Uniwersytet lodzki, ciąza?

04.01.06, 01:01
jak reaguja na uniwerku na ciaze? pozwalaja chodzic na zajecia? czy to
mozliwe zeby wyrzucili ze studiow, lub kazali wziac dziekanke? a co jesli
jest sie ostatnim rocznikiem i dziakanki nie mozna wziac bo po studiach? wydz
filologiczny
    • Gość: Richelieu* Re: Uniwersytet lodzki, ciąza? IP: *.localdomain / 80.48.249.* 04.01.06, 01:05
      Ty napewno pytasz o uniwerek, a nie o gimnazjum z zapóźnioną w rozwoju i
      brakiem uczuć macierzyńskich dyrektorką?
      • Gość: Magda Re: Uniwersytet lodzki, ciąza? IP: *.tuv.com / *.bigserwis.pl 04.01.06, 07:51
        Też odniosłam takie wrażenie, co poprzednik. Do autorki wątku: wychłostają cię
        publicznie, napiętnują, na każdych zajęciach pani będzie cię pytać z materiału
        i zrobią ci dodatkową klasówkę, przepraszam kolokwium. Czy twoje pytanie to nie
        był czasem żart?
    • martys_85r bywaly przypadki koniecznosci przeniesienia..... 08.01.06, 23:41
      bywaly przypadki ze z dziennych kazano isc na wieczorowe np, po prostu pytam.
      • Gość: celka Re: bywaly przypadki koniecznosci przeniesienia.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 10:32
        Studia to nie podstawówka czy gimnazjum i myślę, że jeszcze ich nie pogięło!
        Jestes w końcu dorosła....
    • Gość: pluci Re: Uniwersytet lodzki, ciąza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:37
      Skąd ty się urwałaś?
      Problem polega na tym jak studentka poradzi sobie ze studiami w czasie ciąży i
      po urodzeniu dziecka, a nie na tym że jest w ciąży jako takiej.
Pełna wersja