Gość: zaraz zwariuję
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.12.05, 21:57
Sobota. Zadzwoniłam dziś do czterech kolejnych koleżanek z grupy z pytaniem,
czy może byśmy gdzieś nie wyskoczyły wieczorem. Trzy nie, bo muszą się uczyć,
a czwarta nie, bo musi wracać do domu przed 23. Dałam za wygraną. Tylko
przeraża mnie wizja spędzenia w tym towarzystwie kolejnych 5 lat :((
zwyczajnie nie wytrzymam. Nie wytrzymam więcej rozmów o podręcznikach. Nie
wytrzymam narzekania, że ten a ten ćwiczeniowiec jest beznadziejny, bo nic
nie wymaga i nic się u niego nie nauczymy. Jak jeszcze raz mi ktoś powie, że
OK, moge spisać jego prace domową, ale chyba lepiej by było gdybym sama
zrobiła, bo wtedy bym to lepiej zrozumiała, to chyba go uderzę!! Skończę te
studia w Tworkach.