politecnika -mity i fakty (ale temat fajny)

IP: 62.233.158.* 07.01.06, 17:59
witam
hmmm drażni mnie jedna kwestia
otóż studiuje sobie jakiś tam kierunek na uniwerku w mieście X (niewazne w
jakim bo nie jest to głównym problemem). otóż bardzo mnie ciekawi jak to jest
z tym studiowaniem na politechnice w oczach przecietnego ucznia, nie jakiegoś
geniusza matematycznego. Czy naprawde trzeba wymiatac w naukach ścisłych? czy
wystarczy po prostu uczyc sie systematycznie chodzic na wyklady i to
wystarczy:) 99% osob mowi ze na polibudzie jest kosmos ;) ale z moich
zyciowych doswiadczen wynika ze koledzy (bardzo średni a nawet mierni
uczniowie z matmy) radzą sobie na mechanice i budowie maszyn ... fakt ze c
drugie koło zaliczaja w 2gim terminie ale zawsze ś a "do przodu" ...
czy zwykły 3-kowy uczeń da sobie rade na kierunku zwiazanym z mechaniką? :)

pozdrawiam
    • Gość: Bardzo dobry Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.toya.net.pl 07.01.06, 18:12
      Z mojej byłej klasy na Politechnikę podostawały się osoby naprawde przeciętne,
      więc nie sądzę, aby trzeba było by nawet dobrym, aby tam studiowac. Te studia
      na pewno nie są jakieś bardzo łatwe (trochę nauki jest), ale geniuszy to tam
      raczej ze świecą szukac :-) Studia jak studia - jest wiele łatwiejszych i wiele
      trudniejszych. Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: grzesiek Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: 62.233.158.* 07.01.06, 18:18
      no bo tak -powiedzmy ze na kierunku jest 250 miejsc -przy 1wszym naborze biorą
      wszystkich chętnych czyli powiedzmy 170 osob bo tylko tylu mieli chetnych...
      robia drugi nabor i zapełniaja wszystkie miejsca -> wynika z tego że skoro
      wzieli wszystkich chetnych to wiele z tych osob nie jest orłami, skoro wzieli
      80 osob z drugiego naboru, są to tylko osoby ktore gdzie indziej sie nie
      dostaly lub uciekaja przed wojem ;) dużo osob odpada po roku, mówia ze jest
      baaaaaaardzo trudno .. no ale skoro ma szanse dostac sie tam osoba konczaca
      technikum ze srednia 2,5 .........
    • zla.dziewczyna Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) 07.01.06, 18:39
      > Czy naprawde trzeba wymiatac w naukach ścisłych? czy wystarczy po prostu
      > uczyc sie systematycznie chodzic na wyklady i to wystarczy:

      Nie wystarczy, trzeba to jeszcze rozumieć.
      Druga sprawa: dostać się a utrzymać to dwie różne rzeczy.
      • Gość: student mechaniki. Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 19:56
        siema moze i dostac sie na politechnike nie jest trudno.. ale nie ma chetnych
        bo poprostu tam jest ciezko.. ja studiuje mechanike na PL w lublinie moze ona w
        rankingach w czolowce nie jest ale ostatnia tez nie jest..i powiem ci tyle
        dostac sie jedno a utrzymac drugie , po 1 semestrze wylecialo u mnie z 8 osob z
        grupy a i pozniej tez polecialo troche a jestem na najlepszej specjalnosci tzn
        na nia byl najwiekszy prog punktowy.. a prawda jest taka ze na kazdych studiach
        trzeba sie uczyc......napewno PL nie jest gorsza uczelnia od uniwerkow.. bo sa
        tu naprawde trudne rzeczy ale wszystko jest dla ludzi, chcesz to sie
        nauczysz..... no i trzeba byc obcykanym troche z matmy bo jak nie to sobie nie
        poradzisz.. polecisz przez matme na 1 semestrze..
    • Gość: smutna_strucella wielki LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:03
      nie ma tam żadnych mitów- ludzie się dostają a po pierwszej sesji odpadają
      zamiast słuchać "przeciętnych znajomych" dowiedz się, ile osób kończy te studia
      weźmy SiMR- zastanawiałam się co to za szit w ogóle
      ale teraz na moich oczach wypala się mój najwspanialszy przyjaciel
      bo laborki, bo wejściówka, bo koło..
      to nie wygląda tak, jak na innych studiach- zaliczyć i zapomnieć
      tu się kształci inżynierów, konstruktorów..i kształci doskonale!

      no i jak Ciebie czytam to mi skacze ciśnienie-
      "z moich
      > zyciowych doswiadczen wynika ze koledzy (bardzo średni a nawet mierni
      > uczniowie z matmy) radzą sobie na mechanice i budowie maszyn"

      widzę że jakoś się chcesz dowartościować badź szukasz potwierdzenia tego czego
      jestes przecież pewien (te "życiowe doświadczenia")- że na polibudzie to każdy
      dwójkowicz z matmy będzie równo ciągnął, bo przecież się tylko funkcje liniowe
      przerabia w kółko..heh..i te uśmieszki w Twoim poście..ehh..dno
    • Gość: student politechni Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:57
      no kolego na politechnice jest cale mnostwo kierunkow:)

      i przynajmniej u mnie poziom studiow , studentow , przedmiotow, jest bardzo
      polaczony z wydzialem .
      wiec podstawowa rzecz:
      mowiac o politechnice mowmy o kierunkach czy wydzialach a nie o polietcnice
      jako calosci:)

      bo chyba sie zgodzisz ze zueplenie co innego inf, telekomuna , architektura
      budownictwo a budowa maszyn , i nie chce tutaj nikogo obrazac zaznaczam:)
      • Gość: super:> super:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:00
        oczywiscie odezwal sie ten z SiMRU
        :>
        super
        każda sroczka swój ogonek chwali
        ale żeby dorabiac do tego filozofię tudzież jakąś "REGUŁĘ"
        :)
        heh..
        • Gość: Lolek Re: super:> IP: *.net.autocom.pl 07.01.06, 21:23
          hehe wypowiada sie frajernia...

          najlepsza robota czeka na mgr inz, najlepiej po informatyce czy budownictwie..

          budownictwo jak zaczyna 300 osob to konczy +- 50-80, z ktorych 90% ma robote.

    • lol_niezly Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) 07.01.06, 22:14
      Moim zdaniem duzo zalezy od politechniki i wydzialu.
      Na pewno na tych najlepszych jest i ciezko sie dostac i utrzymac :)
    • Gość: k Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:20
      wiesz, chyba tak strasznie nie jest z moich obserwacji i z opowiadan znajomych.
      kumpel opowiadal "skonczylem klasę humanistyczną, zdawałem na medycyne, ale się
      nie dostalem, bo się nie uczyłem, to jestem na elektronice (3 rok) i mam
      stypendium"
      fakt kumpel inteligentny, ale nie zaden orzeł
    • Gość: mourinho Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: 212.244.78.* 09.01.06, 11:10
      jestem z polibudy (elektrotechnika, jedna z czołowych uczelni tech.)
      Cóż mogę stwierdzić, że politechnika jest demonizowana. Na uczelnię szedłem z
      dużymi obawami po tym czego się nasłuchałem. Wiadomo, że demonem na takich
      studiach jest przede wszystkim matma.
      Prawda jest taka, że trzeba się uczyć (najlepiej chodzić na wykłady, i uczyć
      się systematycznie), ale teksty typu "kosmos" to duże przegięcie. Większość
      osób, które u mnie wylądowały, nie zaliczały po prostu dlatego, że się nie
      uczyły. Mam kolegów, którzy matmę na maturze wymęczyli a teraz spokojnie dają
      sobie radę. Druga sprawa to wykładowcy. Dopisze ci szczęscie - wystarczy kilka
      przerobionych zadanek ze skryptu i przedmiot do przodu. Jak trafisz na wariata,
      to nie pomoże nawet kosmiczne kucie. Ogólnie łatwo nie jest i jak ktoś idzie
      się poopieprzać to daleko nie zajedzie, ale da się wytrzymać.
    • Gość: mourinho Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: 212.244.78.* 09.01.06, 11:13
      jeszcze jedno
      Liczby rzeczywiście nie kłamią, na moim wydziale mgr dostaje jakieś 30% osób
      przyjętych na I rok. Ale jak pisałem, jeśli ktoś poważnie podchodzi do tematu
      to raczej uniknie powtarzania roku.
    • belfer314 Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) 13.01.06, 13:07
      Odpowiem, jak jest na politechnice z pozycji nauczyciela matematyki. Odpada
      dużo, szczególnie po pierwszym semestrze. Matematyki nie zdaje w zależności od
      wydziału nawet do 40% (ale przede wszystkim ci, którzy za mało uczą się). Nie
      macie pojęcia, jak to widać. Jeżeli ktoś uczy się, to daje sobie radę.
      Oczywiście łatwiej jest tym, którzy od początku idą na politechnikę. Osoby,
      które dostaję się z konkursu świadectw mają naprawdę co robić. Muszą nadrobić
      zaległości ze szkoły średniej (bo najczęściej przygotowywali się do innych
      studiów i matmę olewali), a z nowym materiałem nikt na nich nie czeka. Gdy już
      przyzwyczają się do tempa pracy, okazuje się, że polibuda to nic strasznego.
      Sami mi o tym mówią. Często nawet stwierdzają, że po raz pierwszy rozumieją
      matematykę. Pozdrawiam wszystkich studentów politechnik i życzę szybko zdanej sesji.
    • Gość: grzechu Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: 62.233.158.* 13.01.06, 13:43
      .... bo sie tak zastanawiam warto czy nie warto sprobowac sił ...
      • Gość: Yyry Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:09
        Ja powiem tak (też jestem studentem Politechniki), to nie prawda, że geniuszy ze
        świecą szukać. Przynajmniej u mnie na roku znajdziesz osoby cholernie
        inteligentne. Na pewno są to studia, na których trzeba pracować systematycznie.
        Jak się pozwoli na dłuższy odpoczynek, później można się już z tego nie
        wygrzebać. Wykładowcy - prawda, jak się trafi na kogoś złego to nic nie pomoże.
        Matematyka - nie zgodzę się, że jest przedmiot-pogromca studentów, u mnie
        wszystkich przytłamia Fizyka (z poprzedniego roku 30% kierunku jej nie zdało -
        na szczęście jest tylko przez 2 semestry), ale Matematyka po Fizyce jest drugim
        sprawiającym spore problemy przedmiotem :)
        • Gość: migotka Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:18
          Jest w dzisiejszym Dzienniku Polskim taki fajny tekst o polskich studentach i
          nie tylko i naprawdę się podbudowałam ,szkoda ,że Polacy mają takie kompleksy
          wzgledem zachodu....
    • Gość: HellHax Re: politecnika -mity i fakty (ale temat fajny) IP: *.ghnet.pl 16.01.06, 17:21
      bys sobie przyszło na wylad z analizy albo cwiczenia z tegoz przedmiotu to
      wszystko by bylo jasne...<lol>:)
Pełna wersja