Filozofia to beznadziejny kierunek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 17:32
Jestem na trzecim roku filozofii więc wiem o czym mówię. Te studia są
kompletnie bezwartościowe. Opinie, jakoby filozofię kończyli ludzie
wszechstronni, umiejący niekonwencjonalnie podejść do problemów, etc. SĄ
FAŁSZYWE. To jest kierunek, po ukończeniu którego można wiedzieć tyle samo co
po ukończeniu liceum (albo i mniej).

Piszę to ponieważ co jakiś czas ktoś się pyta czy warto iść na filozofię.
Odpowiedam: NIE WARTO! To strata czasu.

Ten kierunek mógłby zostać zlikwidowany i nikt by nawet tego nie poczuł.
Dlaczego? Bo to nauka o niczym!

Amen.
    • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 20:32
      otóż stary, z całym szacunkiem, ale to, że jestes na trzecim roku filozofii, to
      jeszcze nie znaczy, że masz o niej jakiekolwiek pojęcie
      • Gość: Samsung d500 Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 21:19
        Słuchaj, ja jestem an 2gim roku tegoż kierunku. Masakrycznie żałuję. :/
        • malyposx Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 05.12.05, 19:52
          skoro zarwno zenon jak i samsung załujecie i nie podoba sie wam tak tam,
          wytłumaczcie mi więc czemu jeszcze tam jestescie?


          Ja jestem na pierwszym roku i jest to kierunek ktory polecam kazdemu.


          P.s. Może trafiliscie na marny osrodek akademiicki,albo jeszcze gorszych
          nauczycieli??
          • Gość: Lehoo Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.internet.v.pl 06.12.05, 09:01
            A co chcesz robić po takich studiach ?
            • Gość: Piotr Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.motorola.com 06.12.05, 15:42
              Jak to co robic po takich studiach? Filozofowac!
    • Gość: jablonka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: 80.53.157.* 05.12.05, 18:43
      no bo to kierunek dla ludzi oderwanych od rzeczywistości , lekko ześwirowanych
      jak ja:) a wy jak patrzycie na świat pod katem co po tym bede mial to trzeba
      bylo wbijac na jakies zrzadzanie i inne przyziemne kierunki.
      • Gość: zenon Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 21:43
        > no bo to kierunek dla ludzi oderwanych od rzeczywistości , lekko ześwirowanych
        > jak ja:) a wy jak patrzycie na świat pod katem co po tym bede mial to trzeba
        > bylo wbijac na jakies zrzadzanie i inne przyziemne kierunki.


        Ale ja nie twierdze ze filozofia to fajny kierunek tylko nie ma po nim pracy.
        Twierdze ze filozofia to kiepski kierunek a to czy praca po nim jest czy nie to
        juz zupelnie inna bajka.

        Uwazam ze filozofia jest tak oderwana od rzeczywistosci, ze w ogole nie powinno
        jej byc na uczelniach. To kompletna strata pieniędzy i czasu. Nie wiem czy jest
        drugi tak bezproduktywny kierunek. Ciezko to nawet nazwac nauka , to jest psedo
        nauka.

        Takie mam refleksje podczas trzeciego roku studiowania filozofii.
        • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 23:52
          Gość portalu: zenon napisał(a):

          >

          > Uwazam ze filozofia jest tak oderwana od rzeczywistosci, ze w ogole nie
          powinno
          > jej byc na uczelniach.

          to interesujące, że wyznacznikiem tego, czy coś powinno być na uczelniach czy
          nie, jest użyteczność. czyżby na uczelniach było miejsce jedynie dla
          konstruktorów mostów, wynalazców leku na aids czy innych "użytecznych dla
          ludzkości"? ciekawe, jak daleko by doszła nauka pozbawiona zaplecza
          metodologicznego, a zatem - TEORII(?)
          (bo chyba o to Ci chodziło, nie mogło Ci przecież chodzić o to, że refleksja
          nad np. [jeden z przykładów podaję, ale mogę wyliczać naprawdę długo]
          absolutnym warunkiem tego, co poznawalne to kwestia oderwana od rzeczywistości -
          jeżeli jednak o to Ci chodziło, co napisałeś explicite, to śmiem wątpić, czy w
          ciągu trzech lat studiów przestudiowałeś choć jedną klasyczną pozycję z
          dziedziny, którą, rzekomo, studiujesz).
          ale rzeczywiście, masz rację, rozważania filozoficzne cechuje wysoki
          (najwyższy) stopień abstrakcji. Tylko pytanie, czemu miałaby z tego wynikać
          teza o nieprzydatności filozofii, jej nienaukowości, czy - jak napisałeś - o
          jej oderwaniu od rzeczywistości.

          To kompletna strata pieniędzy i czasu. Nie wiem czy jest
          > drugi tak bezproduktywny kierunek. Ciezko to nawet nazwac nauka , to jest
          psedo
          > nauka.

          utwierdzasz mnie w przekonaiu, że jeszcze niczego nie przeczytałeś. chyba, że
          notatki kolegów.
          nie chce mi się snuć wywodów na temat "czemu filozofia jest nauką", poza tym
          nie jestem tu od tego, żeby Cię douczać. ale zastanów się nad prostym faktem:
          kim jest naukowiec (zajmujący się jakąś dziedziną szczegółową - a więc jak
          mniemam, w Twoim przekonaniu "prawdziwą nauką") snujący metarefleksję na temat
          swych badań (chodzi na przykład o ustalenia metodologiczne)? hmmm? czyżby
          filozofem?
          >
          > Takie mam refleksje podczas trzeciego roku studiowania filozofii.

          hehe. brak mi słów.

          • Gość: I&I filozof dziękuje koledze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 11:05
            że mnie wyręczył. Nie będę więc powtarzał tego samego. Przypomniało mi się
            natomiast pewne kiedyś zasłyszane zdanie, a to ad. użyteczności jako kryterium
            oceny. Mam wrazenie, ze tym kryterium staje sie uzytecznosc w rozumieniu
            handlowym. Nic wiec dziwnego ze koledze szkoda pieniedzy :)
            • Gość: ja Re: dziękuje koledze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:45
              Gość portalu: I&I filozof napisał(a):

              > że mnie wyręczył.

              koleżance:)
              cieszę się, że się zgadzamy, pozdrawiam:)
          • Gość: heheh Filozof = puknij się w głowe IP: *.autocom.pl 06.12.05, 15:37
            Chyba wiem co czują ludzie którzy muszą studiować ten shit. Ja mam z przymusu wykład z filozofi (jakiś urzędniczyna sobie wymyślił że trzeba humanizować kierunki techniczne) i nigdy wcześniej nie słuchałem takich BZDUR. To co koleś wygaduje na tym wykładzie to po prostu rzygać się chce. To jest TOTALNA STRATA CZASU. Przykład: "Fizycy stoją w hierarchi świata niżej od filozofów bo tak naprawde nie wiedzą czym jest materia więc nie wiedzą czym się zajmują za to o naturze materii znacznie więcej może powiedzieć filozof"
            Wyobraźcie sobie taki tekst na uczelni technicznej od wykładowcy filozofa ma koleś szczęście że nie został zlinczowany. A tak na marginesie to ciekawe co filozof może powiedzieć o materii bo chyba nie te BZDURY że nie wiadomo czy materia jest czy to tylko moje zmysły ją odbirają tak jak ją odbierają (kogo to k... obchodzi jak jest w rzeczywistości i jakie to ma znaczenie)
        • Gość: janek Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.nat.student.pw.edu.pl 06.12.05, 09:49
          "Ciezko to nawet nazwac nauka"

          A nie uważasz, że to może dlatego, że filozofia nie jest nauką?
          Psychologia, socjologia, filologia, filozofia, historia itd. to są nauki
          humanistyczne. Innymi słowy nauki, których tezy nie są weryfikowalne na zasadzie
          2+2=4.
          Może to dlatego system filozoficzny jednego myśliciela może przewracać do góry
          nogami systemy poprzedników i może to właśnie ten fakt wywołuje u Ciebie
          konsternację i niezrozumienie przedmiotu?
          • Gość: ylemai Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 10:31
            cóż, niektóre filozofie są humanistyczne. inne nie są.
            jaka to jedna i jedyna filozofia jest?

            kończę filozofię. 5 rok, dwa ostatnie przedmioty: seminarium magisterskie
            poświęcone teoriom czasu (sporo kosmologii, logik temporalnych i takich tam), i
            wykład poświęcony wnioskowaniom probabilistycznym i statystycznym. (sieci
            bayesowskie, rozkłady prawdopodobieństw...)

            na zajęciach grupki 3-5 osób. po co więcej? lubię filozofię, choć większość z
            niej do niczego mi się nie przydaje. może za jednym wyjątkiem: gdy chodziłem na
            zajęcia na fizyce czy biologii w ramach indywidualnego planu studiów, w myśleniu
            dawałem radę o wiele lepiej niż oni.

            :>

            co po filozofii? nic, dlaczego miałoby być coś?
            • Gość: buhahah Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.autocom.pl 06.12.05, 15:42
              Hheheh już to widze jak wymiatasz lepiej niż fizycy. Gratuluje poczucia humoru.
              Mam znajomych na filozofi i to są przypadki które po prostu nigdzie się nie dostały. Nie znam nikogo niestety kto chciałby tam studiować i śnił po nocach o tych studiach ale może są tacy.
              • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:47
                Gość portalu: buhahah napisał(a):

                > Hheheh już to widze jak wymiatasz lepiej niż fizycy. Gratuluje poczucia
                humoru.
                >
                > Mam znajomych na filozofi i to są przypadki które po prostu nigdzie się nie
                dos
                > tały. Nie znam nikogo niestety kto chciałby tam studiować i śnił po nocach o
                ty
                > ch studiach ale może są tacy.


                tak, są tacy
                • Gość: damian Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 00:34
                  Moi Drodzy, kiedy wczytuje się w te skrajne neopozytywistyczne postawy, jakoby
                  filozofia była całkowicie bezużyteczna to tak naprawdę robi mi się
                  nieprzyjemnie. Ten temat istnieje już od dawna, od dawna toczy się też spór
                  dotyczący rzekomej „nieużyteczności” filozofii. Moi Drodzy, proponują zatem
                  wypowiadającym się tutaj studentom tego kierunku uczyć się dokładniej, tj.
                  zacząć w końcu studiować filozofie, ponieważ po sposobie wypowiadania się na
                  forum stwierdzam raczej niedojrzałość niż pewną biegłość umysłową (czyż autor
                  wątku nie napisał, że jest już na trzecim roku? – O zgrozo!).

                  Zapewniam Was, że filozofia nie jest tylko bezużyteczną zabawką marzycieli
                  oderwanych od rzeczywistości, ba, taka opinia jest dla mnie stereotypem.
                  Filozofia jest próbą opisywania rzeczywistości, tak samo jak psycholog zwraca
                  się w stronę introspekcji, celem opisu stanów psychicznych człowieka, tak samo
                  jak fizyk próbuje w sposób jak najbardziej prawdziwy opisać i sprowadzić do
                  prawidłowości materię (wzory, prawa, zasada). To, że powstanie i rozwój nauk
                  ścisłych, nauk empirycznych ograniczyły pole działania filozofii nie oznacza
                  wcale, że filozofia jest całkowicie bezużyteczna. Nie ma ochoty przytaczać tutaj
                  argumentów, bo apologia filozofii wydaje mi się w tym miejscu śmieszna,
                  zwłaszcza, że jestem studentem I roku (tutejsi dysputanci niechaj czuję się
                  dzięki temu urażeni zdeterminowania do nadrobienia zaległości z zagadnień
                  metafilozoficznych, czyli traktujących filozofia jako taką w ogóle).

                  Natomiast studentom innych kierunków, którzy wypowiadali się tak namiętnie o
                  bezsensowności tego kierunku powiem, że w pewnym okresie czasu panowała
                  tendencja do wycofywania humanistyki ze studiów. Okazało się jednak, że ludzie
                  bez humanistyki, a więc estetyki, etyki i filozofii staja się ludźmi nie tyle,
                  co zdeprawowanymi, niewrażliwymi, ale nieużytecznymi z socjologicznego punktu
                  widzenia (właśnie brak wykształcenia humanistyczne sprawił, że stali się
                  zupełnie nieodporni psychicznie oraz nieelastyczni, a przecież umiejętność
                  przekwalifikowania się jest dzisiaj bardzo ceniona).
          • Gość: dobre Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.asternet.pl 26.12.05, 09:43
            Rozczaruje cie ale matematyka jest uwazana za przedmiot humanistyczny...moze
            nie w czysto szkolnym rozumieniu ale w swiecie tak:)
    • Gość: antyfilozofka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 06.12.05, 00:28
      No dobra, poki co wypowiedzieli sie studenci, ktorzy - mimo wszytsko mieli jakis powod by sie na te studia wybrac. A mam powiedziec ja - zaciekly wrog filozofii, ktora mnie maltretuja na moich, nie do konca zreszta, humanistycznych studiach? Ten przedmiot powinien byc - ale jako opcja, naparwde absolutnie mi sie do niczego nie przyda, bo podstawowa wiedze wynioslam z LO. No ale humanista filozofie powinien znac (a raczez zakuc, zdac, zapomniec...). Czy to jest sposob, by ratowac sie przed stuprocentowym bezrobociem wsrod filozofow? Smiem twierdzic, ze lacina jest 1000 razy bardziej przydatna (a w niektorych zawodach nawet bardzo).

      Pozdrawiam znad Tatarkiewicza :/
      • Gość: antyantyfilozofka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: 217.153.174.* 06.12.05, 15:41
        Kolezanko Droga, jesli twierdzisz, ze filozofia nie może Ci sie do niczego
        przydac, to powinnaś raczej założyć studio fryzjerskie albo solarium.
        Twoje "studiowanie" czegokolwiek mija się z celem.
        Filozofia to nauka nauk i jesli ktos nie kuma, ze wszystkie dzisiejsze nauki z
        niej czerpią, to jest po prostu wyjałowiony intelektualnie. Starożytni Ojcowie
        Filozofii to ci, którzy rozpoznając świat (we wszystkich jego aspektach) dali
        podwaliny dzisiejszym naukom. Ale nie ma sensu o tym więcej tu mówić. Otwórz
        Tatarkiewicza na 1-szej stronie i spróbuj jeszcze raz...
        • Gość: buhahah CAŁA WŁADZA W RĘCE FILOZOFÓW ŻYWIĄ I BRONIĄ IP: *.autocom.pl 06.12.05, 15:51
          :):):)
        • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:59
          Gość portalu: antyantyfilozofka napisał(a):

          > Kolezanko Droga, jesli twierdzisz, ze filozofia nie może Ci sie do niczego
          > przydac, to powinnaś raczej założyć studio fryzjerskie albo solarium.
          > Twoje "studiowanie" czegokolwiek mija się z celem.
          > Filozofia to nauka nauk i jesli ktos nie kuma, ze wszystkie dzisiejsze nauki
          z
          > niej czerpią, to jest po prostu wyjałowiony intelektualnie. Starożytni Ojcowie
          >
          > Filozofii to ci, którzy rozpoznając świat (we wszystkich jego aspektach) dali
          > podwaliny dzisiejszym naukom. Ale nie ma sensu o tym więcej tu mówić. Otwórz
          > Tatarkiewicza na 1-szej stronie i spróbuj jeszcze raz...


          ładnie napisane:)
        • Gość: antyfilozofka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 09.12.05, 18:33
          Droga antyantyfilozofko, nie wiem, czy lubisz matematyke. Mam nadzieje, ze nie. Tak wiec smiem twierdzic, ze matematyka jest krolowa nauk, i czlowiek niepotrafiacy calkowac jest ogranoczony intelektualnie. Lepiej?

          Pozwolmy ludziom robic to, co lubia, a nie to, co inni uwazaja za sluszne. Ja filozofii nie cierpie i nikt mi nie wmowi, ze jest fascynujaca, bo dla mnie nie jest. I chocbym miala ja miec przez 5 lat studiow zdania bym nie zmienila, bo z kazdymi kolejnymi zajeciami palam wieksa niechecia do "myslenia" i "rozszerzania horyzontow". Dziekuje postoje. Horyzony moge rozszerzac w inny sposob i nikt nie zrobi ze mnie kretynki, dlatego, ze uwazam to za skrajnie nieprzydatne. Filozofia starozytna - OK, od niej rzeczywiscie wszystko sie zaczelo. Ale zajmowanie sie w zyciu tylko mysleniem nie jest tym, co tygrysy lubia najbardziej, a lepszym zrodlem wiedzy o sposobie myslenia i o jego ewolucji jest mitologia - o niebo bardziej fascynujaca...
      • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:58
        Gość portalu: antyfilozofka napisał(a):

        Ten przedmiot powinien byc - ale jako opcja, naparwde absolutnie mi sie do
        > niczego nie przyda, bo podstawowa wiedze wynioslam z LO.


        problem polega na tym, że nie chodzi tu o wiedze podstawową, którą wyniosłaś z
        LO. filozofia jest fascynująca, ale trzeba jej poświęcić o wiele więcej czasu i
        uwagi niż wymaga lektura tatarkiewicza. z drugiej strony niemożliwe jest
        podanie takiej poszerzonej wiedzy w ramach półrocznego czy nawet rocznego
        kursu - tu możliwe jest jedynie wprowadzenie w podstawowa problematykę. i koło
        się zamyka, bo nie da się wejść w naprawdę interesujące zagadnienia bez
        podstaw, no a podanie czegoś więcej niż same podstawy wymaga czasu.

        Czy to jest sposob, b
        > y ratowac sie przed stuprocentowym bezrobociem wsrod filozofow?

        nie. poza tym mylisz się, twierdząc, że wśród filozofów jest stuprocentowe
        bezrobocie. na przyszłość, zanim zaczeniesz wypowiadać takie kategoryczne sądy,
        sprawdź, jak one się mają do stanu faktycznego.

        Smiem twierdzic
        > , ze lacina jest 1000 razy bardziej przydatna (a w niektorych zawodach nawet
        ba
        > rdzo).

        ...niż myślenie? niż absolutnie fundamentalne ugruntowanie tego, co istnieje?
        [i zresztą wiele innych].
        poza tym wyżej już pisałam o kwestii użyteczności, nie chce mi się powtarzać.
        jeszcze jedna uwaga: studia polegają na rozszerzaniu horyzontów, dawaniu
        pewnych określonych kompetencji, a nie kształceniu "w zawodzie" - dobrze byłoby
        sobie z tego zdawać sprawę.
        • Gość: ja Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:59
          za szybko mi się wysłało. zatem cd:

          No ale humanista filo
          > zofie powinien znac (a raczez zakuc, zdac, zapomniec...).

          to już zależy od wykładowcy/prowadzącego ćwiczenia. Jeżeli Twój ma takie
          podejście, to współczuję.
    • Gość: s Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.brda.net 06.12.05, 01:31
      masz 100% racji.
    • paul_ina Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 02:22
      Zenon, mi filozofia prawa na V roku znacznie poszerzyła horyzonty myślowe, za co na wieki wdzięczna pozostanę. Tym niemniej jednak samej filozofii studiować bym nie chciała, więc można powiedzieć, że co do zasady się z Tobą zgadzam.

      Ale pomyśl - czym byłby ten świat bez filozofów???
      • Gość: sloneczko Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 10:34
        o rany jak was wszystkich sobie czytam to umieram tu ze smiechu:))))) jaja
        normalnie nieziemskie. wyroznie sie troche bo nie studiuje prawa , filozofii
        fizyki malo co znam ale wiem ze jak juz filozofom padnie na leb juz zupelnie i
        normalnie rozmawiac z ludem nie beda tylko beda probowac uzywac slownikowych
        wyrazikow ktorych znaczenia i tak nie zapamietaja (szczegolnie zabawni sa ci z
        1 roku) po zamknieciu slownika to trafia to psychiatrow, fizycy - hm fajna
        sprawa bo mozna wszystko co sie dzieje na tym zakichanym swiecie racjonalnie
        wytlumaczyc, naprawde chyba juz lepiej studiowac odlewnictwo dzwonow niz
        filozofie, pracodawcy przyszlemu po tym kierunku trzeba bedzie tlumaczyc ze
        przez 5 lat filozofowalami moge mu jeszcze pofilozofowac troszke i mi za to
        zaplaci<hahaha> no nie zartujcie nawet. jak ktos to lubi to spoko studiujcie
        czerpcie z tego wiedze ktora potrzebujecie ,ale nie kazcie tego cenic, kazdy
        kto skonczyl liceum potrafi "myslec filozoficznie" chociaz troszke, to
        wystarczy. moja historia z wykladami filozofii jest krotka bylam raz jak gosc
        zaczol tlumaczyc iz dlugopisy ktorymi piszemy sa"bytami" to zwatpilam i wiecej
        sie nie pojawilam. fajne sa studia gdzie nie tylko wiem ze znajde po nich prace
        ale i te ktore ucza konkretnej wiedzy, moze i robie bledy:D jestem dyslektyczka
        sorki:D moze i nie uzywam w mowie potocznej kwiecistego jezyka, ale jak ktos
        bedzie potrzebowal rehabilitacji to wiem co zrobic zeby pomoc czlowiekowi i
        szczerze powiedziawszy wole mu mowic na jakiej zasadzie dzala laser ktorym
        staram sie mu pomoc niz tlumaczyc biednemu nieswiadomemu czlowiekowi iz
        dlugopis ktorym opisuje jego historie choroby jest "bytem".
    • ak813 Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 05:12
      Mam wykszalcenie w dziedzinie statystyki. Filozofia troche sie interesowalem
      jako amator. Wydaje mi sie byc b. interesujaca choc chwilami niekasekwentna,
      poplatana i te okropne spory miedzy folozofami bez rozstrzygniec. Post
      modernism moze ma racje gdy twierdzi ze prawd jest wiele. Moze dlatego
      filozofia jest po prostu historycznym zbiorem roznych prawd i nic wiecej.Mimo
      wszystko lubie filozofie
    • Gość: H5N1 Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.pronet.lublin.pl 06.12.05, 07:03
      Na co informatykowi filozofia( I rok) ?
      • Gość: filoz Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 07:51
        na to,zeby rozwijał myślenie:).pozdrawiam
        • Gość: karol Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 06.12.05, 08:28
          proponuje zatem filozofom na rozwiniecie myslenia kilka laborek z javy czy c++.
          • Gość: wombat Prawda jako taka IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 06.12.05, 08:46
            Otóż Oskar Wilde powiedział:
            "Ci co umieją, robią
            Ci Co nie umieją robić uczą"
            lecz ja pozwoliłem sobie dodać:
            iż Ci co nie umieją uczyć rządzą
            a Ci co rządzi nie umieją są doradzają
            a Ci do doradzać nie umieją są filozofami

            i tu jest sedno całej filozofii zawarte
            • shar bzdur 06.12.05, 08:50
              Wybacz ale to bełkot, porządny filozof jes bardzo ścisły,konkretny i racjonalny.
              Oczywiście są ośrodki które bawią się w bełkot ale na pewno nie
              poznański.Przypominam o poznańskiej szkole logiki i metodologii nauk
            • Gość: sloneczko Re: Prawda jako taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 10:40
              ja bym powiedzala ze ci co nie maja perspektyw za zycie a w domu im sie nudzi
              sa filozofami
              • Gość: ja Re: Prawda jako taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 14:00
                Gość portalu: sloneczko napisał(a):

                > ja bym powiedzala ze ci co nie maja perspektyw za zycie a w domu im sie nudzi
                > sa filozofami

                a ja bym powiedziała tak: lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupiego niż się
                odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. Drogie naiwne słoneczko! przeczytałam
                wszystkie Twoje wpisy i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że nie masz
                bladego pojęcia o przedmiocie tego wątku. Obyś w swojej dziedzinie była
                bardziej kompetentna!
          • shar informa versus logika 06.12.05, 08:48
            java albo c++ to w porównaniu z logiką modalną banał - jeżeli wiesz o czym
            mówię panie informatyk
            • tppiotr Re: informa versus logika 06.12.05, 09:32
              A na archeologii też jest filozofia. Na historii też. :))
              • Gość: hvc Re: informa versus logika IP: 83.9.0.* 06.12.05, 10:51
                no a co myslicie, narobi sie tych oszolomow po filozofii to ci chytrzejsi musza miec gdzies robote, plecy plecki i wtykaja ich po kierunkach i wydzialach... filozofia na rozwiniecie myslenia? raczej hobby dla bigatych
                • Gość: ja Re: informa versus logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 22:05
                  Gość portalu: hvc napisał(a):

                  > no a co myslicie, narobi sie tych oszolomow po filozofii to ci chytrzejsi
                  musza
                  > miec gdzies robote, plecy plecki i wtykaja ich po kierunkach i wydzialach... f
                  > ilozofia na rozwiniecie myslenia? raczej hobby dla bigatych

                  Tobie by takie hobby przydało, chociaż z drugiej strony można mieć wątpliwości,
                  czy cokolwiek jest w stanie Ci pomóc...
            • Gość: Filozof Re: informa versus logika IP: *.autocom.pl 06.12.05, 16:10
              A wiesz jaka jest różnica między logiką modalną a c++ i java dla śmiertelnika?? Że wynikami swojej logiki modlanej możesz się podetrzeć w kiblu a języki programowania na prawde do czegoś służą śmiertelnikom.
              • Gość: ja Re: informa versus logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 22:10
                Gość portalu: Filozof napisał(a):

                > A wiesz jaka jest różnica między logiką modalną a c++ i java dla śmiertelnika?
                > ? Że wynikami swojej logiki modlanej możesz się podetrzeć w kiblu a języki
                prog
                > ramowania na prawde do czegoś służą śmiertelnikom.


                zagadka (nie pierwszy raz tu stawiana): czy to co użyteczne może powstać bez
                podparcia teoretycznego? uzyteczność nie jest miarodajnym kryterium wartości
                działalności naukowej.
            • Gość: sloneczko Re: informa versus logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 10:43
              wiesz co kazdemu sie moze wydawac ze trudny jest tyko jego przedmiot to tak jak
              ja bym powiedziala do was obu: sprobujcie sie nauczyc wszystkich miesni ktore w
              was siedza, to nie jest problem dla tych ktorzy to wybrali, kazdy na studiach
              ma trudny przedmiot(y) niektore tylko bywaja beznadziejne
          • makryba Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 09:52
            to zobacz baranie czego uczą się Twoi koledzy "po fachu" np na MIT
            - o filozofi kognitywnej słyszał?
            - logike, jako pierwszy sztuczny język zna?
    • shar To kierunek dla nielicznych 06.12.05, 08:44
      Jeżeli ktoś jest miernotą to nie będzie nic potrafił po żadnym kierunku. A
      flozofia akurat musi być "wykładana" przez najlepszych. Albo się potrafi
      wykorzystać wiedzę albo nie. A filozofia jest dziedziną tak rozległą że nie
      jest łatwo się w niej odnaleźć i powstają frustracje. Zmieńcie kierunki studiów
      chłopaki bo się nie nadajecie. -jestem mgr Filozofi i potrafię ją wykorzystywać
      (sztuka manipulacji,negocjacji,wpływanie na ludzi,przydaje się też logika itp.)
      Chyba że się studiuje filozofię na jakiejś katolickiej uczelni to rzeczywiście
      jest bez sensu.
      • Gość: neopozytywista Re: To kierunek dla nielicznych IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 06.12.05, 08:49
        wombat machnął:
        Otóż Oskar Wilde powiedział:
        "Ci co umieją, robią
        Ci Co nie umieją robić uczą"
        lecz ja pozwoliłem sobie dodać:
        iż Ci co nie umieją uczyć rządzą
        a Ci co rządzi nie umieją są doradzają
        a Ci do doradzać nie umieją są filozofami

        i tu jest sedno całej filozofii zawarte<

        nic dodać nic ująć. Chyba tylko iż filozof to też człowiek i jeść musi, i po to te ich wykłady dla mas.
        • shar Fakt 06.12.05, 08:52
          To co mówicie jest wynikiem pojęcia o filozofi jakie mają czytelnicy np:"FAKTU"
      • Gość: 78paulina Re: To kierunek dla nielicznych IP: *.spray.net.pl 06.12.05, 12:14
        shar, a ja jestem po filozofii na UKSW (dawne ATK)i wcale nie uważam, żeby była
        różnica w wykładach. na studiach miałam mnóstwo wykładów z wielkimi postaciami
        filozofii, dzięki możliwości indywidualnego dobierania wykładów po 2 roku
        mogłam rozwijać te aspekty filozofii, które mnie interesowały (wybrałam etykę).
        Dzięki logice nauczyłam się poprawnie rozumować, nie popadać w bełkot (co się
        wielu politykom nagminnie zdarza) także przydaje mi się w pracy (a pracuję...w
        marketingu dużej firmy) przy prowadzeniu negocjacji i nieźle na tym wychodzę!
        Poza tym nie samą materią żyje człowiek....
        • Gość: ATK Re: To kierunek dla nielicznych IP: 217.153.174.* 06.12.05, 16:27
          Paulina, pozdrawiam bratnią duszę z ATK:) Trzymaj tu fason, bo muszę lecieć i
          nie mam nawet czasu doczytać postów do końca.
          Wszystkim wątpiącym w filozofię odpowiem w możliwie najogólniejszy sposób:
          filozofia daje niepowtarzalne narzędzia do dokonania głębokiego i
          najpełniejszego oglądu otaczającej nas rzeczywistości. Zarówno w sferze
          duchowej, jak i czysto cielesnej. Jeśli komuś na tym nie zależy - to
          faktycznie, filozofia jest bez sensu i lepiej już zając się oglądaniem "M jak
          Miłość". Albo tańców Cichopek kontra Foremniak :)))
          Taka zaś specjalizacja jak etyka(pozdrawiam przy okazji dr Ewę Podrez z dawnego
          ATK, która pewnie jest już prof Podrez)pomaga w biznesie podejmować bardziej
          przemyślane decyzje... I takie bardziej ludzkie, wyważone. Tak uważam.
          Nie teoretyzuję. Od 6 lat kieruję zagranicznym przedsiębiorstwem w Polsce jako
          prezez zarządu. Dodam jeszcze, że spotkałem w różnych firmach wiele osób po
          filozofii właśnie, którzy odnoszą znaczące sukcesy.
          I na sam koniec - kiedyś w pewnej znanej agencji doradztwa personalnego
          spotykający się ze mną doradzca powiedział - bardzo wysoko cenimy absolwentów
          filozofii, jako skutecznych managerów. Ot tyle o filozofii z pogranicza
          abstrakcji i znanej każdemu rzeczywistości :)

          Jak ktoś ma ochotę niech pisze deformator@gazeta.pl

          Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: sloneczko Re: To kierunek dla nielicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 10:50
        no fakt ja bym nie potrafila wcisnac spoleczenstwu iz dlugopisy to "byt" to
        tylko filozofowie potrafia moje gratulacje, ale zeby do tego potrzebne bylo 5
        lat studiow to w tym wypadku nie moge pogratulowac umiejetnosci logicznego
        myslenia, bo jak by tak bylo to by filozofem nikt nie zostal na cale zycie.
        moze i jest to troszke ciekawe , takie gadanie o wszystkim i o niczym w
        zasadzie ale czy warto na to zycie marnowac???
    • roman_j Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 09:06
      Z filozofią jest jak z dobrym wychowaniem. Są ludzie, którzy uważają to za
      nikomu niepiotrzebną wiedzę. I faktycznie, daje się bez tej wiedzy żyć. Tak
      samo, jak daje się żyć bez dobrych manier. Ale kiedy się te maniery opanuje,
      życie jest dużo prostsze i przyjemniejsze, ale to można stwierdzić dopiero po
      ich przyswojeniu. Dokładnie tak samo jest z filozofią.
      A autorowi tego wątku i wszystkim innym, którzy studiując filozofię uważają ją
      za naukę bezwartościową, napiszę, żeby jak najszybciej porzucili jej studiowanie
      i dla swoje i jej dobra. Filozofia jest nauką wymagającą wyrobionego umysłu.
      Podobnie jak ktoś o zamiłowaniach humanistycznych będzie się męczył na studiując
      matematykę, podobnie ktoś nie potrafiący myśleć abstrakcyjnie będzie się męczył
      studiując filozofię. Filozofia jest matką wszystkich nauk, nie bez przyczyny
      angielski skrót od stopnia naukowego doktora to PhD czyli "doktor filozofii".
      Nowoczesne nauki, nawet te bardzo konkretne, to wynalazek dość świeżej daty.
      Wszystkie wyewoluowały z filozofii, czyli z "umiłowania prawdy". Wystarczy
      poczytać dzieła Arystotelesa, żeby przekonać się, że większość jego dociekań da
      się zakwalifikować dziś do rozważań z dziedziny fizyki, psychologii, biologii,
      medycyny, itp. A skoro mowa o abstrakcji, to czy, poza filozofią, jest bardziej
      abstrakcyjna nauka niż np. matematyka? Łatwo byłoby to stwierdzić gdybyśmy w jej
      nauczaniu nie podpierali się zagadnieniami z realnego świata, w których
      matematyka znajduje zastosowanie (choć nie wszystkie jej działy, bo są takie,
      których zastosowań jeszcze nie znaleziono). I jeszcze jedno. Filozofia obecnie
      zajmuje się w większości sprawami nierozstrzygalnymi. Ta działka jej została, bo
      wyodrębnieniu z niej nauko "stosowanych". To dziedzina wiedzy, w której nie ma
      jednej teorii, w której każda teoria ma rację bytu, a jednocześnie każdą można
      na gruncie filozofii poddać krytyce. Tutaj nie ma gotowych odpowiedzi w stylu
      "jest tak i tak". Tutaj odpowiedzi trzeba udzielać samemu sobie i samemu brać
      odpowiedzialność za to, które z mnogości stanowisk uznamy za lepsze od innych.
      Ktoś, kto lubi konkret, kto chce mieć wszystko podane na talerzu, ustalone,
      dowiedzione i bezdyskusyjne, taki ktoś powinien ze studiów filozoficznych czym
      prędzej czmychać. A żeby mieć pojęcie o tym, czym zajmuje się filozofia, podam
      przykład fundamentalnego zagadnienia, jakim nie zajmuje się żadna inna nauka:
      "co to jest prawda?" Ważne, czy nie ważne to zagadnienie? I wbrew pozorom wcale
      nie takie oczywiste, jak się niektórym wydaje. Ale żeby dojść do takiego
      wniosku, trzeba postudiować filozofię i nie wystraszyć się perspektywy, że być
      może nigdy nie znajdziemy satysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie. :-))
      I na koniec krótka informacja o mnie, żeby sprostować błędne wrażenie, jakie
      mogło powstać, że mam coś wspólnego z profesjonalną filozofią. Otóż nie. Jestem
      doktorem nauk technicznych w tak "konkretnej" dziedzinie wiedzy, jaką jest
      budownictwo. I nie mam jeszcze 30 lat, więc nie jestem człowiekiem starej daty,
      którego z tej racji można by podejrzewać o sentyment do filozofii. :-))
      Mam nadzieję, że profesjonalni filozofowie, jeśli przeczytają mój wpis, wybaczą
      mi nieco uproszczony sposób, w jaki opisałem ich dziedzinę. :-))
    • Gość: cenna Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:07
      Skoro jest taki beznadziejny to po co studjujesz. Weź sie chłopie do roboty i
      nie marnuj czasu.
    • Gość: IJ Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:14
      Filozofia nienaukowa? Tylko, że odpowiedź na pytanie o to czy dana dziedzina
      jest naukowa, czy nie, daje właśnie filozofia. Badania nad falsyfikowalnością,
      metodami dowodzenia prawdziwości, czy nieprawdziwości pewnych założeń,
      racjonalnością, czy nieracjonalnością stwierdzeń, prowadzili filozofowie. I to
      filozofia potrafi odpowiedzieć dlaczego np. astronomia jest dziedziną nauki, a
      astrologia nie. A to tylko ułamek zagadnień, którymi zajmuje się filozofia.

      • makryba Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 09:59
        To akurat zadanie nie dla filozofii tylko dla metodologii nauk, która w jakiś
        sposób może być traktowana jako jedna z dziedzin filozofii

        To co jasno odróżnia naukę od "nienauki" demonstruje prosta definicja (z której
        nota bene jasno wynika że filozofia nauką nie jest):
        "nauka posiada określony przedmiot badania i specyficzne metody badania go"

        możecie mi zatem udowodnić (posługując sie tą definicją bądź inną) naukowość
        takich dziedzin jak:
        - marketing
        - zarządzanie
        - psychologia
        - ...
        • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.telnet.krakow.pl 06.12.05, 12:54
          Drogi Makrybo, wyjaśnij mi twoje zdanie "To akurat zadanie nie dla filozofii
          tylko dla metodologii nauk, która w jakiś
          sposób może być traktowana jako jedna z dziedzin filozofii". Co w końcu
          chcialeś powiedzieć??? Metodologia jest dziedziną filozofii, czy nie ???

          Filozofia posiada zarówno określone przedmioty badania jak i metody.
          Słyszałeś takie słowa jak "poznanie", "byt", "dobro"??? Słyszałeś coś o
          dalszych podziałach w ramach tych trzech dziedzin przedmiotowych???
          Czy obiło Ci się o uszy, że istnieją rózne sposoby podchodzenia do zagadnień
          filozoficznych, rózne szkoły filozofowania???

          PS. Głowę daję, że ci sfrustrowani studenci, którzy zainicjowali tę dość
          głupawą, w przeważającej części, dyskusję pewnie jeszcze nie zdążyli się
          zorientować, co tak na prawdę studiują (tak bywa, nie tylko na filozofii, ale
          też na innych kierunkach). W przeciwnym wypadku albo zmieniliby kierunek
          studów, albo sami - np. czytając coś więcej, niż wymagane jest do zdania
          egzaminów - staraliby się czegoś dowiedzieć. Być może frustracja jest wynikiem
          kiepskiej pracy wykładowców, ale prawdopodobnie wynika wlaśnie z braku
          zainteresowania tym, co studiują.
          • makryba Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 13:16
            Drogi filozofie,

            doprawdy, czy nie mogłeś wybrać lepszego nicku dla tej bezprzedmiotowej dyskusji??
            ale kończąc ad personam i przechodząc do rzeczy:

            To co chciałem napisać napisałem - Metodologia (nauk) może być traktowana jako
            jedna z dziedzin filozofii.

            Słowa które wymieniasz oczywiście słyszałem, jestem również świadom istnienia
            ontologi (zwanej również metafizyką) która traktuje o bytach, epistemologii
            (poznanie) i etyki (dobro). Jednak powtórzę - one rówmież moga być traktowane
            jako dziedziny filozofii, i być może posiadają one specyficzne przedmioty
            zainteresowań, jednakże brak unikalnych metod (unikalnych w odróżnieniuod innych
            nauk) traktowania tych przedmiotów raczej nie upoważnia ich do nazywania się nauką.
            Tym bardziej - unaukowienie tych dziedzin ma się nijak do prób unaukawiania
            filozofii, która, i tu się chyba ze mną zgodzisz, jest jedynie workiem
            pojęciowym służącym ujeciu wielu różnorodnych dziedziń aktywności intelektualnej
            w jeden, dający się ubrać chociażby w ramy wydziału czy katedry termin.

            pozdrawiam
            ps. nie feruj tak łatwo własną głową, body cannot live without mind :)
            • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.telnet.krakow.pl 06.12.05, 14:28
              Drogi Makrybo
              Ciesze, się że zacząłeś, co prawda niechętnie, dostrzegać jakieś dziedziny
              przedmiotowe w ramach filozofii.
              Piszesz także: "jednakże brak unikalnych metod (unikalnych w odróżnieniu od
              innych nauk) traktowania tych przedmiotów raczej nie upoważnia ich do nazywania
              się nauką". Czy dostrzegasz różnice między metodami prowadzenia badań np. w
              psychologii czy biologii, a metodami stosowanymi w dociekaniach
              filozofcznych??
              Piszesz też, że filozfia "jest jedynie workiem
              pojęciowym służącym ujeciu wielu różnorodnych dziedziń aktywności
              intelektualnej w jeden, dający się ubrać chociażby w ramy wydziału czy katedry
              termin" Jeśli zgadzasz się na trzy ogólne działy opatrywane tradycyjnie
              nazwą "filozofia", to próby "unaukowienia" (jak piszesz) tych trzech dzialów są
              próbami unaukowienia filozofii, czyż nie?? No chyba,że oprocz tych trzech
              ogolnych dziedzin szukasz jeszcze jakiegoś odrębnego i tajemniczego bytu
              zwanego "filozofią".
              Ważne zastrzeżenie: Oczywiście, moje słowa odnoszą się do kryterium naukowości
              jakie Ty podałeś. A to dośc kiepskie kryterium.
              Pozdrawiam
              • makryba Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 15:06
                Drogi filozofie,
                dostrzegać nauczyłem się, a raczej nauczono mnie gdyż przez lat 5 z okładem
                studiowałem na wydziale z "filozofią" w nazwie.
                Mój sceptycyzm (może nie zupełny - pozdro Zenon dla rodziny na Cyprze) ma tam
                też swoje źródło, gdyż od roku pierwszego powtarzano nam że filozofia nauką nie
                jest.
                Różnice pomiędzy metodami prowadzenia badań dostrzegam, choć prawde
                powiedziawszy - jakie badania masz na myśli mając na uwadze filozofię??

                Co do unaukowienia nauk będących dziedzinami f:
                suma elementów nie równa się czasem wartości całości. Do dziedzin tych
                zastrzeżenia zgłaszają inne nauki i one równiez postrzegają je jako część
                swojego (logika - matematyka, epistemologia-psychologia, ontologia-fizyka
                itp...) Wielu też było myslicieli którzy tradycyjnie postrzegani są jako
                przedstawiciele nauk (tych szczegółowych) a ich dorobek opierał się na filozofii
                i ważne rzeczy do niej wniósł.

                zjadłem obiad a naturalnym stanem rzeczy myśli mi sie wolniej i bardziej
                leniwie, nie mam ochoty na opasłe dyskusje i pośpieszne przeszukiwanie bibliotek
                w trosce o przypisy i źródła - a obawiam się bez tego każdy tu może bić piane na
                swój własny użytek, i chwała im za to.

                tobie filozofie dziękuje za miłą rozmowe, a sceptycznemu Zenonowi dziękuje za
                celne wsadzenie kija w forumowe mrowisko, za co najlepszą laurkę i tak wystawiła
                mu redakcja gazeta.pl linkują temat na jedynce (artykuł sponsorowany:))) )

                pozdrawiam
                m

                ps wszelkim maruderom twierdzącym, jak mniemam z poparciem "życiowego
                doświadczenia" że filozofia jest bez sensu, pracy po niej nie ma, zawód to
                żaden, przyszłości brak... daję pod rozwagę następujace ćwiczenie:
                - czy zastanawialiście się jaki kierunek studiów skończyły osoby w waszym
                otoczeniu? czy w ogóle ukończenie jakiegoś kierunku determinuje przyszłość
                zawodową (no może z wyjątkiem lekarzy i prawników - trudno praktykować te zawody
                bez ściśle kierunkowego wykształcenia)
                - czy nie znacie przypadków prawników prowadzących własne firmy (paru filozofów
                też by sie znalazło :) ), absolwentów medycyny będących marketingowcami,
                histryków sztuki, muzykologów, biologów molekularnych..... ufff

                miłej zabawy :)
                • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.telnet.krakow.pl 06.12.05, 15:42
                  Ja również dziękuję za interesjącą wymianę zdań. Fajnie czasem pogawędzić jak
                  filozof z filozofem.
                  Przypuszczam, że różnice zdań między nami nie są aż tak wielkie, jak mogloby
                  się wydawać.
                  Kończąc naszą rozmowę chciałbym powiedzieć, że zgadzam się, iż filozofia nie
                  jest nauką w sensie "natural science" (bilogia, fizyka itp.)Ale to nie jest jej
                  wadą (pewnie się ze mą zgodzisz). To nie oznacza tez braku dziedzin
                  przedmiotowych i metod.
                  Co do nachodzenie na siebie dziedzin (np. epistemologia-psychologia)to tutaj
                  także nie ma zagrożenia dla filozofii. Inne dziedziny wiedzy tez się czasem
                  nakładają - jest przeciez cos takiego jak np. biochemia. Jest to raczej okazja
                  do owocnej i twórczej wymiany rezultatów dociekań.

                  Pozdrawiam
                  Miłego dnia
                • Gość: zenonzr Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.spektrum.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 16:02
                  jakiego zenona masz na mysli, makrybo? z kition na cyprze? (dzieki za pozro i
                  wice versa!); bo najglosniejszy to ten z elei! (a byl jeszcze i z. z sydonu);
                  ten z cypru byl stoikiem, pozniej przystal do cynikow (krates byl mu
                  najblizszy); ten z elei, to ksiaze paradoksow - duzo pozniej nazywano tak o.
                  wilde
                  ale pomyślmy: to dopiero grekom okazała się potrzebna filozofia!
                  współczesnym im scytm - nie! (chociaż podobno był jeden scyta wśró filozofów
                  greckich!!); dlaczego?
                  • makryba Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 16:27
                    właśnie tego z Kition miałem
                    ale nisko upadł :) na Cypryjskie 20 centówki
                    choć fajnie było płacić bilonem z filozofem na rewersie
        • tak_zwany Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 07.12.05, 09:17
          > "nauka posiada określony przedmiot badania i specyficzne metody badania go"

          Hmmmm, zgodnie z tą definicją astrologia i wróżbiarstwo są naukami gdyż:

          a)posiadają określony przedmiot badnia - przyszłość
          b)posiadają specyficzne metody badania go - odpowiednio obserwacja gwiazd i
          planet i wnioskowanie z ich układów oraz obserwacja szklanej kuli i rozkładu
          talii kart ;)
    • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 06.12.05, 09:23
      Zenek na miłego Boga po cholerę żeś ty lazł na ta filozofię,toz to kierunek dla
      intelektualistów,kiedyś filozofia jednocześnie dawała tytuł magistra matematyki.
      zabłądziłes chłopie.Po cholerę światu taki filozof
      • paul_ina :D 06.12.05, 09:33

      • Gość: buhahah Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.autocom.pl 06.12.05, 16:02
        To ciekawe: tytuł magistra matematyki a możesz podać kiedy tak było bo coś mi się wydaje że w czasach gdy matematyka dotykała logiki (baaaardzo dawno temu). Dziś byłbyś bez szans próbując zrozumieć nowoczesną matematyke studiując filozofie.
    • Gość: John_Doe Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: 195.117.159.* 06.12.05, 09:38
      Dawno temu pewien noblista powiedział, że cała nauka to fizyka reszta to
      zbieranie znaczków. Nie da się ukryć że filozofia strasznie straciła na
      znaczeniu. Wcześniej mogła sobie rościć prawo do opisywania świata, jednak
      odkąd opis ten wymaga coraz bardziej skomplikowanego aparatu matematycznego,
      rolę tę przejeła fizyka, która zresztą jest dzieckiem filozofi. Sama filozofia
      zaś stała się niestety bezpiecznym schronieniem dla różnych popaprańców
      głoszących różne wydumane teorie, najczęściej bez ładu i składu, szczególnie
      przodują w tym Francuzi. Niemniej jednak uważam że warto poznawać może nie tyle
      filozofię co jej historię. Jakby nie patrzeć jest to do pewnego momentu
      historia nauki.
      • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 06.12.05, 09:54
        Studiowanie filozofi to nic innego jak poszerzanie horyzontów myslowych,bez
        których trudno poruszać w dzisiejszym świecie.Często w swojej pracy zawodowej
        spotykam popaprańców po informatyce,zarządzaniu,których poziom intelektualny
        jest równy poziomowi zerowemu.Ostatnio przyjąłem do pracy na stanowisko szefa
        marketingu dziewczynę po filozofii,jest rewelacyjna,jej spojrzenie na wiele
        rzeczy jest tak odmienne,że prawie nieświadomie stworzyła fantastyczny
        układ ,który jak nigdy dotąd pod kierownictwem fachowców ,funkcjonuje
        znakomicie.Ona dostrzegła to, czego żeden inny fachowy popapraniec dotąd nie
        widział.Chyle głowę przed Wydziałem Filozofii UW.
        • Gość: akur Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.05, 10:48
          Po prostu kobitka pozbawiona jest arogancji, potrafi spojrzeć na jedną sprawę z
          różnego punktu widzenia, ustawić właściwie parametry (wagi) przedsięwzięcia,
          czyli optymalnie pogodzić interes wszystkich zainteresowanych. Bo filozofia to
          umiejętność dostrzeżenia poglądów innych, często sprzecznych. Jak się je
          dokładnie sparametryzuje, to wychodzi pewna wypadkowa. Ten kompromis może być
          akceptowalny lub nie. Zdarza się, że jest niemożliwy do zaakceptowania przez
          wszystkich, ponieważ interes poszczególnych podmiotów jest sprzeczny. Natomiast
          nieokreślenie potrzeb, zmienianie wartości wag (parametrów) prowadzi do wniosku
          o nierozwiązalności problemu i kończy się jałowym filozofowaniem, w którym
          przedstawia się sprzeczne racje. Czy warto to poznawać? Czasem tak, czasem nie.
          Ale nie trzeba zaraz kończyć filozofii, żeby zdawać sobie z tego sprawę. Do
          dostrzeżenia potrzeb wystarczy pokorny mózg, a do rozwiązania problemu odrobina
          sprawiedliwości. Masz szczęście, że trafiłeś na taką osobę. To, że skończyła
          filozofię jest drugorzędną sprawą (jeżeli nie mam racji napisz). Gratuluję.
          Ludzie na ogół nie potrafią poza narzucane (przez siebie lub środowisko)
          granice, często bardzo wąskie i egoistyczne.
          Pozdrawiam
          akur
      • Gość: Krzysztof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.zfcs.agh.edu.pl 06.12.05, 13:38
        Ciekawy pogląd! Jestem fizykiem (z doktoratem)i równocześnie filozofem (też z
        doktoratem). Prowadzę prestiżowe międzynarodowe projekty (aplikacyjne).
        Odnoszę sukcesy finansowe. Jak dotąd nie zdawałem sobie sprawy, ze jestem
        popaprańcem. Dziękuję za oświecenie, choć nie sądzę abym coś zmienił w swoim
        życiu.
    • Gość: stary Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.chello.pl 06.12.05, 10:27
      Co to znaczy "studiować"? Co powoduje, że poszedłeś na studia? Czy jest to chęc
      nabycia przydatnych (czytaj: dobrze płatnych) umiejętności? Czy jest to
      pragnienie zdobycia pozycji społecznej, sławy?
      Prawdziwe studiowanie musi wypływać z ciekawości świata. Badając świat stajesz
      się twórcą jego modelu, czyli filozofem.
      Gdy chodzi Ci tylko o zdobycie umiejętności mechanicznego "wykonywania
      procedur", wtedy filozofia faktycznie może przeszkadzać.
    • Gość: yetti Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.cantonimotor.com.pl 06.12.05, 11:24
      laik na pytanie "jak zbudowac most" odpowie " wbic pale i połozyć kładke" .
      Budowniczy po studiach zapyta na jakie obciazenie i warunki, po czy dobierze
      odpowiednie materiały i wyliczy wytrzymałośc konstrukcji. Tego dotyczy nauka
      zwana budownictwem - jak budować.
      Laik, albo po prostu zwykły człowiek na pytanie "jak życ" odpowie "dobrze,
      godnie, a może nawet poda schemat praca, jedzenie, sex, wypoczynek. Filozofia ,
      jak mi się wydaje próbuje zasiać wątpliwości tym , którzy utwierdzili się w
      jedynie słusznej drodze, poszerza świadomośc co w efekcie daje przynajmniej
      cząstkowe odpowiedzi na pytanie - jak żyć.
      I smiałbym stwierdzić, że jest jej zbyt mało w naszym życiu, czego dowodem sa
      dzisiejsze czasy, w których reguły ustalają ludzie, którzy cechują się swoją,
      specyficzną, "filozofią".
    • Gość: thorgil A ja ide na filozofie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 11:44
      ... jak tylko obronie doktorat (z nauki technicznej), czyli za jakis rok. Ide
      po to, by poszerzyc horyzonty, zajac sie sprawami wysoce abstrakcyjnymi i
      podstawowymi. Czemu na studia (niestety zaoczne, bo pracowac tez trzeba), a nie
      samodzielna praca w domu? Zeby miec z kim podyskutowac i wymienic opinie.
      Niestety obawiam sie, ze spotkam tam ludzi pokroju zenona, ktorzy sami nie
      wiedza, po co sa na tym kierunku.
    • Gość: zbyszek we francji filo jest w zawodówkach IP: 212.33.71.* 06.12.05, 11:53
      Dlaczego we Francji jest filozofia w zawodowkach? Rozmawialem z kucharzem,
      ktory mial filozofie. A dlaczego w Polsce nawet studenci nie widza sensu
      filozofii? (Pomijam zenona bo moze pomylil kierunek studiow) Dlatego, ze Polska
      jest krajem ubogim intelektualnie, bez tradycji naukowej i filozoficznej,
      Polska jest w wiekszosci krajem ludzi klepiacych komunaly...
      • Gość: lambada polska to faktycznie kraj klepiacych komunaly IP: 212.33.71.* 06.12.05, 15:36
        Polacy nie ksztalca sie w sztuce, nie ksztalca w filozofii, zostawiaja wszystko
        w rekach intelektualisty papieza, a potem dziwia sie, gdy niemcy mowia, ze w
        polsce nic ciekawego w humanistyce nie napisano...
        • Gość: lipus Re: polska to faktycznie kraj klepiacych komunaly IP: 212.33.71.* 06.12.05, 15:39
          jak to? a kolakowski?
          • Gość: lambada Re: polska to faktycznie kraj klepiacych komunaly IP: 212.33.71.* 06.12.05, 15:40
            kolakowski nie ma nic OD SIEBIE do powiedzenia. Przepisuje w swoich ksiazkach
            co inni napisali.
            • Gość: Pogromca mitów Re: polska to faktycznie kraj klepiacych komunaly IP: *.autocom.pl 06.12.05, 15:48
              A może studenci nie widzą sensu filozofii (którą i tak muszą odbębnić ) bo po prostu mają gdzieś poglądy Kanta i innych bezproduktywnych ( w mniemaniu studentów) myślicieli . Przepraszam ale Kant nie zarobi za mnie na chleb a do zarobienia jest mi potrzebna konkretna specjalistyczna wiedza a nie bełkot i przedmiot który jest zapychaczem .
              • roman_j Re: polska to faktycznie kraj klepiacych komunaly 08.12.05, 00:21
                Filozofia do zarabiania pieniędzy może rzeczywiście Ci się nie przyda. Co
                gorsza, jej głębsze poznanie mogłoby Cię doprowadzić do wniosku, że pieniądze to
                nie wszystko, a to mógłby być dla Twojego światopoglądu zdecydowanie zbyt
                poważny przewrót. ;-))
    • g.rafa Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 12:30
      Moze jednak troche racj ma kolega Zenon, jeden z najciekawszych 'filozofow'
      serio proponowal by ludzi leczyc z filozofi! W efekcie bedzie mozna zauwazyc
      problemy naprawde wazne i sensowne - takie ktore mozna rozwiazac.
    • Gość: friend of immanuel Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.poznan.agora.pl 06.12.05, 12:30
      gdzieś ty się zenek zabłąkał... trzeci rok - aż nie chce się wierzyć. Powiedz
      szczerze, czy przeczytałeś (już nie mówię: przestudiowałeś) chociaż jedną
      książkę z filozofii? Nie mam na myśli opracowań, ale np. coś w stylu "Krytyki
      czystego rozumu", choćby po polsku?
    • Gość: gfhhf Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 12:37
      > Dlaczego? Bo to nauka o niczym!

      Chyba o Nietzschem ?!
    • Gość: doral2 Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: 213.241.35.* 06.12.05, 12:43
      Na zarządzaniu i marketingu też jest filozofia. Cały jeden semestr. Do dnia
      dzisiejszego nie wiem po co. Podczas 13 godzin wykładów nie tylko filozofii nie
      poznasz ale nawet nie zapamiętasz o czym to wykładowca bredził. Pomijam
      przydatność filozofii w formie szczątkowej dla zarządzania i marketingu.
      Wykładowca otworzył leksykon filozofów i w telegraficznym skrócie opowiadał o
      oich poglądach. Doprawdy, nie wiem na cóż mi to...
      • g.rafa Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 12:49
        filozofia wykladana z leksykonu albo tatarkiewicza to rzeczywiscie nuda i strata
        czas - ale to nie jest filozofia tylko leksykon!
    • megynka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 12:50
      Parę słów w sprawie formalnej.
      Filozofia nie jest nauką. W języku polskim panuje chaos pojęciowy i stąd
      nieporozumienia. Nauką nazywa się zwyczajowo właściwie wszytko, co jest
      wykładane w szkołach wyższych. Obowiązujący podział (który, jak jeszcze raz
      podkreślę, nie ma odzwierciedlenia w naszym ojczystym języku) jest natomiast
      taki:
      Fields of studies:
      - natural sciences (np. chemia, biologia),
      - social sciences (np. socjologia, ekonomia),
      - humanities (np. sztuka, filozofia).
      Dziedziny humanities nie są więc dziedzinami nauki.
      pozdrawiam
      • Gość: filozof Re: Filozofia to beznadziejny kierunek IP: *.telnet.krakow.pl 06.12.05, 13:07
        Takie są reguły języka angielskiego. To czy coś jest nauką, czy nie, to
        zupełnie inne zagadnienie. W przeciwnym wypadku pytanie o to, czy filozofia
        jest nauką (w sensie "science") nie miałoby dla anglofonów głębszego sensu.
        Tymczasem długotrwałe dyskusje na ten temat wskazują, że uczestniczący w nich
        rozważają coś więcej, niż konwencje językowe.
        • megynka Re: Filozofia to beznadziejny kierunek 06.12.05, 20:03
          Nie zgadzam się. To nie jest kwestia języka angielskiego. To język polski
          wprowadza w błąd. W innych językach funkcjonuje to na tej samej zasadzie. I nie
          jest kwestia stylistyczna, tylko odzwieciedla rzeczywisty podział różnych
          dziedzin na nauki i nie-nauki (język dobrze wyraża podział, który odbywa się
          poza językiem). Jeśli komuś bardzo zależy, mogę poszukać i podać konkretne
          źródła. Chociaż nie obiecuję, bo musiałabym wypożyczać odpowiednie pozycje z
          biblioteki. Ale jak ktoś mnie sprowokuje, to może się pokuszę... ;)
    • jarek.jam Zawsze tak myślę jak czegoś nie rozumiem 06.12.05, 12:51
    • resu Trzeba chodzić na zajęcia i dużo czytać... 06.12.05, 12:55
      Tato posłali na studia... Mercedesem i willą nie rokują... Bez sensu. Może
      lepiej przenieść się do Torunia?
Pełna wersja