Gość: grzesiek:)
IP: 62.233.158.*
07.01.06, 17:59
witam
hmmm drażni mnie jedna kwestia
otóż studiuje sobie jakiś tam kierunek na uniwerku w mieście X (niewazne w
jakim bo nie jest to głównym problemem). otóż bardzo mnie ciekawi jak to jest
z tym studiowaniem na politechnice w oczach przecietnego ucznia, nie jakiegoś
geniusza matematycznego. Czy naprawde trzeba wymiatac w naukach ścisłych? czy
wystarczy po prostu uczyc sie systematycznie chodzic na wyklady i to
wystarczy:) 99% osob mowi ze na polibudzie jest kosmos ;) ale z moich
zyciowych doswiadczen wynika ze koledzy (bardzo średni a nawet mierni
uczniowie z matmy) radzą sobie na mechanice i budowie maszyn ... fakt ze c
drugie koło zaliczaja w 2gim terminie ale zawsze ś a "do przodu" ...
czy zwykły 3-kowy uczeń da sobie rade na kierunku zwiazanym z mechaniką? :)
pozdrawiam