Dodaj do ulubionych

politolog na geografii

IP: 80.51.118.* 07.03.06, 16:34
czesc. ostatnio pisalem w sprawie drugiego kierunku dla politologa z kiepska
glowa do matematyki. na pewno pamietacie :) padlo wowczas wiele propozycji, w
tym kartografia, gospodarka przestrzenna. przyznam ze od dziecka interesowalem
sie geografia (ksiezeczki z mapkami od 'malego', atlasiki, globusiki),
poszedlem takze w liceum na profil mat-geo. zdecydowalem sie zatem ze drugim
kierunkiem ktory pociagne bedzie geografia. i tu pytanie do was - jak jest na
geografii? jest duzo teorii, czy wiecej praktyki (ryskunki, projekty)? czy
jakies analizy matematyczne ciagna sie caly czas? bardzo chcialbym pociagna
specjalizacje kartograficzna. piszcie o wszystkim - wszystko w tym temacie
mnie interesuje. pozdrawiam! :)
Obserwuj wątek
    • r.richelieu Re: politolog na geografii 07.03.06, 17:13
      Z kiepską głową do matematyki nie poradzisz sobie na gegrze, ale matematyki też
      da się nauczyć. Było tu mnóstwo wątków o geografii, weź i SE znajdź ;) wpisując
      w wyszukiwarkę co trzeba. Specjalizacja społ-ekon jest wszędzie, gorzej z
      kartografią. Sęk w tym, że niezależnie jaką specjalność SE wybierzesz
      kartografię, topografię, fotogrametrię będziesz miał. Ale z drugiej strony
      niezależnie jak dobry będziesz jako geograf o specjalności kartografia, w
      przeważającej większości wypadków będziesz słabiej stał w oczach pracodawcy od
      absolwenta kartografii z polibudy.
      Ad rysunki i teoria. Studia to nie zawodówka, jak zapewne wiesz, teorii zawsze
      jest więcej. Możesz zapytać się najwyżej czy na gegrze jest więcej teorii niż
      na politologii. Mniej jest ;) Z drugiej strony dyskusje na ćwiczeniach i
      seminariach to właśnie odpowiednik geograficznych rysunków, więc..

      Analizy matematyczne ciągną się cały czas, pierwszy semestr jest dla większości
      straszny, bo ludzie, którzy przyszli bo chcieli w życiu podróżować lub z
      innych, równie głupich powodów, stykają się z matmą, fizyką, chemią,
      astronomią, geologią no i karto. Z trudnością karto jest naturalnie różnie w
      zależności od wydziału, czasem to karto wyrzuca 1/3 ze studiów, czasem geologia
      lub astronomia, hehe.
      Z matmą też jest różnie w zależności od specjalizacji. Na społ-ekon statystykę
      trzeba znać, statystykę, znaczy "trochę" co innego niż obliczanie odchyleń. W
      sumie nic specjalnie trudnego, dla kogoś kto matmę lubi. Ja byłam na mat-fizie
      (nie było kiedyś profili innych niż matfiz, human i biol-chem) i matma na
      gegrze była dla mnie w miarę łatwa
          • Gość: ja Re: politolog na geografii IP: 217.197.74.* 07.03.06, 20:02
            Nie ma chemii na geografii lecz hydrografia i geologia dynamiczna z elementami
            chemii. Matematyka występuje z elementami statystyki. Nie polecam tych studiów,
            bo są zwykle prowadzone w oparciu o archaiczne programy nauczania i dają bardzo
            małe szanse na zatrudnienie. Odradzam!
            mgr geografii.....
            • r.richelieu Re: politolog na geografii 07.03.06, 20:14
              A chemia środowiska? A chemia w bloku pedagogicznym? Hydro i geologia swoją
              drogą.
              Też nie polecam tych studiów, bo dają bardzo pobieżne umiejętności w za wielu
              dziedzinach i pierwszy lepszy absolwent kartografii będzie chętniej widziany
              niż piątkowy geograf o takien specjalności. O tym już mówiłam
              ciut więcej niż mgr geografi.....
              ;)
              • Gość: zapytajnik Re: politolog na geografii IP: 80.51.118.* 08.03.06, 08:23
                cardinale richelieu, w takim razie co byś polecila dla mnie, widze ze siedzisz w
                temacie? :)przyznam ze mnie zniecheciliscie do gegry na studiach. sprawe znasz -
                politolog, ale marny z matmy. jednak moze i potrafilby sie jej nauczyc :) swita
                mi, zeby jednak polaczyc magisterska politologie z jakimis studiami
                inzynierskimi - okolopolitologicznymi, ze sie tak wyraze, ale nie do konca ;) bo
                jednak gegra z tymi wymienionymi przez was przedmiotami ma niewiele wspolnego z
                czysto teoretycznymi przedmiotami na polit ;) ale np. informatyka nie ma nic
                wspolnego. co zatem? :)
                • Gość: Richelieu* Re: politolog na geografii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 16:03
                  Wg mnie jeśli jest się kompletną nogą z matmy nie powinno si iść na żadne
                  studia politechniczne. Ale matmy naturalnei można się nauczyć od miernych
                  podstaw nawet jeśli nie planuje się wchodzić w wyższą matematykę i
                  programowanie.
                  Druga sprawa, pisałeś w tym wcześniejszym wątku o swoich zainteresowaniach.
                  Zainteresowania piękna rzecz, warto je rozwijać. Wszystko jedno Ci gdzie
                  będziesz pracował to idź jednak na gegrę. Gegra jest wspaniałym kierunkiem,
                  samym w sobie, i dla zainteresowanego tworzeniem map, ale średniego z matmy,
                  będzie lepsza niż geodezja i kartografia na polibudach. Sęk w przyszej pracy.
                  Studiujesz już kierunek ciekawy, ale niezbyt specjalistyczny, jeśli dołożysz do
                  tego gegrę będziesz miał 2 kierunki "niespecjalistyczne". Więc i tak będziesz
                  musiał zdobywać dodtkowe kwalifikacje np. ze znajomości funduszy un. jako
                  politolog lub każdej z dziedzin geografii.
                  Poszłabym na ekonomię, nie do AE, bo tam też matma Cię dopadnie, a do którejś z
                  mniej wymagających szkół. Geografia gospodarcza jest w programie ekonomiii tak
                  jak jest na politologii zresztą ;)
                  I na koniec. Czytałeś coś z geo gospodarczej? Koniecznie musisz mieć studia do
                  rozwijania zainteresowań?

                  Studia inżynierskie okołopolitologiczne. Nie sądzisz, że za dużo wymagasz? ;)
                  Skończ chemię i zostań premierem Buzkiem ;)

                  Ad wymienione przez nas przedmioty. Z chemii jest tylko kolos a nie egzamin.
                  Ale z punktu widzenia geografa ekonomicznego na gegrze jest masę gegry
                  fizycznej. G. ekonomiczna Polski, gospodarcza świata, polityczna, społeczna,
                  ludności, osadnictwa i wsio przedmiotów z egzaminem. A będziesz przecież musiał
                  całą fizyczną umieć. Z drugiej strony, Ty lubisz mapy (co nie znaczy, że
                  będziesz lubił karto, fotogr, topogr), więc takie lubienie mooże skończyć się
                  wspniałymi wynikami z akurat tej dziedziny. Lepiej uwielbiać jedno niż tak
                  sobie lubić wszystko po trochu.
                  • Gość: z. Re: politolog na geografii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 16:39
                    Geografia gospodarcza jest świetnym przedmiotem ,bardzo mi się podobała na
                    studiach ale też zachęcam najpierw do przeczytania jakiegos podręcznika.Na AE
                    jest niestety dużo matmy i sporo nudnyych przedmiotów,dopiero w okolicach
                    4r.można sie przyzwyczaić;).Na studiach politechnicznych /inżynierskich raczej
                    będziesz się męczyć,może ewntualnie coś na Akad.Rolniczej chociaż tam też nie
                    jest chyba za lekko;/.Niestety zawsze jest ten cholerny dylemat ,robić coś dla
                    pasji ( przy małej szansie sukcesu) czy jednak coś nudnego ale bardziej
                    opłacalnego....;(((

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka