Za 600 zł da się przeżyć na studiach?

29.08.05, 20:38
Powiedzcie mi drodzy studenci czy mogę przeżyć w Krakowie za 600zł. To znaczy
mam na myśli to, że po odliczeniu kosztów mieszkania i innych, zostaje mi
600zł na tak zwane "życie", czyli jedzenie, kserówki i jakieś imprezy od
czasu do czasu. Da się wyżyć? Zaznacze, że na niedziele wracam do domu.
Zadaje takie pytanie, ponieważ niedawno byłam w kumpelami w Zakopcu i wydałam
na ten wyjazd 650 zł a wcale jakoś super nie szalałyśmy i wtedy się
przeraziłam, bo w tydzień przepuściłam taką kasę za jaką mam wyżyć w Kraku
przez miesiąc.
Prosze o odpowiedź i jakieś rady.
Z góry dziękuje,
Zia
    • Gość: Tawananna* Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.05, 20:49
      No wiesz, to zależy od osoby...

      Ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co musiałabym kupować, żeby wydać 600
      zł miesięcznie na "jedzenie, kserówki i jakieś imprezy". Znam bardzo wiele
      osób, które 600 zł płacą za wszystko, i wcale nie przymierają z głodu.

      Te 650 zł wydałaś na wyjazd do Zakopca na same atrakcje czy łącznie z
      zakwaterowaniem? Mieszkanie na wczasach często jest strasznie drogie, może stąd
      ta zawrotna suma? Poza tym w miejscowościach turystycznych zwykle ceny są...
      jak dla turystów ;).
      • Gość: LolitkaP. Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:54
        Zgadza sie z przedmówczynią. Ja płacęokoło 650 miesiecznie i żyje mi sie
        naprawdę ok. Ale to zależy od osoby. Jeśli należysz do dziewczyn wolących dobre
        imprezy, wykwintne jedzonko i drogie ciuchy, nawet w kwocie 800zł mozesz sie
        nie wyrobić!!
    • Gość: ja Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 21:17
      Ja wyżyje za 550 na miesiąc i w tym płacę prawie 300 za mieszkanie,+25 bilet
      miesięczny i +40-50 dojazdy do domu. Dodam że też wyjeżdżam na weekendy do domu
      i trochę jedzenia przyworzę za sobą, ale myślę i że bez tego dała bym radę, bo
      jakos specjalnie nie narzekam na niedożywienie. Również studiuje dziennie w
      krakowie.
    • Gość: alka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 133.6.76.* 30.08.05, 05:26
      Nie wierze, ze ten post to na serio! Glupia prowokacja, az zal czytac. Majac
      600 zl namiesiac, mozna zaplacic i za mieszkanie, i za kserowki, i za jedzenie,
      i jeszcze na glupoty starczy. A niektorzy to nawet tyle nie maja!
      • zia86 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 11:30
        Przykro mi, że uważasz ten post za prowokacje. Ja się pytałam na serio i
        dziękuje za powyższe odpowiedzi bo mnie troche uspokoiły. A powiedzcie mi
        jeszcze czy opłaca się samemu gotować czy chodzić gdzieś na obiady, bo w końcu
        taki jeden obiad to 15 zł kosztuje...
        • Gość: kasia Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 11:47
          mozesz zjesc i obiad za 7-8 zł. jest pełno róznych studenckich barów, stołówek.
          tylko trzeba byc troche bardziej rozgarnietym i zamiast biadolic poszukac.
          mysle, ze np. jesli mieszka was wiecej osob mozecie sobie sami robic obiady z
          gotowych produktów np. kupujecie juz gotowe pierogi ktore trzeba tylko ugotowac
          i jest masa takich rzeczy ktore nalezy tylko podgrzac.
          chyba ze ci sie marzy catering, to 600 to ci moze na tydzien starczy....
          • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 11:59
            Mam nadzieje ze za 600 zł da sie zyc normalnie:)
            Mam 600 zł w Warszawie...
            • Gość: Aga Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 194.146.128.* 30.08.05, 12:29
              Ale 600 zł na życie czy na wszystko? I gdzie będziesz mieszkać? Wawa jest
              droga...
              • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 12:37
                Mam 600 zł na wszystko:/
                Mam nadzieje ze uda mi sie stypendium socjalne dostac.
    • zia86 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 13:51
      Ciesze się, że tak sądzicie, naprawde podnieśliście mnie na duchu. Nie mam
      zamiaru brać jedzenia z cateringu ale musze jeść 5 posiłków dziennie. Poza tym
      np. choćby jedna impreza na dwa tygodnie to alkohol kosztuje, nie mówiąc o
      jakimś wstępie do klubu.
      • zia86 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 13:53
        Aha, a np. przed chwilą dzwoniłam to tepsy i telefon z netem będzie kosztował
        50zł od osoby :/
        • Gość: Aga Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 194.146.128.* 30.08.05, 13:55
          Zakładając wątek, spytałaś, czy da się przeżyć za sześć stów. Przezycie
          przeżyciem, a łazenie po klubach i dostęp do netu to zupełnie inna kategoria. ;)
          • zia86 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 14:03
            Aha, sorry to w takim razie się wyraziłam. Ja do zycia potrzebuje netu :D Nie
            jestem jakimś super typem imprezowicza ale wyjście z domu raz na dwa tygodnie
            byłoby przyjemne. Uważasz, że nie starczy? W sumie mogłabym się z rodzicami
            potargować o te dodatkowe 200 zł(sami mi to proponowali) ale myślałam, że tyle
            (600zł) mi naprawde wystarczy. Naprawdę sobie nie robie jaj, tylko próbuje
            wymyśleć jakiś sensowny biznes plan i potrzebuje do tego opini ekspertów czyli
            studentów.
            Pozdrawiam i dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi,
            Zia
            • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:16
              za 600 zlotych to niektore kilkuosobowe rpdziny musza przezyc caly mieisac. ty
              masz 600 zeta na same wydatki dla siebie... znam osoby ktore maja na wyzycie 20
              zeta tygodniowo i umieja rozsadnie dysponowac pieniedzmi. wedlug mnie
              dojrzaloes przejawia sie takze w tym a nie szastaniem pieniedzmi. 600 zeta to
              kupa kasy. jelsi uwazasz ze malo to...lol :| a swoja droga: po co ci obiadki za
              15 zeta? kupisz paczke ryzu za 2 zreta do tego kurczaka, jakis groszek i masz
              risotto na 3 dni. naprawde chyba warto sie nad tym zstanowic. jesli jednka twoi
              rodzice maj tyle kasy to gratuluje i taki watek w twoim przypadku jest bez
              sesnu. gdyby do tego doslzy jeszce koszta akademika ( jakies 300zeta) i
              mialabys na zycie 300 zeta to watek mialby sens. a tak to ...sorry. btw- za 300
              zeta mozna zyc i starczy i na imprezy i na wszystlko, jelsi umiesz odlozyc,
              zaczekac itp. a swoja droga- robisz czasem zakupy? b to chyba realne, ze po
              cenach mozna sie zorienotwac czy ci starczy. ale z tego co piszesz o wypadzie
              do kraka widze ze wiekszej wagi do kasy nie przywiazujesz, tylko pozazroscic, z
              ezycie sie z toba laskawie obeszlo. znam wiele osob, ktore za 600 zeta musza
              wykupic lekarstwa, nakarmic 4 osbowa rodzine, ku[ic dzieciom ksiazki.. i na
              wszystko im starcza. to sie chyba nazywa zaradnosc,pozdrawiam.
              • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 15:53
                Ale nie musisz sie tak unoscic, autorka sie martwi i tylko jej zazdroscic takich
                problemow.
                Powiem ci szczerze ze ja nie wiem czy dam rade całkowicie sie za 600 zł
                utrzymac.Akademik, zarcie, ksero, ksiazki, przejazdy i wyjazdy do domu plus
                czesto niespodziewane wydatki.Nie imprezuje wcale i pije jedno piwo na miesiac.
                • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:20
                  pozostaje Biedronka i inne tanie sklepy, no i gotowanie na zapas....
                  jeśli zamieszkasz w pokoju z osobą z kierunku, to możecie się kserówkami
                  dzielić (ja tak robię ze współlokatorką)....
                  jeśli chcesz oszczędzać, to znajdź akademik blisko wydziału, albo weź z domu
                  rower (odpada kom.miejska).....
                  aha, załatw, jeśli możesz, spis lektur i podręczników na swoim roku od
                  starszego rocznika i już teraz leźć do biblioteki....
                  w ten sposób można dużo zaoszczędzić......
                  a jeśli jesteś w czymś dobra i masz duuuużo czasu, to KOREPETYCJI udzielaj:)
                  • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:30
                    O korepetycjach z polskiego myslałam i o pisaniu prac maturalnych:D
                    W moim przypadku duze sklepy odpadaja, nawet tanie, bo jak wpadne to wydam kupe
                    forsy a nic nie kupie konkretnego.
                    Nie mam roweru.
                    Akademika nie moge sobie "znalezc" bo jestem przydzielona na Prage Pd.
                    Gotowanie na zapas?W akademiku?Nie wiem jak tam bedzie z lodówka, a nawet jakby
                    była to nie zostawie bo zezra.Dosc sie nasłuchałam opiowiesci o DS-ach.
                    Spis postaram sie załatwic:)A jak bedzie z kserówkami to nie wiem na kogo
                    trafie.Jestem na slawistyce, a to nie jest duzy instytut, poza tym na Pradze
                    jest cały wydział polonistyki, wiec sa rozne kierunki.
                    • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:39
                      chodź piechotą:)
                      a w Biedronce nie zaszalejesz, zapewniam się:)
                      ja szaleję z zakupami przed 2-3 dni, a później oszczędzam, bo jakiś luksusik
                      lubię:)
                      to może zgraj się z kimś z roku, wtedy będziecie się wymieniać, no i zdawaj
                      przedterminy, bo wtedy wcześniej wrócisz do domu i masz oszvczędność:)
                      • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:42
                        Z Pragi do Sródmiescia?
                        No rzeczywiscie zwłaszcza wieczorny powrót moze obfitowac w atrakcje.
                        Do Biedronki nie pojde za zadne skarby :D
                        • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:45
                          qrcze, ja się w Wawie nie orientuję, ale oszczędzisz w ten sposób na kinie;P
                          a do biedronki trzeba się przekonać.....biedny student nie patrzy, czy tam
                          ludzi wykorzystują, bo jeść musi:)
                    • Gość: Richelieu* Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.zyg.brewet.pl 02.09.05, 01:02
                      "i o pisaniu prac maturalnych:D"


                      dobry żart, pisacze prac to złodzieje, no, ale żart wyborny
                  • Gość: xxx Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.aster.pl 30.08.05, 16:35
                    Ja się zastanawiam jak student może wyżyć za 600zł tak jak to wy mówicie że
                    starcza na wszystko. Akademik ok 250zł+bilet miesięczny ok 35zł+kserówki
                    wiadomo że przed sesją więcej ale dajmy na to że miesięcznie ok 20zł+jedzenie
                    (śniadanie+obiad+kolacja)wg mnie żeby jeśc normalnie a nie głodować i np omijać
                    śniadanie to ok 200zł na miesiąc musi być ( przecież czasem ma się ochotę na
                    batonika też albo nawet na butelkę coli w trakcie zajęć)+ środki czystości nie
                    wiem ile to może kosztować. Czyli własnie ok 600zł wyjdzie na styk mniej
                    więcej. A gdzie imprezy??? Ja nie mówię często ale wyjście na piwko do pubu to
                    wydatek kilkunastu złotych bo wiadomo że na jednym się nie kończy
                    • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:41
                      ja się utzrymuję za 300 , ale mam swoje mieszkanie, no ale w tym 300 jest i
                      bilet (w !@#$#@! Wrocławiu za 54 złote), komórka i jedzenie (duuuużo z domu, bo
                      mam 50 km), a imprezy rzadko, a to najczęście j domówy:)
                      • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:46
                        Ja mam bilet za 130 zł :]
                        Akademik 240 lub 340 nie wiem dokładnie do którego DS trafie,do domu mam 300km,
                        dobrze ze za komorke płaca rodzice, poza tym to Warszawa...
                        Ale przy odrobinie uporu nawet mi sie uda zaoszczedzic...
                        • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:48
                          za 130???? chyba dekadówka:)
                          a akademik chyba wybrać możesz, bo na UWr tak jest, bo nie wszystkich stać....
                          • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:50
                            Akademika wybrac nie moge.Do którego skieruje mnie pani z sekretariatu w tym
                            bede mieszkała.Moze mi sie uda dostac dopłate do zakwaterowania.
                            Bilet faktycznie mam najdrozszy, na szczescie to wydatek raz na 3
                            miechy.Sieciowy, studencki.
                            • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:53
                              sieciówka chyba jest na wzystko, czy tak????
                              ja chyba kupię za 154, a to tylko na autobusy, a i tak zaoszczędzę ponad 10
                              złoty, no i teraz mam na niego kasę:)
                              • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:55
                                Ano na wszystko i na linie podmiejeskie tez(ach ci znajomi w całym miesice:>)
                                Masz gadu?
                                • umbradomini1 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 16:56
                                  masz, masz:) 8411473
                            • kligowska Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 01.09.05, 16:26
                              Akademik zawsze można zmienić. To nie jest tak, że nie można się przenieść a
                              miejsca jest dużo :)
                            • Gość: hihi Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 00:27
                              co Ty wymyslilaś z tym biletem? ;) jakie 130 zł?? bilet studencki kwartalny w
                              Warszawie kosztuje 83 zł! możesz na nim jezdzic autobusami, tramwajami i metrem
                              w granicach miasta! :)
                        • kligowska Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 01.09.05, 16:25
                          jakie 130??? he?? studencki ostatnio kosztowal mnie 83 zl
    • Gość: lola Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 16:33
      a ja bede miała prawdopodobnie 500 zł na miesiąc, o ile jakos mi sie uda zdobyć
      te pieniądze , rodzice mi za wiele pomóc nie mogą , na razie sie nie martwie
      może jakoś bedzie i sądze że za 500 zł spokojnie da sie wyżyć :)
      • Gość: kasiak Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 17:13
        do pracy rodacy! coś byście też pokombinowali sami. Jakieś korepetycje, jakaś
        praca w weekend (moj brat teraz idzie na drugi rok, studiuje dziennie, w
        wakacje znalazł prace w Castoramie, obecnie mu zaproponowali na stale (ma umowe
        na czas nieokreslony) w weekendy, w wybranych przez siebie godzinach i dosc
        dobrze mu płąca), praca w trakcie wakacji i troche sobie odłozyc. Zakłądajac ze
        początkujący student za godzine korków weźmie 15 zł, dając nawet jednej osobie,
        2 razy w tygodniu to juz masz 30 zł. na impreze powinno starczyć
        • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 17:25
          Litosci, co w z tymi imprezami?Leje na imprezy.
          A myslisz ze duzo jest takich ofert pracy?Za godziwe pieniadze, bez wyzysku, dla
          studentki dziennej, z mozliwoscia samodzielnego ustalania grafiku?
          Ja sadze ze nie.
          Tak samo korepetycji, młodziez coraz inteligentniejsza i korkow nie potrzebuje :]
          Praca w weekend jak najbardziej.
          • Gość: kasiak Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 17:36
            ja tez nie chodze na imprezy - nie lubie. ale podaje przykład jak to moze
            starczyc.
            i mylisz sie moja droga. dzisiejsza młodziez z roku na rok jest coraz głupsza,
            a ta inteligentna by byc jeszcze lepsza tez korzysta z korepetycji.
            co do ofert pracy - są, ale trzeba je umiec znalezc. kto szuka ten nie bładzi.
            moj brat tez na poczatku był zwykłym pracownikiem sezonowym, ale okazał sie byc
            dobry i go przyjeli na dłuzej.
            • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 17:39
              No to pogratulowac bratu.
              I tak dam rade, nawet bez pracy :]
              • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 30.08.05, 17:40
                Poza tym po to ide na dzienne zeby nie isc do pracy ;]
                • Gość: kasiak Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 17:44
                  ok, rozumiem nikomu nie kaze isc do pracy. sama tez teraz nie mam zamiaru isc
                  do pracy, zwłaszcza iz az takie wydatki mnie nie czekaja - bede studiowac w
                  swoim miescie, jednak dla zdobycia jakiegoś doświadczenia mam zamiar udzielac
                  korków ;-)
                  • Gość: Ann Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 00:32
                    życzę Ci jak najlepiej, ale nie wiem, czy udzielanie korków da Ci
                    jakieś "doświadczenie", które doceni przyszły pracodawca...właściwie jak dotąd
                    (z moich doświadczeń związanych ze zdobywaniem pracy), to tego typu
                    doświadczenie jest mało cenione.
                    • Gość: o Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 17:15
                      a jesli ktos bedzie chciał pracowac w szkole?
                      nie ma to jak bys slepo zapatrzonym w swoj kierunek..
    • Gość: jaaaaaaaaaa Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 01:06
      600zł jak na same tego typ wydatki to bardzo dużo :O ja potrafię zagospodarować
      te 600 zł z akademikiem(270) +/- 50 ksiązka , odbitki , potrzebne przyrządy ,
      zostaje mi 230 zł , z czego przynajmniej raz w miesiący idę do kina - 10
      zeta :P oczywiście staram się oszczędzać , już nie kupuję w samych firmowych
      sklepach jedzenai, a idę soie do jakiegoś taniego hipermarketu i za 30 złoty
      mogę nakupować tyle rzeczy ,że mi na tydzień starczy :D jajka , ziemniaki ,
      placki , chleb i dżem typowe jedzenie studenta + zaopatrzenie co jakiś czas z
      domu - bigos w słoikach ,leczo :D gołąbki mniam , ahh , te życie studenckie :D
      • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 31.08.05, 04:43
        Nie, no nie moge tego czytac.. 230zl na jedzenie? To jest niecale 8 zl
        dziennie... jak mozna z tego wyzyc? Chyba wazysz 40kg, Twoje dzienne
        zapotrzebowanie energetyczne to nieco ponad 1000kcal, jesz same smieci i Twoj
        organizm zapomnial jaka budowe ma wiekszosc witamin i mineralow. Ja przy
        zapotrzebowaniu energetycznym okolo 3000kcal, gotujac sam, w miare zdrowo
        (bynajmniej takie mam zalozenia) wydaje 600zl miesiecznie a i tak nieraz chodze
        glodny spac. Zakupy robie z glowa, przy zakupach zliczam kalorie niczym
        anorektyczka. Owszem potrafilbym moze i PRZEZYC za polowe tej kwoty, ale
        cholernie zle bym sie czul, bo bylaby raczej wegetacja a nie zycie, nie
        potrafilbym sie na niczym skupic, brakowaloby mi energii, bylbym zmeczony i
        ogolnie "nie do zycia" (wiem bo probowalem!). A jesli ktos sadzi, ze nie
        potrafie gospodarzyc pieniedzmi to prosze o ulozenie PELNOWARTOSCIOWEJ i
        zroznicowanej diety dla osobnika plci meskiej (waga 80kg, wzrost 186cm) za
        nizsza kwote. Znam osoby ktore jedzac byle co (byle taniej) popadaly w niezle
        tarapaty zdrowotne, nie zapominajcie wiec, ze wasz organizm to nie smietnik i
        predzej czy pozniej przypomni wam o sobie jesli bedziecie wrzucali w niego
        wszystkie smieci ktore mozna kupic w pobliskiej biedronce. Co z tego, ze
        zdobedziecie upragnione trzy literki przed nazwiskiem jak nie bedziecie
        potrafili sie z tego cieszyc, bo nie sposob sie cieszyc z czegokolwiek jesli
        nie ma sie zdrowia.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Aga Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 194.146.128.* 31.08.05, 08:36
          600 zł na jedzenie to trochę przesada (przynajmniej dla dziewczy, faceci jednak
          jedzą więcej), ale generalnie zgadzam się z twoją wypowiedzią. Jasne, że jeśli
          jest taka konieczność, to można przeżyć na studiach za bardzo niewielkie
          pieniądze. Tylko że wtedy to jest właśnie przeżycie. Mam potrzebę chodzenia do
          kina, teatru, czasem do pubu, kupowania gazet i książek. Nie szaleję z kasą,
          ale jednak nie wyobrażam sobie życia bez w/w czynności. Nie zamierzam też żyć
          na śmieciowym jedzeniu z hipermarketów, bo zołądek wypala (nikt mi nie wmówi,
          że wędlina z biedronki jest jadalna).
          • Gość: kasia Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:38
            powiedz mi czym rózni sie np. wodamineralna firmy X kupiona w hipermarkecie od
            wody mineralnej firmu X (czyli tej samej) kupiona w luksosowym sklepie (nie
            wazne co rozumiejac pod tą nazwa), albo czym różni się ser firmy Y z
            hipermarketu od sera firmy Y z luksusowego sklepu?
            oprocz ceną to chyba niczym.
            ja koło mojego domu mam hipermarket i kilka razy w tygodniu jestem tam na
            zakupach. nie kupuje od razu pełnej lodówki, a to co jest aktualnie potrzebne.
            OK jedynie wędliny kupuję w sklepie z wędlinami, a pieczywo w piekarni. a co do
            innych produktów to nie widze róznicy... tyle, ze jest taniej.


            PS. biedronka nie jest hipermarketem....
            • rodzynia Tu jest odpowiedź ;) 31.08.05, 11:46
              www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050824/DLASTUDENTA/50823006
            • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:01
              indira- z toba sie zgadzam. napisalam zreszta, ze gdyby autorka miala 600zeta
              na akademik plus zarcie itp to watek mialby sens natomiast ona ma ta kase
              jedynie na wlasne uciechy!! ty masz 600 zlotych na akedmik, srodki czystosci
              jedzenie itp wiec twoja postawa jest jak najbardzej poprawna. twoje pytania
              maja sens bo faktycznie 300 zlotych to chyba taka suma akurat i da sie cos
              odloyc ale nie bedzie to duzo. autorka watku natomiast nie martwi sie ani o
              mieszkanie ani o ine pierdoly tylko o kino, teatr, neta, telefon... wiec chyba
              roznica jest.
              jesc za 8 zlotych dziennie/? a prosze bardzo. ja sie bardzo zdrowo odzywiam,
              przywiazuje do tego duza wage. wiec prosze:
              5 bulek kajzerek 90 groszy
              mleko 2.60 ( zakladam ze starczy na 2 dni) wiec dzienna stawka za mleko to 1.30
              kg ogorkow-1,20 ( ja mialabym to na 2,3 dni ale ty jako facet zjesz pewnie
              wiecej)
              kg pomidorow-2.50 ( tak jak z ogorkami)
              ser-2 zlote
              maslo ok 3 zlotych starczy na dluuuuuugo
              ziemniaki-kg okolo 50 gr
              ryz-4 torebki 2 zlote( a przeciez na jeden obiad tego nie zjesz)
              piers kurczaka-7 zlotych pol kg
              wedlina- np wedzony indyk okolo 4 zeta za 20 dag
              jablko-1 zl za kg
              jogurt-okolo 1 zl
              czekolada-2 zlote ( w ciagu 1 dnia chyba nie zjesz calej)
              dzem-2 zlote
              maka-2 zlote
              cukier- 1.60
              herbata-3 zlote
              jak widzisz ceny a ztak horrendalne nie sa a przeciez wyzej wymienione
              skladniki starcza na kilka dni ( maka i cukier nawet tygodni :P)tak wiec jak
              raz zrobiszwieksze zakupy to potem dokupujesz tylko bulki, mleko i ewentualnie
              ziemniaki na obiad;) wiec za 8 zlotych da sie wyzyc. nawet przy zapotrezbowaniu
              3000 kalorii dziennie. btw-zarcia z puszek, torebek itp nie polecam, niszcza
              organizm. jesli masz czas zeby przygotowywac sobi etak zbilansowane posilki to
              tylko pozazdroscic;)pozdrawiam:)




              • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:27
                oj, daj spokój
                na pierwszy rzut oka widać, że to był jakiś "koksiarz" z www.sfd.pl czy czegoś w
                tym guście
                nie każdy biega na siłownię i ma zapotrzebowanie na 3000 kcal dziennie, w czym
                con. 2 g pełnowartościowego białka na kg masy ciała, co jest najkosztowniejsze
                przeciętna studentka powinna się zmieścić w 1700-2200
                bo siedzi w domu i kuje, a większe wydatki energetyczne zamyka w spacerku i ew.
                godzinie jakichś ćwiczeń
                nie musicie od razu pić litrami oliwy z oliwek, olej rzepakowy jest o.k.
                pieczywo, warzywa - wcale nie wychodzą aż tak drogo, zamiast schulstada ze
                śliwkami można kupić zwykły razowy, jakieś grahamki czy mieszany
                z tym białkiem jest największy problem, ale drób jest do zniesienia, podobnie
                poczciwe jajka ;)
                za 7-10 złotych dziennie nie żałuję sobie niczego, nawet na banany sobie
                pozwalam ;) jak jabłka się znudzą
                bez żadnej szkody dla oranizmu, ani kalorycznej, ani jakościowej; jem produkty
                ze wszystkich grup, wyniki badań idealne
                pzdr666 :)
                • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 31.08.05, 17:15
                  No i skad ten sarkazm droga damo? Czy to zle, ze procz umyslu pracuje nad swoim
                  cialem? Na silownie juz nie biegam bo obecna sylwetka mi odpowiada, wiec pudlo.
                  A z tym olejem rzepakowym to wyskoczylas jak dziw*a na wieczorze kawalerskim
                  zamowiona przez samego zainteresowanego. Nie bez przyczyny jest on w wielu
                  krajach ZAKAZANY (m.in. w Hiszpanii). Poczytaj troche dziecinko zanim
                  zabierzesz glos.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:06
                    sarkazmu nie było, znam wiele maniaków żywieniowych z siłowni, jednak widzę, że
                    być powinno
                    gratuluję poziomu wypowiedzi
                    jeśli zaś chodzi o olej rzepakowy, to Ty jesteś w błędzie
                    przyszło mi 2 lata studiować dietetykę i co nieco wiem o tłuszczach i o jej
                    właściwościach, ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, których jest
                    znacznie więcej nawet niż w oliwie z oliwek
                    jest zalecana przez wszystkich znanych mi żywieniowców

                    doucz się troszkę, polecam także nauki konwersacji, korzystasz sobie z dóbr
                    internetu i obrzucasz ludzi błotem, a tak, "studencie" w życiu dorosłym do
                    niczego nie dojdziesz, bo będziesz zmuszony do rozmów face to face i obelgami,
                    gdy nie masz argumentów, niczego nie wskórasz
                    pozdro 600
                    • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 31.08.05, 23:28
                      > sarkazmu nie było, znam wiele maniaków żywieniowych z siłowni, jednak widzę,
                      że
                      > być powinno
                      > gratuluję poziomu wypowiedzi
                      > jeśli zaś chodzi o olej rzepakowy, to Ty jesteś w błędzie
                      > przyszło mi 2 lata studiować dietetykę i co nieco wiem o tłuszczach i o jej
                      > właściwościach, ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, których jest
                      > znacznie więcej nawet niż w oliwie z oliwek
                      > jest zalecana przez wszystkich znanych mi żywieniowców

                      A czy uczyli was tam jaka jest wartnosc zdrowotna RAFINOWANEGO oleju
                      rzepakowego? (bo taki wlasnie polecasz ze wzgledu na cene), jesli nie to marsz
                      do ksiazek!

                      > doucz się troszkę, polecam także nauki konwersacji, korzystasz sobie z dóbr

                      Nauki konwersacji Tobie by sie przydaly, w tak krotkiej wypowiedzi zrobilas
                      kilka razacych bledow stylistyczno-gramatycznych, nie mowiac juz o skladni.

                      > internetu i obrzucasz ludzi błotem, a tak, "studencie" w życiu dorosłym do
                      > niczego nie dojdziesz, bo będziesz zmuszony do rozmów face to face i obelgami,
                      > gdy nie masz argumentów, niczego nie wskórasz
                      > pozdro 600

                      O tak... typowo kobieca riposta, mozna bylo sie tego spodziewac, probujesz
                      wlozyc mi w usta slowa ktorych nie powiedzialem. Bo niby w ktorym fragmencie
                      rzucam obelgami w Ciebie, prosze o cytat.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 09:43
                        proszę bardzo:

                        "Olej rzepakowy rakotwórczy?
                        Tak mogło być kiedyś. Zła sława rzepaku związana była z dużą zawartością kwasu
                        erukowego podejrzanego o właściwości rakotwórcze. Obecnie ziarna rzepaku zostały
                        genetycznie zmodyfikowane. W Polsce olej rzepakowy produkowany jest z ziaren
                        rzepaku podwójnie ulepszonego, tzw. "00". Ma on bardzo niski poziom ciał
                        gorzkich (glikozydów) i kwasu erukowego, a pozyskiwane z niego olej i śruta są
                        produktami spożywczymi poza wszelkimi podejrzeniami."
                        Twoje wiadomości są sprzed kilku lat.
                        • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 09:44
                          aha, nie wiem, skąd Ty bierzesz te informacje, ja mam od dr nauk
                          farmaceutycznych, kierownika działu żywienia, osoby będącej na bieżąco w tym temacie
                          • Gość: izzka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 01.09.05, 09:58
                            banditierka daj sobie spokoj ;P gość myśli że jets niewiadomo kim, mądrzejszy
                            od dietetyków po studiach, a do tego nie widzi własnych błędów i obelg pod
                            adresem innych :P moge zaryzykować, że to zwykły troll i lamer
                            • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 10:43
                              nie, to nonkonformista
                              ;)
                              • Gość: maciejek Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 11:18
                                Na jedno wychodzi:] nie przejmuj się nim, pozdrawiam:]
                            • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 13:05
                              Czesc slonce, wyglada na to, ze jestes JEDYNA kobieta ktora dala sie
                              sprowokowac sformulowaniem "typowo kobieca riposta", bo wlasnie to zabolalo,
                              prawda? Oj... biedactwo, dziesiatki osob czytalo pewnie te slowa i Ty jako
                              jedyna nie wytrzymalas i musialas zrobic ze mnie trola i lamera - jestes
                              wyjatkowa, niepowtarzalna, pierwsza klasa w swojej klasie, taka przewidywalna,
                              latwa do manipulacji, podrecznikowy wrecz przypadek, tymi kilkoma slowami
                              pozwolilas mi zaszufladkowac Twoja osobe z prawdopodobienstwem popelnienia
                              bledu mniejszym od jednego promila.

                              Milego dnia.
                        • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 12:48
                          Oj widze, ze tak przejelas sie ta dyskusja, ze musialas porozmawiac na ten
                          temat z dr. nauk farmaceutycznych;) O rakotworczosci oleju nie napisalem ani
                          slowa, znowu probujesz mi cos wlozyc w usta, ale dziekuje za wyjasnienie.
                          Jednak powyzsze dane nie zmieniaja faktu, ze wartosc zdrowotna rafinowanego
                          oleju rzepakowego jest znikoma.

                          Pozdrawiam serdecznie;)
                          • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 13:44
                            1) widzę, że ta rozmowa nie ma sensu
                            każda odpowiedź internauty zostanie skwitowana "widzę, że się tym przejęłaś, ha
                            ha ha, jaki to jestem mądry i wspaniały, dałaś się nabrać"

                            2) dr piszemy bez kropki

                            3) >O rakotworczosci oleju nie napisalem ani
                            > slowa,
                            myślałam, że coś tam przynajmniej obiło Ci się o uszy, że tak twardo trzymasz
                            się swojego zdania i wiesz, że kwas erukowy jest podejrzany o rakotwórczość i
                            stąd kiedyś wycofywano produkty rzepakowe
                            obecnie produkowany jest olej rzepakowy bezerukowy lub z jego obniżoną ilością,
                            nie zagrażającą zdrowiu

                            4) > Jednak powyzsze dane nie zmieniaja faktu, ze wartosc zdrowotna rafinowanego
                            > oleju rzepakowego jest znikoma.

                            "W Polsce łatwo dostępnym tłuszczem bogatym w kwas oleinowy jest bezerukowy olej
                            rzepakowy. Jego korzystne działanie na profil lipidowy polega na zmniejszeniu
                            stężenia cholesterolu całkowitego i frakcji LDL, bez wpływu na stężenie
                            cholesterolu HDL. Dodatkowymi zaletami kwasu oleinowego jest jego znaczna
                            oporność na utlenianie (można na nim smażyć) oraz brak innych działań ujemnych.
                            W zapobieganiu miażdżycy zaleca się zwiększenie spożycia oleju rzepakowego
                            bezerukowego oraz oliwy z oliwek, np. do ilości około 10% dobowego
                            zapotrzebowania energetycznego. Można je zarówno spożywać na surowo, jak i
                            używać do smażenia potraw. Oleje te zawierają znaczne ilości substancji
                            antyoksydacyjnych, szczególnie beta-karotenu o wpływie przeciwmiażdżycowym i
                            przeciwnowotworowym."

                            no, rzeczywiście
                            znikoma wartość zdrowotna
                            • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 15:34
                              > 1) widzę, że ta rozmowa nie ma sensu
                              > każda odpowiedź internauty zostanie skwitowana "widzę, że się tym przejęłaś,
                              ha
                              > ha ha, jaki to jestem mądry i wspaniały, dałaś się nabrać"

                              Oj nie kazda klamczucho, pierwszy raz napisalem "widze, ze sie przejelas",
                              nieladnie tak klamac, mama Ci o tym nie mowila? ;)

                              > 2) dr piszemy bez kropki

                              Bez kropki powiadasz? Sprawdz przypadek w jakim zostal uzyty skrot a potem
                              zajrzyj do podrecznika z podstawowki.

                              > 3) >O rakotworczosci oleju nie napisalem ani
                              > > slowa,
                              > myślałam, że coś tam przynajmniej obiło Ci się o uszy, że tak twardo trzymasz
                              > się swojego zdania i wiesz, że kwas erukowy jest podejrzany o rakotwórczość i
                              > stąd kiedyś wycofywano produkty rzepakowe
                              > obecnie produkowany jest olej rzepakowy bezerukowy lub z jego obniżoną
                              ilością,
                              > nie zagrażającą zdrowiu

                              Obilo, obilo, ale nie uzywalem tego w argumentacji. Odbijasz pileczke ktorej
                              nie rzucilem?

                              > 4) > Jednak powyzsze dane nie zmieniaja faktu, ze wartosc zdrowotna rafinow
                              > anego
                              > > oleju rzepakowego jest znikoma.
                              >
                              > "W Polsce łatwo dostępnym tłuszczem bogatym w kwas oleinowy jest bezerukowy
                              ole
                              > j
                              > rzepakowy. Jego korzystne działanie na profil lipidowy polega na zmniejszeniu
                              > stężenia cholesterolu całkowitego i frakcji LDL, bez wpływu na stężenie
                              > cholesterolu HDL. Dodatkowymi zaletami kwasu oleinowego jest jego znaczna
                              > oporność na utlenianie (można na nim smażyć) oraz brak innych działań
                              ujemnych.
                              > W zapobieganiu miażdżycy zaleca się zwiększenie spożycia oleju rzepakowego
                              > bezerukowego oraz oliwy z oliwek, np. do ilości około 10% dobowego
                              > zapotrzebowania energetycznego. Można je zarówno spożywać na surowo, jak i
                              > używać do smażenia potraw. Oleje te zawierają znaczne ilości substancji
                              > antyoksydacyjnych, szczególnie beta-karotenu o wpływie przeciwmiażdżycowym i
                              > przeciwnowotworowym."
                              >
                              > no, rzeczywiście
                              > znikoma wartość zdrowotna

                              W porzadku, znalazlas jakas strone, przeczytalas, skopiowalas... w koncu nie po
                              to studiowalas dietetyke, zeby teraz z glowy pisac, ale w porzadku, nie
                              spocilas sie przynajmniej, gra gitara ;)

                              Wiesz jak sie produkuje rafinowany olej o ktorym piszesz? Jest to produkt
                              syntetycznej chemii przemyslowej. Do jego ekstrakcji uzywa sie m.in. benzyny i
                              alkoholu etylowego, sam proces produkcji ma miejsce w podwyzszonej temp. Logika
                              mi mowi, ze taki produkt bardzo odbiega jakoscia od czegos co powstalo na
                              drodze naturalnej (tloczenie na zimno). Oczywiscie, ze olej rzepakowy jest
                              lepszy od jakiegokolwiek zwierzecego, ale czy jesli cos jest lepsze od czegos
                              zlego, tzn. ze jest to od razu dobre? No coz, punkt widzenia zalezy od punktu
                              patrzenia, cos co jest sufitem dla jednych ludzi dla innych nie jest nawet
                              podloga.

                              Pozdrawiam.
                              • Gość: banditierka Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 17:23
                                umiesz czytać ze zrozumieniem? napisałam, że każda się kończyła czy że każda
                                bedzie się kończyć? zresztą, gwoli ścisłości, w 2 wypowiedziach prawie to samo
                                napisałeś, tylko innymi słowami
                                coraz bardziej podejrzewam, ze mam do czynienia z jakimś gimnazjalistą...
                                daję Ci cytat z pierwszej lepszej strony a Ty przytaczasz mi jakieś historyjki z
                                lat osiemdziesiątych
                                słyszałeś o oleju rzepakowym tłoczonym na zimno?

                                Obilo, obilo, ale nie uzywalem tego w argumentacji. Odbijasz pileczke ktorej
                                > nie rzucilem?

                                to jaki mają sens Twoje wypowiedzi o kwasie erukowym? tylko rzucenie o jego
                                istnieniu? gratulacje, następne nowe słowo w Twoim słowniku, chylę czoła

                                odnośnie doktora... śmieszna sprawa - bo jest to kobieta, a w tym przypadku,
                                jeśli mi dobrze wiadomo, nigdy nie piszemy z kropką
                                błąd, wcześniej tego nei zaznaczyłam, zwracam honor, zuchu

                                nie mówiłam, że olej jest lepszy od tłuszczów zwierzęcych, więc dlatego jest o.k.
                                Twoje wypowiedzi polegają na doczepianiu się do pojedynczych słów, a nie
                                odpowiadasz na fakty
                                co? antyoksydanty, kwasy jedno- i wielonienasycone to żadne fakty? mała ilość
                                nasyconych, brak wpływu na frakcję HDL i obniżenie LDL to bajki?
                                każdy produkt ma dobre i złe cechy, więc zawsze się coś znajdzie

                                i jeszcze raz Ci napiszę wyraźnie, że obecnie dostępny jest olej bezerukowy,
                                więc daruj już sobie ten swój żelazny argument

                                i dalej wciskaj ludziom kity, że muszą wydawać miesięcznie na żarcie 600 zł, bo
                                inaczej przymrą głodem

                                ciao, życzę zdrówka
                                • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 18:23
                                  Kotus nie chce mi sie juz z Toba dyskutowac, tymbardziej ze nie docieraja do
                                  Ciebie moje argumenty, poza tym wciaz wkladasz mi cos w usta, w dodatku nie tak
                                  jak lubie ;) (wiem, wiem pisze to po raz enty, but it's true). Na temat chemii
                                  z Toba nie podyskutuje bo zajmuje sie inzynieria spoleczna, a nie chemia.

                                  Masz buziaka na zgode :*, NO! Ide pobiegac, pozdrawiam ;)
            • Gość: Be Be Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.iim.pl / *.iim.pl 31.08.05, 22:32
              Na tym polega mądrość/przedsiębiorczość lub po prostu spryt, żeby kupować takie
              rzeczy jak np. wode mineralna, jogurty, soki, czekolady (mmm, uwielbiam) tam
              gdzie jest najtaniej, czyli np. w przyslowiowej biedronce. Produkty
              niepaczkowane (warzywa, owoce, miesa, sery,...) najlepiej kupowac w
              sprawdzonych sklepikach. Moja mama tak wlasnie robi
    • zia86 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 31.08.05, 12:40
      Wow, ale dyskusja rozgorzała. Chce kilka rzeczy sprostować. "Autorka wątku" nie
      martwi się o kino, teatr, net telefon tylko te 600 zł musi mi wystrczyć na
      jedzenie + net + komórka + książki + bilet + wyjście gdzieś od czasu do czasu.
      Wiem, że są ludzie którzy za 600 zł muszą zapłacić wszystko. Ja do tych 600 zł
      musze dać jeszcze około 450 zł za mieszkanie. I chciałabym również powiedzieć,
      że moja rodzina wbrew pozorom na pieniądzach nie śpi. Wywalenie 1100 zł na moje
      studia jest jakimś obciążeniem budżetu. Ja niestety nie mogę jeść za 8 zł
      dziennie i nie wynika to z mojego zamiłowania do burżujstwa tylko ze stanu
      zdrowia. Jak już wspomniałam musze jeść 5 posiłków dziennie, no dobra
      powiedzmy, że minimum 4 dziennie w tym dość obfity obiad, żeby nie było mam
      170cm i waże 48 kg. Poza tym jestem toważyskim zwierzęciem i nie wyobrażam
      sobie nie wyjść raz na tydzień do pubu a raz na dwa tygodnie na jakąś większą
      impreze. Aha i mój organizm nie toleruje piwa, niestety. Także po
      przeanalizowaniu wszystkich tych rzeczy martwie się po prostu. I choć bardzo
      chce iść na te studia, to boje się jak to wszystko będzie wyglądać.
      Dziękuje za zainteresowanie wątkiem.
      POzdrawiam wszystkich liczących studentów,
      Zia
      • Gość: maciejek Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:14
        Może się czepiam, ale "towarzyski" to przez "rz"... Dolicz kupno słownika do
        tych 600zł. Ponadto zgadzam się z koleżankami, które potrafią zaplanować wydatki
        na cały miesiąc. Również gratuluję rodziców, którzy są w stanie wydać na
        studenta (jak to podliczyłaś, 450 zł na mieszkanie + 600/800 zł [w końcu sami to
        Ci proponowali]). Pozdrawiam
        • Gość: ja Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.5com.pl 31.08.05, 13:56
          niektorzy,aby miec te 600zl miesiecznie musza brac kredyt studencki,ale to tak
          btw;rowniez jak moj przedmowca gratuluje rodziców
          • Gość: radiant_girl Paranoja!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:49
            a ja od rodziców nic nie dostane.... zmuszona jestem studiowac zaocznie bo na
            dzienne się nie dostałam. Rodzice zaplacili tylko za szkołe (biorąc kredyt). Od
            poniedziałku zaczynam mieszkać na stałe w wawie płacąc ok. 300 zł za mieszkanie
            (pierwsze 300 zł dostałam od dziadków), będę szukać pracy... jak narazie
            znalazłam coś za 400 zł miesięcznie więc mieszkanie już opłace za ok 120 muszę
            przeżyć. Szukam jeszcze czegoś to tej magicznej kwoty która zostanie mi po
            opłaceniu mieszkania... takie są moje realia...
            Gratuluję rodziców również...
            • Gość: Tomek Re: Paranoja!!!!!!! IP: 213.25.217.* 01.09.05, 06:03
              ja zyje za... 250 zl - stancja, ok 80-100 zl bilety na pociag/autobus
              (przyjezdzam co tydzien do domu Tarnow-Krakow), ok. 150 zl stolowka (codziennie
              ide na obiad), reszta.. krerowki, ksiazki itp... w 600 zamykam wszystko (cale
              studia), no czasami zdarzy sie ze wyjdzie poza np przed sesja itp..
              • Gość: bleee Re: Paranoja!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 07:48
                i o to wlasnie mi chodzilo;) widzisz zia;) mozna wyzyc za mniej niz 600
                zlotych;) ppdziwiam wszystkich ktorzy umieja rozsadnie dysponowac pieniedzmi.
                jka pisalam wczesniej- gratuluje ci rodzicow i cisze sie, z emasz w zyciu tak
                lekko. tym bardziej podziwiam i szanuje tych, ktorzy znaja wartosc pieniadza.
                zia nie masz sie o co martwic, byc moze pierwszymiesiac bedzie trudny ale
                wydaje mi sie, ze z czasem nauczysz sie rozplanowywac wydatki tak, aby sarczylo
                na wszytsko. ps- ja place 300 zlotych za akademik i mam 30 na bilety, jedzenie,
                kserowki itp. ty masz dodatkowe 300 zlotych wiec jak najbardziej da sie ztego
                wyzyc;) serio, za 300 zlotych tez da i jeszcze naimpreze, kino od czasu do
                czasu straczy, mam racje? przecieznikt nie lubi sidziec w 4 scianach jak
                zakonnik:) pozdrawiam cieplo wszystkich. ps-zia sorry za to, ze wczesiej sie
                toche unioslam, po prostu twoje problemy s atakie nierealne :D i troche mnie to
                zbulwersowalo;)
                • Gość: Aga Re: Paranoja!!!!!!! IP: 194.146.128.* 01.09.05, 09:42
                  Problemy Zii są realne. Jeśli ktoś do tej pory nie zajmował się planowaniem
                  wydatków (bo nie miał takiej potrzeby), to i większe od 600 zł może wydać
                  nieumiejętnie (mam podobną sytuację, trochę trwało, zanim zaczęłam wydawać kasę
                  racjonalnie). Sześć stów to sensowna suma, ale znowu nie olbrzymia.
                  • Gość: Tomek Re: Paranoja!!!!!!! IP: 213.25.217.* 01.09.05, 15:15
                    Dla mnie olbrzymia
                    • in_di_ra Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 01.09.05, 15:32
                      Sprecyzuj moze na jakie wydatki jest olbrzymia.Bo dla mnie to wcale nie tak duzo
                      i staram sie na maksa wyciagnac z domu wszystko, co moze mi byc potrzebne i
                      wyciagam pieniadze z roznych zródeł.
                      • Gość: Anka24 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:38
                        mnóstwo znajomych zyje w Krakowie za tyle i musi im to starczyc na
                        mieszkanie,jedzenie i swoje wydatki no i dojazdy do domu wiec się da
                      • Gość: Tomek Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 213.25.217.* 01.09.05, 17:34
                        Sprecyzowalem kilka wiadomsci wyzej pod nickiem Tomek
                        • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:05
                          a ja zgadzam sie z kolega tonmkiem. to jest duzo kasy i tak jak pisalam-
                          dojrzalosc polega na tym, aby umiec te piebniadze rozsadnie wydac, rozplanowac
                          na co. autorka postu na mieszkanie dostanie osobna kwote wiec te 600 zlotych
                          jest tylko na jedzenie, kserowkiitp. ile razy mam jeszcze pisac, ze jesli ktos
                          w 600 zlotych miesci jeszcze mieszkanie/akademik to ta kwoata nie ejst a ztak
                          zawrotna . autorka ma te 600 zlotych tylko dla siebie. czytanie ze
                          zrozumieniem. pozdrawiam. naprawde, chcialabym aby wiekszsc ludzi borykala sie
                          na co wydac 600 zlotych, bo 450 z amieszkanie oplaca rodzice. pozdrawiam raz
                          jeszcze. nie chce nikogo obrazic ale naprawde, stwarzanie problemow tu gdzie
                          ich nie ma do niczego nie prowadzi. kurcze, ludzie powinni zaczac docenieac to
                          co maja a ni widziec tylko to, co im sie nie udalo, nie powiodlo! dlaczego
                          patrzysz na to autorko watku z perspektywy: mam tylko 600 zlotych, czy mi to
                          starczy. spojrz na to: mam az 600 zlotych na zycie, inni mamja tyle na
                          mieszkanie i zycie. moim skromnym zdaniem takie spojrzenie na sprawe wiele ci
                          wyjasni. ja na twoim miejsu cieszylabym sie ze mam "az" a nie "tylko". ps-jesli
                          kogos urazilam to przepraszam, czasami sie zbytnio nakrecam:)
                        • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:12
                          a tak na marginesie- banditerka, ja to bym tego nonkonformiste palnela w leb za
                          to spoufalanie sie: kotku, slonko itp bleeee.... z waszyzh wypowiedziw
                          nioskuje, ze brudzia nie piliscie :P to tak dla rozladowania emocji he heeeee:)
                          pozdrawiam:)
                          • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 20:41
                            Wyglada na to, ze znowu sie za bardzo nakrecilas... no ale w koncu kazdy lubi
                            sobie czasami pomarzyc.

                            Pozdrawiam ;)
                            • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:02
                              ale o czym ty do mnie mowisz?? zachowujesz sie jak ratlerek-duzo szczekasz ale
                              nic z tego nie wynika. pozdrawiam. btw- to prawda z ejak sie cwiczy miesnie to
                              zanika ten zwany mozgowiem??
                              • Gość: nonkonformista Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.05, 21:13
                                Wiesz trudno mi cokolwiek powiedziec w tej kwestii, gdyz nie posiadam takiego
                                miesnia. Rozumiem, ze Ty takowy posiadasz... lepiej wiec badz ostrozna i w
                                ogole nie cwicz... po co ma Ci zanikac cos tak osobliwego? Moze kiedys panstwo
                                Gucwinscy sie Toba zainteresuja i zarobisz jeszcze na tym, kto wie... ;)

                                Tym razem bez pozdrowien, zebys nie mogla spac ;P
                                • Gość: bleee Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:34
                                  a bede spac i to dobrze jak nigdy dotad:) i tobie zycze dobranoc. <ziewa>

                                  • Gość: mgg555 Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.promax / *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:01
                                    Moim zdaniem 600zł brzmi całkiem nieźle :)
                                    Również będę dostawać pieniądze od rodziców, nie wiem jeszcze ile to będzie
                                    dokładnie (możliwe, że sumy będą różne z rożnych powodów), ale chciałabym żeby
                                    na życie zostało mi 600zl :) Także myślę, ze nie masz się co martwić, masa
                                    studentów funkcjonuje dzięki znacznie mniejszym kwotom.
      • Gość: _niezalogowana_ Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: 212.244.156.* 06.09.05, 12:07
        zia nie martw się. na pewno starczy. jestes szczupla wiec na pewno duzo nie
        jesz. ja bede miala ok. 200 - 300 zl na tego typu wydatki (jedzenie, bilety
        itp.) i co? ja znam sie co nieco na cenach, czesto robie sama zakupy,
        przygotowuje posilki i nie rozumiem jak mozna stracic 600 zl tylko na jedzenie.
        a zapotrzebowanie studentki o malej aktywnosci fizycznej i wadze ok. 50 kg nie
        jest wyzsze niz 1500 kcal :)
    • Gość: arrturo Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 05.09.05, 14:21
      da sie na 100%. Ja studiuje w 3miesce i ze wszystkim wychodzi mi srednio 550zl
      miesieczne i wcale sie nie szczypie. Najlepiej znalezc sobie cos do dorabiania -
      polecam korepetycje wtedy mozna sobie na wiele wiecej pozwolic
      • Gość: qbass39p007 boze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 12:13
        ku.. 600 i ona sie martwi???????? ja bede mial mooooooze 400 i sie ciesze

        ty to jakas pogata jestes !!!

        wes nie pisz takich rzeczy bo mi sie nie dobrze robi

        • in_di_ra Re: boze 06.09.05, 12:30
          Mi sie niedobrze robi, jak czytam chamskie posty z mnóstwem ortów.
          Ale swoja droga, ze tez bym chciała miec 600 zł na zycie...mam 600 ale na
          wsyzstko: bilet, ksiązki, ksero, akademik, jedzenie i to wszystko, bo na wiecej
          mi nie starczy.
          Ale przyznaje, ze niektórzy nawet tyle nie maja i daja rade:)
          • Gość: qbass39p007 Re: boze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:59
            ta ludzie wiarza koniec z koniec za 600zł ale za wszwszytko a ona sie martwi

            bym z 150 odkladal z tego i pojechal na zajebiste wakacje !

            • in_di_ra Re: boze 06.09.05, 14:29
              odkładaj sobie i zycze ci posiadania wszystkich potrzebnych materiałów, karty
              miejskiej i pozywnych, pełnowartosciowych 3 posiłkow dziennie w Warszawie.
            • Gość: k Re: boze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 00:42
              pewnie może i "wiąrzą" ale ciężko wiążą, domyślam się, że nie kserują, nie
              kupują książek, jedzą byle co, a ich jedyną rozrywką jest oglądanie
              interesujących programów w tv...jak się jest studenem to należałoby chociaż
              zaspokajać podstawowe potrzeby intelektualne...
              • Gość: Ed-da Re: boze IP: *.aster.pl 08.09.05, 09:51
                No, potrzeby intelektualne to mozna zaspokajac i na samych studiach, i w
                bibilotece i podczas dyskusji we wlasnym domu przy herbacie ;-)
                A tak poważnie - przyznam, ze poniekad zazdroszcze tym, ktorzy ciesza sie na
                tzw. studenckie życie - czyli troche nauki, wiecej imprez, mieszkanie w
                akademiku i kombinowanie jakby tu przezyc za 200 zł do pierwszego ;)
                Zazdroszcze - bo moze w wieku 19/20 lat ma to w sobie jakis urok. Ale co maja
                powiedziec studenci z odzysku, tacy jak ja? ;) Mam 25 lat, 2 lata temu
                skonczylam juz jedne studia i teraz zachcialo mi się drugich. I byłabym bardzo
                szczesliwa, gdybym mogla pracowac sobie dorywczo czy na czesc etatu i TYLKO się
                uczyc. Niestety, jak juz czlowiek ma te pare lat wiecej to nei bawi go
                mieszkanie w akademiku czy w mieszkaniu studenckim i zywienie się ciagle
                ziemniakami, dzemami i gołabkami. Nie mowie to o zadnym luksusowym zyciu, ale
                prawda jest taka, ze takie staruchy jak ja potrzebuja ok. 1100-1200 zł zeby sie
                utrzymac w duzym miescie typu Warszawa - i to przy optymistycznej wersji, ze
                wynajmuja z kims mieszkanie na spolke, lub maja swoje.
                dlaczego - ano choćby dlatego, ze po 5 godzinach na uczelni i kolejnych 7-8 w
                pracy, jak juz sciagna o tej 22 do domu, nie maja po prostu ochoty na stanie w
                kolejce do wspolnej dla 6 osob łazienki czy zastanawianie się, co zrobic z
                tychze ziemniakow na obiad.
                To tak dla pocieszenia:)
                • in_di_ra Re::) 08.09.05, 11:26
                  Hehe, to ci sie udało :D
                  Dzieki:)
                  --
                  Forum studentów UW
                  I've got a poweeer! :D
                  Mój blog
    • nelkaa Re: Za 600 zł da się przeżyć na studiach? 08.09.05, 12:51
      hahahaha...i jeszcze na łikend do domu jedziesz? ladnie...nie wiem jak bardzo
      musialabym sie starac zeby wydac te 600 zl, bo przeciez w sumie tyle bedziesz
      miala bo jedzeie bedziesz z chaty wozic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja