jestem dzieckiem biznesmenow i innych waznych osob a studiuje dziennie i
          nie place.
        • Gość: Water Proof Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.icpnet.pl 23.08.06, 18:12
          Wpadłeś na to, że obecnie inteligencja często ma znacznie gorzej, niż chłopi i
          robotnicy?
      • jola_dywity SAMOOBRONA JEST PRZECIW ODPŁATNOŚCI 04.08.05, 09:57
        Kolejne pomysły kolejnych ekip na łatanie dziurawego budżetu.Szkoda tylko że z
        horyzontu ginie człowiek.
        • jelon_p Re: SAMOOBRONA JEST PRZECIW ODPŁATNOŚCI 04.08.05, 22:12
          Podziwiam Twoja wytrwalosc doprawdy. Samoobrona jest partia o niskiej
          wiarygodnosci, a kwestiach edukacji jej wiarygodnosc jest bliska zeru. Oszczedz
          sobie upokorzenia i moze lepiej sie nie wypowiadaj na te tematy ;)
      • abluczynka Komu państwo ma finansować studia 05.08.05, 11:26
        witam
        myslę że w naszej sytuacji przedwyborczej kwestia płatnych studiów jest chyba
        tylko częścią jakiejś gry politycznej, przedwyborczej. Płatne studia wydają mi
        się być sprawą nieuniknioną, ale czy ta REFORMA ma obecnie rację bytu ?? :|
        niesądze..
        jest rzeczą wiadomą, że wielu biedniejszych studentów nie będzie stać na czesne
        za studia państwowe. Hehehe :D państwo tłumaczy się nowymi stypendiami i
        pożyczkami studenckimi - to mnie rozśmieszyło. Ciekawe jak sobie wyobrażają
        zmienić tą syuację w tak krótkim czasie. Przecież teraz stypendia nie starczją
        na nic a pożyczki studenckie wcale tak łatwo nie jest otyrzymać. Nawet studenci
        mają już "cofnięte" dopłaty do stołówek, a dopłaty do akademików są tylko na
        wybranych uczelniach..
        Ja obecnie jestem studentką Collegiu Medicum UJ w Krakowie i prawdę mówiąc
        zbulwersowała mnie jedna z opinii zamieszczona w artykule - otóż NA STUDIACH
        PAŃSTWOWYCH NIE STUDJUJĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE OSOBY KTÓRE BYŁO STAĆ NA
        KORYPETYCJE. ja jestem tego przykładem - nie byłam wybitną uczennica w liceum
        ale nie było mnie stać na korypetycje, ale pomimo twgo dostałam się na
        renomowaną uczelnie. A co do pozostałych studentów studjujących na uczelniach
        niepaństwowych to pan profesor sam sobie przeczy - bo jak "biedni" (nie mający
        na korypetycje)s studenci mogą opłacać czesne?:|
        Ja "przeżyłam" pierwszy rok studiów dzięki pomocy z Fundacji Edukacyjnej
        Przedsiębiorczości i ze zgrozą patrzę na wkrótce rozpoczynający się rok
        akadmicki ... w tym roku stypednium z FEPu i z uczelni pozwoliło mi przetrwać
        ale tylko w tym roku...
        Nie sprzeciwiam się wprowadzeniu opłat za studia, ale mam nadzieję że ich
        kwestia zostanie głębiej przemyślana niż np.nowa matura
    • utopiec Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 07:39
      A moja propozycja jest taka:
      Płatne decyzje sejmu, rządu i samorządu jeśli są błędne.
      Co to jest to państwo? To słowo nie jest synonimem władzy! Uczeń, student
      nichaj zajmuje sie nauką, a nie żebraniem!
    • monika_04 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:01
      Wiem jedno- gdybym musiała płacić czesne, nie skończyłabym studiów. Pozyczki,
      umożenia- w końcu będą dotyczyć niewielkiego procentu studentów. Wiem, że mówi
      się iż bezpłatne studia wcale takimi nie są. W rzeczywistości za naukę nie
      trzeba płacić, książki można wypożyczyć, są rózne ulgi ... Można sobie dorobić,
      są stypednia...
      Jestem przeciw bo Polska to nadal za biedny kraj na takie rozwiązania
    • aditer Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:01
      Co za kretyński pomysł. To może w ramach równości odpłatne będą też licea -
      przecież do renomowanych dostają się przede wszystkim dzieci zamożnych rodziców,
      których stać było na korepetycje?!

      Część osób dostaje się na studia dzięki temu, że są zdolne, a na dodatek robią
      to bez korepetycji - oni na tym stracą! A kto zyska - banki, bo to one będą
      finansować kredyty studenckie. Stypendia będą tylko dla najzdolniejszych
      (czytaj: zamożnych) oraz kombinatorów, którzy będą potrafili udowodnić, że żyją
      w skrajnej nędzy. Reszta będzie ścigana przez komorników, jak nie będą mieli pracy.
      • rs_gazeta_forum Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 10:53
        aditer napisał:
        > Co za kretyński pomysł.
        > ...
        > Reszta będzie ścigana przez komorników, jak nie będą mieli pracy.

        Być może o to w tym pomyśle chodzi - wolni ludzie zawsze byli zagrożeniem dla
        jaśnie państwa, a w takim układzie absolwent uczelni, nawet jeśli dostanie
        kredyt, automatycznie będzie przynajmniej przez kilkanaście lat siedział cichutko.
        Poza tym warto zwrócić uwagę, kim podpiera się autor artykułu i zapewne autorzy
        wizji:
        "Wprowadzenie czesnego na wszystkich uczelniach już na początku ubiegłego roku
        sugerowały Polsce Bank Światowy i Europejski Bank Inwestycyjny. Wskazywały, że
        obecny system nie jest sprawiedliwy."
        A jak wiadomo, banki są to instytucjami powoływanymi do oceny i pilnowania zasad
        sprawiedliwości społecznej. Tylko jak przy każdym ogólnym stwierdzeniu, wypada
        jeszcze wskazać, dla kogo one tak pilnie pilnują tej sprawiedliwosci - bo dla
        mnie nie, skoro nie jestem udziałowcem.

        P.S.
        P. Radziwiłł wyskakuje z pudełka od czasu do czasu (poczynając od bodajże r.
        1990) zapodając różne "reformy" - ale czemu robi to teraz w niby "lewicowym"
        rządzie?
      • Gość: iw Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:08
        Jak "państwo" mówi,że bedą studia płatne- to będą , a jak mówi że będą
        stypendia to tylko mówi.
    • gocha6109 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:11
      A może reformę zacząc od liceum skoro bez korepetycji i dodatkowych lekcji
      zdolny i dobry uczeń po liceum nie jest w stanie dostać się na studia.
    • makalon zgadzam się z Panią Minister wyjątkowo 04.08.05, 08:16
      to co powiedziała o nierównościach i niesprawiedliwości przy dostawaniu się na
      studia to 100 proc. prawda
      i niech mi tu dzienni studenci nie oponują bo mają ciepło i fajnie!
      większość (i to tych uboższych studentów) studiuje płatnie!
      dosyć tego
      • milka251 Re: zgadzam się z Panią Minister wyjątkowo 04.08.05, 09:07
        A ja stanowczo protestuję!
        Pochodzę z prowincji, rodzice zarabiają grosze- i mimo to udało mi się dostać i
        skończyć studia na renomowanej uczelni państwowej, bez znajomości, pieniędzy i
        korepetycji w szkole średniej!!! To są argumenty osób, które się nie dostały,
        przyczyny radzę szukać w samym sobie. Co do systemu stypendialnego- to jest on
        faktycznie niesprawiedliwy, progi są po prostu śmieszne, polowa osób którym
        stypendia przyznano pochodziło z zamożnych rodzin- rodzice ukrywali dochody.
        A czy szanowny rząd z tytułu wprowadzenia opłat za studia proponuje również
        zmniejszenie stawek opodatkowania ? Bo przecież skoro za studia mamy płacić
        sami- to chyba jest to logiczne!
        pomysł - moim zdaniem- bardzo kiepski
    • dr.jeep Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 08:34
      Rozbił mnie tekst: "Pora zdać sobie sprawę, że w Polsce bezpłatne studiuje
      młodzież, która była w stanie zdać egzaminy wstępne dzięki pieniądzom
      przeznaczanym na korepetycje i dodatkowe lekcje. Młodzi, którzy nie mieli tyle
      szczęścia, musieli iść na studia płatne. Często i bezpłatne studia są fikcją -
      płaci się np. za powtórki egzaminów. To trzeba zmienić."

      Autorem takiego twierdzenia może być tylko osoba, która nie dostała się na
      studia dzienne z powodu braków w wykształceniu lub zwykłego lenistwa.
      Wygłaszając tego typu opinie szuka "sprawiedliwości", gdyż boli ją, że są
      tysiące inteligentniejszych i mądrzejszych ludzi, którzy bez problemów dostali
      się na studia.

      Przykre, że takie opinie pojawiają się w "Gazecie"...
      • Gość: an Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 04.08.05, 22:24
        Gdyby studia były płatne zostałabym w mojej miejscowości, której nawet na mapie
        nie ma. Ciężko pracowałam przez cztery lata i z mojej klasy tylko ja dostałam
        się na studia. Miałam motywacje, bo chciałam wyrwać się z tego miejsca i zrobić
        ze sobą coś lepszego niż ślub zaraz po maturze. Nie chodziłam na korepetycje,
        bo nawet nie miałabym do kogo. Teraz jestem dobrą studentką bo stawiam spbie
        kolejne cele i do nich dąże. Ciekawe co by zrobili nas posłowie, gdyby im ktoś
        kazał płacić za studia. O przepraszam........przecież wielu z nich ma tylko
        mature albo skończone jakieś "szkółki".
        • 1goodman Re: Komu państwo ma finansować studia 05.08.05, 00:26
          Koncepcja płatnych studiów polega na tym, że pieniądze do uczelni przynosi
          student. Ten system obowiązuje w USA (jaki zbieg okoliczności, że tam są
          najlepsze uczelnie na świecie!!) oraz jest wprowadzany w krajach UE. Dobrzy
          studenci otrzymuja stypendia, podobnie traktowani sa sportowcy. Oprócz tego
          istnieje caly system kredytow, grantow itp. Jezeli faktycznie jestes dobra to
          skończyłabyś studia prawie nic nie płacąc i w lepszych warunkach niż to robisz
          teraz. Teraz mozna skończyc studia na medycynie (kosztowne dla nas podatnikow) i
          wyjechać do USA bez zadnych zobowiązań. Pamietaj, zaczniesz myśleć dokąd idą
          Twoje podatki, kiedy zobaczysz najlepszych absolwentów z Polski poza jej
          granicami. Ty wydajesz kasę, korzystają inni. Czy nadal uważasz to za
          sprawiedliwe. Rozwiązania systemowe trzeba rozpatrywać z punktu widzenia całego
          narodu a nie zainteresowanej grupy. A kiedy Ty przyniesiesz pieniadze do uczelni
          to Ty będziesz decydowała a naukowcy będa dla Ciebie a nie Ty dla nich. Pomyśl
      • Gość: scur Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:22
        ten tekst akurat powiedzial jeden profesor... ;-)
        Ale to faktycznie wkurzajace, ze te cala reforme proponuja osoby, ktore same
        mialy wszystko za darmo: od przedszkola do habilitacji albo jeszcze wyzej.
        Podobnie, to te same osoby ograniczaja dostep do np. studiow doktoranckich,
        absurdalnie zawyzajac wymagania wstepne.
        Zgadzam sie tez, ze nieprawda jest stwierdzenie, ze bezplatnie studiuja dzieci
        zamoznych rodzicow. Z mojego doswiadczenia wynika, ze jest to z grubsza 50%.
        Zreszta podzial majatkowy przeklada sie tez na kontakty towarzyskie, grupy
        tworza sie zgodnie z zasobnoscia konta. Bezplatnie studiuja ci najzdolniejsi.
        Ale faktycznie na studiach platnych jest sporo osob ubogich, ktore wszystkie
        zarobione pieniadze laduja w edukacje. Bardzo podziwiam te osoby. Ze wzgledu na
        nich dobrze sie stalo, ze sa im przyznawane stypendia, choc oczywiscie sa oneto
        kwoty zenujaco smieszne.
        I jeszcze jedno: wyrownywanie szans nalezalo by zaczac od przedszkola (serio!).
    • ofni Dwie strony medalu 04.08.05, 09:19
      Myślę, że tak jak zawsze trzeba spoglądać na sprawę z dwóch stron.

      Prawda jest taka, że studenci dzienni wcale nie studiują za darmo ponieważ muszą
      utrzymać się w mieście uniwersyteckim. O wiele łatwiej mają osoby mieszkające
      już w takim mieście. Mogą miszkać nadal z rodzicami i nie wydawać dużych sum
      choćby na samo mieszkanie czy pokój w akademiku. (na razie tylko pomijam kwestię
      usamodzielniania i wolności studenckiej).

      Tak naprawdę z samymi akademikami też jest różnie. Pokoje mają dostawać studenci
      biedni, ale proszę wejść do pokoi... w niejednym stoi komputer za kilka (>4)
      tysięcy, który był tak drogi ponieważ ma służyć głównie do.. grania (zaznaczam,
      że nie chodzi o pokoje studiujących informatykę)... w szafach wiszą markowe
      ubrania, a życie studenckie toczy się bez problemów.

      Zaraz pewnie ktoś powie, że przecież oni mogli na to uczciwie zarobić... dzięki
      swojej wiedzy i pracy. Zapewniam, że w opisywanych przypadkach tak nie było, a
      żeby się o tym przekonać trzeba tylko z nimi porozmawiać.

      Uznając, że wszyscy postępują uczciwie...:

      Studia dzienne to dobry krok w dorosłość. Człowiek musi się sam sobą zając i
      pilnować swoich obowiązków (jak jest... każdy widzi - przecież ma być to tylko
      krok (-; ). Tak naprawdę jest to czas dobrej zabawy, który każdy absolwent
      studiów dziennych wspomina z wielką chęcią.

      Moich rodziców nie stać było na opłacenie wszystkich kosztów studiów dziennych.
      Nie pozostało mi nic innego jak uczyć się na własną rękę, szukać pracy i wrócić
      na studia za własne pieniądze. Teraz właśnie na nich jestem i mogę bardziej
      wiarygodnie pisać o mojej stronie.

      Znajdując pracę miałem ogromne szczęście. Tak naprawdę nie da się dziś wybierać.
      Ja trafiłem na takiego szefa, który zrozumiał moje ambicje i nie odrzucił
      pracownika z powodu planowanych wyjazdów co drugi piątek na studia.

      Myślę, że się na mnie nie zawiódł, bo do zwykłej ambicji pracownika (zabijanej
      często) dochodziła ambicja zarobienia na studia. Staram się pracować dobrze, a
      że miałem szczęście bardzo duże i pracuję na stanowisku związanym z
      zainteresowaniami nie mam większych problemów z nauką przedmiotów zawodowych.
      Tak naprawdę praktyka robi swoje.

      Gorzej jest z przedmiotami czysto ścisłymi... bez zastosowań... wiadomo -
      matematyka. Tutaj trzeba się uczyć.

      Kiedyś dyskutowałem z kolegą z liceum na temat stypendiów naukowych. Jest
      studentem dziennym i stwierdził, że skoro pracujemy to nie powinniśmy dostawać
      żadnych pieniędzy.

      Spojrzałem na niego i może samym wzrokiem przekonałem, że gdybym codziennie
      uczył się 8 godzin zamiast chodzić do pracy musiałbym się wstydzić nie mając
      takiego stypendium.

      Naprawdę nie jest łatwo przychodząc z pracy wziąść się za naukę! Piszę to ja...
      ale choćby wśród moich znajomych na kierunku są osoby, które pracują np. w
      stolarni, piekarni (takie są realia) co nijak ma się do studiowania informatyki.
      Oni nie mają tego komfortu uczenia się podczas pracy - to zupełnie różne dziedziny.

      W moim przypadku studia płatne - zaoczne nie będą złym pomysłem. Nauczyłem się
      dużo o życiu, potrafię sam o siebie zadbać, rozdzielić potrzebne na różne cele
      pieniądze i... kończąc studia będę mógł od razu wpisać do CV kilka lat praktyki.

      Nie przeczę, że nie stracę... tracę to co czego studenci dzienni mają pod
      dostatkiem - młodość.

      Wygląda na to, że piszę o zaletach i wadach sposobów studiowania, ale tak
      naprawdę gdy rozważy się same koszty obu sposobów wyjdziemy na to samo. Tylko
      tyle, że studenci dzienni studiują bardziej za pieniądze rodziców do tego
      dorabiając... a studenci zaoczni często muszą pracować wcześniej by cokolwiek
      zacząć.

      Dochodzę do wniosku, że studia w Polsce już są płatne...

      W płatnych studiach widzę szansę na naukę dla biednych. Radziłbym jednak
      bardziej zastanowic się jak pomysły rządu wprowadzić dobrze w życie, a nie jak
      wymyślać nowe. Tak naprawdę jeśli nie wyeliminuje się przekrętów, oszustw i
      wyłudzania stypendiów nie będziemy mieli równego dostępu do edukacji.

      Może część zadania leży także po stronie pracodawców. Gdyby taki dyrektor
      zastanowił się nad dwoma podaniami i ocenił człowieka po tym czego się nauczył,
      a nie po tym na jaką uczelnie uczęszczał za pieniądze rodziców byłoby i dla
      niego lepiej.

      Żadne pomysły nie są dobre... jeśli zostają w głowie lub tylko na papierze.
    • machbeata Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 09:22
      dlaczego nikt z szanownych studentow dziennych nie pomysli, ze mozna troche
      popracowac i na siebie dorobic, a nie tylko od rodzicow albo panstwa oczekiwac

      studiowalam 1985-90 ma UW (dzienne) i pracowalam w lecie, tudziez w semestrze -
      korepetycje, biura, sprzatanie

      potem konczylam drugie studia w Niemczech - i tez pracowalam - tutaj moze
      student pracowac do 20 godz. tyg. bez koniecznosci opodatkowania i skladek socjal.

      oczywiscie jest przyjemniej po zajeciach pojsc do kina itp. a w wakacje
      odpoczywac, albo przygotowywac poprawki, bo sie w terminie bylo za leniwym - ale
      to nie pomaga pozniej w szukaniu pracy - pracodawcy nie chca zatrudniac osob,
      ktore w czasie studiow nie zdobywaly doswiadczenia zawodowego i nie wykazaly
      sie zaradnoscia

      • milka251 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 10:18
        machbeata napisała:

        > dlaczego nikt z szanownych studentow dziennych nie pomysli, ze mozna troche
        > popracowac i na siebie dorobic, a nie tylko od rodzicow albo panstwa oczekiwac
        >
        > studiowalam 1985-90 ma UW (dzienne) i pracowalam w lecie, tudziez w
        semestrze -
        > korepetycje, biura, sprzatanie
        >
        > potem konczylam drugie studia w Niemczech - i tez pracowalam - tutaj moze
        > student pracowac do 20 godz. tyg. bez koniecznosci opodatkowania i skladek
        socj
        > al.
        >
        > oczywiscie jest przyjemniej po zajeciach pojsc do kina itp. a w wakacje
        > odpoczywac, albo przygotowywac poprawki, bo sie w terminie bylo za leniwym -
        al
        > e
        > to nie pomaga pozniej w szukaniu pracy - pracodawcy nie chca zatrudniac osob,
        > ktore w czasie studiow nie zdobywaly doswiadczenia zawodowego i nie wykazaly
        > sie zaradnoscia
        > Wystarczy pojechać w wakacje nad morze, w góry lub w dowolne miejsce na
        zachodzie- nawet w USA- tam właśnie pracują polscy studenci, którzy nie chca
        żyć na koszt rodziców, nie mają szans na stypendium socjalne lub po prostu
        łączą zdobywanie doświadczenia z zarbkami. Studia to wydatki na książki,
        mieszkanie, jedzenie i rozrywkę.
      • Gość: banditierka Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:02
        co ma piernik do wiatraka?
        > dlaczego nikt z szanownych studentow dziennych nie pomysli, ze mozna troche
        > popracowac i na siebie dorobic, a nie tylko od rodzicow albo panstwa oczekiwac

        wiele takich osób jak ja pracuje w weekendy oraz w wakacje i jednocześnie
        studiuje dziennie
        od nikogo niczego nie oczekuję, wiem, że mogę liczyć tylko na siebie, nie
        pobieram żadnych stypendiów socjalnych czy unijnych
        więc mi nie mów, że oczekuję od innych pieniędzy
        płacę podatki tak jak reszta społeczeństwa a jeśli przyjdzie mi płacić czesne,
        zwyczajnie będę zmuszona do rezygnacji ze studiów
        więc nie gadaj mi tu o zaradności
        a Ty skoro studiowałaś dziennie i tak tu wyliczasz nam swoje prace, odpowiedz
        sobie na pytanie czy zarobione pieniądze były w stanie pokryć i utrzymanie, i
        czesne, których wtedy nie płaciłaś?
      • swoboda_t Re: Komu państwo ma finansować studia 05.08.05, 00:01
        No, to ciekawe co piszesz. Ja włąśnie konczę dzienne na państwowej uczelni.
        Jaśli powiem, ze 75% ludzi na roku pracuje, to nie będzie przesada. Co najwyżej
        niedoszacowanie. Przez 15 lat baaaaardzo wiele się zmieniło.
      • Gość: lou_to Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.autocom.pl 05.08.05, 00:12
        a to szanowna pani trafiła kulą w płot, czasy się niestety sporo zmieniły,
        większość znanych mi studentów dziennych pracuje, niektórzy całkiem sporo. ja
        już jestem po, ale przez całe studia też pracowałem
      • Gość: NIE I JUŻ!!! A CO JEŚLI KTOŚ JEST BIEDNY... IP: *.veranet.pl 05.08.05, 02:27
        ALE CŻŁOWIEKU JA PRACUJĘ JUŻ TRZECIE WAKACJE ( ZACZĄŁĘM W LICEUM ).

        TERAZ ZAMIERZAM PO WAKACJACH ZACZEPIĆ SIE W PRACY NA WEEKENDY ( OD PON DO PIĄTKU
        STUDIA - SOBOTA I NIEDZIELA PRACA ) , AL ENEI WIEM JESCZEZ CZY MI SIĘ TO UDA.

        GDYBYM MIAŁ MIEĆ PŁATNE STUDIA BYŁBYM SKAZANY NA PORAŻKĘ!!!

        CZY NIKT NIE ROZUMIE, ŻE DLA REGIONÓW BIEDY I PATOLOGII JEDYNĄ SZANSĄ SĄ
        BEZPŁATNE STUDIA NO I OCZYWIŚCIE SAMOZAPARCIE MŁODEGO CZŁOWIEKA!!!!!
      • Gość: ktos Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.akademiki.uni.torun.pl 06.08.05, 19:31
        bardzo ciekawie sie czyta takie posty, ale to jest rzeczywistosc warszawska.
        polecam takie osrodki akademickie jak zielona gora, rzeszow, bialystok, olsztyn,
        bydgoszcz, torun i tam dorabiac. zycze szczescia. radze patrzyc dalej niz w
        czubek wlasnego nosa!!!!
    • kazoleszczuk Re: Co z tymi co mają dochody średnie??? 04.08.05, 09:39
      Dyskusja jest na temat opłat za studia. Wiadomo że dobrze sytuowani zapłacą za studia i oni się o to nie martwią. Mówi się o pomocy dla biednych, a co z tymi co mają dochody trochę wyższe od tych biednych? Mój najstarszy syn aktualnie ukończył studia, ale jescze mam dwoje syn na czwartym roku oraz córkę, która obroniła licencjat na Wyzszej Szkole Zawodowej .... Moim ,,studentom" nie przysługiwało stypendium socjalne bo miałem wyższe dochody na jednego członka rodziny. O tych ludziach się nic nie mówi i nie myśli.
      • jacek2216 Re: Co z tymi co mają dochody średnie??? 04.08.05, 10:04
        kazoleszczuk napisał:

        > Dyskusja jest na temat opłat za studia. Wiadomo że dobrze sytuowani zapłacą
        za
        > studia i oni się o to nie martwią. Mówi się o pomocy dla biednych, a co z
        tymi
        > co mają dochody trochę wyższe od tych biednych? Mój najstarszy syn aktualnie
        uk
        > ończył studia, ale jescze mam dwoje syn na czwartym roku oraz córkę, która
        obro
        > niła licencjat na Wyzszej Szkole Zawodowej .... Moim ,,studentom" nie
        przysługi
        > wało stypendium socjalne bo miałem wyższe dochody na jednego członka rodziny.
        O
        > tych ludziach się nic nie mówi i nie myśli.


        W rzeczy samej, ludzie o tzw średnich dochodach sa biedakami. Dlatego też cały
        ten pomysł z płatnymi studiami jest poroniony. W naszym zdegenerowanym
        społeczeństwie i kraju bezprawia będzie to kolejnym źródłem dochodów z
        łapownictwa dla bogatych i klasy politycznej.
        • Gość: a6 rzad dobrze na tym wyjdzie, takich jest najwiecej IP: *.fan-tex.com.pl 14.08.05, 16:43
          tez o tym dzisiaj myslalam bo przypuszczam ze i ze mna tak bedzie. pol biedy ze
          jestem jedynaczka, ale co by zrobili moi rodzice gdyby nas bylo wiecej?
    • jacek2216 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 09:50
      To, że PO krytykuje pomysł, to szczyt obłudy, bo oni z pewnością wprowadzą
      płatne studia i to nie za 8 lat a dużo szybciej. Taki jest zamiar Rokity i
      Tuska, tylko cwaniacko go ukrywają, bo zbliżają się wybory.
    • jacek2216 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 09:59
      Chyba kolego nigdy nie studiowałeś. Jeśli poprawki bedą płatne, to wszyscy je
      będą mieli - uczelnie beda w ten sposób reprować swoje budżety. Już wykładowcy
      się o to postarają, albo trzeba będzie dawać łapówki. Z tego też względu płatne
      studia nie są dobrym rozwiązaniem, bo dyplomy będą nie za wiadomości tylko za
      pieniądze. W ten sposób klasa polityczna będzie umacniać swą przewage nad
      resztą społeczeństwa.
      • Gość: naucyciel Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.chello.pl 03.09.06, 10:01
        po co chcesz isc na studia aby sie uczyc u tak zdemoralizowanych lapowkarzy i w
        dodatku czychajacych na twoje pieniadze z poprawek
    • grzegorzlubomirski CO? LIBERALOWIE SIE CHLOPEM I ROBOTNIKIEM 04.08.05, 10:45
      przejmuja. Szujom nie wierze.

      Jestem za tym zeby przy wprowadzeniu platnych studiow, wszystkim tym ktorzy
      odbyli w przeszlosci sudia za darmo podliczyc koszty i zarzadac ich zwrotu z
      odsetkami. Zobaczymy jakie w tedy by podejmowali decyzje w tej sprawie.

      Aha, rozumiem ze na nowe platne studia bedzie sie przyjmowac biorac pod uwage
      kryterium biedy a nie wiedzy czy umiejetnosci jak jest teraz. Czyzby liberlaizm
      w trosce o biednych byl wieksza komuna niz sama komuna?
    • elsinoe1 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 10:55
      Uważam , że to rozsądna propozycja, ale tak jak wypowiedziała się w tej kwestii
      p. Bochniarz należy postawić kilka warunków. Przede wszystkim trzeba stworzyc
      bardzo dobry system kredytów studenckich, żeby płatne studia nie stanowiły
      bariery w dostępie do nauki. Oczywiście kredyty powinny by gwarantowane przez
      państwo, a spłata ich następowałaby po ukończeniu studiów, w momencie gdy były
      student ma już pracę. Jeżeli byłoby to bardzo dobrze dopracowane to miałoby to
      rację bytu.
    • jezyk7 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 10:59
      Bujda na resorach! To, ze większośc młodziezy potrzebuje korków by dostac się na
      studia nie oznacza, że wszyscy. I nie rozumiem dlaczego muszą karac tych
      wytrwałych, którzy chcą się uczyc (albo którzy nie mieli kasy na korki!).

      pzdr.

      jezyk7
    • jakarta Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 11:12
      I to wg Radziwiłł i Dzierzgowskiej mają być równe szanse dla wszystkich:
      biednych i bogatych?
      Niech państwo juz lepiej nie pomaga studentom tymi niby "kredytami"
      i "stypendiami", bo znowu wzrośnie liczba samobójstw!
      Te dwie baby-nieudacznice niech już nie "pomagają" polskiej oświacie, wystarczy
      aby nie przeszkadzały.
    • itd-gw temat zastepczy 04.08.05, 12:07
      Odplatnosc za studia to temat zastepczy. Na razie mamy konstytucje, ktora
      zapewnia bezplatne ksztalcenie.

      Problemem wlasciwym jest JAKOSC KSZTALCENIA, ktore otrzymuja polscy studenci w
      panstwowych i prywatnych uczelniach.

      Dlaczego sa po studiach bezrobotni a rownoczesnie rozne firmy szukaja bez
      rezultatu kompetentnych pracownikow?

      Czas skonczyc z ksztalceniem w Polsce dla dyplomu (interes studentow) i zarobkow
      (interes dydaktykow). Innymi slowy z dosc powszechna demoralizacja systemu
      ksztalcenia w tym kraju!!!

      Zmiany musza byc oczywiscie stymulowane bodzcami finansowymi, bo ludzie z natury
      sa leniwi i minimalisci.

      Moze by tak wprowadzic bony edukacyjne i dac mozliwosc studentom decydowania,
      ktoremu z dydaktykow nalezy sie lepsze wynagrodzenie? Tylko jeszcze nalezalo by
      wprowadzic egzaminy przeprowadzane z nadzorem osoby nie wykladajacej by
      wyeliminowac 'popularnosc' osob dajacych wysokie oceny za nic.

      Kredyt tez dla studenta nie bylby straszny gdyby mial gwarancje, ze placi za
      rzetelne wyksztalcenie, ktore mu gwarantuje prace w przyszlosci.

      Obecnie jakosc ksztalcenia w polskich uczelniach tego nie gwarantuje i dlatego
      jest skandalem propozycja wprowadzenia odplatnosci za studia na uczelniach
      panstwowych ktorych pracownik moze nie odbywac przez cale lata 25% zajec,
      ponizac studentow i nie ponosi za to ZADNYCH KONSEKWENCJI!!! Wystarczy, ze
      pracuje dla prywatnej firmy szefa...

    • moniska24 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 12:52
      Hmm... nasza Konstytucja z dnia 2 kwietnia 1997 r. stanowi wyraźnie: w art. 70
      ust. 1 "Każdy ma prawo do nauki. (...)" i w art. 70 ust. 2. "Nauka w szkołach
      publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług
      edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością". Niektórych!!! Nie
      całości!!!

      Zadziwiające jest to, co dzieje się w naszym kraju. Dochodzi do tego, że ZAMIAST
      UCZELNIE BYĆ DLA STUDENTÓW, STUDENCI SĄ DLA UCZELNI. Władze uczelni, zdając
      sobie sprawę jak ważne jest teraz wykształcenie i jaka jest sytuacja na rynku
      pracy, ewidentnie to wykorzystują. Sama skończyłam uczelnię prywatną i nie
      narzekam. Cieszę się tylko, że stać mnie było na to, by ją ukończyć. Jakże tylko
      wielkie było moje zdziwienie, kiedy na pewnych zajęciach, profesor, który był
      jednocześnie wykładowcą na renomowanej warszawskiej uczelni państwowej,
      zmieszany oznajmił nam, iż dostał polecenie (od władz tejże właśnie renomowanej
      uczelni) oblania określonej liczby studentów dzienny i wieczorowych (z przewagą
      tych drugich). Na pytanie "po co?", nie muszę już chyba udzielać odpowiedzi:)
    • khmara MinisterstwoNieodpowiedzialnościNarodowej i Sportu 04.08.05, 13:18
      Czy pani minister Radziwiłł odpowie za przygotowanie nowej matury - za
      nieporównywalne wyniki z historii i geografii, skandalicznie niekompetentnie
      przygotowaną maturę z informatyki?

      Kto odpowie za wszystkie skandale związane z tegoroczną rekrutacją na studia w
      całym kraju? Dlaczego na niektóre uczelnie dostawali się tylko kandydaci ze
      starą maturą, a na inne tylko z nową maturą? Minister Szulc z pewnością nie,
      ponieważ jest to człowiek programowo nieodpowiedzialny - on by chciał, ale nie
      może, bo uczelnie są autonomiczne... Tylko zapomniała ta dziewica orleańska, że
      ustawa nakłada na niego obowiązek nadzoru nad przestrzeganiem prawa na tych
      autonomicznych uczelniach, a autonomia to nie to samo co niepodległość i
      suwerenność od prawa polskiego.

      Kto odpowie za to, że w obrębie jednego ministerstwa demartament oświaty nie
      mógł dogadać się z departamentem szkolnictwa wyższego i w związku z tym
      rekrutacja wyszła, jak wyszła? Kto odpowie za brak informacji o nowych maturach
      na uczelniach?

      Państwu już dziękujemy. Proszę udać się na długie wakacje i nie wracać przed
      utworzeniem nowego rządu. Za dużo jeszcze w edukacji można spieprzyć przed
      końcem kadencji.

      No a jak nowym ministrem edukacji zostanie prof. Woźnicki, autor nowej ustawy o
      szkodnictwie wyższym, to będzie przynajmniej reżim i dyscyplina. GW zamknie
      forum edukacja, żeby panu ministrowi nie przeszkadzało w pracy, tak jak w sejmie
      pan marszałek Cimoszewicz dopilnował, żeby durni posłowie nie popsuli panu
      profesorowi wspaniałej ustawy. Uczelnie będą miały dużo pieniędzy, a cały niż
      demograficzny wyjedzie na studia za granicę, bo taniej i o stypendium łatwiej, a
      dorobić też można. Więcej takich kompetentnych ministrów edukacji i najlepiej
      niech się często zmieniają, żeby było weselej.
    • spector1 Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 13:20
      500 tys miejsc na 1 roku jest gwarancja inflacji poziomu wyksztalcenia.

      Ograniczyc nabor do 250 tys, wprowadzic egzaminy wstepne z prawdziwego
      zdarzenia.Zwolnic 50% profesorow, docentow i doktorow.Polskie uczelnie to dno.
      Najlepsze polskie uczelnie UJ,UW plasuja sie w srodku 500-ki rankingu
      swiatowego. Tzw prywatne polskie uczelnie,ktore sa zwykla kpina,zamknac
      natychmiast.
      10% najzdolniejszym zagwarantowac bezplatne studia.
      Reszta powinna placic.Ostatecznie studia to nie przymus.
      Nieoperatywne ofermy, ktore nie potrafia zorganizowac sobie funduszy na studia
      pozostana ofermami po studiach a takich jednostek gospodarka nie potrzebuje.
      Zatrwazajaco niski poziom reprezentuje obecnie wiekszosc absolwentow wyzszych
      uczelni.Czy nadal nalezy produkowac buble?
    • swarozyc Re: Komu państwo ma finansować studia 04.08.05, 13:51
      Przy zalozeniu ze polowa bylych studentow wyjedzie ze zbolszewizowanego
      Katolandu, to calkiem rozsadny to pomysl. Dlaczego biedota ma placic za
      przyszlych emgrantow?
    • Gość: szynszla Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 17:22
      Uważam, że to dobry pomysł, choć ryzykowny i pewnie trzeba będzie niezłej siły
      by go przeforsować... Jednak patrząc na obecną sytuacje, gdzie prawdą jest, że
      na dzienne studia w renomowanych uczelniach mogą pozwolić sobie albo słwani albo
      bogaci. Jeśli stanie się tak jak zapewnia pani wiceminister edukacji, mam tu na
      myśli znacznie lepszy system stypendiów, to proponowana zmiana może stać się
      prawdziwym przełomem w polskim szkolnictwie wyższym dając możliwość rozwijania
      swoich talentów nie tylko arystokracji ale i niższym sferom, które z powodów
      finansowych często nie są w stanie wybić się ponad znane nazwiska. Ponad to jest
      szansa, że jeśli studia będą płatne to choć w pewnym stopniu zlikwidujemy wciąż
      narastający problem łapówek za miejsce na uczelni...
      • Gość: mgr Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.uminho.pt / *.scom.uminho.pt 04.08.05, 18:14
        ja juz skonczylam studia, w czasie ich trwania nie pracowalam, dostawalam natomiast stypendia, dwa- naukowe i socjalne (i nie mowcie ze nielegalnie: 5-ro rodzenstwa+gospodarstwo). na naukowe uwazam ze zasluzylam, choc moze bardziej tym ze kierunek mi podszedl i problemow duzych nie mialam. stypendia wystarczyly na zycie, pieniedzy od rodzicow nie bralam, choc gdybym musiala oplacac studia to musialabym albo pracowac w nocy (na drugim roku 50 godz tygodniowo, cwiczen, wykladow i laboratorium) albo z nich zrezygnowac, raczej nie wydaje mi sie aby wzrosly na tyle zeby pokryly oplaty. raczej rodzice nie wyslaliby mnie na studia gdyby byly platne a ja nie mialabym szansy choc na socjalne - starczylo na oplacenie akademika. druga sprawa- bylaj jedna z niewielu osob ktore mialy tak wysokie naukowe stypendium, reszta moich znajomych za socjalne oplacala akademik, a gotowalo sie samemu - stolowka za droga. a na imprezy chodzilo sie glownie tanczyc - dla studentow darmowe wejscia:-)
    • Gość: lou_to to są koszałki-opałki IP: *.autocom.pl 04.08.05, 17:42
      jadąc na egzaminy wstępne na studia musiałem pożyczyć od kumpla kasę na bilet do
      krakowa, bo nie miałem, i nie mieli też jej moi rodzice. gdyby studia były
      płatne w życiu bym ich nie podjął, nie mówiąc już o ukończeniu i zrobieniu mgr
      (a zrobiłem, chociaż i tak studiując "bezpłatnie" musiałem sporo pracować).

      takie rzekomo racjonalne i sprawiedliwe dyrdymały mogą wymyślać tylko ludzie,
      którym nigdy nie brakowało kasy.
    • Gość: nikatie Radziwiłł to idiotka IP: 217.98.71.* 04.08.05, 18:11
      Radziwiłł to idiotka nie mająca zielonego pojęcia o nauczaniu, robi dużo
      zamieszania, z którego nic nie wynika. Może wydaje jej sie, że robi dobrze, ale
      efekty są wręcz załosne. Brak mi słów na tą kobietę. Nie umie się wytłumaczyć z
      błędów związanych z nową maturą i na siłe rozpoczyna kolejną aferę :/
      • Gość: andzia Re: Radziwiłł to idiotka IP: 80.54.155.* 05.08.05, 11:02
        Mnie najmocniej irytuje stwierdzenie pani Radziwiłł, całkowicie wyssane z
        palca, ze niby na państwowych uczelniach dziennie studiują młodzi ludzie,
        których stac było na korepetycje i dodatkowe lekcje...chyba nie w tym
        kraju...nigdy nie chodziłam na żadnr "korki", spośród moich znajomych ze
        studiów raczej jednostki, a dodam, że studiuję filologię obcą.sama pobieram
        stypendium socjalne, gdyby studia były płatne juz wtedy, kiedy je
        zaczynałam...skończyłabym mą edukacje na liceum i zamiatała ulice!!!
Pełna wersja