Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partnera ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:57
Witam. Studiuje prawo i zauważyłem,że duzo dziewczyn na moim kierunku jest
juz pozajmowanych, ma od dawna chłopaków. Studiuje na pierwszym roku. Czyli
to jednak prawda,że wiekszosć studentów ma już dziewczyne/chlopaka ????
    • Gość: Paul Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.orange.pl 27.01.06, 12:00
      Tak jest już od lat.
    • Gość: gosiek Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 12:13
      jestem na 1 roku i nie moge powiedziec czy to jest jakas regula, u mnie jest
      tak pol na pol (ja jestem w tej czesci bez partnera)
      • Gość: psycholog płci ;) Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:45
        hehehe a co ci kolego pierwszaczku da taka wiedza? No i co z tego ze maja? To
        juz slub beda brali? Poki panna nie zaobraczkowana to faceta moze zmienic 100
        razy, nie ma takiego wagonu ktorego nie daloby sie pociagnac w druga strone,
        potrzeba tylko odpowiedniej lokomotywy ;) Takze powodzenia i nie zrazaj sie tym
        ze maja kogos, dzis maja jutro moga nie miec ;)
        • Gość: gienio Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.astral.lodz.pl 27.01.06, 14:09
          dziewczyny sa od tego zeby je zmieniac :D faceci zreszta tez ... zebyscie nie
          mowili ze ze mnie meska szowinistyczna swinia :D
          • Gość: std Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:10
            Męska szowinistyczna świnia z ciebie. :P
    • kaja86 Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn 27.01.06, 14:35
      Co prawda nie bardzo widzę sens w zadawaniu tego pytania, ale niech Ci bedzie: u
      mnie na pierwszym roku tak z połowa ma. I czy z tego coś wynika? Jak dla mnie
      niewiele, bo to, że dziewczyna w wieku 19 lat ma faceta nie znaczy jeszcze, że
      nie może miec innego, w życiu różnie bywa.
      • Gość: piernick Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 20:50
        byle nie seksila przed slubem.
    • Gość: duncan Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: 62.93.41.* 27.01.06, 20:56
      U mnie jest jedna dziewczyna na roku - zajęta. Ale to i tak pasztet,
      samodzielności się ucz, a nie na gotowe czekaj:)
      • Gość: ula Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.toya.net.pl 27.01.06, 21:13
        na to nie ma reguły czy się jest na 1 czy 5 roku studiów i ma się kogoś czy nie.
        W życiu jest różnie, można byc związanym długo i związek się nagle rozpada. Tak
        było w moim przypadku, jestem na 5 roku a mój facet skończył studia w zeszłym
        roku i wyjechał poza kraj i wszystko się urwało, poznał tam już inną. Byliśmy ze
        soba 4 lata i co plama!
    • Gość: a Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 23:55
      witam.Ja studiuję dziennikarstwo też na 1 roku i nie dość, że mam w ogóle mało
      chłopaków na roku to jeszcze większość jest już pozajmowanych.
      Kolego- samotny? zainteresowany nową znajomością z b.ciekawą osóbką, którą
      jestem ja???
      • Gość: fff a z iloma chodzisz na raz? IP: *.aster.pl 30.01.06, 20:24
        masz teraz mało chłopaków?
        a jak jest zazwyczaj?
    • Gość: nelkaa Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.01.06, 23:59
      u mnie na anglistyce 3/4 dziewczyn pozajmowane, a chlopaki nie wiem, bo sama
      mam chlopaka to sie nie interesuje:)
    • Gość: Łukaszek :D Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 00:50
      Hmmm ... no to ciężko powiedzieć, bo w większości to jest złudzenie, panienki
      chcą za faceta Chucka Norrisa, no i jak sie je ktoś pyta czy zajęte to one że
      tak, no bo oddadzą cnotę tylko Chuckowi to wiadome przecież. Ehhhh ten świat
      fantazji, obawiam się że tylko kopniak z półobrotu przywoła je do porządku :]
      Lepiej niech siedzą w domu i robią jajecznicę z mąki i pomidowrów, a nie
      wzdychają no ale w końcu Czak zawsze uprawia sex na pierwszej randce. Zawsze.
      • Gość: Norris Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 01:32
        U mnie w grupie prawie wszystkie dziewczyny były z Chuckiem( i faceci też),bo
        Chuck tp poprostu Chuck
        • Gość: jedna Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 28.01.06, 13:44
          u mnie na anglistyce jest oczywiscie wiekszość pań a jak sa panowie to
          oczywiscie pozajmowani..ale tego to raczej nie ma co żałować...mało że
          dziewczyny na 3 roku są zajęte, to jeszcze co 3 chyba jest zaręczona albo
          zamężna-koszmar jak dla mnie-samotnej:((((ciekawa jestem czy na typowo meskich
          kierunkach (jakies polibudy itp.) to też większość facetów już zajęta lub
          zaobrączkowana na 3 roku??????
          • Gość: ? Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.06, 13:54
            a jak u was jest z dziewictwem na 1 roku?
            • Gość: M. Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:46
              różnie. raczej kiepsko i rzadko się spotyka. ale wyjatki są (patrz osoba
              pisząca to zdanie. ;))
            • Gość: busy Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:36
              hehe co wy badania ginekologiczne tam przeprowadzacie?;D,;D
              • franek31 Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn 29.01.06, 21:35
                Gość portalu: busy napisał(a):

                > hehe co wy badania ginekologiczne tam przeprowadzacie?;D,;D

                Sprawdzają siłami natury; w pobliżu uniwersytetu są takie lwy,
                i jak przechodzi dziewica to te lwy ryczą.
    • Gość: ja-samotna moze i wiekszosc ale ja nie:( IP: *.eranet.pl 28.01.06, 14:59
      no hej
      ja tez jestem na pierwszym roku prawa ale niestety nie naleze do tych zajetych
      :(.i choc chce to zmienic to lipa...nie wychodzi ....
      • Gość: good Re: moze i wiekszosc ale ja nie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:44
        A ja widze tego same pozytywne stronynie zamierzam tego zmieniać w ciagu
        najblizszych kilku lat:p
    • Gość: Joanna Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.toya.net.pl 28.01.06, 20:27
      Ja nie mam i jestem na I roku...
      • Gość: Piotrek Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.aon.edu.pl 01.02.06, 14:53
        tak to fajnie :) ja jestem na 2 . MAsz foto?
    • Gość: receptor Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.01.06, 21:40
      AM, 3 rok - niewiele osob nie ma swojej 'polowki', chociaz duzo to takie
      zwiazki na sile (bo inni tez kogos maja, to ja tez musze). Ja jestem wolny - z
      wyboru ;) , z czego sie bardzo ciesze, bo nie musze byc od nikogo uzalezniony,
      poza tym mam dosyc nietypowe poglady na temat relacji damsko-meskich...;)
      • Gość: klimer Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.kalisz.mm.pl 29.01.06, 10:57
        Cholera po co Wy poszliscie na studia?! aby sie uczyc, zdobyc wiedze i
        wyksztalcenie? Czy po to zeby "zlapac" przyszla zone/meza?
        Bo jesli to drugie to naprawde zal mi Was:/ (a szczegolnie autora watku)
        • Gość: jedna Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 29.01.06, 12:32
          wiesz to dość ciekawy wątek!wiadomo że na studia idzie sie raczej z jakiejś
          pasjii/checi nauczenia się czegoś/zdobycia zawodu ale przecież studia to nie
          tylko nauka!a wręcz przeciwnie najlepiej się potem pamieta nie to że w 2
          semestrze udało mi się zdac na 4 trudny przedmiot tylko właśnie ludzi,
          atmosferę itp. jestesmy młodzi więc zamiast mówić sobie "po studiach, jak
          znajdę pracę zacznę szukać zony/męża" trzeba łapać okazję jak się natrafia, bo
          ja już spotkałam takich którzy sprawy damsko-męskie traktowali podrzędnie
          licząc że samo się to jakoś po studiach rozwiąże..nie muszę mówić że nie wyszli
          na tym tak jakby chcieli...to jest sprawa indywidualna i w sumie nie dobrze
          jest coś robić na siłę tak jak ktoś wyżej napisał, ale czasem taka samotnosć na
          roku wśród sparowanych boli...poza tym u mnie przynajmniej to wśród dziewczyn
          robią się"koalicje" mężatek, zaręczonych i tych zajętych które mają ciągle i te
          same tematy-więc jak tu nie czuć się wyobcowanym?????
          • Gość: ghost Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 14:09
            Wiesz co ,czytam to i ogarnia mnie pusty śmiech ,co my mamy średniowiecze,ba
            lata 60-te? od kiedy to jest powiedziane ,że na studia sie idzie ,żeby złapać
            męża/żonę? czy uważasz ,że jedynie w wieku od 19-24 lat mozna kogoś poznać i
            związać z nim przyszłość? acha,ważne,żeby był ,powiem Ci ,że samotność w takim
            niedopasowanym związku jest jeszcze gorsza.Myslę ,że to niestety ciągle jeszcze
            jest ta polska,zaściankowa mentalność mimo postępu technologicznego wciąż
            myslimy stereotypowo -jeśli dziewczyna wraca po studiach bez faceta to
            oczywiście coś z nią nie tak,bo powinna wyjść za mąż,potem standardzik dwójka
            dzieci itd.Mężczyznę/Kobietę swojego życia możesz spotkać wszędzie i ma to
            nawet swoje zalety w późniejszym wieku ,bo co tak naprawdę 19,20 -letni
            człowiek może powiedzieć o miłości, o związkach,o byciu razem?znam
            dziewczyny ,które na 4-r.wpadaja w panikę i nerwowo poszukują chlopaka ,bo
            wydaje im się ,że są już ( sic!)stare,potem pospieszne malżeństwo,po paru
            latach dobra mina do złej gry ( a w głębi duszy wątpliwości:moze nie trzeba się
            tak było spieszyć,w zasadzie nic mnie z tym czlowiekiem nie łączy) .Reasumując
            jesli studia służą Ci w 70% w celu matrymonialnym ,to dość przykre ale cóż twój
            wybór,twoje życie hmmm ( chyba twoje? , a nie mam/babć/cioć,zaręczonych
            koleżanek,społeczeństwa?)
            • Gość: m3lm4k Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.opticom.pl 29.01.06, 14:21
              Z tego co napisala "jedna" , a wpisales/as sie pod Nia to raczej nie wyklucza
              opcji poznania kogos ale nie traktuje tego jako cel sam w sobie :)

              A co do tematu to uwazam, ze z szukaniem na sile jest jak z uszczesliwianiem
              kogos prezentem na sile, moze i usmiech jest tylko ciekawe jak bardzo plastikowy...
              • Gość: jedna Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 30.01.06, 12:07
                • Gość: jedna Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 30.01.06, 12:18
                  sory za wcześniejszy post-źle coś nacisnęlam, stąd pusty wyszedł:))) właśnie,
                  ja nie napisałam że wyjscie za mąż na studiach jest celem samym w sobie i
                  głównym, jeśli chodzi o studiowanie!!!!bez przesady! ale cóż nasuwa mi się coś
                  na myśl-mężczyźni nie myślą tak jak kobiety które są same w wieku
                  dwudziestukilku lat, a niektórzy zaczynają myśleć tymi kategoriami dopiero koło
                  30 (spotkałam takie meskie zdesperowane przypadki)dlatego łatwiej jest im je
                  krytykować..u facetów powiedziałabym czas działa na ich kożyść oni mogą sobie
                  pozwolić na robienie kariery, odkładanie pewnych spraw na później bo
                  wykształcony, bogaty 30parolatek moze sobie wtedy przebierać w dziewczynach
                  młodszych od niego o parę lat czego może nie mógł/nie chciał robić będąc w ich
                  wieku.Natomiast 30paroletnia dziewczyna, idąc tokiem stereotypowym,
                  wykształcona i bogata ma mniejsze szanse w znalezieniu parnera równolatka bo on
                  woli młodsze...jednym słowem faceci dla niektórych są jak wino -im starsze tym
                  lepsze a u kobiet niestety jest na odwrót!!więc sorry ale nie smiałabym się z
                  rozterek dziewczyn które na 4 roku czują się samotne!!inna kwestią jest głupota
                  robienia czegoś na siłę i bycia z kimś dla cioć i mam..
                  • Gość: ghost Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:33
                    Tak się składa,że nie jestem facetem tylko dziewczyną i też hmmm
                    samotną.Niestety z twojego listu ,wybacz ale tak to odbieram przebija straszna
                    desperacja .Byłam w pewnym związku ale cóz nasze drogi się rozeszły,czy to
                    oznacza ,że muszę nagle ostro szukać bo później to już tylko
                    tzw.staropanieństwo? u nas kobieta funkcjonuje jako dodatek do mężczyzny ,o 30-
                    letnim kawalerze nikt nie powie ,że musi się spieszyć,rozumiem mozna to
                    tłumaczyć biologią-szanse na urodzenie dziecka maleją itd.Tak sie składa,że
                    znam sporo par ,które sie poznały i pokochały po 30-tce.Nie wiem ,dla mnie to
                    jest straszne, muszę wyjść i poznać kogoś do pewnego momentu bo
                    inaczej....,wynikałoby z tego,że człowiek żyje tylko tak naprawdę do 30,30-
                    kilku lat , a potem już tylko zbiera tego owoce.
                    • kaja86 Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn 30.01.06, 13:40
                      Mi się zdaje, ze rozumiem, o co chodziło Gosi, samemu ogólnie źle się żyje,
                      jasne, ze po 30 tez można kogoś poznać i pokochać, ale statystycznie naprawdę
                      dziewczyna ma mnijsze szanse na to, niż facet. Takie jest życie, wiadomo, że na
                      studa idzie się po to, by się czegoś dowiedzieć i zdobyć wykształcenie, ale
                      można przeciez przy okazji poznać nowych przyjacół, można się tez zakochac,
                      jesli tak wypadnie akurat. studia to jest w ogóle bardzo dobry na to czas,
                      spotyka się mnóstwo ludzi w podobnym wieku, o podobnych zainteresowaniach, potem
                      naprawdę może być trudniej. Takie życie ;)
                      Tylko nie zarzucajcie mi teraz, że poszłam na studia po to, by znaleźć faceta ;)
      • Gość: mimski Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 02:11
        Zupełnie jak ja. Umiłowałem wolność i dobrze mi z tym. No i do tego oszczędność
        kasy.
        • Gość: mimski Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 02:12
          mój post był nawiązaniem do tego co powiedział receptor
    • rzesa20 Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn 30.01.06, 13:44
      też jestem na I roku i w mojej grupie wszystkie jesteśmy zajęte, bez wyjątku :)
      jedna nawet wychodzi za mąż we wrześniu :)
      • Gość: ghost Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:59
        Ale zrozum mi nie chodzi o to ,że na studiach nie można się zakochać ,baa można
        ( swoją drogą ,dawniej kiedy studia nie były tak powszechne wiele par pobierało
        się tuż po zakończeniu edukacji np.liceum) ale nie uogólniajmy ,że potem to już
        tylko , nie wieMjak to okreslić-puste ,samotne życie.Jasne,że może kobiety maja
        mniejsze szanse na znalezienie partnera w późniejszym wieku ale nic na siłę
        • kaja86 Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn 30.01.06, 14:24
          Ale tu nie chodzi o to, ze potem już tylko puste samotne życie, bo po studiach
          tez można żyć całkiem fajnie, miec wielu znajomych i można znaleźc partnera
          (nie, zebym uwazała znalezienie partnera za najwazniejszy cel) tylko, że
          statystycznie po osiągnieciu pewnego wieku jest trudniej, zwłaszcza dla
          dziewczyny, tyle tylko. Ja mam 19 lat i nie myślę o zadnym zamążpójściu itp
          sprawach, ale za kilka lat może sie to zmienić, myslę, ze po prostu w pewnym
          wiekuwiększośc (choc wiadomo nie wszyscy) zaczyna dązyć do jakiejs stabilizacji.
          • Gość: browar Men A ja mam 20 lat i już bym chciał mieć żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 15:15
            Po co cekać i sie stresować że sie nie znajdzie. A takto mam zone i koniec,
            jestem ustawiony i wiem,że sobie do innego nie pójdzie bo
            jest ,,zaobrączkowana'' :)
            • Gość: ghost Re: A ja mam 20 lat i już bym chciał mieć żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 15:23
              A i może jeszcze zakładasz jej pas cnoty ,kiedy wyruszasz na kolejna wyprawę bo
              zloto ,perły i kamienie? hehe:)
            • kaja86 Re: A ja mam 20 lat i już bym chciał mieć żonę 30.01.06, 15:45
              No są jeszcze rozwody i taka żona moze Cię zostawić, więc nie mysl, że jak maswz
              żonę, to już tak zawsze będzie :D a w ogole to po co Ci teraz żona?;)
            • Gość: zzz stary! pamiętaj o intercyzie! IP: *.aster.pl 30.01.06, 20:31
              bo baby to wredne suki są...
            • Gość: ula Re: A ja mam 20 lat i już bym chciał mieć żonę IP: *.toya.net.pl 30.01.06, 22:58
              Gość portalu: browar Men napisał(a):

              > Po co cekać i sie stresować że sie nie znajdzie. A takto mam zone i koniec,
              > jestem ustawiony i wiem,że sobie do innego nie pójdzie bo
              > jest ,,zaobrączkowana'' :)

              ha, fajne podejście. A skad wiesz, że innego nie pójdzie. Uważaj rozwody tez się
              zdarzają. Chciałbyś byc rozwodnikiem? Widac ze jestes jeszcze niedojrzały,
              lepiej jeszcze sie nieżeń.
              • Gość: ula Re: A ja mam 20 lat i już bym chciał mieć żonę IP: *.toya.net.pl 30.01.06, 23:00
                A skad wiesz, że do innego nie pójdzie - tak miało być :)
          • Gość: cynop Re: Czy wiekszość studentów 1,2 roku ma już partn IP: *.aster.pl 30.01.06, 20:30
            zawsze można przecież znaleźć sponsora
    • peter.szabo Na pierwszym roku i owszem, ale jęsli są to 30.01.06, 19:55
      związki na odległość to szybko się rozlecą... ewntualnie gdybys szukał kobiety
      to idz na filologię :-) Tam na 1 studenta przypada 30 studentek
      • Gość: jedna Re: Na pierwszym roku i owszem, ale jęsli są to IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 31.01.06, 12:30
        :)))zgadza sie, na filologiach (tak jak mojej) facet to prawie ewenement...wiec
        cóż jak się nie ma znajomych na kierunkach typowo męskich to..lipa;)
      • latajacy_rosomak Re: Na pierwszym roku i owszem, ale jęsli są to 31.01.06, 23:06
        peter.szabo napisał:

        > to idz na filologię :-) Tam na 1 studenta przypada 30 studentek

        Bez przesady. Przykładowo na moim wydziale stosunek ten wynosi 1:7.
        • b_gosiek 1 rok.... 01.02.06, 09:56
          jestem na pierwaszym roku i mam meza. dziewczyny sa pol na pol pozajmowane,
          faceci to w wiekszosci wolni. noo coz top jest PWr
          • Gość: koala Re: 1 rok.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.06, 13:10
            wszystko się może zdarzyć...jestem na 1 roku, z moim chłopakiem znam się od
            dziecka, ale na serio jesteśmy dopiero od 2-óch lat. Jesteśmy na studiach i
            testujemy wspólne mieszkanie...jest cudownie..i na dodatek zawsze jest ktoś kto
            pomoże przetrwać trudne chwile poza domem... chciałabym być już jego żoną (bo
            póki co tak mnie tylko nazywa) ale wiem że jeszcze trzeba na to
            poczekać...przecież nigdzie się nam nie śpieszy. Jesteśmy młodzi i głupi ;)

            Zadziwiającym faktem jest to, że często spotyka się opinie typu 'wybrałem/am
            wolność', zbyt często (choć czasami jest to prawda). Łatwo sobie takie coś
            wmawiać, jest wygodniej jeśli jeszcze nie dojrzało się do związku lub
            najzwyczajniej nie można znaleźć odpowiedniej połówki (choć nie należy szukać
            na siłę..w końcu to samo przyjdzie). Racjonalizacja - dobra rzecz ale ile można
            tak żyć? Życzę 'wolnym z wyboru' dorośnięcia i dowiedzenia się co to miłość
            • Gość: .'.'.' Re: 1 rok.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 14:49
              Dzieciaki ,które są razem od gimnazjum nazywają sie mężem i żoną ,eh...
              • latajacy_rosomak Re: 1 rok.... 01.02.06, 15:46
                Gość portalu: .'.'.' napisał(a):

                > Dzieciaki ,które są razem od gimnazjum nazywają sie mężem i żoną ,eh...

                Polecam Ci książkę "Matematyka dla klas I-III", rozdział "Dodawanie i
                odejmowanie w zakresie 10.".
          • Gość: ,.,,/./ Re: 1 rok.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 14:52
            to w sumie fajnie ,bo istnieje duże prawdopodobieństwo ,że będzieci obchodzić
            razem zlote gody,e tam ja tam wolę być wolna ,19 lat i mieć juz męża?! zgroza-
            nie dla mnie totalnie ,no może jakbym sie przeniosła w casy Jane Austin (
            problem z posagiem ) ale tak ?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja