Gość: mis jogi IP: 81.15.200.* 16.08.05, 15:18 wiecie..tak sie zasatwnaim dlaczego nie moga poprstu zwiekszyc mijesc na studiach..przeciez w ten psob wiecej prof. mialo by prace a my bysmy mieli lzej... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
e_r_i_n Re: a od czego to zalezy 16.08.05, 15:40 Hehe, dobre. Jakie to proste, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: molk Re: a od czego to zalezy IP: *.crowley.pl 16.08.05, 15:41 Wyksztalcenie studenta kosztuje, pozatym zeby wyksztalcenie mialo jakas wartosc to nie moze byc dostepne dla kazdego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lol_niezly Re: a od czego to zalezy IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 16.08.05, 15:44 Ja znam jeden powod poboczny :)) Na jeden kierunkow na UW nie mozna zwiekszyc liczby miejsc na studia bo...w tej chwili jest juz maksymalna pojemnosc sali wykladowej :D Odpowiedz Link Zgłoś
khamill Re: a od czego to zalezy 16.08.05, 15:56 Wiesz....jak to juz ktos przede mna napisal..gdyby to bylo takie proste...ale nie jest. Taki zabieg wytworzylby tylko samonakrecajaca sie spirale..przesunal pewna granice....ale zawsze bylby ktos poszkodowany..ergo..stan wyjsciowy pozostalby ten sam.....dla kilku osob zmienilby sie co prawda status...ale podzial, ktorego wyjsciowo chcielismy sie pozbyc pozostalby ten sam...Znajome skad to jest:)....A jesli chodzi o czynnik stanu faktycznego...panstwo daje uczelnia taka a taka kase na taka a taka ilosc studentow I roku..wiec..sam widzisz Odpowiedz Link Zgłoś
mernes Re: a od czego to zalezy 16.08.05, 17:24 Na dodatkowe miejsca potrzebne są dodatkowe pieniędze (pensje dla profesorów, wyposażenie pracowni itp). Te pieniędze uczelnie musiałyby otrzymywać z naszych podatków. A ja napewno nie chciałbym płacić wyższych podatków tylko dlatego, by jacyś przeciętni ludzie mogli sobie studiować na dziennych na dobrej uczelni. Dla tych przeciętnych ludzi są bowiem studia zaoczne, studia prywatne albo studia dzienne publiczne na słabszych uczelniach (Zielona Góra, Białystok, Rzeszów itp), ewentualnie wojsko, praca w sklepie mięsnym, wyjazd za granice lub kopanie rowów. Poza tym jakby każdy mógł studiować na dziennych na dobrej uczelni to te studia zwyczajnie straciłyby prestiż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O_o Re: a od czego to zalezy IP: *.b.jawnet.pl 16.08.05, 17:48 Ludzie, którzy są na studiach zaocznych wcale nie muszą być mniej zdolni od tych, którzy są na dziennych! czy, jak to określiłeś - przeciętni...na mojej uczelni nawet wykładowcy zwracają uwagę na fakt, iż studenci zaoczni wiele przedmiotów zdają lepiej od dziennych, mimo że dzienni są w lepszej sytuacji - mają więcej godzin[niewiele więcej w przypadku mojej uczelni, ale zawsze], konsultacje...a zakres materiału ten sam...czasem nie przenoszą się na dzienne, bo mają dobrą pracę, którą żal zostawić, a czasem dlatego, że podczas rekrutacji z powodu nieodpowiedniego rocznika, czy może faktu, że nie zdawali nowej matury, nie mają szans się przenieść, mimo świetnego wyniku egzaminu wstępnego, ponieważ, jak to określają władze uczelni - "system rekrutacji musi być udoskonalony"...wielu studentów dziennych jest jednak tak zapatrzonych w siebie i swoją "doskonałość", że zapominają, że są takimi samymi ludźmi, jak Ci studiujący na studiach zaocznych i uczelniach prywatnych... w każdym razie, gratuluję poglądów :| Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis jogi Re: a od czego to zalezy IP: 81.15.200.* 16.08.05, 17:34 jestem zdania ze mimo wszytko nie ma sprzecznosci miedzy zwiekszniem ilosci mijesc a prestizem uczelni oraz cena saemgo wyksztalecnia. Mysle ze zwiekszenie ilosci mijesc mogloby podniesc poziom (wytrwaja najlepsi), oprocz tego uczelnie zyskalyby sporo. Gdybym zgodzil sie z powyzzsza argumnetacja wynikaloby stad ze im mniej uczelni tym cennijesze wysztalecnie, a przeciez jedno z drugiego logicznie nie wynika. Oczyscie zdaje sobie spraw ze to za slabe argmunety aby tak od zaraz zwkeiszyc ilosc mijesc, jednak uczelnie zgarniczne w wieksoci przypadkow faktycznie daja rowne sznase wszytkim na starcie, sprobumy zatem pomyslec w tym kierunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis jogi Re: a od czego to zalezy IP: 81.15.200.* 16.08.05, 17:34 jestem zdania ze mimo wszytko nie ma sprzecznosci miedzy zwiekszniem ilosci mijesc a prestizem uczelni oraz cena saemgo wyksztalecnia. Mysle ze zwiekszenie ilosci mijesc mogloby podniesc poziom (wytrwaja najlepsi), oprocz tego uczelnie zyskalyby sporo. Gdybym zgodzil sie z powyzzsza argumnetacja wynikaloby stad ze im mniej uczelni tym cennijesze wysztalecnie, a przeciez jedno z drugiego logicznie nie wynika. Oczyscie zdaje sobie spraw ze to za slabe argmunety aby tak od zaraz zwkeiszyc ilosc mijesc, jednak uczelnie zgarniczne w wieksoci przypadkow faktycznie daja rowne sznase wszytkim na starcie, sprobumy zatem pomyslec w tym kierunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: a od czego to zalezy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.05, 17:46 Czyli: bierzemy wszystkich + ostra selekcja na I roku? A czy nie jest to przypadkiem wyrzucanie pieniędzy w błoto (na to liczne grono pierwszorocznych)? Czy warto zainwestować taką fortunę po to, by połowa osób mogła sobie po roku z godnością wylecieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: a od czego to zalezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 20:52 A propo zwiększania limitu miejsc.Ja jestem starą maturzystką,zdawałam na TiR na AWF w Krakowie.Na 150 miejsc przyjęli 3 starych.Ja jestem 30 pod kreską a przede mną jest tylko jeden stary maturzysta.A pragnę jeszcze zaznaczyć że stanowiliśmy 1/4 wszystkich kandydatów.Napisalam odwołanie i czekałam sobie na odpowiedż,miała być 2 września.Jeszcze 3 razy w gazecie czytałam o niesprawiedzliwej rekrutacji na moim kierunku i to na pierwszych stronach.Ostatnio nawet był wywiad z rektorem,który przyznał się do błędu!!! Nawet mówił,że go zmartwiły te wyniki i że chciałby uratować kilku starych maturzystów.Mówił,że o tym czy uczelnia zwiększy limit miejsc może zadecydować jedynie senat uczelni który zbiera się we wrześniu.Kurcze no to robiłam sobie coraz większe nadzieje...no i czekalam do tego 2 września!A tu parę dzni po tym wywiadzie dostaję odpowiedż z odwołania(którą napisali 1 sierpnia)że nie zostałam przyjęta,zasdy rekrutacji były właściwe,uczelnia nie ma możliwości zwiększenia limitu...!!!Ojoj no to mi się troszkę głupio zrobiło...:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: a od czego to zalezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 20:56 Acha jeszcze dziwi mnie to,że np.w roku ubiegłym przyjęli o 3 osoby więcej,bo ludzie mięli po tyle samo punktów i nie chcieli nikogo skrzywdzić.To jednak dało się zwiększyć limit!!!A teraz takie truuuuuudności robią.Czytałam że w Białymstoku zwiększyli limity,bo tam też bylo coś nie tak z rekrutacją!!! Odpowiedz Link Zgłoś