Czuję się jak ciołek z 3-go świata

IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 21:32
Czuję się jak ciołek z 3-go świata. Ostatnio byłem na konferencji w Hiszpanii,
żeby nie było sami studenci. Tylko ja władałem angielskim i średnio
hiszpańskim. Reszta co najmniej 5 języków!!! Stoi sobie grupka 6 osób i w
zależności kto podchodzi płynnie przechodzi na :
angielski/francuski/hiszpański/niemiecki/włoski. Kurcze – 2 osoby znały nawet
polski (nie mające z Polską nic wspólnego)!!!!

Czy tylko ja jestem takim ciołkiem który zna tylko 2 języki obce????
    • Gość: z. Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 21:47
      E tam ;)przesada,w USA wcale tak duzo jezyków nie znaja , polski ktos tam znał?
      pewnie ma korzenie polskie,ja posluguję sie powiedzmy hmmm ang. i niem.,uczę
      sie hiszp. ,a w planach mam kiedys tam francuski ale nie mówię jakoś biegle w
      tych językach ,no może dobrze w angielskim.
      • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 21:54
        Mówię o Europie, USA to żaden wyznacznik dla mnie, zresztą nawet większość z USA
        zna hiszpański (chociażby by pogadać z pracująca u nich meksykanką)
        • Gość: z. Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 22:02
          Ale przecież nigdzie nie jest powiedziane,że nie podejmiesz nauki jeszcze
          jednego języka.Ja akurat uczyłam sie niemieckiego w szkole i potem na
          lektoratach ,hiszp. z fascynacji ,ktora zaczeła sie jeszcze w podstawówce ale
          wbrew pozorom nauka kilku jezyków wymaga nie tylko duzo czasu ale i
          samozaparcia.
          • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 22:14
            Kurcze, ale ja czuję się gorszy. Wszyscy mamy o 21-22 lata, wszyscy aspirujemy
            do bycia jednym z tych „dobrych” średnich studentów i nagle zonk. Bo okazuje się
            iż w Europie standardem jest więcej niż jeden język. Więcej niż dwa języki i to
            jest dla mnie trochę deprymujące.
            Poznałem dziewczynę z Francji która mówiła płynnie w 7 językach!!!
            • Gość: z. Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 22:44
              mozliwe ,że to jest deprymujące ale masz dwie opcje do wyboru:nauczyć sie
              jeszcze kilku innych języków lub dalej mieć kompleksy na tle Europy. .U nas
              edukacja w zakresie jęz.niestety szwankuje :lektoraty na uczelniach często są
              tragiczne ,wiekszość studentów je olewa ,czemu sie nawet nie dziwie ,bo jeżeli
              na koniec nie dostaję żadnego certyfikatu tylko ocene w indeksie...,kursy też
              są drogie ,chetnie poszlabym sobie np.na niem.ale zwyczajnie mnie nie
              stać;/Wychodze też z takiego zalożenia ,że lepiej znać naprawde dobrze 3
              jęz.niż 8 tak sobie .Ja dobiłam sie wcześniej ,weszłam kiedyś na forum dla
              poliglotów ( też na gazecie )ehh ,ktos tam znał 10 jęz.i myśle ,że raczej się
              nie przechwalał.Cóz ,trzeba sie wziąć do roboty;).Francuski i wloski bedą dla
              Ciebie już łatwiejsze skoro znasz hiszpański,więcej optymizmu!saludos;)
              • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 22:55
                Jakoś ciągle we mnie tkwi wiara iż polska edukacja jest jedną z najlepszych na
                świecie. I nagle okazuje się iż nie jest tak do końca, czuję się lekko oszukany,
                zawsze mi wmawiano o wysokim poziomie studiów, a tu nagle rzeczywistość mnie
                znokautowała. Jednak te wyjazdy na stypendia i konferencje dają poczucie
                miałkości i nieistotności bytu. Bo ja co???? Ani języków ani wiadomości, ani
                błyskotliwości. Inni „średni” jednak górują nade mną :(
                • Gość: z. Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 23:34
                  przestań sobie wmawiać takie rzeczy ,wiadomo,że zawsze znajda sie ludzie od
                  Ciebie błyskotliwsi ,inteligetniejsi tak samo jak zawsze znajdą sie ludzie od
                  których jesteś madrzejszy czy masz wieksze szczęście.Ja moge sobie pomarzyć o
                  zagranicznych konferencjach , a zwłaszcza w Hiszpanii,takie
                  życie ,najważniejsze to nie tracić wiary w siebie -brzmi banalnie ale
                  działa.Co maja powiedzieć ludzie chorzy ,ci ktorych nie stać studia lub
                  próbujący z trudem związać koniec z końcem ,takich jest mnóstwo wokół
                  nas.Polska edukacja to temat na inną dyskusję ,gdzieś zresztą czytałam,że
                  Polacy maja spory talent językowy,chyba nie jest aż tak źle?
            • Gość: Carnivore Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.04.06, 00:23
              > Bo okazuje się iż w Europie standardem jest więcej niż jeden język. Więcej niż
              > dwa języki i to jest dla mnie trochę deprymujące.

              Dobry standard (jesli mowimy o swiecie akademickim) to miec cos do powiedzenia i
              umiec to przekazac w jez. angielskim. Reszta to kosmetyka.

              > Poznałem dziewczynę z Francji która mówiła płynnie w 7 językach!!!

              A jak to zweryfikowales? ;-P

              Pzdr.
    • Gość: gusia Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 07.04.06, 21:48
      nie ja znam jeden i t to tak sobie , a drugi to sie kiedys uczylam ale nic nie
      umiem:) witam w swiecie ciołków , tu nie jest tak zle:)
    • Gość: Martynka Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.lama.pl 07.04.06, 23:06
      moim zdaniem przesadzasz, znajomość jezykow wsrod polskich studentow jest
      naprawde niezla w porownaniu ze studentami europejskimi. Wlosi, Hiszpanie czy
      Anglicy nie znają jezykow obcych. te osoby o ktorych ty piszesz to zapewne
      wyjatki, niebanalne jednostki. na pewno nie regula. nie lam sie wiec, tylko
      zadbaj o naprawde dobrą znajomosc tych jezykow ktorych sie uczysz.
      • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 23:27
        Ale ja nigdy nie czułem się "przeciętny", zawsze myślałem iż jestem w grupie
        najlepszych. Cóż osoby z wyższym wykształcenie to juz mniejszość, a osoby
        „dobre” to ........
        A tu nagle z grupy najlepszych na SGH spadłem do 3-go świata, to jednak ... boli.
        • Gość: Martynka Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.lama.pl 07.04.06, 23:31
          oh my god polskie kompleksy z Ciebie wychodzą. widać tak lubisz. chyba ze to
          jakas glupia prowokacja.
          przecietny polski student zna lepiej jezyki obce niz przecietny
          wloski/hiszpanski/angielski student.
          dobry polski student zna lepiej jezyki obce niz dobry
          wloski/hiszpanski/angielski student.
          • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 07.04.06, 23:39
            Tu tu się mylisz, też tak myślałem do wyjazdu. A na wyjeździe "zonk" nawet
            Rosjanin mówił bezbłędnym angielskim, do tego mówił po francusku i niemiecku,
            Przestańmy przeceniać naukę w Polsce. Może merytorycznie nadążamy ale językowo
            na pewno nie!!!!
            • Gość: Martynka Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.lama.pl 07.04.06, 23:44
              konferencja w Hiszpani nie jest reprezentatywna. tam mogli powysylac
              najlepszych z najlepszych. studiowalam w tych krajach o ktorych pisalam wyzej,
              wiem na jakim poziomie znają jezyki tamtejsi studenci, to byly moje codzienne
              doświadczenia.
              anyway, skoro bardzo chcesz czuc sie gorszy, to nie bede Ci na sile humoru
              poprawiac. dobranoc.
            • Gość: z. Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 23:55
              Zgadzam sie zMartynka,mnóstwo moich znajomych wyjeżdża za granicę na stypendia
              i mówią ,że studenci spokojnie porozumiewają się angielskim ale nie ma jakiejś
              rewelacji jeśli chodzi o inne,więc naprawdę nie ma co przesadzać.
              • kelle1986 Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata 08.04.06, 16:21
                a ja jestem ciekawa jak te dwie osoby mówiły po polsku:)
                • Gość: Ciołek z 3- świata Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 08.04.06, 22:58
                  Dla mnie wyznacznikiem nie jest „średni” student, tak samo jak nie jest nim
                  „zwykły” obywatel. Pamiętaj, iż w Polsce wielokrotnie jest więcej rolników niż
                  osób z wyższym wykształceniem, a to nie znaczy iż chciałbym nim zostać. Chodzi
                  mi raczej o to iż zawsze i wszędzie słyszę jacy to jesteśmy „świetni” a tu
                  nagle konfrontacja z rzeczywistością jest TRAGICZNA. Zawsze aspirowałem do
                  zdobycia naprawdę najlepszego wykształcenia, bycia w grupie tych „naj...”,
                  wysoka średnia, znajomość języków, projekty, stypendia .... i właśnie wtedy gdy
                  zacząłem jeździć i poznawać najlepszych studentów z Europy (przypominam
                  NAJLEPSZYCH) to okazało się trochę odstaję – przynajmniej językowo. I dlatego
                  poczułem się gorszy. Skąd oni mają taką znajomość innych języków??????

                  PS
                  Po polsku mówiła Francuska (bo chciała, poznać język który nie jest popularny, a
                  jest oficjalnym językiem UE) oraz Niemiec (nie ma korzeni polskich ale w Polsce
                  bywa – przyjeżdża do Szczecina na zakupy).
                  • Gość: Martynka Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.lama.pl 08.04.06, 23:09
                    Gość portalu: Ciołek z 3- świata napisał(a):
                    > Skąd oni mają taką znajomość innych języków??????

                    pewnie stąd, ze mają odpowiednią motywację i wiedzą po co to ma im sluzyc, a
                    nie po to, zeby byc "najlepszymi", i szpanowac jakim to sie najlepszym nie
                    jest... Z taką postawą to naprawdę nie dziwne ze spotkalo cie rozczarowanie.
                    • Gość: Ciołek :(((( Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 08.04.06, 23:35
                      Życie nauczyło mnie, że szansę mają Ci którzy albo są najlepsi albo „po
                      znajomości”. Wystarczy popatrzeć gdzie teraz pracują „średni” absolwenci
                      najlepszych uczelni, przypomniał mi się kawał sprzed kilku lat:
                      Co mówi bezrobotny absolwent SGH do pracującego absolwenta SGH??
                      - Colę i bigmaka poproszę

                      I to wcale nie jest śmieszne :(((((
                      • Gość: Martynka Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.lama.pl 08.04.06, 23:58
                        slonce, zastanow sie czego chcesz, co jest twoim konkretnym celem, bo
                        abstrakcyjna "najlepszosc" do niczego nie jest ci potrzebna. potem zastanow sie
                        jakie konkretne kroki mozesz podjąć zeby ten cel zrealizowac. uloz sobie plan.
                        konkretny, skuteczny, mierzalny.
                        wez sobie do serca te dobre rady to moze przestaniesz byc ciolkiem. no i idz
                        sie gdzies zabawic poki jeszcze sobota trwa :) co i ja ide czynic.
                        • Gość: Ciołek :(((( Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.kablowka.waw.pl 09.04.06, 00:55
                          Niedziela :((((
    • Gość: 3po3 Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: 212.109.149.* 08.04.06, 19:36
      Moim zdaniem lepiej jest znać mniej języków, ale żeby były one egzotyczne. Ja
      na przyklad znam tylko turecki (oprócz angielskiego oczywiscie:) Chyba lepiej
      zabrzmi jak powiem że znam turecki niż np że znam angielski niemiecki francuski
      i inne znane prawie wszystkim języki, no nie?? Lepiej mniej ale za to bardziej
      oryginalnie!!!!!
    • mary_an Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata 08.04.06, 20:05
      Ja tam bardzo lubie jezyki, duzo podrozuje i gadam w sumie w 5 (z polskim), ale
      naprawde wkladam w to sporo pracy. Tak naprawde to nie znam duzo studentow
      zagranicznych, ktorzy wladaliby dobrze wiecej niz trzema jezykami.
      Ja aspiruje do pracy w instytucjach UE, dlatego jezyki sa dla mnie takie wazne,
      ale to tez zalezy wlasnie od planow zyciowych. Bo jak studiujesz informatyke,
      medycyne, czy cos, gdzie znajomosc angielskiego calkowicie wystarcza, to po co
      marnowac cenny czas na rycie innych jezokow??
      • Gość: Realista Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 01:35
        A ja znam rosyjski i chiński nie znam angielskiego. Robie interesy na wschodzie
        i ten 3 swiat daje mi wiecej kasy niż te madrale w UE. Dodatkowo nie kończyłem
        SGHu ani Prawa ani Ekonomii tylko historie za to na UW. Nie jest zle i nie
        jezyk ale pomysl da ci sukces. Moja zona zna 4 jezyki ale i tak z nich nie
        kozysta poza ogldaniem TV. Teraz rozbie doktorat i nie potrzeba mi 17 jezykow
        do tego jak moj promotor (tzn on zna 11). A i nikt Ci nie broni uczyc sie
        dowolnej ilosci tylko co poza tym?
        • jersey.girl Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata 09.04.06, 04:18
          Ja lubie uczyc sie jezykow, ale po prostu sie zastanawiam, czy jest naprawde
          praca, ktora wymaga plynnej znajomosci 5 jezykow (dyplomacja/ONZ/w Brukseli przy
          UE??) - moze ktos sie orientuje. Mnie interesuje branza IT, w ktorej liczy sie
          jeden jezyk: angielski. Francuskiego ucze sie dla siebie, bo to lubie i nie chce
          zapomniec, czego sie nauczylam w liceum. Uczylam sie kiedys przez rok
          niemieckiego, niestety juz malo pamietam, poza tym, ze chcialabym to kontynuowac
          (studia mi niestety w tej chwili to uniemozliwiaja). Kolega stwierdzil, ze USA
          nie sa wyznacznikiem, ale tutaj rzeczywiscie ludzie skupiaja sie na tylko jedym
          jezyku obcym, z reguly jest to hiszpanski, a ostatnio popularny jest chinski.
          Ciekawe, czy kwalifikuje sie na ciolka, skoro angielskiego nie uznaje juz za
          jezyk obcy, wiec zostaje mi tylko ten jeden fransuki, i to tego dosyc marny
          poziom ;).
          • mary_an Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata 09.04.06, 11:00
            No wlasnie, wszystko zalezy od tego, co jest ci naprawde potrzebne. W moich
            studiach jezykowych znajomosc wielu jezykow jest duzym plusem, dodatkowo chec
            pracy w instytucjach UE (czyli zdawanie egzaminow w roznych jezykach Unii) jest
            dla mnie powodem do uczenia sie.
            Uzywam tych wszystkich jezykow na codzien, do komunikacji i na studiach, ale
            uwazam, ze jezeli komus mialobyto rzeczywiscie sluzyc tylko do ogladania TV czy
            zamowienia dania we francuskiej restauracji po francusku to jednak jest to
            troche marnowanie czasu, bo nauka jest jednak dosyc czasochlonna.
    • alex_koz Re: Czuję się jak ciołek z 3-go świata 09.04.06, 23:16
      jedna kwestia jest bardzo dobra znajomosc jezykow (ja uwazam ze jak sie zna 2
      jezyki obce bardzo dobrze to mozna byc z siebie dumnym), a inna bycie poliglota
      i znajomosc powyzej 5ciu jezykow. ja pamietam jedna z konferencji na ktorych
      bylam w Londynie gdzie okolo 50% osob mowilo biegle w kilku jezykach i jak
      bardzo "mala" sie czulam, ale prawda jest tez to ze poligloci to czesto osoby
      ktore mialy szczescie mieszkac w kilku krajach i urodzic sie z mieszanych
      rodzinach (moj ulubiony typ: dziewczyna, matka Ukrainka, ojciec Rosjanin, do 12
      roku zycia mieszkala w Grecji, potem w Anglii, pobyt na stypdendium w
      Niemczech: jezyki: rosyjski, ukrainski, grecki, francuski, niemiecki,
      angielski). ja poki co nie mam kompleksow - choc czasem jak mam gorszy dzien to
      mnie biora takie maksi kompleksy na tym punckie - bo sobie powtarzam ze jak
      bede musiala to sie naucze, jak najdzie mnie chec emigracji do Wloch to sie
      wloskiego naucze etc.
Pełna wersja