Gość: macias IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 15:19 Mieć 20 lat i być po swtudiach wyższych?! TO jest coś! Chyba autorowi reportażu się coś pomyliło... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: lena Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: 213.77.116.* 03.10.02, 22:08 może jakby dziewczyny poszukały pracy u siebie to by szybciej znalazły...., tutejsze dziewczyny tez szukają pracy a do bartoszyc się nie pchają!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maddo Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: *.tpi.pl 16.10.02, 21:38 Czyzbys czula sie zagrozona ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: settembrini Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 25.11.02, 22:32 Gość portalu: lena napisał: > może jakby dziewczyny poszukały pracy u siebie to by szybciej > znalazły...., tutejsze dziewczyny tez szukają pracy a do > bartoszyc się nie pchają!!!!!!!!!!!! jesli jestes ta "tutejsza dziewczyna" i nie mozesz znalezc pracy, to zapraszam na tzw. "prowincje" hehe. co ty w ogole piszesz? nieco pomyslunku polecam na przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: solja Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 10:46 Zle mi sie robi, gdy czytam takie wiadomosci... Jestem 24- letnia babka, ktora - jak widac z w/w tekstu - nie ma zbyt wielu mozliwosci... Nawet w stolicy... Wiec po co studia, po co podyplomowki, skoro nikt tego zupelnie nie doceni... Chyba czas zalamac sie zupelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeden_taki Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: *.*.*.* 05.11.02, 19:48 To jest artykuł dla kandydata na prezydenta Warszawy, a takze dla kandydatów na prezydentów innych miast, posłów, senatorów, ministrów i generalnie decydentów. Tekst ten nie powinien załamywać, lecz MOBILIZOWAĆ do działania. Jest cięzko to fakt, ale nie beznadziejnie. W końcu ktoś tę pracę znajduje, ruch w firmach mimo wszystko jest. Cały ambaras, aby trafić do firmy w momencie, gdy ktoś odchodzi lub ktos nowy jest potrzebny. Jak to w życiu - poza wiedzą szczęście też nie zaszkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
vedi Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa 18.11.02, 18:28 To jest właśnie proza życia. Co prawda nie mam 20 lat tylko wiecej ale też dwa lata temu przyjechałam do Warszawy z prowincji. Coż życie... Znalazłam pracę, mimo że wcześniej piastowałam kierownicze stanowisko zatrudniłam się jako szeregowy pracownik. Dziś jestem dyrektorem i uważam, że jesli się można wykazać to właśnie tu w stolicy. TU są ogromne szanse na dobre sprzedanie swoich umiejetności i wiedzy. A jeśli się szuka dużych pieniędzy za "nic" to i w Warszawie, i na prowincji ciężko o taka pracę. Życzę sukcesów wszystkim prowincjuszkom i wiary we własne siły. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dagny Nie róbcie czytelników w balona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 09:35 Ten artykuł ukazał się około dwóch lat temu na łamach "Wysokich obcasów". 27-latka, która wtedy szukała pracy, jest już o te 2 lata starsza i pracę od dawna ma (zresztą w Gazecie Wyborczej). Wiem, że sytuacja na rynku pracy jest tragiczna (sama doświadczam tego od pół roku), ale to nie powód, żeby wygrzebywać stare teksty i publikować je jako świeże. Należałoby raczej znaleźć kilka nowych poszukiwaczek z Zambrowa czy Bartoszyc i opisać aktualną sytuację... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał K. Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: *.ci.pwr.wroc.pl 07.12.02, 18:31 Witam! Faktycznie umieszczanie tego typu artykułów mija się zdecydowanie z celem! Orientuję się w miarę dobrze w obecnym rynku pracy w stolicy a także kilku innych miastach kraju - i tylko dlatego dzisiaj spokojnie usnę:). Równierz zdarza mi się szukać pracy (np.obecnie) i wiem że jest dość ciężko, ale NIE JEST TRAGICZNIE. Wcale się nie zdziwię jeśli ten artykuł wpędzi jakiegoś młodego człowieka conajmniej w depresję! A odnośnie szukania pracy to polecam gorąco dobre referencje....bardzo ułatwiają życie - i wcale nie tak trudno je zdobyć (trzeba się troszeczke postarać :), z tym że muszą być oczywiście prawdziwe (ostrzegam że jeśli nie będą to nastąpi porażka na całej linii frontu :)) i to nie tylko u jednego pracodawcy!). Tak więc życzę i Wam i sobie POWODZENIA!!! p.s. Nie czytajcie więcej tak pesymistycznych artykułów.....nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa 11.12.02, 09:25 Faktycznie nie jest tragicznie tylko dla kogo? Przecież wiadomo że w tym wszystkim chodzi o jedno kluczowe słowo ZNAJOMOŚCI. Przedsiębiorstwo szukające pracownika nie da ogłoszenia do gazety ( no chyba że szuka samodzielnego specjalisty z dużym doświadczeniem wówczas da anons do Gazety Praca ) ani nie zgłosi wolnego miejsca pracy do urzędu pracy gdyż kierownik lub kadrowiec rozpuści wici po znajomych, nie chcąc ryzykować przyjęcia obcych. Po drugie sytuacja gospodarcza naszego kraju jest zła i będzie pogarszać się jeszcze przez 5-10 lat, dla wielu absolwentów uczelni wyższych oznaczać to będzie że po skończonych studiach będą mogli opracować co najwyżej jako sprzedawcy bądż kelnerzy (-ki), pracy zgodnej z ich poziomem ( nawet już nie piszę o zgodności z profilem ich studiów ) wykształcenia nie wystarczy dla wszystkich a miejsca pracy są jedynie tylko dla tych ustosunkowanych, ze znajomościami. I tak jest też w II lidze polskich miast, tych zaraz po Warszawie czyli Wrocku, Kraku albo Poznaniu. Forward Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka24@wp.pl Re: Trzy życia dziewczyny z Zambrowa IP: 195.117.179.* 14.12.02, 14:56 Przeczytałam ten artykuł i faktycznie poczułam mrowienie na całym ciele. Jak ja 27 letnia mężatka z małym dzieckiem i ukończonym jednym kierunkiem miałabym odnaleźć się na rynku pracy??? Obecnie mam pracę - powinnam byc zadowolona i dziękować Bogu. Jednak niestety muszę ja zmienić, bo psychicznie już się wypaliłam. Jak długo można wysłuciwać od szefa komentarzy, które coraz bardziej wgniatają w ziemię. Do tej pory myślałam że dam sobie radę, przecież głupia nie jestem, ale takie artykuły faktycznie wpędzają człowieka w depresję. Całe szczęście, że ciągle powtarzam sobie, że jestem najlepsza bo inaczej pewnie dawno siedziałabym w kuchni, sprzątała, gotowała obiadki i ze zdziwnieniem pytała - Unia Europejska a co to takiego??? A moje ulubione słowa to: nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło byc gorzej;) Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś