Gość: ewcianat Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.05, 09:28 Dosyc demagogii! Gazeta po raz kolejny przygotowuje akcję, która ma wspierac szkodliwe pomysły stosując demagogię. Po pierwsze w dyskusji ani razu nie podano wiarygodnych danych liczbowych pokazujących, że uczniowie ubożsi studiują na studiach płatnych. Przecież przy obecnym bezrobociu tacy ludzie po prostu nie studiują, ani na dziennych, ani na odpłatnych. Po drugie nawet gdyby częśc studentów studiów dziennych stanowili ludzie pochodzący z zamożniejszych rodzin to jest jeszcze ogromna grupa ludzi zdolnych i pracowitych pochodzących z kiepsko zarabiających rodzin ale o dużych aspiracjach edukacyjnych. Tacy ludzie po prostu uczą się porządnie aby przygotowac się na studia dzienne a ich rodzin nie stac na opłacenie studiów płatnych. Mówię tu o całej grupie dzieci z rodzin dawnej inteligancji, która obecnie strasznie się pauperyzuje. Powoływanie się na inne kraje jest wygodne zwłaszcza jeśli ktoś porażony siłą argumentów o odpłatności w innych krajach eutopejskich zapomni, że ich obywatele są dużo zamożniejsi i nie wegetują od pierwszego do pierwszego. Gdyby w tym kraju choc raz politycy dotrzymali obietnic może uznałabym ich poglądy za warte rozważenia. A tak będzie jak zawsze: wyjmą nam pieniądze z kieszeni w formie opłat za studia ale z przykrością zawiadomią, że nie stac ich na rozszerzenie systemu stypendialnego. Dowodem może byc obecna reforma edukacji, która miała zlikwidowac wykluczenie np dzieci wiejskich a w rzeczywistości pogłębiła je jeszcze bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:07 Ja nie żyje w ubostwie,ale dostalam sie na dzienne studia.Jezeli mialby byc platne to na pewno musialabym z nich zrezygnowac.Moje warunki by nie pozwolily na kontynuowanie studiow, a stypendium na pewno mi nie przyznają.Pracuje cale wakacje zeby gdzies na tydzien wyjechac.Ale przy studiach dziennych nie jest to raczej mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.olsztyn.mm.pl 11.08.05, 19:48 hej te 3 ostatnie nie sa w porzadku!!dlaczego jezeli z jakiegos powodu przerwe studia lub zaczne drugi kierunek mam placic?w ogole co za debilny pomysł z oplatami za studia.sory jezeli ktos uczył sie i dostał na dzienne na panstwowej uczelni to nie powinien płacic bez roznicy czy jego rodzice maja kase czy nie.a jesli sie nie dostał - trudno,nie kazdy moze studiowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a6 Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.fan-tex.com.pl 14.08.05, 16:29 a ja myslalam ze dzieci bogatych rodzicow ida studiowac za granice. a szkoly wieczorowe i zaoczne raczej nie sa lepsze od dziennych. i z tego co wiem wiekszosc rodzicow na sama mysl o platnych studiach odwraca glowe i nie slyszy "ale za to zwiekszymy pomoc materialna". tak to jest jak za reformy biora sie ludzie ktorzy zyja w innym swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a6 problemem jest korupcja na uczelniach IP: *.fan-tex.com.pl 14.08.05, 16:40 jesli chca zrobic cos dobrego, to niech sprobuja walczyc z zamaskowana korupcja na uczelniach. nie moze byc tak, ze dostaja sie tylko ci, ktorzy skonczyli tzw. kurs przygotowawczy na danej uczelni. nie wierze, zeby nagle stawali sie przez to zdolniejsi od tych, ktorzy doksztalcaja sie gdziekolwiek indziej (i nie musza placic za dojazdy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C4 Re: problemem jest korupcja na uczelniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 21:54 Aby zwalczyć system korupcji to mojim zdaniek każda uczelnia powinna dać egzamin wstepny do sprawdzeniado np OKE i oke powinno sprawdzić: -czy mozna odpiac karte kodów -czy uczelnia nie każe wypełniać ołówkiem - Dodatkowo każdy powinien miec możliwość podczas egzaminu czy po jego skończeniu wykonania kopi i potem sprawdzic czy po ocenieniu kopia jest zgodna z orginałem - Powinni tez sprawdzic czy system komputerowy jest szczelny. Nastepnie każa uczelnia powinna wywiesić jak "DOKŁADNIE" liczy punkty oraz wywiesić listy wszystkich osob i ich dorobek punktowy na liscie, a nie same nazwiska i imiona przyjetych ( jeszcze alfabetycznie) Jednak uszczelnienie systemu rekrutacji spowoduje ze bedą ludzie czekac na wyniki bardzo długi okres czasu. Dodatkowo powinien byc jakis niezależny gosc z innego OKE który sprawdzi zgodność naliczonych punktów i danych. Najważniejsze jednak by wywiesili liste osob i ich dorobek punktowy wtedy każdy może zobaczyć czy czasem jego kolega czy kolezanka nie załatwiła sobie studiów na lewo. Wytepic korupcje zawsze bedzie trudno. Dodatkowo powinno sie polikwidowac wszystkie kursy u roznych profesorów i w samej uczelni . Wydac zetelny informator. Komu państwo powinno opłacać studia. Powiem tak panstwo powinno oplacać studia osoba zdolnym które na tych studiach coś robia a nie chodza od imprezy do imprezy. Osoby które ledwo przechodza powinny miec opłacana tylko mała czesc studiów osoby srednie połowe a najzdolniejszi całość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: problemem jest korupcja na uczelniach IP: 195.150.72.* 15.08.05, 11:17 Problem korupcji zniknie, jeżeli na studia będzie się przyjmować na podstawie wyników matury. W końcu temu powinna służyć nowa, porównywalna matura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zopr Nie ma bezpłatnych studiów IP: 5.2.* / *.sap-ag.de 17.08.05, 00:05 Nie ma czegoś takiego jak bezpłatne studia bo kształcenia kosztuje i to dużo. Obecny stan wynika z konieczności wywiązania się państwa z obowiązku zapewnienia dostępu do wykształcenia obywatelom. Najprościej i najtaniej można wywiązać się z tego celu poprzez nacjonalizację wszystkich szkół i opłacanie pracowników uczelni według uznania (czytaj według możliwości budżetu) ale nie jest to nic innego jak swoisty wyzysk pewnej grupy społecznej przez resztę społeczeństwa. Jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem tego problemu jest finansowanie kształcenia przez państwo ale w ramach normalnych reguł rynkowych co oznacza, że uczelnie są niezależnymi podmiotami gospodarczymi a państwo przekazuje pieniądze studentom w ramach stypendiów a nie uczelniom. To zasadnicza różnica. Konsekwencje takiego rozwiązania są takie, że system staje się sprawiedliwy - kształcenie odbywa się na odpowiednim poziomie a pracownicy uczelni są opłacani na poziomie wynikającym z rynkowego zapotrzebowania na ich usługi. Rzecz jasna w ten sposób nie wykształcić tak wielu studentów jak obecnie. Powstanie uczelni prywatnych zmieniło ten obraz ale tylko trochę. Należy dodać, że funkcjonowanie podmiotów gospodarczych oferujących swoje usługi "za darmo" jest, w kontekście uczelni prywatnych, niezgodne z podstawowymi zasadami gospodarki wolnorynkowej. Podumowując jednym zdaniem - pieniądze muszą iść do studentów a nie na uczelnie i studenci powinni tymi pieniędzmi opłacać studia - to jedyny normalny i zdrowy system. Odpowiedz Link Zgłoś
volf9 Re: Komu państwo ma finansować studia 17.08.05, 01:12 Pani Radziwił i inni (?) chcą być przydatni Państwu i oczywiście wszystkie ich pomysły idą w kierunku uwolnienia Państwa od odpowiedzialności. Państwo nasze jak tak dalej pójdzie stanie się tworem sztucznym. Ma prawo żądać od Nas szacunku, ofiar ... a w zamian co. Najlepiej nic. Konstytucję można zmienić jak będzie trzeba- żaden problem. Ci którzy o tym będą decydować na pewno nie będą brali pod uwagę racji "szarego ogółu". Będą myśleć głównie o tym aby pożytecznie wykorzystać swoją szansę. Problem faktycznie zaczyna się już w szkole podstawowej i trwa do matury. Szkoła zamiast uczyć i nauczyć podstawowych pojęć, tzw rozumowania zwala to praktycznie na rodziców. A ci muszą się zdecydować czy uczyć dziecko po pracy ( często tego czego powinna nauczyć szkoła) czy lepiej więcej pracować aby dziecko wysłać na korepetycje (często do tych samych nauczycieli którzy po godzinach potrafią nimi być). To jest przyczyna z powodu której dzieci mających kasę studiują na studiach państwowych- teoretycznie bezpłatnych. Przepaść więc tworzy się już w szkole- zgodnie z Konstytucją dostępnej i bezpłatnej dla wszystkich. Kredyty studenckie-to co dziś funkcjonuje pachnie paranoją. Owszem są dostępne ale dla tych co mają kasę. Potrzebne stosy papierów, odpowiednie wielokrotne zabezpieczenie. Stpendia Unijne- czysta farsa w naszym wydaniu. Jeszcze do dziś nie wypłacono za rok 2004-2005. Patrząc na twórców procedur (we wszystkich dziedzinach) najlepszy pomysł można w glorii naukowych tytułów i splendorze Sejmu i Rządu schrzanić totalnie. W końcu wcale nie chodzi o to aby Student miał lżej- ale aby podkreśliść rolę tzw "Państwa" i jego wybitnych przedstawicieli. Kończąc. Pomysł można uznać za ciekawy. Istotne jest aby dokumenty prawne z nim związane były klarowne- napisane językiem zrozumiałym dla przeciętnych ludzi, aby rzeczywiście zdolni młodzi ludzie nie musieli rezygnować ze studiów dziennych ze względów finansowych, albo je podejmować na najbliższej uczelni nie patrząc na prawdziwe swoje zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.chello.pl 17.08.05, 01:17 > Konstytucję można zmienić jak będzie trzeba- żaden problem. Nie koniecznie. Moze to byc trudniejsze niz sie wydaje. > Kredyty studenckie-to co dziś funkcjonuje pachnie paranoją. Owszem są dostępne > ale dla tych co mają kasę. Skad taka opinia? > Potrzebne stosy papierów ... Nie powiedzialbym, a nawet gdyby to dla chcacego (i potrzebujacego!) nic trudnego. > odpowiednie wielokrotne zabezpieczenie. Poreczenie mozna uzyskac w BKG. Zaden problem. Jak dla mnie, kredyty studenckie to swietne rozwiazanie! Odpowiedz Link Zgłoś
volf9 Re: Komu państwo ma finansować studia 18.08.05, 00:31 Chętnie skorzystam z pomocy i porady. Banki mają swojwe specyficzne wymogi. Kredyt studenta ( osoby pełnoletniej w pełni praw) muszą poręczyć rodzice- oboje. A jeżeli jedno z nich jest na cenzurowanym w jakimś Banku ? Ale czy dla Banku kredyt studencki jest interesem? Nie, gość skończy studia, będzie bez pracy i co wtedy. Tylko kłopoty. Wystarczy. W ten sposób okazuje się, że w naszym kraju obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa i to w wydaniu instytucji zaufania publicznego( skąd my to znamy). Mało tego jest ona akceptowana i nie zauważana przez media, opinię publiczną, Rząd, Prezydenta, Sejm. Wszystko w ramach pełnej demokracji i potępiania przeszłości. Dzieci, które dopiero co weszły w życie, odpowiadają za swojego Ojca lub Matkę. A jaki jest finał sprawy? Odpowiem- student może się oblizać nawet jeżeli będą osoby chętne aby dać dodatkowe poręczenie. Mogę służyć przykładem i kompletem dokumentów, które niegrzeczny Student wydarł z Banku (musiał być nieźle rozjuszony). Na razie się poddał, chociaż jak mi powiedział, postara się sprawę nagłośnić. To samo można odnieść do zmian w Konstytucji. Co do innych problemów np. zmiany Konstytucji. Cóż proszę przemyśleć poczynania naszego Sejmu z ostatnich lat. Gnioty legislacyjne, interpretacje wykonawcze. I nie ważne kto był opozycją. Istotne aby pomysł znalazł poparcie społeczeństwa. Później jakoś to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.chello.pl 18.08.05, 01:29 > Banki mają swojwe specyficzne wymogi. Oczywiscie. Sektor bankowy musi sie zabezpieczyc przed utrata pieniedzy (lub uzyskac gwarancje - nie koniecznie stu procentowe). W koncu pozyczane pieniadze sa kapitalem lokowanym przez innych klientow banku. > Kredyt studenta ( osoby pełnoletniej w pełni praw) muszą poręczyć > rodzice- oboje. A jeżeli jedno z nich jest na cenzurowanym w jakimś Banku ? Roznice miedzy bankami moga byc dosyc istotne. Sam przeanalizowalem rozne oferty i czesto roznily sie dosyc znacznie! Wymagane poreczenie mozna uzyskac z Banku Gospodarstwa Krajowego. > Ale czy dla Banku kredyt studencki jest interesem? Oczywiscie! Gdyby nie byl w ogole kredyty studenckie by nie istnialy. > Nie, gość skończy studia, będzie bez pracy i co wtedy. Tylko kłopoty. Ustawa przewiduje umozenie czesci kredytu, gdy kredytobiorca znajdzie sie w ciezkiej sytuacji materialnej. Oczywiscie roznie to moze wygladac w praktyce wiec ostroznosc jest wskazana (jak przy kazdym kredycie!). Pamietaj takze o okresie karencji! > Dzieci, które dopiero co weszły w życie, odpowiadają za swojego Ojca lub > Matkę. Nie do konca! Jak juz mowilem, zalezy od banku. > [...] Gnioty legislacyjne, interpretacje wykonawcze. [...] Niestety - smutna prawda. Generalnie, uwazam ze kredyt studencki jest bardzo wygodny (mam zamiar zaciagnac). W porownaniu z innymi kredytami jest dosyc tani, a i forma splaty jest przystepna. W dodatku dla 5% najlepszych absolwentow 20% kredytu jest umarzane. Odpowiedz Link Zgłoś
volf9 Re: Komu państwo ma finansować studia 19.08.05, 01:50 Wszystko tłumaczy fakt, że będziesz się starał. Życzę powodzenia. Weż na wszelki wypadek po uwagę naszą codzienną praktykę w wydaniu osób podejmujących jakiekolwiek decyzje. W każdej sprawie która wymaga uzasadnienia na korzyść kienta, każdy szanujący się "urzędnik" wyda decyzję negatywną- po co się później tłumaczyć wobec zwierzchnika. Mało tego "bank" nie musi klientowi uzasadniać dlaczego. Tak postępuje urzędnik z którym będziesz miał kontakt i dyrektor tego noe zakwestionuje. Jedyna szansa to dotrzeć do dyrektora oddziału regionalnego - o ile Ci się uda lub jeszcze wyżej. Piszę to ku przstrodze. Mam nadzieję, że dochody Twojej rodziny są właściwe, nikt nie jest na cenzurowanym itd. Odnośnie Banków. Większość z nich to praktycznie Banki zagraniczne czyli na ich decyzje nasi tzw. politycy nie mają żadnedo wpływu lub niewielki, chyba ,że Bank odniesie znaczne korzyści finansowe. Upraszczając Ty otrzymasz 700 zł/m, spłacisz np 850 zł a Bank dostanie dodatkową kasę- ile tajemnica bankowa (?) Jeżeli będziesz miał kłopoty ze spłatą to znajdziesz się na tzw. czarnej liście , obedrą z kasy Rodziców a Bank który Ci zaufał i tak Konkretne pieniądze otrzyma od poręczycieli. Reasumując: odpłatne studia nie są zgodne z Konstytucją może więc nie warto zmieniać Jej a pomyśleć na jakiej zasadzie pomódz płacącym czesne na uczelniach prywatnych. Ci co maja pieniądze i tak zaczną wybierać uczelnie zachodnie-czy lepsze - nie wiem. Biorąc pod uwagę osiągnięcia naszych reformatorów oświaty trzeba podchodzić do ich pomysłów z bardzo dużą rezerwą. Jedno jest pewne szkoły i uczelnie przyciągają również tradycją a tą skutecznie kolejni ministrowie starają się zniszczyć i robią to bardzo skutecznie. Słoma z butów jak się okazuje wystaje różnym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 02:52 Żenujące jest twierdzenie, że tylko dzieci bogatych rodziców mogą dostać się na bezpłatne studia, ponieważ stać ich na korepetycje i dodatkowe zajęcia, i to pani Radziwił, wiceminister , która reformowała zupełnie niezłą szkołę w nowym systemie. Szkoła miała wyrównywać sznsę, a okazuje się że nikogo nie jest w stanie przygotować do studiów bez korepetycji. Wystawił sobie resort oświaty niezłe świadectwo! Niestety jest to prawda,lub prawie prawda. Przysłużyli się temu Dzicy reformatorzy, bez wyobrażni.Trzeba zacząć naprawę od szkoły postawowej, zlikwidować kretyńskie gimnazjum, twór kryminogenny. Odciążyć nauczycieli od wypisywania ton papierów, gromadzenia teczek, dać im pracować z młodzieżą, bo w tej chwili na to najważniejsze brakuje czasu.Pani Radziwiłł, czas na emeryturę, dość szkód pani zrobiła!Jeśli szkoły będą dobre, dostaną się najlepsi niezależnie od statusu majątkowego. By wprowadzić płatne studia, musiałaby być zmieniona Konstytucja. Skutek byłby opłakany dla zdolnej młodziży ze skromnych rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: w3cache.* / *.2-0.pl 21.08.05, 13:16 "By wprowadzić płatne studia, musiałaby być zmieniona Konstytucja. Skutek byłby opłakany dla zdolnej młodziży ze skromnych rodzin." Jest akurat przeciwnie. Wpływy z opłat mają być przeznaczone na stypendia na zwrot czesnego i kosztów utrzymania. Powinny one być kierowane w pierwszym rzędzie do najzdolniejszych. Zatem zdolna młodzież ze skromnych rodzin będzie studiować autentycznie za darmo, nie będzie ponosić kosztów utrzymania. Koszty będą ponosić ci, którzy nie będą zanadto przykładać się do nauki. Dziś wielu z nich studiuje na studiach dziennych i jakoś doczłapuje się do mgr, podczas gdy wielu pracowitych studentów jest skazanych na płatne studia zaoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
franek31 Re: Komu państwo ma finansować studia 21.08.05, 17:52 Gość portalu: fifi napisała: > Jest akurat przeciwnie. Wpływy z opłat mają być przeznaczone na stypendia na > zwrot czesnego i kosztów utrzymania. Powinny one być kierowane w pierwszym > rzędzie do najzdolniejszych. Zatem zdolna młodzież ze skromnych rodzin będzie > studiować autentycznie za darmo, nie będzie ponosić kosztów utrzymania. Koszty > będą ponosić ci, którzy nie będą zanadto przykładać się do nauki. Dziś wielu z > nich studiuje na studiach dziennych i jakoś doczłapuje się do mgr, podczas gdy > wielu pracowitych studentów jest skazanych na płatne studia zaoczne. A próbowałaś może to policzyć - jaki będzie efekt, kiedy tych trochę bardziej zamożnych studentów obciąży się kosztami kształcenia nie tylko ich samych, ale i tych mniej zamożnych? Ilu tych zamożnych musiałoby być, ile by musieli płacić, ilu by chciało w takiej sytuacji studiować w Polsce... Inteligentny człowiek sam docieka, zamiast powtarzać to co gadają władze. Wynik może być bardzo pouczający... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: w3cache.* / *.2-0.pl 21.08.05, 23:24 Odpowiadam w wątku: "płatne studia-oni nam zazdroszczą..." Odpowiedz Link Zgłoś
cptniamo Re: Komu państwo ma finansować studia 21.08.05, 18:32 Nieprawdą jest, że studenci pańastwowych uczelni to "młodzież z najzasobniejszych rodzin, które było stać na korepetycje i dodatkowe lekcje". To jakiś stereotyp, przynajmniej dopóki zdanie takie nie jest podparte czymś wymiernym. Chciałabym zobaczyć statystyki, które pokazują, jaki procent stanowią ludzie z najzamożniejszych rodzin na uczelniach prywatnych, a jaki - na państwowych. Nie wierzę, żeby na dobrych prywatnych studiach, np. na SWPS w Warszawie, było mniej "młodzieży z najzasobniejszych rodzin" niż na UW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 13:24 Zbyt wielu ludzi lubi uogolniac i klasyfikowac ludzi, a przeciez sytuacja kazdego ze studentow jest inna (niemniej bardzo czesto podobna). Moja rodzina (wielodzietna, wies) wg. rachunkow, papierkow i urzedowych przekonan nalezy do niezle sytuowanych. W rzeczywistosci natomiast moj ojciec nie zarabia 4tys tak jak w papierach ale z 1 tys. Mama tez ok 1 tys. Moje starsze rodzenstwo dorabia sobie ale tu rowiez nie chodzi o duza kase. Nie wiem jak pociagne na studiach bez kasy :| Szukam pracy takiej, ktora moglbym wykonywac podczas studiow (dzienne, krakow, agh) niemniej bedzie bardzo ciezko. o stypendium moge polki co zapomniec. Socjalnego nie dostane, bo papierki mowia co innego. Naukowego na 1 roku sie nie wyplaca, a studia+praca swiadcza o tym ze i na drugim roku moge zapomniec o stypendium. Tak wiec lepiej darowac sobie filozofie o "bogaczach" ktorzy nieuczciwie ubiegaja sie o stypendia albo o bogaczach ktorzy "zajmuja" miejsca na uczelniach osoba ze wsi czy z ubozszych rodzin. Pomimo takiego "statutu" majatkowego jaki widnieje w papierkach nie stac mnie kupic sobie cokolwiek dla siebie(poza wakacjami kiedy cos sie zarobi) i jak ktos wczesniej wspomnial "korepetycje" w zupelnosci odpadaja!!! Poza tym nie do konca sprawiedliwe jest stwierdzenie, ze nawet jesli ktos rzeczywiscie ma kase to nie powinniem studiowac na dziennych! Przeszedl taka sama procedure rekrutacyjna! Odnosnie "bezplatnych" studiow dziennych - ja osobiscie o takich nie slyszalem. Pochlaniaja duzo kasy! Jak dojda dodatkowe oplaty to po w ogole po studiach :/ Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.chello.pl 22.08.05, 10:42 Studiowanie nie jest obowiazkowe. Tak jak zreszta posiadanie matury. a cala dyskusja przypomina mi inna - na temat dostosowania poziomu matury do mozliwosci absolwentow liceow profilowanych, z ktorych wiekszosc ja oblala. Tak wiec smiesznie prosta (do zdania) mature uczynmy jeszcze prostsza. To samo dotyczy bezplatnych studiow dziennych - przeciez na slabych uczelniach panstwowych wcale nie trzeba placic, a miejsc na nich jest naparwde duzo. Ale okazuje sie, ze apetyt rosnie w miare jedzenia - jakos zdalem te mature do i do magistra dociagne. Nie wierze, ze w Polsce mamy tylu geniuszy, ktorym nie udalo sie NIGDZIE dostac na bezplatne studia. Uczelnie prywatne zatem czesto (oczywiscie nie zawsze!) maja jeszcze nizszy poziom niz te naslabsze, ale bezplatne uczelnie. Zatem jezeli ktos nie jest w stanie sie na te bezplatne, chocby najslabsze (jak idzie na jeszcze gorsza uczelnie prywatna, to chyba nie o poziom mu chodzi) to powinien studia sobie darowac. Wyzsze wyksztalcenie nie jest dla wszystkich, a SLD chyba nadal tkwi w poprzedniej epoce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wassup Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 12:54 Jak ktoś chce zdobyć orientację na temat współczesnej "sceny edukacyjnej" to ja polecam newsletter.wit.edu.pl. Trudno mnie teraz komukolwiek zaskoczyć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 23.08.06, 16:59 Nikomu. Zamiast tego powinien być system stypendialny, który pokrywałby koszt studiów najlepszym. Na przykład: 150 tys. najlepszym maturzystom przez pierwszy rok, a potem 100 tys. najlepszym studentom na każdym roku. Do tego samorządy mogłyby fundować własne stypendia i ewentualnie pozyskiwać środki na nie w ramach jakiegoś programu wyrównywania szans (są regiony zacofane edukacyjne). Zalety: 1. Motywuje do nauki - nie byłoby tak, że kto raz się załapie na studia bezpłatne, za byle trójczyny z łaski studiuje dalej darmo, a wielu wybitnych studentów zaocznych wciąż płaci. 2. Motywuje uczelnie do rzetelnej pracy: środki na studia dostawałyby od studentów, im więcej studentów przyciągną, tym więcej będą miały. 3. Nie zmniejsza dostępu do bezpłatnych studiów, tylko inaczej go reguluje, tak czy owak bezpłatnie będzie studiować ok. 500 tys. studentów, bo na więcej budżetu nie stać. Wady: Wrzask barbarzyńców, którzy są przyzwyczajeni do darmochy i nie rozumieją, że na przywileje trzeba jakoś zapracować. Nie rękami, to głową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.lom.vectranet.pl 03.09.06, 07:08 troche ten twoj system nie jest za sprawiedliwy... ze niby 100 tys najlepszych studentow sponsorowac... a jak ty to sprawiedliwie porownasz?? studenta z nm informatyki na UW ze srednia 3,5 i studenta z wyzszej szkoly czegostam na informatyce ze srednia 4,5... i co czyli duzo lepiej i wiecej uczy sie ten drugi tak?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 03.09.06, 11:38 Oczywiście, że średnia ocen nie jest dobrym wskaźnikiem. Znam kierunek, na którym średnia wynosi ok. 4,5 i taki, na którym średnią 4,5 ma tylko ścisła czołówa. Dlatego lepszym wskaźnikiem jest lokata na danym kierunku. Dodatkowo, ustalenie takiego wskaźnika wymusi na nauczycielach różnicowanie ocen (znam wielu, którzy stawiają same piątki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 03.09.06, 11:41 Aha. Jest jeszcze problem ustalenia proporcji. Jasne jest, że obecnie więcej należałoby przyznawać stypendiów na uw niż gdzieśtam. Proporcje można byłoby ustalać na podstawie wyników matur pierwszoroczniaków - te są porównywalne. Przynajmniej z założenia, ale lepszego miernika nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dz Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 14:46 Państwo mogłoby wprowadzic platne studia na wszystkich uczelniach gdyby pomoc finansowa dla najbiedniejszych studentow byla wystarczajaca, a nie wynosila 500zl miesiecznie, podczas gdy czesne, koszty wyzywienia i mieszkania w miescie oddalonym od domu wynosilyby kilka tys zlotych. Niestety w naszym kraju edukacja wyglada tak, ze na studiach dziennych nie da sie pracowac w pelnym wymiarze godzin. nie da sie pracowac nawet np tylko na druga zmiane.. w pazdzierniku bede studentka drugiego roku farmacji na uj i wyklady na pierwszym roku miewalam czasem od 9-11, a potem od 14-17. w miedzyczasie mialam cwiczenia, czasem wracalam z uczelni dopiero ok 21. Jak tu pracowac? ktos powie ze mozna na nocki albo w weekendy. Ok, ale w trakcie sesji, gdy trzeba zdac kilka egzaminow z duzej partii materialu to niewykonalne, a poza tym zarobek hostessy, czy kelnerki oscyluje w granicach 300-400zl/m-c jesli moze pracowac tylko w weekend i to nie w kazdy. tuz po mojej maturze zmarl mi ojciec - mial raka i od kilku lat juz nie pracowal. Rente po nim dostalysmy z siostra niewielka, mama stara sie zarobic ile moze ale i tak wiecej niz 1000zl na miesiac na 3 osoby nie mamy. Wzielam kredyt studencki, dostaje stypendium socjalne, na wyzywienie i na mieszkanie, bo nie pochodze z krakowa. Komus moze sie wydawac ze te pieniadze powinny mi wystarczyc. Otoz bywa ciezko... A przeciez studiuje na dziennych, "darmowych" studiach. Co by bylo gdybym musiala zaczac za nie placic? Musialabym zrezygnowac, jesli nie otrzymalabym wyzszego stypendium. Czy to ze pochodze z biednej rodziny ma mnie pozbawic mozliwosci ksztalcenia sie i zarabiania w przyszlosci na tyle duzo zebym mogla zalozyc rodzine i miec dzieci, ktore nie beda musialy wcinac codziennie suchego chleba? wprowadzenie platnych tudiow w naszym kraju w tej chwili spowodowaloby ze bieda i brak wyksztalcenia stalyby sie w naszym kraju dziedziczne, bo skoro rodzice sa niewyksztalceni to zarabiaja niewiele, a skoro zarabiaja niewie nie stac ich na oplacenie studiow swoim dzieciom, chocby byly nawet zdolne. Czy tylko wybitne jednostki, ktorych jest jedynie kilka % maja prawo sie ksztalcic? Ja nie uwazam sie za wybitna ale na swoje studia ciezko pracowalam, nie stac mnie bylo na korepetycje wiec biologii i chemii musialam se uczyc w domu sama, z pozyczonych z biblioteki i od kolezanek ksiazek. Ktos napisal ze zeby sie uczyc studenci powinni na swoja edukacje zarabiac. a czy nauka nie jest praca? studenci pracuja w ten sposob na to, zeby kiedys Polska nie byla tak biednym na tle innych krajow europejskich panstwem. Lepiej wykwalifikowani pracownicy przyciagaja duze firmy do kraju - pozwalaja zarobic i mieszkancom i budzetowi panstwa. Czyz nie tak? wtedy najlepsi nie musieliby wyjezdzac za granice w poszukiwaniu pracy za godne pieniadze. Dopiero kiedy budzet panstwa bedzie stac na odpowiednie dofinansowanie studentow wprowadzenie platnych studiow na wszystkich uczelniach w Polsce bedzie jak najbardziej uzasadnione i nie minie sie z celem. Przepraszam za bledy bo pewnie sie takowe pojawily - znam jezyk polski ale pod wplywem emocji moglam popelnic jakas jezykowa gafe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 03.09.06, 16:02 System, który ja proponuję, nie pogorszyłby Twojej sytuacji, gdybyś znalazła się w grupie "stypendialnej". A znalazłabyś się, skoro teraz jesteś w grupie "dziennej". Co więcej, Twoja sytuacja mogłaby się poprawić, gdyby stypendia pokrywały nie tylko czesne, ale i koszty utrzymania. Budżet państwa pewnie musiałby wtedy zapewne zmniejszyć liczbę stypendiów, ale tak byłoby sprawiedliwie: pomoc dostawaliby ci, którzy z niej najlepiej korzystają, to znaczy pilnie się uczą. Kto miałby gorsze wyniki, ponosiłby pełne koszty. Myślę, że prócz centralnego systemu stypendialnego powinny być też systemy lokalne, obsługiwane przez samorządy. Służyłyby one wyrównywaniu dysproporcji edukacyjnych między regionami. Na pewno lepiej przygotowani do studiów są licealiści z Krakowa lub Podhala niż z zielonogórskiego czy warmijskiego. Stypendia nie powinny wspierać biedniejszych, lecz zdolniejszych i pracowitszych. Inwestowanie pieniędzy podatnika w cudze wykształcenie powinno się opłacać, czyli dawać dobry produkt wykształcenia. Tak jak wszystkie inwestycje. Biedni skorzystają, jeśli będą pracowici (tak samo skorzystają pracowici bogacze). Natomiast jest potrzebny program wyrównywania szans między regionami i podregionami, który pośrednio pomagałby tym, którzy z biedy nie mieli okazji, albo mieli gorszą okazję, do rozwoju własnych talentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dz Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 18:13 System moze rzeczywiscie bylby lepszy. Tylko, znajac polskie realia raczej niemozliwy do zrealizowania. Nasze wladze wola inwestowac w inne rzeczy niz edukacja mlodych ludzi i wiele obiecuja a potem nic z tego nie wychodzi. Prosty przyklad - stypendia unijne. Unia owszem, dala pieniadze, mialo byc wszystko pieknie, a wyszlo tak ze stypendia byly, ale nie co miesiac i nie stosownie do zarobkow. Mnie przyznano prawie 2000zl stypendium rocznie biorac pod uwage dochody rodzicow. mialam dostawac 200 zl miesiecznie przez 10 m-cy roku szkolnego. a jak to wygladalo? dostalam 800zl w dwoch transzach, z czego termin wyplacenia tej drugiej przesuwano kilkakrotnie - miala byc w lipcu, zeby mozna bylo za te pieniadze kupic podreczniki i przybory szkolne a byla na poczatku grudnia. stypendium bylo wydawane na podstawie rachunkow za podreczniki, bilety miesieczne itp. moglam wykorzystac 2000zl, a wykorzystalam 800 bo mojej mamy nie bylo stac zeby kupic mi wszystkie podreczniki i potrzebne przybory i wykorzystac cale przyslugujace mi stypendium. w konsekwencji mialam tak jak co roku - polowe podrecznikow a pozostale musialam pozyczac. coz z tego ze zwrocono by jej te pieniadze.. skad miala je wziac? pozyczke musialaby splacac z odsetkami a poza tym przy jej zarobkach nikt by tej pozyczki nie udzielil. Miala zrezygnowac z chleba przez miesiac i czekac na zwrot? Oto wlasnie polska biurokracja;/Pomysly sa, czasem nawet dobre, pieniadze na edukacje z UE tez by sie znalazly, ale jak zwykle zostalyby zmarnotrawione na biurokracje i przez bezsensowne zasady przyznawania stypendiow i pomocy fnansoewej. W konsekwencji tylko niewielka czesc studentow ktorej by ja przyznano bylaby ta ktora rzeczywiscie powinna ja otrzymac. Moim zdaniem platne studia to nie jest zly pomysl, ale chyba w Polsce na takie rozwiazanie jest jeszcze za wczesnie... swoja droga odnosze wrazenie ze wiekszosc z osob ktore bardzo ostro wypowiadaja sie ze "nie zycza sobie zeby z ich pieniedzy finansowano studia mlodym prozniakom" same skonczyly studia jakis czas temu w systemie dziennym i nieplatnym i jakos wtedy nie przeszkadzalo im to ze to podatnicy placa za ich edukacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 03.09.06, 19:23 > swoja droga odnosze wrazenie ze wiekszosc z osob ktore bardzo ostro wypowiadaja > sie ze "nie zycza sobie zeby z ich pieniedzy finansowano studia mlodym proznia > kom" same skonczyly studia jakis czas temu w systemie dziennym i nieplatnym i j > akos wtedy nie przeszkadzalo im to ze to podatnicy placa za ich edukacje... Studiowałem w latach 70-tych. Wtedy dostępność studiów była kilka razy mniejsza, niż dziś. Osoby, które wtedy dostały się na studia, na pewno w systemie studiów płatnych dostawałyby stypendium, czyli studiowałyby bez własnych nakładów. Poza tym wtedy nie było żadnego systemu podatkowego. Budżet państwa brał się nie z podatków, lecz z tego, co państwo sobie zawłaszczało lub dodrukowało. Problem dopłacania do kogokolwiek z podatków nie istniał również dlatego, że poziom dochodów nie zależał wtedy od zdolności, przedsiębiorczości, ani jakości pracy. Może jeszcze znasz ówczesne porzekadło "czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy". Bardzo mi to przeszkadzało i cieszę się, że dożyłem czasów nieco sensowniejszych. Niestety, edukacja i służba zdrowia są wciąż jeszcze skansenem czasów bezsensownych. Jednym z przejawów tego skansensu jest, że studenci uważają, że czy się uczą, czy nie, dyplom im się należy. Skansen ten utrwalają ci nauczyciele - a jest ich dużo - którzy mają wyraźny wstręt do stawiania dwójek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dz Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 19:53 no ja akurat do studentow uwazajacych ze dyplom mi sie nalezy niezaleznie od tego ile racy w niego wloze nie naleze:) tak sie sklada ze zycia dalo mi troche, ze sie tak kolokwialnie wyraze po tylku i wiem ze jesli nie bede ciezko pracowac to nic nie osiagne. Zreszta, nawet ciezka prace nie gwarantuje mi dzis, ze w przyszlosci bede miala prace i bede godnie zyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.2-0.pl 04.09.06, 19:25 Moja uwaga na ten temat oczywiście nie była skierowana do Ciebie, lecz do tych, którzy "studiują" m.in. Twoim kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: Komu państwo ma finansować studia 04.09.06, 19:44 Nie czytałam wszystkich wypowiedzi bo mi się szczerze nie chce, ale jestem za studiami płatnymi. A kwestia osób niezamożnych powinna byc rozwiązana stypendium, które nie tylko wypłaca pieniądze, ale i finansuje studia (czyli osoby te studiują za darmo). Tak jest np. we Włoszech i to się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: Komu państwo ma finansować studia 04.09.06, 19:48 Zapomniałam dopisać: stypendium jest przyznawane osobom niezamożnym które jednocześnie wykazują chęć nauki (rozlicza się ilość egzaminów, w Polsce możnaby rozliczać z ocen), osoby które nie radzą sobie z nauką składają podania o obniżenie najwyższej stawki, i stawka jest odpowiednio obniżana na podstawie zarobków rocznych. Uważam to za bardzo rozsądne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lauryn Re: Komu państwo ma finansować studia IP: 217.153.60.* 06.09.06, 10:38 Wszystkie postawione w 1 poście warunki są do dupy. A już dziekanka... Przecież najczęściej biorą ją ludzie, którzy mają taką konieczność. Piszesz tak, jakby każda z tych rzeczy, nawet poprawka, to była jakaś fanaberia studenta. W ogóle ten wątek to spam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewica_intelektualna Re: Komu państwo ma finansować studia 11.09.06, 18:39 popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sivar Re: Komu państwo ma finansować studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 22:18 Do wszystkich kozaków, którzy są za płatnymi studiami dla bogatych. Po pierwsze - kto płaci za studia ? Ci, ktorzy się nie dostali na państwowe. Dlaczego, Ci którzy się dostali i są zamożni mają płacić na biednych ? Przecież oni i tak w przyszlości będą wynansować renty i zasiłki innym. Kiedyś ludzie ze wsi i z małych miasteczek dostawali punkty, za swoje pochodzenie i łatwiej było im się dostać na państwowe. Coś mi się wydaje, że niektórzy chcieliby powrotu do takiej niesprawiedliwości. Po drugie - Są takie kierunki jak medycyna. Jeśli miałbym płacić za każdy rok, mimo że się dostałem, to wyniosłoby to 90 000 zloty - 6 rok jest gratis ;). Ciekawi mnie ile by było wtedy w Polsce lekarzy ? PS. Temat zaczyna przypominać spam ... Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Wro_216. 09.03.08, 17:24 Po 1. Przerwać studia każdy ma prawo i w dowolnej chwili. Człowieku, chciałbyś zamiast dostać wypłatę, to płacić np. jakbyś rzucił pracę?! LECZ SIĘ! Po 2. Pierwszy kierunek przeważnie NIE jest trafiony, ludzie mają prawo do studiowania 5 kierunków na raz, to tylko DOBRZE o nich świadczy, bo są ambitni i dzięki takim ludziom kraj staje się bogatszy! A po 3. Niby czemu poprawki mają być płatne?! Nie znam ani jednej osoby, która skończyła studia bez poprawek. Gdybym miała płacić za każdą poprawkę i warunek, to prędzej bym zrezygnowała ze studiowania :/ Jezu. Żal mi Ciebie - jesteś tak zacofany. Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Mam wrażenie, że wszystkie osoby, które... 09.03.08, 17:31 ...są za studiami płatnymi, to albo: 1. Ludzie, którzy już dawno studia skończyli i chcą UTRUDNIĆ życie młodym. Albo: 2. Studenci studiów prywatnych, którzy płacą gruby hajs za naukę i zwyczajnie ZAZDROSZCZĄ MĄDRZEJSZYM studentom, że uczą się za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś