Piszę pracę magisterską...

IP: *.aster.pl 04.09.05, 13:56
... i mam tego serdecznie dość!!!!! Dostaję drgawek na sam widok komputera i
piętrzących się wszędzie książek i materiałów... Mam coraz mniej czasu -
12.09 muszę oddać całość promotorowi, a jestem może w połowie... Piszę na
beznadziejnie nudny, narzucony temat. Nie mam czasu, bo pracuję i dodatkowo
studiuję inny kierunek. Pocieszcie mnie - powiedzcie, że zdążę i że to tylko
formalność. I tak nikt tego nie przeczyta (myślę, że promotor też nie) i
praca będzie się kurzyła gdzieś w archiwum...
    • Gość: Hania Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 14:08
      oj..dobrze Cie rozumiem, ja co prawda pisalam rowniez w tym roku,tyle ze prace
      licencjacka,ale i tak nie zapomne tego stresu,kiedy nieuchronnie zblizal sie
      termin oddania calosci,a ja meczylam sie nad trzecim rozdzialem:) moj promotor
      sprawdzal moja prace na biezaco, ale i tak mnniemam ze zostala przeczytana dosc
      pobieznie,o czym swiadczy np. masa literowek, ktore zauwazylam,jak juz wszystko
      wydrukowalam:)) trzymam kciuki i nie martw sie, bedzie dobrze, popracuj nad
      ladnym wstepem i zakonczeniem,bo na to zwraca sie dosc duza uwage:) pozdrawiam
      • Gość: ~studentka Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.aster.pl 04.09.05, 14:18
        ;) bardzo dziękuję! tego właśnie potrzebowałam... a z tym wstępem i
        zakończeniem, to masz rację. Moja koleżanka pisała pracę licencjacką po
        francusku i w dniu obrony, przegladają jeszcze raz wszystko, zdała sobie
        sprawę, że wymyśliła sobie jedno słowo (to była kalka z polskiego) i użyła go w
        pracy 79 razy, a promotorka nawet nie zauważyła...
        Przed moją obroną pracy licencjackiej promotor wyznał mi szczerze, że gdzieś
        zgubił moją pracę i zupełnie nie pamięta, o czym była ;/ Prosił, żebym mu
        podyktowała jakieś pytania, bo nie chce się ośmieszyć przed innymi członkami
        komisji...
        Stąd moja niewiara w "etos" prac licencjackich i magisterskich i jakichkolwiek
        innych...
        • Gość: nestka.wawa Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.chello.pl 04.09.05, 14:36
          dziewczynki:)
          ale jestescie szczęściary.... u mnie nie ma tak łatwo... od czerwca wprowadzili
          na SGH oddawanie pracy na CD aby nie było plagiatu... tez jestem na etapie
          pisania pracy mgr i nawet użycie kilkanascie razy stwierdzenia "rzeczywista
          stopa procentowa" uznawane jest za plagiat i należy używać synonimów:) ale bądź
          mądry człowieku i zastąp rzeczywi..st...proc.. jakimś innym słowem aby to miało
          sens...

          pozdrawiam wszystkich piszących:)
          nestka
          • Gość: ~studentka Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.aster.pl 04.09.05, 14:56
            ;)
            może "realny stosunek czegoś do czegoś wyrażony w procentach"????? ;))))
            naprawdę życzę powodzenia!
    • Gość: omc mgr Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 16:30
      rozumiem co przezywasz!! rok temu myslałam, że bede pisac po 1str dziennie i
      zdaze spokojnie, ale rzeczywistosc była inna:) ledwo sie za TO zabierałam,
      czesto naprawde pozytywnie nastawiona, to 3 linijki, a ja mam dosyc,na ksiazki
      naukowe patrzec nie moge.
      • Gość: ~studentka Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.aster.pl 04.09.05, 17:27
        ... a najgorsze jest to, że nie potrafię się zmusić... co pięć minut zaglągam
        na forum... poza tym objadam się czekoladą i tłumaczę sobie, że przecież muszę
        mieć energię, żeby pisać...
        jeśli wkrótce nie skończę tej nieszczęsnej pracy, to przybędzie mi
        kilka "magisterskich" kilogramów... :/
        • Gość: mloda Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 19:03
          jestem dopiero na pierwszym roku,napiszcie mi prosze jak to jest z semanriami?
          tak w ramach odprezenia i pomocy studenckiej.chodzi mi o to czy ja musze
          chodzic na wszytski semim\naria czy tez wybieram sobie na poczatku 4 roku?jak
          to jest
          • Gość: Tawananna* Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.05, 19:07
            Wybiera się... Jak sobie wyobrażasz chodzenie na np. 20 seminariów?
    • Gość: ~studentka Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.aster.pl 04.09.05, 21:14
      boziu... zamiast pisac czytam posty na forum... ale ludzie maja problemy... :)
      muszę chyba wyłączyć serwer, bo inaczej juz nic dzisiaj nie napisze...
      • Gość: Richelieu* Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.zyg.brewet.pl 04.09.05, 21:30
        odłącz narzędzie zbrodni na te 2 tygodnie i po kłopocie ;)
        • Gość: mloda Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 23:39
          no tak wybiera sie ale ile?ja studiuje na niszowej jesli moge tak napoisac
          uczelni, na dosc elitarnym kierunku i ilosc seminariow nie jest az tak wielka
          jak na UW... wiec jak sadzicie?ile do wpisu nalezy ich miec?
          • Gość: eeech Re: Piszę pracę magisterską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:33
            jedno się wybiera, jedno (jeżeli pytasz o magosterskie, bo oprócz tego mogą być
            zajęcia nazywane seminariami specjalistycznymi czy coś takiego)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja