Czy rzuciliscie studia po 2 roku?

24.04.06, 01:11
Czy ktos z was rzucil studia po 4 semestrze? Ja nosze sie z taka decyzja, chce
totalnie zmienic kierunek studiow, zmienic uczelnie i zaczac od nowa. Czy wg
was warto? Czy moze dalej meczyc sie z warunkami, ewentualnymi dziekankami i
dobrnac do konca tych pierwszych? Mozna powiedziec, ze trace 2 lata, ktore juz
'zainwestowalem', ale czy warto sie tak poswiecac skoro przyszlosc nie jest
'bezpieczna'. Z semestru na semestr jest co raz trudniej, czuje ze co raz
glebiej popadam w to bagno, z ktorego moge sie juz nie wydostac (wpasc w cykl
dziekanek i warunkow).
Czy wg was to chwilowy dol, czy moze nie ma sensu dalej sie z tym bawic i
zaczac cos nowego... Dodam, ze studiuje na Politechnice, takze mysle, ze gdzie
indziej raczej bym sobie poradzil po takim treningu intelektualnym...

Czy zalujecie tego, ze rzuciliscie studia po drugim roku i zaczeliscie cos
nowego? Czy bylo warto? Nie prosze was zebyscie podjeli za mnie decyzje, chce
rozwazyc wszystki za i przeciw zeby nie popelnic bledu, pozdrawiam

PS
A moze wyskoczyc z takim szalonym pomyslem i zaczac dwa kierunki rownoczesnie?
Wiem, skoro nie radze sobie z jednym to jak niby mam poradzic sobie z dwoma,
ale nie chcialbym sie wpakowac znowu w jakies bagno i w razie czego dobrze
miec otwarta furtke na wypadek gdybym chcial wrocic na politechnike (zalozmy
ze wzialbym urlop dziekanski...).
    • m.h Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 24.04.06, 01:17
      Hej, ja też jestem na politechnice, też na 4 semestrze i też non stop myślę o rzuceniu tego w ciężką cholerę. Bo mnie to nie bawi, nie lubię, to nie to. Tylko że mam niezłe oceny i wybrałam tą drugą opcję - równolegle drugi kierunek. Mam nadzieję że się uda.. To może być lekki hardcore.. :/

      Nienawidze wszystkiego co wiaze sie ze wzmacniaczami mocy aktualnie.. niech ktoś powie ze to da się przezyc, przysfoić... proooszeee..
      • Gość: nocny Marek Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 01:36
        Bądźcie cicho bo zaraz jakiś humanista dojdzie do głosu i dowiecie się co to
        znaczą ciężkie studia np: socjologia i pedagogika o prawie nie wpominając.
        • kortazar1 Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 24.04.06, 01:49
          hahaha coz za zrzadzenie losu, widze, ze kolega rowniez z elektronika sie
          meczy:) Ja tez:) Powiedz, na jakiej polibudzie studiujesz i co to za kierunek
          sobie bierzesz?:)
          • kortazar1 Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 24.04.06, 01:52
            kortazar1 napisał:

            (..)kolega rowniez z elektronika sie
            > meczy(..)

            ups, przepraszam, zagalopowalem sie, kolezanka mialo byc:) A wzmacniecze mocy sa
            ok;) Ja mam problemy z elektronika cyfrowa, dla mnie to koszmar, a wszyscy
            mowia, ze to takie proste;)
      • Gość: YB Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.06, 01:45
        nie da sie tego przyswoic jesli sie tego nienawidzi mozna najwyzej przebrnac... ale duzym kosztem. Jak zaczniesz drugi kierunek to juz w ogoole zaczyna sie jazda. wiem cos o tym.
    • Gość: hania Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: 87.207.98.* 24.04.06, 19:18
      zrezygnowałam po 3 miesiącach - kierunek okazał się kompletnym niewypalem
      oceny mialam satysfakcjonujace(stypendium naukowe, glupia sprawa, mozna sie
      nabrac i dla paru groszy bezsensownie ciagnac denny kierunek), ale co z tego,
      jak nie widzialam w tych studiach najmniejszego sensu
      zmienilam na kompletnie inna uczelnie, inne miasto, inny kierunek
      teraz znowu jestem pierwszakiem i w 100% jestem zadowolona ze swojej decyzji :)

      pozdrawiam i zycze trafnego wyboru!

      • Gość: Dugo Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:04
        Moja sąsiadka zdała na 3.rok Ochrony Środowiska i dostała się na famrację (za 3.
        razem) i rzuciła w cholere ochrone beznadziejną i zaczęła farmację. Jest na
        4.roku i twierdzi że jak rzucała nie miała prawie żadnych wątpliwości i po tych
        4. latach nadal jest utwierdzona że dobrze zrobiła. Ja oczywiście popieram. Sam
        zrezygnowałem po semestrze i raczej nie załuje, bo nie wyobrażam sobie pracować
        w zawodzie którego nie lubie! Dlatego też zdaje na farmacje, wole pomęczyć się
        5,5 latek i mieć pewną i dobrze płatną robotę niż studiować fajnie i wesoło (w
        dodatku czegoś co mnie nie buja) i następne jako mgr pracować w sklepie
        mięsnym... Pozdro dla upartych!
      • Gość: YB Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.06, 01:47
        > zrezygnowałam po 3 miesiącach - kierunek okazał się kompletnym niewypalem
        wow to swietnie ze stwierdzilas to po 3 miesiacach a nie np 15 pazdziernika. badz 2.X . Gratuluje.
        • Gość: hania Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.chello.pl 25.04.06, 17:31
          zwyczajna pomyłka, miało być po 3 semestrach
          • Gość: YaBasta Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 00:37
            a to przepraszam
    • Gość: kredka Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:27
      ja może mam dziwną opinię, ale uważam, że jednak skończyć. koniec drugiego roku
      to już bardzo daleko, szkoda tego zaprzepaścić. Ale oczywiście nie rezygnować z
      wymarzonego kierunku.
      • kortazar1 Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 25.04.06, 00:04
        ja rowniez sklaniam sie bardziej do takiego rozwiazania i najprawdopodobniej tak
        zrobie:) dzieki wszystkim za odpowiedzi, pozdrawiam!
    • Gość: aaa Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 25.04.06, 00:03
      Moja skromna opinia: zdać na inny kierunek, ale na tym pierwszym dobrnac do
      inzyniera/licencjata (ewentualnie z jakas dziekanka, zeby sie rozkrecic na tym
      nowym kierunku)
      • kortazar1 Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 25.04.06, 00:04
        tak, dokladnie to mialem na mysli odpowiadajac sekunde przed twoim postem:)
    • veeron.a Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 25.04.06, 01:41
      napisze:mysle o tym bez przerwy. kryzys mialam w trakcie sesji zimowej (tej
      ostatniej) i to nie dlatego, ze bylo ciezko zdac, po prostu mialam dosc tego
      wszystkiego co nie pasowalo mi od poczatku, a o czym nie warto pisac. Obiecalam
      sobie, ze na na wiosne skladam papiery gdzie indziej i kropka.
      Tymczasem....nadeszla wiosna, a z nia nowe refleksje.Pomyslalam, ze szkoda mi
      tego czasu, ktory badz co badz poswiecilam temu na czym jestem (o czym takze nie
      warto pisac...), ze zalezy ode mnie ile stamtad wycisne, ze inteligentnych ludzi
      znam juz duzo, wiec nie musze miec 'naporu' na znajdywanie ich na swoim
      kierunku, ze skoro studiuje dziennie i jest na tyle latwo, ze moge pracowac i
      zarabiac na buty i ksiazki, to...zastanowie sie jeszcze. I zastanawiam sie, bo
      wiem ze mozna chciec wiecej, ale nie wiem czy warto ( w sensie, mozna wyladowac
      gorzej, a czas i wysilek zmarnowane). za to drugi kierunek, to dobry pomysl.
    • poziomeczka21 Ja rzuciłam studia po 2 roku... 25.04.06, 10:33
      Hej!
      Wiem co to znaczy ciężki kierunek, bo sama studiowałam fizykę. Nie było łatwo,
      ale jakoś sobie dawałam radę.Ale juz po pierwszym roku miałam dosyć i chciałam
      to wszystko rzucić i zacząć coś innego. Niestety nie zrobiłam tego i tak
      kolejny rok tkwiłam i zarazem męczyłam się z fizyką.Dzisiaj wiem, że źle
      zrobiłam, trzeba było rzucic studia po pierwszym roku i nie męczyc się.I tak
      zmarnowałam sobie dwa lata.Dzisiaj studiuje coś innego i jestem na 2 smestrze.

      Powiem szczerze, że teraz może troche tego żałuję, szczególnie wtedy gdy
      spotykam moich fizyków i zazdroszczę im troszkę,że w tym roku będą bronić
      tytułu a ja nie...Mogłam spróbować ciągnąć dwa kierunki.
      Z drugiej strony: teraz wreszcie studiuję to co chciałam i naprawdę sprawia mi
      to przyjemność ( w przeciwieństwie do fizyki).
      To jest bardzo trudna decyzja...ja zastanawiałam się rok i mam nadzieję,że
      długo się zastanowisz zanim cokolwiek zrobisz(tylko nie tak długo jak ja). Może
      warto spróbować ciągnąć dwa kierunki?
      I jeszcze jedno: może to tylko chwilowy kryzys, zniechęcenie? Bo jakoś mam
      wrażenie że złapałeś dołka.Studiuj dalej, a po sesji zadecydujesz, tylko nie
      poddawaj się bez walki i zdaj wszystkie egzaminy!Może warto skończyć te studia
      a potem zacząć coś innego?Powodzenia!
      • kortazar1 Re: Ja rzuciłam studia po 2 roku... 25.04.06, 23:37
        > I jeszcze jedno: może to tylko chwilowy kryzys, zniechęcenie?

        tez tak myslalem, ale przypomnialem sobie, ze to samo myslalem rok temu i w
        koncu 'stchorzylem' i odlozylem decyzje na pozniej. Niestety potem zalowalem.
        Dziekuje wszystkim za porady, bardzo mi pomogliscie. Zdecyduje sie jednak
        rozpoczac ten drugi kierunek a pierwszy jakos ciagnac i dotrzec do inz. Nie bede
        rezygnowal z marzen, zyje sie tylko raz i nie chce potem niczego zalowac:)
        pozdrawiam
    • Gość: boruc Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 13:26
      Hmmm, ja rzuciłem na pierwszym :) Myśle, że drugi rok to jeszcze spoko, ale mam
      kumpla który rzucił na czwartym i sobie chwali. Choć moim zdaniem mógł już
      dociągnąć do magistra a potem zaczać coś innego.
      • wise_girl Re: Czy rzuciliscie studia po 2 roku? 16.05.06, 00:51
        Rzuciłam po drugim roku,nie dlatego,że mnie nie kręciło to co studiowałam
        (prawo),ale trochę z innych powodów.Ale faktem jest,że się męczyłam trochę,jak
        to ktoś wyżej napisał ironicznie o prawie,bynajmniej nie z powodu nadmiaru
        materiału do opanowania,co da się zrobić,bardziej psychicznie.Żałuję
        wtedy,kiedy sobie uświadamiam,że ludzie z roku będą na czwartym,a ja na
        pierwszym roku,bo miałam rok przerwy teraz,żałuję kasy włożonej w te studia i
        zmarnowanej przez mnie,żałuję dlatego,że nie wykluczam,że nie pójdę znowu na
        prawo,ale gdzie indziej,bo nie było tak,że mnie to kompletnie nie
        interesowało,ale też nie było to moim marzeniem od liceum,żałuję straconego
        czasu,może nie do końca,bo znajomi i jakaś wiedza zawsze są,żałuję swojej
        głupoty,że nie próbowałam bardziej się starać,zaliczyć sesji,że nie
        walczyłam,tylko dałam za wygraną.Jeśli masz licencjata,to dociągnij do
        trzeciego roku,a potem ewentualnie nie rób magisterki-chyba że nawet nie masz
        pięcioletnich studiów,nie za bardzo się orientuję,jeśli chodzi o politechnikę.A
        tak będziesz miał 2 kierunki i satysfakcję,że się nie poddałeś.Trzeci rok zleci
        migiem,tylko będziesz musiał jakoś znaleźć czas na dwa kierunki i będzie
        dobrze:)
Pełna wersja