dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:21
nie wiem, co sie dzieje. Nie jestem jedna z tych studentek, ktore na biezaco
czytaja wyklady, ale gdy zbliza sie egzamin ucze sie na niego i naprawde
pamietam wiekszosc z notatek. Mimo to zawsze, jesli sa jakies osoby, ktore
nie zdaly, zawsze jestem wsrod nich. Egzaminy mam w formie testow
wielokrotnego wyboru z punktami ujemnymi i zawsze sie na nich wykladam, nie
potrafie rozwiazywac testow ale i ogolnie na studiach idzie mi nie najlepiej
pomimo, ze sa osoby, ktore wiecej sie nie ucza, zdolniejsze nie sa, a pchaja
egzaminy do przodu - ja prawie zawsze mam poprawke. Nie przejmuje sie tym
baardzo, poniewaz jesli uczylam sie na egzamin, na poprawke tylko powtarzam
ale mimo wszysto to mnie doluje. Jade na trojach, piatki mam z jezkow. Nie
sadze, zebym byla jakas malo zdolna. Moze leniwa, fakt, ale pisze, ze osoby,
ktore czytaja notatki na dzien przed egzaminem, zdaja. Nie wiem co robic :(
czuje sie gorsza.
    • Gość: Martynka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.lama.net.pl 30.01.06, 11:33
      wiesz, w dzisiejszych czasach jest tak, ze nie ocenia sie tylko za zdobytą
      wiedze - jakkolwiek okrutnie by to nie brzmialo. testy wielokrotnego wyboru są
      bardzo trudne, wymagają bardzo duzej zdolności logicznego myslenia i znajomości
      wszelkich szczegolow. mialas logikę na studiach? moze warto samemu doksztalcic
      sie w tej dziedzinie. skoro sie uczysz, to moze sprobuj podchodzic do egzaminow
      ustnie? niektorzy wykladowcy sie na to zgadzają. w kazdym razie nie łam sie,
      skoro sie uczysz, to przynajmniej masz satysfakcję ze umiesz cały materiał.
      powodzenia!
      • Gość: saset Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:39
        logiki nie mialam. ,,Trzymam" z kolezankami, ktorym testy bardzo dobrze ida i
        to mnie jeszcze bardziej ,,denerwuje". Doslownie prawie ze wszystkiego mam
        poprawki. Na ustny rzadko kto zezwala. Chyba powinnam sie wycwanic
        i ,,konsultowac" testy z sasiadem, ale raczej boje sie sciagac i nie za bardzo
        umiem, ale takie osoby zdaja, ja zostaje na lodzie... tak, jakby ciazylo nade
        mna jakies fatum. Ostatnio kolezanka, ktora zdzierala ode mnie na egzaminie
        dostala 4, a przy moim nazwisku byla pusta luka, czyli chyba mam oczywiscie
        poprawke?? pojde zobaczyc ta prace bo czasem sa one nieuczciwie oceniane.
        Pomalu sie przyzwyczajam, ze nie zdaje.
        • Gość: rysia Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:47
          Kurcze miałam tak samo w pierwszych latach studiów,opoprostu zawsze wykładałam
          się na testach , a ustnych jest u nas niewiele i też zawsze miałam dobre oceny
          z języków.Pośrednio przyczyna tkwiła w tym,że niespecjalnie interesowało mnie
          to co studiowałam.Teraz jest lepiej ,mam fajną specjalność ,poza tym ważne jest
          również nauczyć się uczyć/zdawać.Fakt nie jest to miłe,jak twoje koleżanki
          zdaja ,mają zawsze ferie ,wakacje ,a ty kurcze poprawki ale cóż takie bywa
          życie,trzymam kciuki aaaa możesz jeszcze powiedzieć gdzie sudiujesz?a co do tej
          logiki,to nieprawda,więcej zależy od szczęścia,ściągnięcia itd,niestety
          • Gość: saseta Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:11
            studiuje cos, co bardzo, ale to bardzo nie interesowalo mnie w 1szym i w sumie
            2gim semestrze, dodatkowo mialam depresje, teraz jest jakby lepiej nagle
            dostalam olsnienia i czytam notatki z jako takim zainteresowaniem, bez oporu,
            jak rok temu - na 1 roku. Duzo roznorakiego prawa, przepisow. Ale jak nauczyc
            sie zdawac? wydaje mi sie, ze na polskich studiach te wszystkie doktory i
            profesory utrudniaja studentom zycie, chca pokazac, jakie te testy sa trudne,
            lubia uwalac, zawsze musi byc jakas czesc studentow, ktorzy nie zdaja i wogole.
            Testy ukladane sa wlasnie tak, zeby studentow uwalic, pytania podchwytliwe,
            zlosliwe, nieliczni dostaja dobre oceny.
            • Gość: rysia Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:24
              Hehe ,no miałam to samo! potem bywało lepiej ...ale też różnie,miałam też
              czasami depresję przez te studia ,myślę ,że w tym tkwi przyczyna twoich
              niepowodzeń ,poprostu tego nie lubisz i od razu się negatywnie
              nastawiasz,pewnie też myślisz,że jesteś gorsza od innych bo skoro oni zdają ,a
              ty nie...,myśl pozytywnie ,to naprawdę bardzo pomaga,szkoda nerwów,życia.Ja
              sobie zawsze powtarzam ,będzie dobrze nie zdam -zdam w poprawkach.Moze zacznij
              też coś więcej robić w kierunku języków? np.zapisz się na kurs w ciągu roku ,w
              semestrze letnim jeśli nie masz oczywiście duzo zajęć.To Ci pomoże sie
              odstresować i zwiększyć poczucie własnej wartości.I powiem Ci jescze
              jedno ,jest takie stare ale bardzo madre przyłowie :co nas nie zabije ,to nas
              wzmocni;paradoksalnie dzieki tym poprawkom, chyba przestałam tak
              bardzo "szaleć" z powodu wszystkich stresujących sytuacji...
          • Gość: Yuniro Moje zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:12
            A ja tu widzę raczej opór psychiczny.
            czy aby nie podchodzisz do egzaminu negatywnie? - i tak nie zdam?

            Uważam, że:

            Nie powinnaś ciągle słuchać innych, że rzekomo czytają notatki dzień przed i
            wszystko umieją. Tak mówi większość, by nie wypaść później źle, jak im się nie
            powiedzie.

            Poza tym, ucz się na bieżąco w ciągu roku, chodź na wykłady, więcej zapamiętasz
            niż czytanie notatek.

            Bieżąca praca, korzystanie z dodatkowych materiałów pomoże ci wyjść z tego
            feralnego kręgu poprawek.

            Skup się na nauce, nie na innych.

            ps. U mnie są w 90% pisemne egzaminy. Uczę się na bieżąco, chodzę na wszystkie
            wykłady (bo za nie słono płacę), regularnie czytam fachowe publikacje - efekt -
            nigdy nie miałam żadnego problemu ze zdaniem egzaminu.
    • khamill Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 30.01.06, 12:37
      wiesz...mam dla Ciebie w sumie jedna rade...zamiast samej nauki staraj sie rozwiazywac tez testy...podobne forma do egzaminacyjnych. W ten sposob nie tylko powtarzasz material, ale uczysz sie tez samej formuly rozwiazywania testow..co procentuje potem na egzaminie
    • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 30.01.06, 13:08
      ja mam podobnie,też dość dużo się uczę przed egzaminami ale dostaję najwyżej
      3.5,znienawidziałam tę ocenę :P jakoś nie mogę nigdy tak się nauczyć żeby
      dostać 4.czwórki i piątki mam z języków,z psychologii informatyki a reszta nie
      wiem czemu mi tak jakoś nie idzie.może za mało się uczę a może ta moja szkoła
      taka porąbana jest.kiedyś usłyszałam od jakiejś osoby że u mnie mieć 3 to i tak
      dobrze jak na takie wymagania,ale do mnie i tak to nie przemawia.zawsze sobie
      postawię poprzeczkę tak wysoko że potem nie mogę sprostać i się załamuję
      kolejną 3.wszyscy mowią 'ciesz sie że zdałaś' ale mnie to nie cieszy
      wcale.oczywiście też zależy od przedmiotu.
      ja chcę mieć 4 i 5 i jak widzę inne dziewczyny które mają tylko i wyłącznie 5
      (naprawdę) to się zastanwiam czy one takie kujonki czy ze mna jest coś nie
      tak.no ale jako ktoś cytuje materiał z poprzednich zajęć bez zająknięcia bez
      spoglądania w książkę to nie wiem jak taką osobę nazwać.pytam się potem 'jak Ty
      to robisz,że masz takie dobre oceny?'
      i co słyszę?'
      'aaaa nic tam, mi nawet sie tego czytać nie chce,tak tylko przejrzałam'
      no nieee!!! proszę państwa,z kim tu jest coś nie tak?
      • lol_niezly Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 30.01.06, 13:33
        Powinnas sie cieszyc :)
        Z mojej perspektywy , jak sie zda egzamin to jestes kozak - nie wylecisz :D
        4 to juz jestem Bogiem , a piatka jest niedostepna dla zwyklych smiertelnikow.
        Pewnie podobnie mysla setki studentow gdzie matematyka jest przedmiotem nr.1 i
        mecza Cie nia przez 5 lat :))
        • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 30.01.06, 20:47
          heh,no tak.napisałamże zalezy od przedmiotu.właśnie taka matma której za
          cholerę nie mogłam zdać.jak dostałą te 3 to byłam najszczęśliwsza.:)
    • Gość: worek Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.net.pl 30.01.06, 13:12
      Nie wiem.
      • Gość: gienio Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.astral.lodz.pl 30.01.06, 13:38
        no niestety to jest prawda u nas 90% walczy (w tym JA :D) o dopuszczenie do
        algebry ... ciesz sie ze zaliczasz i masz z glowy...
        • Gość: z. Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:52
          To też zależy od uczelni i kierunku,są takie studia ,że jak dostaniesz 3 w
          drugim terminie ,to jest niesamowita radość ,a są takie,że jak dostaniesz 3,5
          to kręcisz nosem...,a z tym 3,5 też miałam podobnie ( ktoś tam pisał
          wcześniej).Nauczyłam się na dany przedmiot , spodobał mi sie i co.... zawsze
          3,5;).
    • Gość: jakema Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.szczecin.mm.pl 30.01.06, 15:51
      Ja przez lata studiow dostawalam marne 3 w porywach do 3,5 z kol, bo dla mnie
      pytanie jest pytaniem i odpowiadam konkretnie tylko na nie. Okazuje sie, ze
      piatki sa tez za to wszystko dookola. Tego sie ostatnio nauczylam. Pisze
      odpowiedz na pytanie, a dalej to co jescze wiem na ten temat. Itu nie chodzi o
      lanie wody, ale wykazanie sie wiedza. Dzieki tej metodzie ostatnio udalo mi sie
      dostac 4,5. to jest moje ostatnie odkrycie.. Oczywiscie, to nie jest regula na
      dobre oceny. I nie kazdy wykladowca lubi takie referaty.
      A jesli chodzi o testy tzw harvardzkie to trzeba dokladnie czytac pytania i
      nawet zwracac uwage na przecinki, bo wiedza (nawet szczegolowa) nic nie daj
      jesli zle sie zinterpretuje pytanie. Dodam, ze jestem na studiach przyrodniczych
      i tu nie ma miejsca na filozofownie i posiadanie wlasnej wizji. Komorka jest
      komorka. Pozdrawiam leniwie znad malo pasjonujacej ksiazki o roslinkach...
    • Gość: kama Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.net-serwis.pl 31.01.06, 18:07
      mam TAK SAMO! i to mnie wkurza niesamowicie, bo co bym nie zrobila to jest te
      cholerne 3:> a juz wogole masakra kiedy lubie przedmiot - z tych co lubie to juz
      na bank zawsze mam conajwyzej 3, to jakies fatum... z jezykow oczywiscie mam
      bardzo dobre oceny... nie wiem, nie wiem z kim tu jest cos nie tak, mi humor
      poprawia to, ze w tym roku w ramach festiwalu nauki zrobilam sobie test na
      inteligencje - wynik wyszedl ponadprzecietny, wiec kurde, tu nie chodzi o zwykla
      glupote... inna sparwa, ze jak na razie moje studia sa wielkim rozczarowaniem
      jesli chodzi o program i to czego sie tutaj ucze (a czytalam przed wyborem
      studiow program zajec i jakos mnie tak nie przerazal, a teraz okazuje sie, ze
      fak! ale prawie wogole nie ma interesujacych przedmiotow, ze ucza nas samej
      matematyki (na ekonomii spodziewalam sie raczej nauki o procesach gospodarczych
      a nie samej matematyki juz drugi rok:>)). Jednym slowem, wiem ze te problemy z
      nauka wynikaja troche z tego ze mnie to kompletnie nie intersduje, troche z
      problemow zdrowotnych (m.in. lekka anemia, oczywiscie w zeszlym roku chyba
      depresja (codzinnie bole glowy, brak checi do zycia, dzialania, koszmar)),
      troche z lenistwa (nie mam zupelnie motywacji do nauki czegos co mnie nie
      interesuje, wiec odkladam to jak tylko moge).
      ale najgorsze jest to ze nie wiem jak mam sobie z tym poradzic. (no i kurcze co
      tu ukrywac frustruje mnie mysl ze czasem jakies srednio inteligentne osoby maja
      lepsze oceny niz ja:>)
      • Gość: z. Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 18:41
        Ja najbardziej lubię jak uczę się do jakiegoś egzaminu,przedmiot nawet
        ciekawy ,pożyteczny i jest opisówka , a na opisówce ( tak jak miałam
        np.dzisiaj) pytanie o jakieś najmniej istotne rzeczy,szczególiki ,a ja akurat
        opuściłam sobie ta strone bo stwierdziłam,że akurat takiego pytania nie
        dostanę ,ponieważ niemozliwe,żeby dała coś tak nieistotnego ,no i co?
        dostałam.... ;(((
        • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 31.01.06, 18:48
          hhaaha!! :) no nie,widzę że mamy podobne problemy,teraz właśnie katuję finanse
          i co chwilę odchodzę, coś tu bazgrolę zamiast sie wziąć za to.czytam po kolei
          każdy rozdział z tej jakże pasjonującej książki i próbuje zapamiętać co każdy z
          ekonomistów postulował a cały egzamin zamknie się w 20 pytaniach a,b,c,d i może
          być tak że akurat padnie pytanie o jakiś szczegól który sobie opuściłam albo
          przeoczyłąm i leżę.przeczytam całą tę książkę i znów dostanę 3 i pół to mnie
          chyba wykręci.jak tak czytam te Wasze posty to już mi się powoli śmiać
          chce,tylko to jest taki wisielczy humor:):]
          • Gość: sasetka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 11:05
            tylko ze u mnie jest tak, ze nawet gdy MALO osob nie zda, zdaja nawet
            ci ,,slabsi", a ja nie !!!!
            • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 01.02.06, 11:44
              hej sasetka,nie wiem do kogo to było,ale tak mnie teraz naszło,że może za
              bardzo chcesz te dobre oceny dostawać,co?mi tak zawsze mówią,że mam do
              wszystkiego na luzie podchodzić a nie za wszelką cenę,że muszę dostać pięć czy
              cztery.jeśli chodzi o to czy zdam egz czy nie to jak podchodzę z luzem do nich
              to zdaje a jak się stresuję to efekt jest odwrotny do zamierzonego.już w liceum
              tak miałam.heh:) nie wiem może coś w tym jest.może też to co studiujesz nie za
              bardzo Cię interesuje,trudno jest się zabrać za coś czego się nie
              lubi.hmmmm.....
              • kamaoka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 01.02.06, 12:38
                zgadzam sie z toba misiak - bylam kiedys na takim spotkaniu z psychologiem
                sportowym i pani powiedziala bardzo ciekawa rzecz, ktora ma zaastosnwoanie nie
                tyko w sporcie - nie nalezy nastawiac sie na wynik, ale po kolei: sa trzy
                podejscie do rywalizacji sportowej (ale tez do zdawania egzaminow:) - pierwsze -
                nie przegrac- - strasznie frustrujace, stawiasz siebie w zgory na slabszej
                pozycji, moj chlopak wlasnie ma takie podejscie i to go strasznie zjada, robisz
                wszytsko zeby tylko nie przegrac, wciaz czujac sie gorsyz i nie wierzac w
                siebie. drugie podejscie - wygrac - tez nie ejst zbyt dobre psychicznie - bo gdy
                tylko cos zaczyna isc nie tak, jak powinno czlowiek zaczynba sie podlamywac i
                gdy w koncu przegra bedzie zalamany. trzecie - i najlepsze, zaczynam je
                stossowac i powoli przestaje sie frustrowac tym ze np. nie zaliczam jakiegos
                durnowatego kolokwium - nastawioenie zeby dac z siebie wszystko,. zeby zrobic
                wszytsko tak, jak najlepeiej sie potrafi, zagrac (napisac test) tak jak
                najelepiej sie w danwje chwili moze, zeby nie miec do siebie pretensji gdy sie
                przegra (jesli przeciwnik byl silniejszy to nie mozemy sie frustrowac ze np.
                jestesmy od niego slabsi gdy juz wspielismy sie na szczyt naszych mozliwosci,
                przeciez pewnych spraw jak uwarunkownaia nie da sie przeskoczyc, nie kazdy jest
                mistrzem).
                ja mialam kiedys jesli chodzi o nauke podejscie "wygrac", miec same piatki - nie
                da sie, nie jestem typem kujona, na dodatek w liceum nabylam paskudnego zwyczaju
                - zakuc, zdac, zapomniec i o ile w lo to sie sparwdzalo bo nie bylo klasowekz
                calego roku, o tyle na studaich gdy sa same egzaminy z calego semsetru czy roku
                to po prostu sprawia ze nawet jesli nauczylam sie jakiegos materialu wczesniej i
                dostala bardzo dobra ocene z kolokwium to na egz bedzie mi tak samo ciezko sie
                uczyc jakbym nieuczyla sie wogole:( dlatego te marne 3 tak mnie frustruja, teraz
                podhcodze do tego tak: i tak sie nie naucze calej partii materialu w 2dni, z
                przedmiotu ktory przestalam riozuymiec po 2 zajeciach, wiec musze zrobic to na
                co realnie mnie stac, a potem na tescie - robie to co umiem, czyli gdy nie znam
                odpowiedzi na jakies pytanie i juz mi ono troche zabralo czasu, to zostaiwam je
                i przechodze do nasteonego i nie mysle - matko, juz opuscilam trzy zadania, nie
                dostane piatki! robie to co umie i robie to najlepiej jak moge, moge potem
                meictylko pretensje ze za malo sie uczylam, ale...eh, ja nie wiem, moze to
                tlumaczenie lenia, ale ie chce mi sie uczyc rzeczy ktore mnie totalnie nie
                interesuja (przedmiotow matematycznych:)
                staram sie robic cos poza studiami jednoczesnie i gdy ktos mnie pyta czemu to
                robie - bo ja po prostu nudze sie na studiach i gdyby nie ta dzialanosc poza
                studiami to chyba bym umarla z nudow i braku rozwijania siebie:)
                pzdr
                kama
                ps. a najgorsze jest poczucie tego ze to czego ja sie ucze na syudiach bedzioe
                pitem mialo sie nijak do rzeczywistej pracy:( choc z drugiej strony wiem ejdno -
                moje studia nie determinuja za bardzo co bede w zyciu robic, moze to smutne i
                ktos powie - zmien studia, ale podejrzewam ze nie ma takich studiow ktore by
                mnie zadowolily (w polsce, z naszym systemem nauczania), wiec wole robic cos co
                choc troche powinno mi pomoc w zyciu, ale w miedzczasie wykorzystac ten czas :),
                bo gdyby nie studia, nie wyjechalabym do duzego miasta i nie mialabym takich
                mozliwosci, jakie mam teraz:)
                • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 01.02.06, 12:48
                  dziękuję Ci bardzo.tylko u mnie jest jeszcze taki problem że ja jestem
                  chorobliwie ambitna i jak dostanę słabszą ocenę to jest załamka.tylko później
                  sobie uświadamiam że do egzaminu zostało mi niewiele i nie chcę 4 ani 5 tylko
                  marzę o tym żeby chociaż zdać.jak na przykład teraz haha:) siedzę tu a powinnam
                  się uczyć.
                  • Gość: kamaoka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.net-serwis.pl 01.02.06, 15:23
                    hehe, ja tez jestem chorobliwie ambitna, ale doszlam do wniosku, ze nie mam co
                    sie scigac w jakis durnych przedmiotach z ludzmi ktorzy nie robia nic innego
                    tylko sie ucza (eh, nie szufladkuje nikogo ani nie chce obrazac, ale oprocz
                    nauki mam etz swoje zycie, mam chlopaka, ktory jest dla mnie duzym wsparciem,
                    chce sie z nim spotkac, ugotwac mu cos smacznego, co zajmuje takie marnej
                    kucharce jak ja sporo czasu:P, poczytac cos sobie (bez czytania nie wyobrazam
                    sobie zycia), nauka nie ejst moim calym zyciem i nie chce zeby byla). moze mam
                    za wysokie mniemanie o sobie, ale to pomoga, pomyslenie: "ok, masz lepsze oceny,
                    ale ja...jestem aldniejsza (to juz w chwilach desperacji sobie mysle, bo
                    nienawidze byc oceniana wg urody, choc ona czasem pomaga:>), jestem
                    sympatyczniejsza, jestem inteligentniejsza (ten test w mensie:P) i ze wogole w
                    zyciu liczy sie przedsiebiorczosc a nie jakies durnowate przedmioty jak
                    programowanie matematyczne:P" niemniej jednak ocena jednak zostaje wpisana w
                    indeksie i nie wyglada uroczo:>
                    ale faktycznie - gdy ktos lubi byc najlepszy (ja taka jestem, zawsze najlepsza,
                    czasem chlopak mi to zarzuca ze ja chce zawsze udowodnic ze ja cos zrobie
                    lepiej, ze mam racje (choc tak nie ejst, mnie akurat mozna przekonac do innego
                    pogladu, jesli ktos to zrobi inteligetnie:)) to ciezko jest nagle zejsc na
                    jakies marne troje...
                    pozdrawiam
                    kama
                    • misiak38 Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ 01.02.06, 15:27
                      no sporo w tym racji ;)
                      pozdrawiam
    • Gość: zzz Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.aster.pl 01.02.06, 12:25
      Widocznie są zdolniejsze od Ciebie, jeśli potrafią uzyskiwać lepsze oceny przy mniejszym nakładzie pracy. Lepsza koncentracja, wyższy wskaźnik kojarzenia faktów, wyższa inteligencja lub w ostateczności lepiej kombinują i potrafią na przykład dobrze ściągać. Różne to mogą być zdolności, ale ewidentnie w czymś Ciebie wywyższają.

      • Gość: zzz ze względu na złośliwość studencką: IP: *.aster.pl 01.02.06, 12:27
        errata:
        jest: wywyższają
        powinno być: przewyższają

        • Gość: sasetka Re: ze względu na złośliwość studencką: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:34
          one z tego co wiem czytaja sobie rone rzeczy na biezaco. Ja faktycznie, nie
          robie tego, ale na egzamin mimo wszystko sie ucze i wiedze mam, na pewno nie
          zasluguje na to, zeby stale cos musiec poprawiac. Nie isteresuje mnie to,
          pisalam, choc teraz jest troche lepiej. I zeby nie bylo ze sie stresuje - bo
          sie nie stresuje egzaminami, co bardzo mnie dziwi. Czasem nawet w trakcie
          pisania egzaminu nie czuje, ze robie cos waznego. Taki marazm dopadl mnie w 3
          klasie lo, wczesniej denerwowalam sie, kulam, dostawalam piatki, teraz dla mnie
          egzamin to gow... a nie wielka rzecz ale jesli sie nauczylam, to przynajmniej
          chce to zdawac a nie poprawiac..
      • Gość: sasetka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 13:46
        poza tym nie zgadzam sie z toba, one pewnie sporo sie ucza, na wiecej dni przed
        egzaminem, maja wszystko poukladane, to widac, ale ja uczac sie np na 2 dni
        przed pamietam wszystko idealnie, fakty tez lacze, a testy wielokrotnego wyboru
        sp...dalam :( dla przykladu jedna z tych ,,lepszych" panienek jest gorsza z
        jezykow, wiec nie wciskaj mi kitu o zdolnosciach.
        • Gość: z. Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 14:46
          oj sasetko,nie denerwuj się tak! do wielu rzeczy trzeba podchodzic na większym
          luzie ,bo czasami takie zestresowane otoczenie tez źle działa..pamiętam jak
          moje koleżanki przez pierwsze lata studiów ,panikowały o jeju nie zdam ,o jeju
          znowu 3,a najbardziej zawsze mnie frustrowało co innego,że niezłe wyniki miały
          osoby ,które miały dość żenującą wiedzę na tematy ogólne,nie czytały innych
          gazet poza tzw,kolorówkami,nie czytały książek poza romansami ( bo one ogólnie
          nie lubią poważniejszej tematyki),albo dyskutowały tak przez 15 minut o
          gatunkach tipsów lub czy panX z jakiegos serialu ma dziecko z panią Y czy też
          kręci raczej z panem W;)
          • Gość: sasetka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 14:48
            czemu od razu klasyfikujesz? studentka nie musi oznaczac osoby wczytanej
            w ,,polityke" a w drugiej rece trzymajacej ,,wprost", poprawiajacej od czasu do
            czasu okulary na nosie...
            • Gość: z. Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 15:29
              Ale niby co klasyfikuję? jasne ,że nie musi ale nie wiem ,wydaje mi sie ,że jak
              jest np.na ekonomii to chyba powinna choć trochę inetesować sie
              gospodarka ,czytac fachową literature ,no ale może sie mylę. Często jest tak,że
              takie osoby nie uczą się ,żeby faktycznie coś wiedzieć z danej dziedziny tyko
              wyryć na 5.Smutne ale prawdziwe;/
        • Gość: zzz Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.aster.pl 01.02.06, 18:33
          Niektórzy są w czymś lepsi, a inni są w czymś gorsi. Mit człowieka renesansu w dzisiejszych czasach równa się chorobie psychicznej lub niespełnionym ambicjom. Trudno być teraz najlepszym we wszystkim co się robi.
          • Gość: z. Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 18:46
            Ale odnosisz to ogólnie do tematu czy do mojej wypowiedzi ,bo hmm nie widzę
            związku...
          • Gość: zzz Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.aster.pl 01.02.06, 19:20
            Do wypowiedzi sasetki.
            Nie ma co się załamywać.
            • Gość: sasetka Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 10:54
              mam wyniki kolejnego egzaminu. 6 osob nie zdalo, w tym ja. Pobeczalam sie bo
              dluzej ego nie zniose... zawsze ja. Mam w tym semestrze 5 poprawek.
              • Gość: ya Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.zvid.net 02.02.06, 23:37
                sasetko, wlasnie chyba beczalysmy w tym samym momencie, znow nie udalo mi sie
                zaliczyc egzaminu, teraz jestem juz podlamana ale jeszcze tli sie troche
                nadziei...
    • Gość: :) Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:23
      z roku na rok bedzie coraz lepiej i Ty znajdziesz ten"złoty srodek"
    • Gość: Izka z pedagogiki Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 22:45
      Cóż, muszę przyznać, że chyba za bardzo się stresujesz samym faktem: "Co się
      stanie jeśli nie zdam ...", "A jeśli znów nie zdam ... ", "Dlaczego oni zdali,
      a uczyli się mniej ode mnie...". Może postaraj się podchodzić bardziej na luzie
      do egzaminów, nie zakuwać na dwa dni przed egzaminem tylko zrobić sobie np:
      jakąś przerwę, wyspać się, wyjść gdzieś, oddalić umysł z rozmyślań o egzaminie,
      ale także nie zważaj na innych, bo inni nie zapoewnią Ci Twoich sukcesów. Ja
      zawsze tłumaczę sobie, że skoro sie uczę, to w odpowiednim momencie ta wiedza
      zaowocuje, a Ci, którzy nie przykładali się i liczyli na szczęście, wkrótce
      mogą się zawieść na swoim szczęściu.
      Kolejna istotna rzecz to sama nauka. Sama ze swojego doświadczenia wiem, że
      uczenie się na ostatnią chwilę i hurtem nie jest najlepsze, bo się można
      przeciążyć; po takiej "sesji nocnej" nie pozostaje nic jak pustka w głowie, ból
      głowy, zmęczenie psychiczne i fizyczne a także opóźnione kojarzenie faktów, co
      napewno nie sprzyja na egzaminie. Ale prawda jest taka, że coraz częściej
      ludzie uczą się na ostatnią chwilę.
      Odnośnie Twojego zdania, zacytuję: "Nie jestem jedną z tych studentek, które na
      bieżąco czytają wyklady, ale gdy zbliża sie egzamin uczę się na niego i
      naprawdę pamiętam wiekszość z notatek" - myślę, iż to, że człowiek się uczy,
      nie oznacza, że posiada jakąś partię materiału. Jeśli nie jesteś systematyczna,
      to ucząc się wszystkiego na raz, masz wrażenie że wszystko umiesz, ale gdy
      przychodzi egzamin, zapominasz o istotnych faktach, bo ucząc się hurtem, po
      kilku godzinach następuje gwałtowny spadek pamięci i są one ulotne. Aby można
      było cokolwiek zapamiętać trzeba się z tym "przespać" ale także mieć czas na
      powtórkę materiału by utrwalił się on i był dłużej przechowany. Jeśli uczysz
      się na "ostatnią chwilę", wiedza nie ma czasu "zakorzenić się" w pamięci
      długotrwałej i dlatego ciężko na egzaminie wydobyć istotne fakty. Bo naprawdę
      nie jest sztuką zapamiętać jakiś materiał ,ale sztuka wydobyć go w odpowiednim
      momencie, a szczególnie w chwilach stresu.
      Wiem, że trochę się rozpisałam, ale może coś Ci to pomoże a także innym przy
      okazji.
      Zauważyłam także, że często piszesz o nauce innych, a nie skupiasz się na
      sobie. W zasadzie jest takie powiedzenie: "Jak umiesz liczyć, to licz na
      siebie". To czego się nauczysz nie zginie, a zaowocuje. Piszesz, że nie
      przejmujesz się tym, że nie zdajesz, ale cały Twój post mówi całkiem co innego.
      Nadmiernie eksponujesz negatywne uczucie związane ze swoją porażką a cukcesami
      innych. Jeśli starasz się przygotowywać, to prędzej czy później zobaczysz
      efekt, ale może jesteś niecierpliwa i nie potrafisz dotrwać, aby zobaczyć
      efekty pracy, albo masz małą motywację i nie umiesz należycie rozłożyć
      materiału do nauczenia bo masz za mało czasu na naukę.
      Kolejne, co może Cię dość poważnie zniechęcać to uczucie, że "jestem gorsza od
      innych, zawsze mam poprawkę, itd". Nie powinnaś tak myśleć, bo w ten sposób
      cały czas "nakręcasz się" negatywnie i powoduje to u Ciebie jakieś blokady. A
      pomyśl inaczej: "A co się stanie jak nie zdam ... ? Są gorsze rzeczy niż
      niezdany egzamin", "Egzamin to nie jest priorytet w życiu, bo nie samą nauką
      żyje człowiek ...!" A mylić się jest rzeczą ludzką, noi święty z nieba nie
      spadł !
      Może lepiej obrócić negatywne myślenie w coś neutralnego bądź pozytywnego.
      Lepiej dać sobie szansę, niż dyskwalifikować się zanim zobaczy się pytania
      egzaminacyjne. Uda się, to się uda, nie, to trudo. Nie wszystko musi
      przychodzić tak łatwo, a jeśli niektórzy liczą tylko na szczęście, a nie na
      sumienność, to pewnie kiedyś "przejadą się" na tym.
    • Gość: Izka z pedagogiki Re: dlaczego dostaje slabe oceny z egzaminow? :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 22:52
      Zapomniałam jeszcze dopisać, że pomyśl sobie, co mają ludzie z tego, że "uda im
      się zdać" ?? Ty ucząc się, masz przynajmniej czyste sumienie i pewność, że
      zrobiłaś wszystko jak tylko najlepiej potrafiłaś.
      Tylko nie przejmuj się tak, bo to może Cię dyskwalifikować, a studiowanie nie
      polega na samej wiedzy, ale także na umiejętności pokonywania takich własnie
      problemów i opdornosci psychicznej na takie sytuacje, ale także o pewnej dawki
      szczęścia, które ma tylko pomóc, a nie stać się metodą, że ludzie zaczną
      przychodzić na egzaminz przekonaniem "Ehh.. liczę na szczęście.. " A co jak
      szczęście zawiedzie ??
Pełna wersja