Panie z dziekanatu

IP: 213.17.175.* 18.10.05, 09:11
Gdzie się takie wredne baby rodzą? Trzeba na to miejsce natychmiast zrzucić
bombę atomową. Zero uprzejmości, jakieś wyimaginowane przeszkody, całkowicie
pozbawione dobrej woli i najzwyczajniej chamskie baby. Tylko siedzą i pasą
swoje tłuste tyłki a studentowi żeby nie miał za dobrze dostarczają jakichś
głupkowatych atrakcji. Wojnę z terroryzmem powinniśmy zacząć od mojego
dziekanatu! A jak tam wasze "ulubione panie", podobnie?
    • Gość: tomek Re: Panie z dziekanatu IP: *.net.autocom.pl 18.10.05, 10:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=30394268
      chyba jak przyjmuja do pracy w dziekanacie z gory zakladaja ze kobita ma byc wredna i tylko takie przyjmuja..
      • lanka3 Re: Panie z dziekanatu 18.10.05, 13:09
        a skąd sie biorą głupawi studenci? Zachowują sie jak dzieci a chcą aby
        traktowano ich jak dorosłych.Niestety ale pokolenie dzisiejszej młodzieży jest
        dziecinne aż za bardzo. Zachowują sie w dziekanacie jak rozkapryszone dzieci z
        zerówki.
        • Gość: tomek Re: Panie z dziekanatu IP: *.net.autocom.pl 18.10.05, 13:53
          a co takiego robia? rozrzucaja zabawki po pokoju?
          • lanka3 Re: Panie z dziekanatu 18.10.05, 14:34
            co robia? pomoc materialna - ostatni dzień - przecież brakuje tylko zaświadczeń
            z US, ale co pani szkodzi wyliczyć stypendium? Mam uwierzyć na słowo jakie są
            dochody. Wredna jestem, odsyłam nieuzupełnioną dokumentację. Braki w indeksie -
            przecież student nie będzie szukał wykładowcy - nie rozumie tego pani?
      • vaporetto Re: Panie z dziekanatu 20.10.05, 21:02
        W ramach przeciwwagi chciałam bardzo serdecznie pozdrowić Panie z sekretariatu
        filmoznawstwa na UJ za fajność totalną :-)
    • Gość: nektarniczka Re: Panie z dziekanatu IP: *.toya.net.pl 18.10.05, 18:07
      panie z dziekanatu to jeszcze nic, najlepsi są pracownicy urzedu pracy :: no bo
      jak taki petent ma czelność zakłócać ich przerwę na kawę (która trwa gzdieś tak
      pół dnia) i jeszcze pytać o staż w listopadzie! Przecież pieniądze się już dawno
      skończyły, trzeba było w kwietniu przyjść. Tylko że nikogo nie obchodzi to, że
      szkoła kończy się w czerwcu i nie można rozpocząć pracy w kwietniu!
      na złośliwą i wredną panią w dziekanacie nie trafiłam, ale szczerze
      powiedziwaszy mialam z nimi niewiele do czynienia - oddałam indeks, odebralam
      indeks, oddalam indeks... :)
    • Gość: kaś Re: Panie z dziekanatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:23
      U mnie są naprawdę całkiem w porzadku. Jest ich jak się nie myle 3, z czego
      dwie są w ogole przesympatyczne i nie robią problemów, jedna w sumie nowa
      (pracuje nieco ponad rok) jest trochę wredna, ale i tak o tym co się słyszy od
      znajomych jakie są u nich to ta jest aniołem.
      • Gość: ja Re: Panie z dziekanatu IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 18.10.05, 19:27
        Te nowe to się pewnie jeszcze schamić nie zdązyły.
        • Gość: kaś Re: Panie z dziekanatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:27
          czytaj troche ze zrozumieniem. sa 3. dwie super fajnastyczne, a jedna nowa i
          wrednawa...
    • Gość: iwan Re: Panie z dziekanatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 17:29
      panie z dziekanatu wsadzić do wora i utopić w Wiśle, tak dawniej traktowano
      takie wredne baby
      • Gość: studentaka Re: Panie z dziekanatu IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 19.10.05, 19:10
        A u mnie pani w dziekanacie jest naprawdę bardzo milutka!
    • Gość: Paweł Re: Panie z dziekanatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 20:01
      Panie w dziekanacie sią zwykle przyjemne jak lewatywa. Chodzą wkurzone, jakby
      przez cały semestr okres miały...
    • Gość: stka Re: Panie z dziekanatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 21:03
      u mnie w dziekanacie są miłe i pomocne.
      tyle, że czasami przychodza chamscy studenci z nierealnymi oczekiwaniami, do
      tego po terminie. i nic dziwnego, że panie tracą humor. sama bym straciła...
    • ivet7 Re: Panie z dziekanatu 21.10.05, 20:39
      mam to nieszczęście siedzieć po drugiej stronie i wysłuchiwać imbecyli i
      wtórnych alnalfabetów, którym trzeba dyktować każde podanie mimo podanego wzoru-
      to jest za trudne!!! Trudne jest również rozumienie ze słuchu nie mówiąc już o
      tekście pisanym. Byle te głąby same przychodziły do dziekanatu ale
      przyprowadzają je równie głupi rodzice i straszą nas dziadkiem policjantem i
      kochankiem prawnikiem. Wy studenci jesteście idealni a caly świat wokół
      głupi!!! tak wy mądrości chodząca- ja też byłam studentem i jakoś nawet nie
      pamiętam jak wyglądały moje "baby z dziekanatu" bo i z jakiego powodu-
      najbardziej marudzą na innych ci co mają problemy z samym sobą - do nauki a nie
      łazić do dziekanatu po 100 razy i pytać o to samo głąby
    • zabkam Re: Panie z dziekanatu 21.10.05, 23:02
      ja tam zanioslam czekolade na poczatku i sa zawsze mile :P
    • Gość: kamil Re: Panie z dziekanatu IP: *.chello.pl 27.10.05, 14:46
      Nie czytalem wszystkich wypowiedzi, ale chcialbym tez cos wtracic do dyskusji.
      Wydaje mi sie, ze baby w dziekanatach sa jakie sa z prostego powodu: z takich
      "firm" sie ludzi nie zwalnia. One wiedza, ze jakby nie pracowaly, to maja ciepla
      posadke do emerytury. Przynajmniej na panstwowych uczelniach. Baby z dziekanatu
      mojego wydzialu oczywiscie nie sa wyjatkiem :/
    • j_aga_x Re: Panie z dziekanatu 27.10.05, 21:35
      U mnie tez nie moge narzekac na panie z dziekanatu. O co sie pytalam zawsze
      otrzymywalam odpowiedz i zadna na mnie nigdy nie wrzeszczala w przeciwienstwie
      do sekretarek w moim liceum. Tam niczym sie zdazylo powiedziec o co chidzi to
      juz sie obrywalo tylko za to ze sie przyszlo.
      A tak na marginesie to panie z biblioteki sa u mnie poprostu az dziw bierze
      przemile. Jednym slowem mile rozczarowanie spotkalo mnie na uczelni...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja