Dodaj do ulubionych

spieprzylam wybor.

IP: 80.53.157.* 04.10.05, 13:00
od wczoraj jestem zalamana.musze sie wam wyzalic. jestem w prywatnej wyzszej
szkole czegos tam na kierunku politologia i musze powiedziec ze tan szkole
mnie mocno rozczarowala. czuje sie okropnie . skonczylam najlepsze liceum w
miescie a teraz wyladowalam w grupie z ludzmi ktorzy zaczynaja angielski na
poziomie podstawowym ( jedna grupa , nie moja). czuje sie jakbym byla w
wyzszej szkole tempoty. wyklady sa nudne , jest duzo historii. rozczarowal
mnie sposob ich prowadzenia , wykladowcy mrucza cos pod nosem , ciezko cos
uslyszec , nie wiadomo co pisac , oni nie umieja wykladac po prostu . myslalam
ze wyklady beda prowadzone w sposob profesjonalny.w moim miescie jest lepsza
szkola prywatna , podobnp bardzo dobbra , zaluje ze tam nie poszlam , z checia
bym sie przepisala , ale teraz juz jest pewnie za pozno poza tym oplacilam juz
czesne za 2 miesiace , rodzice by sie wsciekli.jestem zalamana , chodze do
grupy z kudzmi ktorzy sa po technikum , straszne.spodziewalam sie historii na
moim kierunku ale nie w takich ilosciach i tak przedstawionej.jestem po prostu
zalamana , spieprzylam wybor najwazniejszy w moim zyciu , a tak dlugo sie
zastanawialam:((((
Obserwuj wątek
    • Gość: poniewski Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:29
      bos tEMpa. trzeba bylo po najlepszym liceum w miescie isc do najlepszej uczelni
      prywatnej (swoja droga, skoro bylas po najlepszym liecum, to czemu nie trafilas
      na panstwowe?), a tak - masz co sama sobei wybralas. za rok zdawaj znowu - tym
      razem do ktorejs z najlepszych uczelni prywatnych, a nie do "wyzszej szkoly
      czegostam" (nawet nazwy wlasnej uczelni nie pamietasz?!)
      • escape5 Re: spieprzylam wybor. 04.10.05, 14:47
        A dla czego od razu tempa???Co wiesz o tej dziewczynie żeby tak o niej mówić?To jej sprawa dlaczego poszła do prywatnej uczelni.A nazwe pamięta zapewne doskonale tylko zwyczajnie nie ma ochoty jej pisac bo jest rozżalona i zła.Gusia,nie przejmuj sie,przecież nie wszystko stracone!Kto powiedział że musisz skończyć tę szkołę?Przesiedż tam rok żeby nie wkurzac rodziców,ucz się i zdawaj na przyzwoitą państwowa uczelnię.Równocześnie zbieraj opinie o prywatnych szkołach na wypadek gdybyś sie nie dostała do państwowej(odpukać).A historii się ucz,może Ci sie przyda na egzamin wstępny?
        Powodzenia i nie załamuj sie-jeszcze wszystko może sie zmienić o 180 stopni!!!
        • escape5 Re: spieprzylam wybor. 04.10.05, 14:55
          "chodze do
          grupy z kudzmi ktorzy sa po technikum"

          Zgadzam się-bezpodstawne jest uważanie ludzi po technikum za gorszych.Mam kumpla po technikum leśnym który skończył medycynę z wyróżnieniem.I co śmieszniejsze jak szedł na studia to nie umiał ni słowa po angielsku:-),a słyszałam od znajomych że naprawdę ma łeb jak sklep.
    • Gość: kornik Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:01
      no tak to jest jak się idzie do prywatnej szkoły czegoś tam zamiast wybrać sobie
      szkołę o ugruntowanej pozycji na rynku edukacyjnym,z profesjonalną kadrą, szkołę
      rozpoznawaną na rynku pracy np. swps,wship,wit albo cc
      a tak widzisz ...wyszło tak jak wyszło. z takim podejściem do życia to wróżę
      swietną przyszłość w polityce ale nie na uczelni :)
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: 80.53.157.* 04.10.05, 15:22
      Nie poszlam na panstwowe bo sie nie dostalam, tak bywa z ta nowa matura.
      Politologia mnie chyba nie interesuje , ale gdyby te wyklady byly ciekwiej
      prowadzone to by sie tego dalo sluchac przynajmniej a tak to wszyscy spia.Na
      politologie poszlam bo wszyscy mowili ze to taki ciekawy kierunek . Teraz juz
      wiem ze ludzi nie nalezy sluchac , politologia jest przynajmniej w wydaniu mojej
      uczelnie strasznie nudna.Drugi kierunek na ktory chcialam isc wszyscy mi
      odradzali , a ja teraz tak zaluje ze sluchalam kogokolwiek.oczywiscie nazwe
      swojej uczelni znam , ale wcale nie jestem dumna ze do niej chodze dlatego sie
      nie chwale , raczej sie moge wstydzic.A za rok na studia nie bedzie egzaminow
      wstepnych ,zeby sie dostac gdzies na panstwowe musialabym zdawac drugi raz
      mature a nie wiem czy juz nie jest za pozno.Ludzi chodzacych do technikum nie
      uwazam za gorszych tylko za bardziej leniwych no bo jak na studiach angielski od
      podstaw zaczynaja to co robili do tej pory. Dla mnie straszne jest ze ktos
      chodzil do technikum budowlanego a ja do najlepszego liceum i teraz skonczylismy
      w jednej szkole.
      • elop Re: spieprzylam wybor. 04.10.05, 15:44
        "Dla mnie straszne jest ze ktos
        chodzil do technikum budowlanego a ja do najlepszego liceum i teraz skonczylismy
        w jednej szkole."

        _
        W tej kwestii szczerze mowiąc to Cie rozumiem.Zapewne dobrze uczylas sie w
        podstawoce,w gimnazjum,w liceum a teraz?!Chodzisz razem z ludzmi,ktorzy lajtowo
        podchodzili do zycia...Ehh ale zapewne pamietasz slowa nauczycieli"uczysz sie
        dla siebie" i to co umisz to jest juz Twoje- tylko co z tego... etraz sie
        szacznie wyścig szczurów...dorosłe zycie?!Brutalna prawda...rodzi sie pytanie-
        po co bylo te LO,mozna by bylo isc do technikum... tylko skarbie to był twój
        WYBÓR ;] To ze sie uczylas tak a nie inaczej i ze umiesz angielski to
        zawdzieczasz tylko sobie ;] Ja obecnie chodze do 3 Kl LO
        i powiem ci ze ta szkola jest hm.. 'bez zycia' ale nie wazne gdzie,kto tylko po
        co;] Od Ciebie tylko i wyłacznie zalezy jak bedzie wygladac twoja dalsza
        edukacja.. tylko pamietam ze nigdy nie bedzie idealnie.Jesli nudza Cie te
        wyklady to znajdz sobie jakas odskocznie i najwazniejsze...nie omijaj danego
        przedmiotu tylko ze wzgledu na profesroa ktoru jest.. piii :-)
        Jesli uwazasz ze naprawde zle wybralas i nie da sie nic zrobic abys zmienila
        zdanie to zacznij rozgladac sie za czyms innym... w koncu jest tyle
        mozliwosci ;] Całe zycie przed Toba,a rodzice?! No coż... kazdy sie myli:-)
        POwinni zrozumiec.. w koncu Twoje dobro jest dla nich najwazniejsze!Moze
        pozegnasz uczelnie i wyjedziesz do pracy za granice?!
      • Gość: k Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:35
        denna jest Twoja wypowiedz o ludziach z technikum i o tych co nie umieją
        algielskiego. angielski nie jest obowiazkowym jezykiem, skad wiesz czy oni nie
        władają biegle jakims jezykiem w ktorym Ty nie potrafisz powiedzieć ani słowa?
        ludzie po technikum wcale nie są gorsi, ani bardziej leniwi. oni tez sie duzo
        uczyli. oprocz zwyczajnych przedmiotów mieli tez przedmioty zadowowe. a to do
        jakiej szkoły chodziłas naprawde nie obchodzi Twoich wykładowców. Tu nie ma
        równych i równiejszych (jak sama to tworzysz). byc moze tez byłas zbyt leniwa,
        zeby porzadnie sie na mature nauczyc i dostac sie na panstwowe. tak samo jak
        mowisz o nich.

        powiem krótko masz pecha i tyle. studia widac nie sa dla Ciebie, skoro nawet
        nie wiesz co Cie interesuje na tyle, aby to studiować.
      • Gość: Biolożka Re: spieprzylam wybor. IP: *.icpnet.pl 13.10.05, 22:50
        To co, że z technikum? Są przecież bardzo dobre i kiepskie technika, jak i
        bardzo dobre i kiepskie licea. Do techników często idą ludzie o bardzo
        sprecyzowanych zainteresowaniach, albo wybierający się potem na kierunki
        techniczne. Często też tacy, ktorzy obawiają się, że nie będzie ich stać na
        kontynuowanie edukacji po liceum i nie chcą zostać bez żadnego zawodu.
    • reirei Re: spieprzylam wybor. 04.10.05, 17:47
      Dziewczyno, czemu tak lamentujesz? Nie podoba ci się w tej szkole, to się
      przepisz do innej! Przecież jeszcze nie minął pierwszy tydzień roku
      akademickiego i podejrzewam, że nie będzie większego problemu z przeniesieniem
      się do innej szkoły prywatnej, bo one wręcz się boją o studentów. Tylko kasy
      szkoda, ale może lepiej stracić te pareset złotych niż siedzieć rok w tej
      szkole i wywalić w błoto kilka tysięcy.
      A poza tym zastanów się czy faktycznie ten kierunek cię interesuje.
      Powodzenia!
    • Gość: Tawananna* Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 19:26
      Najpierw kwestia zasadnicza: to, że ktoś nie zna angielskiego, nie znaczy od
      razu, że jest leniwy czy tępy. Znam dziewczynę, która studiuje filologię czeską
      i świetnie mówi w tym języku, poza tym bardzo dobrze po niemiecku i dobrze po
      francusku. Po angielsku nie mówi - w liceum miała niemiecki i francuski, na
      studiach ma czeski i jakiś jeszcze słowiański, chyba rosyjski, o ile dobrze
      kojarzę. Może kiedyś się zabierze za angielski, pewnie by się przydał. Pewnie
      łatwo będzie jej go opanować. Na mojej, całkiem niezłej uczelni, są oczywiście
      grupy z angielskim od podstaw. Także na tak obleganych kierunkach jak np.
      socjologia.

      Kolejna sprawa - ukończenie przez kogoś technikum nie oznacza, że jest głupszy
      czy słabszy. Znam sporo osób po technikach, które dostawały się na dobre studia
      i kończyły je z dobrymi wynikami. I to nie tylko studia techniczne.

      Jeszcze jedno - myślę, że trochę trudno Ci ocenić, jakie są wykłady, jeśli
      wcześniej nie studiowałaś. Sporo osób i na dobrych uczelniach, co więcej, na
      dobrych wykładach, jest rozczarowanych - bo to jednak inny sposób przekazywania
      wiedzy, niekoniecznie lepszy.

      I do rzeczy - jeśli jednak szkoła jest beznadziejna (co jest cąłkiem możliwe,
      zważywszy na poziom szkół prywatnych), dobrnij po prostu do końca roku, popraw
      maturę (chyba już po terminie zapisu na zimę, ale może uda Ci się latem -
      sprawdź terminy!) i idź, gdzie naprawdę chcesz. Ew. zmień szkołę na inną,
      lepszą prywatną. Możesz też spróbować w ramach Twojej szkoły zmienić
      politologię na inny kierunek - jeśli poziom jest taki, jak mówisz, to pewnie
      nie było trudno się dostać, i bez problemu zmienisz kierunek studiów, będzie im
      wszystko jedno, skoro czesne i tak płacisz. Wydaje mi się, że przede wszystkim
      politologia nie była dobrym wyborem w Twoim przypadku.

      Pamiętaj jedno: w kwestii studiów nie ma wyborów ostatecznych. Zawsze można
      zmienić decyzję, trzeba to tylko przemyśleć!

      Życzę powodzenia :0

      Tawi
    • beatrycze123 Re: spieprzylam wybor. 05.10.05, 15:45
      Jak tyś wybierała te studia??? Jeśli przemyślałaś wybór to chyba rzeczywiście
      było to tylko myślenie, zamiast pytać zajomych, przejść się tam, wypytać o
      wszystko, chociażby na forum internetowym.
      Studioanie z ludźmi z technikum to żadna zniewaga, wręcz przeciwnie. Oni często
      wiedzą więcej niż ludzie po ogólniakach. Ale masz rację, że studiowanie w
      uczelni prywatnej- ti już jest pewien dyshonor. Niestety, tak jest na
      wszystkich prywatbnych. Sorry, ale czego się spodziewałaś, skoro nie ma
      egzaminów wstępnych? To, że wykłady są nudne, to już wina uczelni, i niestety
      Twoja, że tam poszłaś.
      Widzę teraz dwie opcje
      - dać sobie spokój, przemęczyć się rok, poprawić maturę i dostać się na
      państwową
      -przenieść się na inną prywatną w rekrutacji zimowej. Nawet, jeśli szkoła nie
      reklamuje się z taką rekrutacją, zawsze można pójść i zapytać. Na prywatnych są
      zawsze wolne miejsca i chętnie przyjmują wszystkich studentów.
      • Gość: ola Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 18:57
        Ja sie jednak zgodze ze ludzie z technikum sa gorsi Ale tylko pod wzgledem
        przyswajania wiedzy tzn. inteligencji itp. Przeciez do takiego technikum
        przyjmowali wszystkich Jednak szczerze wydaje mi sie ze tacy ludzie nie sa
        nadętymi dupkami i mozna sie od nich czegos pozytecznego nauczyc o zyciu a nie
        tylko z ksiazek Poza tym ja uwazam nie mozemy tu uogolniac ja chodzilam do
        jedego z lepszych lo i ,co? jestem glupia wiec to zalezy od czlowieka:)
        • Gość: Tawananna* Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 19:01
          > Ja sie jednak zgodze ze ludzie z technikum sa gorsi Ale tylko pod wzgledem
          > przyswajania wiedzy tzn. inteligencji itp.

          ??? Przyswajanie wiedzy i inteligencja to dwie różne rzeczy. Nie mówiąc już o
          tym, że wiedzę można przyswajać z różnych dziedzin. Na politechnikach często
          najlepsze osoby są właśnie po technikach (od początku wiedziały, co chcą
          robić...), a i na innych uczelniach ludzi po technikach nie brakuje.

          > Przeciez do takiego technikum
          > przyjmowali wszystkich

          Do mojego LO przyjmowano (prawie) wszystkich. I nawet wyszliśmy na ludzi, na
          dobre uczelnie się dostaliśmy itd. Ot, specyfika miasta, w którym są tylko trzy
          zespoły szkół ponadpodstawowych (teraz ponadgimnazjalnych).

          W dużych miastach są licea, gdzie przyjmują wszystkich, i technika z
          niesamowicie obleganymi klasami. W zestawieniu najbardziej obleganych klas w
          Poznaniu najlepsze technika nie ustępowały najlepszym liceom.

          Inną sprawą jest już to, że niezależnie od miejsca, gdzie zdawaliśmy maturę,
          nie jest dobrze iść na studia, gdzie przyjmuje się wszystkich (i to nie z
          zamiarem zrobienia przesiewu po pierwszym semestrze).
    • Gość: dizzy Re: spieprzylam wybor. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 10:03
      tak to bywa z wyborem studiów, można sie rozczarować. właśnie skończyłam studia
      i możesz mi wierzyć, że na studiach dziennych na obleganym kierunku na uczelni
      państwowej też bywa niefajnie. niektóre zajęcia nieprzyzwoicie nudne,
      prowadzący często nieprzygotowani, niekomunikatywni, mamroczący pod nosem.
      zajęcia językowe na niskim poziomie. nie musiałam na nie chodzić, bo nie było
      grupy na moim poziomie, a nie legitymuję się certyfikatem Proficiency ani jego
      niemieckim odpowiednikiem.
      rozumiem, że czujesz się sfrustrowana. moja rada: przemęcz się semestr. jeśli
      dalej będziesz czuła, że to nie miejsce dla Ciebie, to rzucaj to w cholerę.
      może ogólnie politologia nie jest miłością Twojego życia?
    • Gość: nauczycielka co za ............... IP: 194.146.128.* 10.10.05, 18:16
      no prosze, chcesz uchodzic za super inteligentna, ale swoja wypowiedzia
      udowodnilas cos innego!!ciekawe jakie to jest te NAJLEPSZE liceum!moze wiedze
      ci wlozyli do tej glowki,ale kultury to ani troche!

      ucze w technikum i sa tam tacy sami ludzie jak wszedzie, wiec troche sie
      zastanow nad tym co mowisz!!

      to ze ktos zaczyna j.ang. od podst. nie swiadczy o jego 'tepocie' tylko o tym,
      ze byc moze mial zlych nauczycieli, ktorzy nie umieli ich nauczyc lub! nie
      mieli j.ang. w szkole!!!!!!

      wyklady wykladami: czy to prywatna czy panstwowa wszedzie zdarzaja sie nudne!!
      i jakos nie chce mi sie wierzyc, ze wszystkie wyklady sa takie!! tu juz chyba
      przesadzasz!!

      jak tak dlugooooo myslalas nad ta politologia to bylo trzeba sprawdzic plan
      zajec (spis przedmiotow) zamiast teraz biadolic!!

      uwazam,ze nie ma tu winy szkoly tylko twoja!glownie dlatego,ze musialas miec
      albo znajomych albo slyszec cos o tej szkole zanim sie zdecydowalas ze tam
      pojdziesz!!

      jak ktos napisal wyzej:szkole mozna zmienic!ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!!!! i kierunek
      tez!!

      • Gość: Annia Re: co za ............... IP: *.retsat1.com.pl 10.10.05, 19:18
        Nie polecam zmiany szkoły teraz- sądzę, że teraz nie przyjmie cię żadna
        porządna szkoła, a jedynie taka, która zbiera kasę. Moim zdaniem wszędzie,
        gdzie przyjmują wszystkich jak leci jest niski poziom, a tam, gdzie była jakaś
        konkurencja to jest zdewcydowanie lepiej. Poza tym chyba kierunek studiów
        wybiera dorosły człowiek i wie na czym one polegają, jakie mają przedmioty
        itp.? Ale cóz...
    • Gość: Anka Re: spieprzylam wybor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 19:35
      Gusiu, dobrze Cię rozumiem, ja też źle wybrałam:( Nie podoba mi się natomiast
      to, w jaki sposób odnosisz się do ludzi po technikum. To nie są lenie ani
      debile (taki wniosek nasuwa się po lekturze Twojego postu), nie można nimi
      gardzić. Ludzi trzeba szanować niezależnie od tego, czy są po technikum,
      liceum, czy tylko po podstawówce. Wracając do nietrafionego wyboru - głowa do
      góry, najwyżej za rok zaczniesz od początku (ja chyba tak zrobię, choć szkoda
      mi straconego czasu, ale cóż... za błędy się płaci). Na razie nie rezygnuj
      (może będzie lepiej?). Pzdr
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 10.10.05, 20:58
      juz zrezygnowalam. przepisalam sie do najlepszej prywatnej szkoly w moim
      regionie na inny lepszy kierunek dajacy wieksza szanse na prace.nie mam nic do
      ludzi z techniokow ale uwazam za nieprawiedliwe to zebym ja miala byc na rowni z
      nimi.pewnie mi zarzucicie ze jestem zarozumilala, otoz mowie z moim liceum
      wszyscy lacznie z nauczycielami mieli lekcewazacy stosunek do gorszych liceow i
      technikow , uwazali sie za wyjatkowych jak skonczyli to LO i mi tak zostalo:)
      • Gość: nauczycielka CO ZA BZDURY!!!!! IP: 194.146.128.* 11.10.05, 00:58
        hahahaha a to dobre !!'najlepsza' szkola platna!! ciekawe jaka to, powiedz
        chetnie sama sprawdze, bo nie wierze ze takie cos istnieje!!

        dziwne ze w tym twoim 'renomowanym' liceum uczyli cie takich bzdur jak
        lekcewazenie ludzi z tech., a nie nauczyli lekcewazenia ludzi z prywatnych
        szkolek!

        pociesza mnie fakt ze teraz TY jestes w takiej samej sytuacji jak ci ludzie z
        tech., bo ludzie z panstwowych patrza lekcewazaco na takich jak ty! coz za
        ironia............:)))

        aha i nie ma czegos takiego jak 'lepszy kierunek dajacy wieksza szanse na
        prace'!! oj dziecko zycie da ci w dupke i to szybciej niz sie spodziewasz,ale
        tak to jest jak ktos 'xeruje' mysli innych!!
        • Gość: gusia Re: CO ZA BZDURY!!!!! IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 11.10.05, 09:35
          jest to szkola ktora jest w czolowce w rankingach perspektyw , wprost.a cos
          takiego jak lepszy kierunek istnieje , sa lepsze i gorsze kierunki. poza tym
          szkoly prywatne sa czesto lepsze od panstwowych. bynajmniej w moim miescie nie
          ma dobrej szkoly panstwowej za to jest prywatna.nie rozumiem co ma wspolnwego z
          poziomem szkoly to czy jest prywatna czy panstwowa. renomowane szkoly prywatne
          dbaja o renome , wielu ludzi z nich wylatuje jak sie nie ucza . nie kazda
          istnieje tylko dla kasy , jak nie bylas nigdy w prywatnej szkole to skad wiesz
          jak tam jest.ja studiuje w najlepszej szkole w moim regionuie a ze jest ona
          lepsza od panstwowej to juz tylko o panstwowej swiadczy.
          • Gość: nauczycielka Re: CO ZA BZDURY!!!!! IP: 194.146.128.* 11.10.05, 17:32
            slonko, wiem jak jest i na panstwowej i prywatnej!

            jakos smiesza mnie twoje wypowiedzi, nie czytasz chyba tego co sama piszesz!!
            dla mnie twoje LO moze byc nawet w czolowce 'the guardian', inne szkoly tez tam
            sa!jezeli jest takie super to czemu nie studiujesz na UJ!!

            podaj przyklad lepszych i gorszych kierunkow!!

            nie rozumiem co ma wspolnwego z
            > poziomem szkoly to czy jest prywatna czy panstwowa. renomowane szkoly prywatne
            > dbaja o renome ,

            wyzej, twoje slowa!! teraz przeczytaj swoje poprzednie posty i odnies to np. do
            technikum!!!!!!!

            podaj nazwe tej szkoly prywatnej bo bardzo mnie ciekawi co to za elitarna
            szkola!!
    • Gość: Richelieu* Re: spieprzylam wybor. IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.10.05, 21:24
      do tych wszystkich postów dołożyć trzeba, że technikum daje zawód i jest się
      specjalistą już ze średnim wykszt. Są pewne zawody, zwłaszcza techniczne, gdzie
      bycie po technikum jest wręcz mile widziane, bo nie trzeba zielonego po liceum
      od nowa przyuczać. Zresztą osoby z technków z reguły mają zainteresowania
      ściśle skorelowane z kierunkiem szkoły, w przeciwieństwie do osób z liceów,
      bawiących się do samej matury w zainteresowania nie dające umiejętności a
      rozrywkę, tak jakby ludzie z techników nieświadomie dbali o zawód kilka dobrych
      lat przed podjęciem pierwszej w życiu pracy. Ba, w kwestii bezrobocia ludzie po
      liceach są w przeważającej większości, jeśli nie znają języka biegle, to albo
      dyndają na garnuszku rodziców do 24 r.ż. i później (bo wybierają humanistyczne
      i społeczne kierunki z długim okresem poszukwania pracy) albo też pracują jako
      podajprzynieśpozamiataj, na kasie, w sklepie, jako najniższa z sekretarek lub
      robotnik budowlany, podczas gdy koledzy/żanki z techników mogą pracować w swoim
      normalnym zawodzie.

      Sama jestem po LO i gdybym drugi raz miała 15 lat poszłabym do technikum
      właśnie. Co z tego, że licealna matma (a byłam na mt-fizie) często była
      poważniejsza niż ta na studiach. Co z tego, że liceum jedne z najlepszych w
      województwie. Po grzyba mi rankingi kiedy pracodawcę guzik one obchodziły.
      Człowiek po technikum może nie znać języka, bo w programie mniej uwagi się jemu
      przykłada, ale ma przedmioty zawodowe przez które to Ty jesteś mierna na rynku.
      • quille Re: spieprzylam wybor. 11.10.05, 18:12
        ależ mnie wkurza czepainie się ludzi z techników - ja uważam, że Ci ludzie są w
        większości dużo lepsi, bo już po podstawówce vel gimnazjum wiedzą co chcą robić
        w życiu, mają na nie jakiś pomysł, w którąś stronę ich ciągnie

        mam kolege z podstawówki, który całe dzieciństwo marzył, zeby być kolejarzem i
        kiedy cała moja klasa ze wzruszeniem ramion na pytanie co dalej szła do liceów
        ona poszedł do technikum kolejarskiego

        teraz część z mojej kalsy jest na studiach, tam gdzie chcieli (mały odsetek),
        tam gdzie się dostali (duży odsetek) albo w ogóle robią byle co, bo mają tylko
        maturę a on pracuje na kolei i robi to co kocha

        mam wrażenie, że pogląd, ze ludzie z techników są gorsi są rozpowszechniane
        przez rozpieszczone dzieciaki z liceów, które nie są najlepsze ale musza sobie
        jakoś podbić piłeczkę wiec robią to kosztem techników
        • Gość: anusai Re: spieprzylam wybor. IP: *.netway.com.pl 11.10.05, 19:28
          I w technikum i w liceum znajda sie tacy ludzie, ktorzy nic nie umieja i sa
          tepi, wtedy pozostaje im tylko isc do prywatnej szkoly bo na panstwowe studia
          oczywiscie sie nie dostana.
          Nie masz prawa oceniac ludzi z technikum, bo nie masz porownania i nie wiesz,
          jaki poziom inteligencji maja ci, co chodza do szkol panstwowych(pewnie wiekszy
          niz twoj, bo oni sie dostali a ty nie). Zapewne do twojej szkoly prywatnej
          chodza tez byli licealisci, i chyba mi nie powiesz ze wszyscy sa wybitnie
          zdolni w przeciwienstwie do tych z technikum.
          Ja obecnie studiuje ekonomie na panstwowej uczelni, w mojej grupie wiekszosc
          osob jest po technikum(najczesciej ekonomicznym)i to oni sa najbardziej aktywni
          na cwiczeniach, bo wiekszosc rzeczy ktore sa omawiane mieli juz w technikum i
          teraz moga pokazac czego sie nauczyli, a tymczasem my byli licealisci musimy
          zakuwac i nadrabiac zaleglosci

          P.S Super extra trafna jest wypowidz dotyczaca tego ze, z jaka pogarda patrzy
          kolezanka gusia na ludzi z technikum, z taka tez patrza na nia ci ktorzy
          studiuja na panstwowych uczelniach;)))))
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 11.10.05, 21:14
      w mojej szkole sa osoby ktore nie chcialy isc na panstwowa mimo tego zeby sie
      dostaly ale wolaly prestizowa prywatna niz nedzna panstwowa. na panstwowe
      dostaja sie ludzie po znajomosci , za lapowki wiec nie mow ze sa lepsi bo sie
      dostali. oczywiscie nie wszyscy ale czesc na pewno.poza tym egzamin na
      panstowowe trwa jeden dzien , wiesz nie sadze zebyjedna godzina miala mi
      powiedziec czy jestem inteligentna , liczy sie szczescie , umiejetnosc radzenia
      sobie ze stresem , niektorzy maja pecha i podchodza do egzaminu chorzy , z bolem
      brzucha i nikogo to nie obchodzi.
      • Gość: anusai Re: spieprzylam wybor. IP: *.netway.com.pl 11.10.05, 22:02
        I co juz zrozumialas o co mi chodzilo? Poczulas sie teraz dokladnie jak te
        osoby z technikum, ktore oceniasz wogole ich nie znajac. Teraz ja zrobilam to
        samo, przyjemnie ci teraz? Nie wim czy jestes modra czy glupia i pewnie sie
        tego nie dowiem, moge tylko wnioskowac jaka jestes z twoich wypowiedzi.
        Jeszcze chcialam podkreslic, ze ja osobiscie nie twierdze, ze wszystkie osoby z
        prywatnych uczelni sa beznadziejnie glupie.
        Z lapowkami i znajomosciami sie zgodze, tak bylo jest i bedzie i nie zmienimy
        tego ale przeciez nie wszyscy maja znajomosci.
        Jeli moglabys to podaj mi nazwe tej prestizowej uczelni, i jaka panstwowa jest
        niby nedzna(chyba ze chodzi ci o jakies studium).
        Wiem ze jedna godzina nie powie ci jak jestes inteligentna bo ktos mozesz miec
        akurat pecha. Ale kto powiedzial ze egzamin wstepny mozna zdawac tylko raz i
        tylko w jednej uczelni... chyba ze ktos za kazdym razem ma pecha ...
        I nie odpowiedzials mi jeszcze na moje poprzednie pytanie: czy wszyscy ale to
        wszyscy ludzie po liceum w twojej p*r*e*s*t*i*z*o*w*e*j uczelni sa zdecydowanie
        modrzejsi od tych "glabow" z technikum?
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 11.10.05, 22:23
      nazw uczelni wole nie podawac ale powiem ze ta panstwowa jest w rankingach
      zazwyczaj pod koniec ( gora 5 od konca) a ta prywatna na poczatku w pierwszej
      piatce. ja moglam zdawac egzamin tylko raz bo na wyjazd do innego miasta mnie
      nie stac.slabszym kolegom zazwyczaj nie trzeba pomagac bo ja nie mowie ze oni sa
      malo zdolni , im sie po prostu nie chce.a moj stosunek do ludzi do technioko
      jest taki dlatego ze jak ja szlam do liceum to osoby ktore szly do technikum to
      byli ludzie ktorzy mieli ledwo 2 , 3 w gimnazjum.jesli jest osoba ktora poszla
      do technikum a miala swiadectwo z paskiem w gimnazjum to zwracam jej honor ale
      watpie zeby taka byla a jesli juz to wyjatek.
      • Gość: anusai Re: spieprzylam wybor. IP: *.netway.com.pl 11.10.05, 22:42
        1. zowu nie odpowiedzialas na moje pytanie
        2. Czy ty myslisz ze teraz pracodawca patrzy tylko na to jaka pozycje miala
        dana uczelnia w jakims smiesznym rankingu. Licza sie umiejetnosci i
        doswiadczenie. A ranking przeciez jest robiony osobno dla prywatnych i
        panswowych i przeciez moze byc tez tak, ze jesli jakas uczelnia jest na
        pierwszym wsrod prywatnym, to nie oznacza ze mialaby tez taka pozycje jesli
        parownano by ja z panstwowymi uczelniami, bylaby o wiele wiele dalej.

        3.Czy ty zawsze sugerujesz sie jakimis rankingami, czy jesli jakies pismo
        podalaoby ze w ubieglym tygodniu wiekszosc ludzi chodilo nago po ulicy, to czy
        ty tez bys tak postapila? Czy ty wogole posiadasz jakies swoje zdanie, swoje
        przemyslenia.
        3. Znowu oceniasz ludzi nie znajac ich. Skad ty wiesz ze im sie nie chce, moze
        tak jest z tymi ktorzy poszli do tej waszej "prestizowki". Jeszcze raz
        powtarzam NIE OCENIAJ LUDZI JESLI NIE MASZ PORÓWNANIA, NIE ZNASZ TYCH CO SA NA
        PANSTWOWYCH. A to ze akurat w twoim otoczeniu byly wyjatki ktore szly z
        czerwonym paskiem do technikum to nie znaczy ze w calej Polsce tak bylo!
        4. Stac cie na prywatne studia, a na egzamin wtepny na panswowa uczelnie cie
        nie stac??? 0_0

      • Gość: tragoedia spieprzyłaś zdecydowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 23:25
        nie rozumiem. skoro jesteś taka genialna, skończyłas najlepsze liceum w
        mieście - swoją droga ciekawe ile tych liceów jest - i stac cie na opłacenie
        jednej z najlepszych prywatnych uczelni w Polsce, to dlaczego nie stac cię było
        na państwowe studia w innym mieście (jeśli nie chciałaś skalac się studiami w
        mieście twoim). dla najzdolniejszych są przecież stypendia...
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 11.10.05, 22:47
      bedac w 2 prywatnych szkolach przekonalam sie ze ranking jednak cos znaczy , ta
      ktora byla w czolowce ma poziom a ta druga ... szkoda slow.jesli chodzi o punkt
      ostatni bo na pozostale sie jzu wypowiedzialam i trace chcec do klotni z toba
      ktora nie ma sensu to nie chodzilo mi o to ze nie stac mnie na egzamin tylko na
      mieszkanie w innym miescie.
        • Gość: anusai Re: spieprzylam wybor. IP: *.netway.com.pl 11.10.05, 23:46


          Widze ze mnie nie zrozumilas. Porównujesz dwie prysatne uczelnie a nie prywatna
          z panstwowa.Takiego rankingu nie ma zrobionego. Jesli mnie nadal nie rozumiesz
          to przykro mi bardzo, ale prosciej nie potrafie wytlumaczyc. Moge ci jedynie
          napisac moje motto ze wole byc najgorsza wsrod najlepszych, bo od nich moge sie
          czegos nauczyc, niz najlepsza wsrod najgorszych.
          Co do mieszkania w innym miescie to chyba przesada, dostajesz ok 300zl na
          czesne w prywatnej, za to juz bys miala jakis pokoj, ktory nawet mozesz za
          180zl wynajac. Do tego dochodzi stypendium socjalne, jestes zdolna- stypendium
          naukowe, korepetycje itp.
          Studia zaoczne -pracujesz, zarabiasz, masz jeszcze to 300zl ktore wydalabys na
          prywatne, stypendia sa tez na zaocznych.
          Nie chce cie tutaj rozliczac, bo nie wiem jaka masz sytuacje, ale uwierz mi ze
          sa tacy ktorzy musza utrzymac sie sami, dostaja stypendium, pracuja, ucza sie i
          jakos zyja. Wystarczy troche samodzielnosci.
          Smieszy mnie tylko to, jak w ciagu tygodnia moglas stwierdzic jaki poziom maja
          az dwie uczelnie. Ja chodze do mojej tydzien i nadal nie moge dokladnie
          stwierdzic. Pierwsze wyklady, cwiczenia nic nie pokazuja, niktorzy chca
          nastraszyc studentow, drudzy znowu tak robai zeby nie wystraszyc. Nie wiem jak
          u ciebie, ale u mnie w szkole bylo omawiane to czego bedziemy sie uczyc, a
          dopiero od czwartku pierwsze prawdziwe wyklady i cwiczenia. Ale... to bylo moja
          ostatnia wypowiedz, bo widze ze nie przyjmujesz zadnej krytyki. Wspolczuje
          tylko tym osobom z twojej grupy co skonczyly technikum. pozdrawiam i milego
          zycia zycze
    • Gość: karoleczek A czego spodziewalas sie ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 02:06
      Hmmm
      Przerazajace jest to co piszesz.
      Dziewczyno opamietaj sie i troche skromnosci .
      Co z tego ze konczylas "najlepszy" ogolniak skoro nie masz zadnych
      zainteresowan a na politologie poszlad bo ktos ci zasugerowal ze to jest fajny
      kierunek.Chyba te 4 lata w swoim "najlepszym ogolniaku" przelezalas pod lodem
      skoro nic cie nie zainteresowalo.
      To wszystko skumulowalo sie na maturze nie poszla ci najlepiej i coz jestes tam
      gdzie jestes . :) A przepraszam przenioslas sie na inna uczelnie nie wiem moze
      nawet na inny kierunek ( moze tym razem zasugerowali ci marketing jest jazzy ).
      Nie wiem i nie interesuje mnie to .
      I jeszcze te poczucie wyzszosci nad ludzmi z technikum . dobre
      Acha i wedlug Ciebie erudyta ( to taki ktos co duzo wie ) musi znac angielski.
      Cos Ci powiem zdarzaja sie szkoly nie tak "elitarne" jak twoja gdzie tego
      angielskiego nie ucza no coz ja na studiach tez zaczynal od grupy
      poczatkujacej. Jak i wiele znajomych mi osob :)

      Reasumujac dziwny ten twoj ogolniak mimo ze elitarny wiedzy do glowki nie
      nalozyl ale ego pompuje przednio ;)

      Ps Jestes PUSTAKIEM.

      Pozdrowienia.
      KAROL
    • Gość: gusia Re: spieprzylam wybor. IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 12.10.05, 08:19
      ja jestem zdania ze renomowanan prywatna jest lepsza od slabej panstwowej. a
      poziom szkoly oceniam po uczniach bo jak wiadomo to uczniowie ustalaja poziom ,
      jak maja umieja to trzeba obnizyc poziom bo przeciez nikt nic nie zrozumie , jak
      sa zdolni , latwo sie ucza to poziom bedzie wysoki. zazwyczaj do szkoly o
      wysokim poziomie nie ida slabi uczniowie. w pierwszej szkole w ktorej bylam
      wszyscy spali na wykladach , nie mieli entuzjazmu , cwiczeniowcy twierdzili ze o
      zaliczenie sie panstwo nie musza martwic bo dostana je na pewno. w drugiej
      jasno zostalo powiedziane ze zeby uzyskac zaliczenie trzeba byc obecnym nie
      tylko fizycznie , uczniowie maja zapal do nauki.a zainteresowania to ja mam ale
      niestety nie wyjade do miasta oddalonego ode mnie 500km zeby studiowac to co
      lubie ,jak ktos ma taka mozliwosc to zazdroszcze , chce chodzic na dzienne wiec
      pracowac nie moge a za wysokosc czesnego nie utrzymam sie w duzym miescie gdzie
      wszystko jest drogie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka