Gość: paulinka
IP: *.modelina.net / 80.53.157.*
14.09.05, 10:58
Od paru miesiecy zastanawiam sie w ktorej uczelni prywatnej zaczac studia.Na
panstwowa sie nie dostalam na zaden z 2 kierunkow(stodunki miedzynarodowe i
socjologia).Teraz mam do wyboru prywatne uczelnie.Jestem przecietna uczennica
o czym swidaczy sam fakt ze sie nigdzie nie dostalam.Do wyboru mam szkole
prywatna ktora w rankingach jest bardzo wyosko ( w tym roku na 5 miejscu w
Polsce z niepublucznych) ale wszyscy mowia o niej ze jest w niej wysoki
poziom.Jest tam dosc dobry kierunek-administracja a ja chce pracowac w
urzedzie.Jednak boje sie ze sobie tam nie poradze , ze mnie wywala i tylko
zmarnuje pieniadze rodzicow. Druga szkola jest przecietna , ale kierunek jest
gorszy - politologia.Ale boje sie ze po politologii nigdzie nie znajde pracy ,
nie nadaje sie do pracy w samorzadach , nie jestem obrotna.Sama juz nie wiem
co robic. Czy lepiej zaryzyowac ze mnie wywala z tej lepszej czy skonczyc
politologie po ktorej bede miala wyzsze wyksztalcenie ale ciezko po niej
bedzie mi znalesc prace.Pozmocie bo zaraz zwariuje.