a moze jednak pojde???

IP: 81.15.200.* 25.08.05, 23:32
ok..nie dostalem sie z odwolania na dany kierunek...no ale dostalem sie na fizyke na uwr (wszyscy zrszta ktorzy wysali swiadectwa sie dosatli),moja iwedza matematyczna jest znosna, no jakos tam licze, dzonwilem do sekretzra i pytam sie ...wie pan no nie ukrywam ze fizyka nie jest moja miloscia , ale chcialbym sprobowac, czy ktos kto ropoczyna swoja przygode z fiyka ma szanse..a on mi na to..dorgi panie mysle ze tak poniewaz ludzi do grupy tzw ZEROWEJ czyli ze niby od podstaw...czy mam isc, i czy trudno sie utzrymac ??????
    • Gość: he Re: a moze jednak pojde??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 23:42
      słyszałam, że fizykę na polibudzie w wawie konczy kilka osób. powodzenia...
    • Gość: mis jogi Re: a moze jednak pojde??? IP: 81.15.200.* 25.08.05, 23:47
      zgdza sie ..tylko ze polibuda to nie uniwerek...pozatym ta sprawa jest o wiel bardziej skomplikowana..bo na uwr na fizyke jest ciniutki nabor...wiec kasowanie studetnow to chyba oststnia rzecz na jakiej im zalezy
      • Gość: Aga Re: a moze jednak pojde??? IP: 194.146.128.* 25.08.05, 23:49
        Utrzymywanie na studiach dziennych studentów, którzy nie nadają się do
        stduiowania fizyki, też raczej nie jest celem uniwerku.
        • Gość: mis jogi Re: a moze jednak pojde??? IP: 81.15.200.* 25.08.05, 23:53
          tylko skad mam wiedzec czy sie nadaje czy nie???...
          • Gość: he Re: a moze jednak pojde??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 23:54
            no skoro jestes jako taki z matmy, a o fizyce nie masz pojecia, to ja ci juz
            teraz powiem - nie nadajesz sie. :P

            bo fizyka to nie żarty... ;)
            • Gość: mis jogi Re: a moze jednak pojde??? IP: 81.15.200.* 25.08.05, 23:58
              no tak.tylko argumtnacja mojego ojca mnie zabija..."nie masz nic innego do robrty jak tylko sie uczyc, uczyc a wolnych chiwlach uczyc, albo pojdziesz do pracy albo idziesz na studia, bedziesz potzrebowal koreptycji ..damy ci kase" i wez tu teraz podejmij decyzje:(
        • Gość: Lol_niezly Re: a moze jednak pojde??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 25.08.05, 23:56
          Fizyka to wyjatkowe studia :)
          Ciezkie ale i dajace wiele satysfakcji.Jak chyba kazdy kierunek scisly.
          Gdyby ktos mi powiedzial ze z mata zwiaze cale swoje zycie kilka lat temu to
          bym chyba umarl ze smiechu.
          A obecnie mata jest calym moim swiatem ( no prawie ;))
          Radze sprobowac.Kasuja rowno i bez wyjatkow - w koncu sam jestem na UWr :]
          A zreszta jesli probojesz sie dostac na jakis scisly kierunek, to taki rok,
          nawet-pol roku na fizie dobrze Ci zrobi - troszke sie poduczysz analizy :))
          A jak Cie wywala to zawsze przed wojskiem mozesz sie zaszyc w jakies
          policealnej w naborze w styczniu ;]
          Studia sa niesamowicie ciezkie i wymagajace ale zycze powodzenia ;]
          • Gość: mis jogi Re: a moze jednak pojde??? IP: 81.15.200.* 25.08.05, 23:59
            hmhmhmhm....no ciezka sprawa...a czy ktos wie na czym polega ten semestr zerowy????
            • Gość: Lol_niezly Re: a moze jednak pojde??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 26.08.05, 00:06
              Nie wiem jak jest na fizyce, ale na informatyce na niektorych uczelniach jesli
              chodzi o studia uzupelniajace magisterkie (np. UW,UMK )istnieje cos takiego jak
              rok zerowy czyli po prostu "wyrownuja" Ci poziom czyli np: zaliczasz wymagane
              przedmioty ktorych nie miales.
              Wydaje mi sie ze na tym semestrze zerowym objasnia Ci jakies podstawowe pojecia
              ( tylko tez jest pytanie co mozna uznac za podstawowe ) :P
              Mi tez za pierwszym razem sie nie udalo, wiec wiem co czujesz.Pomimo super-
              maturki testy na infe okazaly sie dla mnie nie do przeskoczenia.Tez byla
              rozpacz w domu ;P heh...
              Wydaje mi sie ze nie utrzymasz sie bo na uczelach wyzszych inaczej sie
              podchodzi do maty,fizy,infy...nie tak jak w liceum.
              Tutaj najwazniejsze jest myslenie - zadan (w ogromnej wiekszosci) nie da sie
              rozwiazywac schematycznie tylko trzeba wpasc na pomysl , a te - wiadomo.
              Jeden moze sie nic nie uczyc i leci na 4 a inny siedzi cale dnie i ledwo zdaje(
              to ja hehe ) :D:D
              A na co chciales sie dostac pierwotnie ????
              • Gość: mis jogi Re: a moze jednak pojde??? IP: 81.15.200.* 26.08.05, 00:09
                podam ci sowj nr gg 8162269 a ty do mie napisz to pogadamy na GG
                • Gość: razidwa Re: a moze jednak pojde??? IP: 80.50.250.* 26.08.05, 10:41
                  a po co isc na cos co zupelnie nie kreci? studiowac sie powinno to co sie
                  naprawde lubi, chce studiowac. meczylem sie na przypadkowym kierunku rok czasu
                  (dzienne) i zmienilem na wymarzony (zaoczne). jest ok! nie zaczynajcie czegos, w
                  czym nie czujecie sie jak ryba w wodzie, bo bedziecie zalowac...
    • Gość: * Re: a moze jednak pojde??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:08
      A co Ty gosciu musisz we Wroclawiu studiowac? Sa jeszcze wolne miejsca w innych
      miastach. Idz lepiej na Ekonomie na filie KUL w Stalowej Woli, albo na informe
      na Uniwersytet Opolski. Fizyka jest strasznie ciezka. Jak jej nie lubisz, to nie
      wiem czy polubisz, zwlaszcza po tych studiach. Idz na inny kierunek. Ewentualnie
      zaocznie, ale cos normalnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja