Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku?

IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 04.09.05, 20:16
CO myslicie o tej sprawie? Nie wyjezdzalem na zaden oboz integracyjny ale
mysle ze w akademiku i tak sie jakos ludzie beda zzywac :D tego wlasnie nie
jestem pewny...moga wystapic jakies problemy? Jakie wy macie doswiadczenia w
tej sprawie?
    • Gość: xfranek Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.ustronie.pw.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 20:22
      Zwykle nie jest tak źle, chociaż czasami słyszy się
      narzekania. No i zależy na jakiej uczelni. Napisz gdzie będziesz
      studiować, to może i na tym forum się znajdzie ktoś z tego samego
      akademika albo wydziału.
      • Gość: anka Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.netway.com.pl 04.09.05, 20:28
        Ja tez sie obawiam. Ludzie sa rozni, a ja choruje i nie wiem jak ktos z kim
        bede mieszkac zareaguje na to. Moze sie wystraszy albo cos. Mam chorobe skory
        (NIE MOZNA SIE ZARAZIC), tylko czy ten ktos to zrozumie. Dlatego zastanawiam
        sie czy nie lepiej bedzie zrezygnowac z akademika i dojezdzac. Ale jak sobie
        pomysle o dwoch przesiadkach autobusem i zmarnowancyh dwoch godzinach to juz
        sama nie wiem.
        • Gość: majka Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 23:03
          a gdzie będziesz studiowac? bo mi takie rzeczy nie przeszkadzają:-). może
          dlatego, że bardzo często moje ręce mają barwę siną...choroba krążenia...
    • Gość: ~prawie mgr Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.aster.pl 04.09.05, 20:47
      na początku to był koszmar - wylądowałam w najbardiej "imprezowym" akademiku...
      przyjechalam z malego miasteczka, nikt ze znajomych nie dostał się razem ze
      mną... Moj sąsiad ciągle palił trawkę, a ja głupia myślałam, że to
      kadzidełka... sąsiadki z drugiej strony prowadziły intensywne życie
      seksualne... mieszkała na koncu korytarza, gdzie zwykle wieczorami spotykała
      sie "elita" akademika, przy głośnej muzyce bawiła się aż do rana. Ja miałam na
      pierwszym roku mnóstwo nauki - szczególnie, że zawsze byłam ambitna i chciałam
      dobrze zacząć studia. Jak wychodziłam wieczorem do toalety, to słyszałam głupie
      docinki w stylu: "czesc kotku, cos ty taka niesmiala...", "nie chowaj sie w
      mysiej norze...". Bylam zalamana i myslalam, ze wyprowadze sie z akademika -
      niestety nie moglam sobie pozwolic na wynajmowanie pokoju - za drogo.
      Na szczescie tak bylo tylko przez pierwsze trzy miesiace, potem powoli
      poznawalam ludzi i zaczynalam "zyc" akademikiem. Okazalo sie, ze jak zblizala
      sie sesja, ci slawni "imprezowicze" zamukali sie w pokojach i kuli od rana do
      nocy..
      za trzy tygodnie mam obrone, od roku pracuje i nie mieszkam w akademiku. bardzo
      brakuje mi tamtych lat i goraco wszystkim polecam mieszkanie w akademiku -
      niezla szkola zycia, ale tez niezla zabawa... ;}
      • Gość: noname Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 04.09.05, 22:14
        Dzieki za jako takie wsparcie :D czytalem juz kilka historyjek jak to ludzie
        odnajdywali siebie w akademiku choc mysleli ze to nie mozliwe - zdumiewajace
        jest to ze kazda jest inna aczkolwiek dotyczy tego samego :D Zaczalem watek bo
        nie jestem za bardzo pewny jak to bedzie itd, tak jak kolezanka wczesniej
        pochodze z malego miasta i generalnie widze to na czarno :( mam nadzieje ze nie
        bedzie az tak zle. Wiecie moze jakie formalnosci trzeba zalatwic na poczatku
        itd? Skad plany itp? Dzieki za wczesniejsze odpowiedzi. Pozdrawiam

        PS zycze udanej obrony pracy :D
        • Gość: sinsiew Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: 80.50.249.* 04.09.05, 22:27
          a w jakim mieście i akademiku będziesz mieszkać?
        • Gość: sinsiew Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: 80.50.249.* 04.09.05, 22:27
          a w jakim mieście i akademiku będziesz mieszkać?
          • Gość: noname Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.k1.isko.net.pl 04.09.05, 23:00
            Bede mieszkal w II DS, Lodz. Szukalem na forum ludzi z mojego wydzialu, kierunku
            ale jakos ich nie ma :( ( wydz.fiz i chemii ) No ale jakos dam rade... oby jakis
            dziwny wspollokator sie nie trafil :D Pozdrawiam
            • Gość: malva Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 23:07
              no to witaj noname-ja co prawda nie z Twojego wydzialu, ale rowniez w Lodzi:-).
              i tez troch e obawiam sie o wspollokatorke.
        • Gość: 3rok Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 22:59
          ja jestem raczej typem samotnika i wydawaloby sie, ze do akademika sie zupelnie
          nie nadaje, ale nie jest tak zle... zobaczymy, jak bedzie w tym roku:)
          • Gość: up Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 05.09.05, 22:46
            up
            • Gość: qbass39p007 Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:18
              II DOM studenta sie klania :):) hehe

              bedzie dobrze ;] jak cos to sie takiego wspolokatora przyskrzyni jak bedzie za bardzo rozpuszczony i oby do przodu ;)
              • Gość: gienio Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.astral.lodz.pl 06.09.05, 09:28
                bodz tak widze to tu desant z lodzi na tym forum :D tak wogole moja siostra
                bedzie mieshkac w 4DS ale rzy alejach i jeszcze nie wie ze na parterze sa 2
                kluby studenckie :DDD (no prawie ... :D) i tez sie martwi ;p
                • Gość: qbass39p007 Re: Trudno sie zaadaptowac z ludzmi w akademiku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 12:14
                  II jest fajna tylko ze troche droga ;/

                  jak mi nie bedzie starczac to sie przenose
Inne wątki na temat:
Pełna wersja