MAM DYLEMAT!POMOŻECIE??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 12:23
Chodzi o to, ze dostalam sie na studia , na polonistyke.Oczywiscie cieszy mnie to bardzo , ale tez przeraza. A najbardziej to, ze mnie nie bedzie w pierwszych dniach pazdziernika. Boje sie, ze to moze zawazyc na pozniejszym czasie. Jak myslicie, czy cos sie stanie, jak opuszcze jakies 10 pierwszych dni ??? Moze moje pytania i watpliwosci sa naiwne i glupie, ale prosze o zrozumienie i pomoc....
    • Gość: Aga Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: 194.146.128.* 04.09.05, 12:29
      Dlaczego cię nie będzie? Przecież to najważniejsze dni, wtedy dowiadujecie się
      wszystkiego o egzaminach, zaliczeniach, sposobie prowadzania zajęć, poznajecie
      kadrę, nie mówiąc o tym, że poznajecie siebie nawzajem. Poza tym - dwa tygodnie
      nieobecności oznacza, że do końca semestru nie będziesz mogła opuścić żadnych
      zajęć. Ryzykowna deyzja.
      • in_di_ra Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? 04.09.05, 13:43
        Zdecydowanie ryzykowna.Wtedy własnie dowiadujesz sie wszystkiego, a dwa tygodnie
        absencji to naprawde sporo.
      • Gość: magda Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 13:45
        hej, ja tez uważam, że opuszczenie pierwszych 10 dni, jest dość ryzykowne, ale
        jak musisz, to trudno. Tak na marginesie, to gdzie będziesz studiować? Ja jestem
        na polonistyce na Uniwersyetcie Śląskim. Czekam na odpowiedż.
    • Gość: studentka Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 18:50
      dajcie spokoj, 2 tygodnie to nie tak dlugo... na poczatku wlasciwie nic sie nie
      dzieje. szkolenia bhp albo biblioteczne? pierwsze proste wyklady? moja
      kolezanka zrobila sobie kiedys wakacje w srodku listopada- bylo trudniej, bo
      opuscila pare kol- ale teraz na poczatku pazdziernika- przez tydzien czasu???

      po drugie: w temacie mowisz o tym, ze masz jakis dylemat... ale jaki?

      po trzecie: byloby milo, gdybys napisala, dlaczego zamierzasz opuscic te
      pierwsze dni? zwolnienie lekarskie pewnie wszystko zalatwi, ale moze nie o to
      chodzi....
      • Gość: anusai Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.netway.com.pl 04.09.05, 19:51
        Tez mam ten sam problem. Na szczescie u mnie to tylko tydzien, ale jednak.
        Oczywiscie zwolnienie lekarskie bede miala, ale boje sie tego ze to sa chyba
        najwazniejsze dni. Najgorsze jest w tym wszystkim to, ze nie mam na tych
        studiach zadnych znajomych. A informacji bedzie pewnie duzo. Ale mysle ze jakos
        dam rade :)
    • Gość: Tawananna* Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.05, 19:58
      Nie jest źle i na pewno sobie poradzisz, ale jeśli opuszczenie pierwszych dni
      nie jest konieczne, raczej nie radziłabym - jak już napisano wyżej, to czas na
      poznawanie ludzi (jeśli jesteś osobą bardzo kontaktową, to żaden problem, ale
      jeśli nie, to najlepiej poznaje się wszystkich na samym początku :)) i samych
      studiów... wykładowcy przedstawiają swoje wymagania, informują o egzaminach,
      zaliczeniach, kolokwiach itd. - wiadomości z drugiej ręki to nie to samo,
      zwłaszcza, że jeszcze nikogo tam nie znasz (chyba, że masz już jakichś
      znajomych na tych studiach). Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, to strata
      jednego czy dwóch zajęć z poszczególnych przedmiotów nie jest katastrofą :),
      ale lepiej jednak, żeby to nie były Twoje pierwsze zajęcia. No, i przez cały
      semestr będziesz musiała mieć potem stuprocentową frekwencję...

      Pozdrawiam ciepło:)

      Tawi z polonistyki
      • Gość: student Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 20:30
        > No, i przez cały
        > semestr będziesz musiała mieć potem stuprocentową frekwencję...

        A co? Ustawodawca zarządził, że na uczelniach wyższych nie można mieć więcej niż 14 dni nieobecności? Bo jakoś nie zauważyłem...
        • tawananna Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? 04.09.05, 20:38
          > A co? Ustawodawca zarządził, że na uczelniach wyższych nie można mieć więcej n
          > iż 14 dni nieobecności? Bo jakoś nie zauważyłem...

          Nie ustawodawca. Większość wykładowców ma swoje wymagania w tym zakresie i
          zazwyczaj, przy ćwiczeniach raz w tygodniu, są to dwie nieobecności w semestrze
          (nawet usprawiedliwione). Oczywiście, jeśli ma się więcej, nikt nie wyrzuci
          biednego studenta automatycznie ze studiów :), ale czekają go takie wątpliwe
          przyjemności jak zaliczanie na dyżurach nadprogramowych obecności. Oczywiście,
          dotyczy to tylko tych zajęć, na których obecność jest sprawdzana.
          • Gość: student Re: MAM DYLEMAT!POMOŻECIE?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 20:48
            Ha, takiej odpowiedzi się spodziewałem. :) Słowo klucz: zazwyczaj. A i tu bym polemizował. Ja na przykład nie spotkałem się z tym, żeby do limitu nieobecności wliczać także te usprawiedliwone. Raz sprawę postawiono jasno - można mieć dwie nieobecności nieusprawiedliwone ("bo każdy może się zakochać"), na więcej trzeba mieć papiery. Jak się ich nie ma to do widzenia - ćwiczeń się nie zaliczy. Dlatego przyczepiłem się do tak kategorycznego sądu, że inicjatorka wątku będzie musiła miec potem 100% frekwencję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja